Gość: Osa
IP: *.plock.sdi.tpnet.pl
29.05.04, 09:00
Niemieckie Federalne Ministerstwo Finansów przyznało, że państwo to nigdy nie
zrezygnowało i nie zrezygnuje z indywidualnych roszczeń jego obywateli do
majątków pozostawionych na ziemiach Polski. Odpowiedzi takiej resort udzielił
jednemu z tzw. wypędzonych, który wystąpił z roszczeniem odszkodowawczym do
rządu w Berlinie z tytułu majątku pozostawionego w naszym kraju. Urzędnicy
zasugerowali mu wystąpienie przeciwko Polsce na drogę sądową.
Niemiecki tygodnik "Die Zeit" poinformował wczoraj o liście, jaki wystosowało
Federalne Ministerstwo Finansów do jednego z tzw. wypędzonych, który wystąpił
z roszczeniem odszkodowawczym do rządu niemieckiego z tytułu majątku
pozostawionego w Polsce. "Republika Federalna zrezygnowała wprawdzie z
roszczeń terytorialnych wobec Polski i uznała granice, jednak nie
zrezygnowała poprzez to z indywidualnych roszczeń Niemców" - czytamy w
odpowiedzi urzędników, którzy w końcu sugerują, by adresat wystąpił na drogę
sądową.
"Die Zeit" podaje wiele przykładów majątków pozostawionych przez byłych
niemieckich właścicieli, po które coraz częściej zaczynają upominać się ich
spadkobiercy. Coraz więcej Niemców pragnie odzyskać swoje dawne mienie w
postaci domów, ogrodów, pałaców, pól, łąk i pastwisk - pisze "Die Zeit".
Autor artykułu informuje, że wszystkie tego typu roszczenia trafiają do
Pruskiego Towarzystwa Powierniczego (Preussische Treuhand), które obiecuje
Niemcom pomoc prawną w odzyskiwaniu utraconego majątku. PTP zapewnia
wszystkie osoby - pisze niemiecki tygodnik - które zgłoszą się do niego po
poradę, iż ich sprawami zajmie się bardzo rzetelnie i solidnie. I jak
zapewnia między innymi prezes rady nadzorczej Towarzystwa Rudi Pawelka, wraz
z wejściem Polski do Unii Europejskiej istnieją bardzo duże szanse na
odzyskanie "skonfiskowanego w Polsce mienia należącego do pruskich prowincji
nad Odrą i Nysą". Towarzystwo obiecuje, iż pomoże pokryć wszelkie koszty
procesów przeciwko naszemu krajowi o zwrot poniemieckiego mienia.