Dodaj do ulubionych

a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechnie ?

IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.06.04, 14:13
Obserwuj wątek
    • Gość: tornister Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 20:54
      mysl dobra, ale to oszołom, bedzie klepał sam
      • Gość: streetracer Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.class146.petrotel.pl 02.06.04, 21:00
        Dzięki dyrygentowi jest chociaż ciekawie! pokaż jeden z drugim pop..ńcu
        założony własny wątek z sensowną wypowiedzią.
        • Gość: Jurek Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 22:42
          rozumiem ze watki o podwyzce, bacie na laski czy furce sa sensowne, ciekawe i
          pasjonujace..............dla ludzi na twoim poziomie
          • Gość: merro wyjedzie na kolonie i zniknie n/t IP: *.chello.pl 03.06.04, 23:00
            • dyrygent Re: wyjedzie na kolonie i zniknie n/t 03.06.04, 23:05
              buahahahahaha, chłopczyku z trawiastych wzgórz, zawsze byłeś, jesteś i będziesz
              duszą towarzystwa
            • Gość: Gruba ryba na madagaskar! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:05
              trzeba go wysłać na Madagaskar niech lub do Afryki i niech tam pracuje z
              tubylcami...
              • dyrygent Re: na madagaskar! 03.06.04, 23:20
                Gość portalu: Gruba ryba napisał(a):

                > trzeba go wysłać na Madagaskar niech lub do Afryki i niech tam pracuje z
                > tubylcami...

                'niech lub do Afryki i niech' --> jakiś bełkot,
                teraz poważnie: uspokój drgawki, pozapinaj się i napisz jeszcze raz
            • Gość: Kufel i sex ptaszek z batutą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:08
              Trzeba go ignorować...albo umieścić w ZOO!
              • Gość: Tu i teraz Re: ptaszek z batutą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:09
                Przednia myśl...
              • dyrygent Re: ptaszek z batutą 03.06.04, 23:15
                Gość portalu: Kufel i sex napisał(a):

                > Trzeba go ignorować...albo umieścić w ZOO!


                cześć wafel
                już wróciłeś do zdrowia po batach jakie ci spuściłem na forum?
          • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 03.06.04, 23:22
            Gość portalu: Jurek napisał(a):

            > rozumiem ze watki o podwyzce, bacie na laski czy furce sa sensowne, ciekawe i
            > pasjonujace..............dla ludzi na twoim poziomie


            oczywiście, żeby te wątki zrozumieć trzeba reprezentować sobą pewien poziom.
            tłumoki nic nie skumają
            • Gość: Kufel i sex Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:37
              spuszczać to możesz sobie spodnie...nie zmieniam zdania byłeś, jesteś i
              pozostaniesz prostym i t. człowiekiem. nikt i nic ciebie nie zmieni..


              piszom rzem moczo,
              muczo?, a mosze
              f nocy buczo...
              • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 03.06.04, 23:45
                Gość portalu: Kufel i sex napisał(a):

                > spuszczać to możesz sobie spodnie...nie zmieniam zdania byłeś, jesteś i
                > pozostaniesz prostym i t. człowiekiem. nikt i nic ciebie nie zmieni..

                Dostałeś baty trollu aż miło. Twoje zasrane zdania mnie nie interesują. ty
                nadal jesteś prostakiem -> w 90% wątków słowo "prosty" buahahaha
                nikt i nic mnie nie zmieni - to prawda. na kołtuństwo, tępaków i chamstwo
                jestem odporny

                > piszom rzem moczo,
                > muczo?, a mosze
                > f nocy buczo...

                miałeś zadane do domu ułożenie wiersza? popracuj jeszcze, bo jutro dostaniesz
                jedynke
                • Gość: Kufel i sex Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 00:06
                  chamstwo należ tępić siłą i godnością osobistą...asa portalu zwanego
                  dyrygenciuniem nic i nikt nie zmieni....chłop potęgą jest i basta! Stąd tyle
                  słomy...to widać, słychać i czuć....

                  piszem rzem moczo
          • Gość: balon Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.class145.petrotel.pl 04.06.04, 11:31
            hi hi hi
    • w_starym_kinie Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 04.06.04, 09:56
      Jurek, zobacz cos narobil :]
      napuszony dyrygent robi bajzel w twoim watku, choc tak bardzo nie lubi podobnego
      zachowania u siebie (hipokryta)
      a odpowiedz na twoje pytanie jest oczywista... tyle ze przez jakis czas malo
      realna; ot, forma macka zwanego jajem ewoluowala, mamy wiec trolla V-tej
      generacji, ciezkiego do wyplenienia :]
      zauwaz, ze co rozsadniejsi juz przestali sie z nim przepychac; ja popelnialem
      ten blad, bo myslalem, ze gosc sie zgrywa...
      tako tez przestalem sie udzielac, bo to nie ma sensu...
      trzeba przeczekac...
      • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 04.06.04, 10:04
        w_starym_kinie napisał:

        > Jurek, zobacz cos narobil :]

        w gacie? feee

        > napuszony dyrygent robi bajzel w twoim watku, choc tak bardzo nie lubi
        podobneg
        > o
        > zachowania u siebie (hipokryta)


        napuszony to Ty jesteś, baloniku
        zajrzyj do słownika pod hasło 'hipokryta' i czytaj, czytaj aż zakumasz

        > a odpowiedz na twoje pytanie jest oczywista... tyle ze przez jakis czas malo
        > realna; ot, forma macka zwanego jajem ewoluowala, mamy wiec trolla V-tej
        > generacji, ciezkiego do wyplenienia :]

        miło Maciusiu czytać, kim jesteś

        > zauwaz, ze co rozsadniejsi juz przestali sie z nim przepychac; ja popelnialem
        > ten blad, bo myslalem, ze gosc sie zgrywa...

        "co rozsądniejsi" buahahaha, półgłowki, które nie odróżniają loginu i celują w
        chamstwie

        > tako tez przestalem sie udzielac, bo to nie ma sensu...

        SŁUSZNIE :)))
      • Gość: Jurek Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 21:45
        > napuszony dyrygent robi bajzel w twoim watku, choc tak bardzo nie lubi
        > podobnego zachowania u siebie (hipokryta)

        nie jestem zaskoczony, bylbym gdyby bylo inaczej :)

        > a odpowiedz na twoje pytanie jest oczywista... tyle ze przez jakis czas malo
        > realna; ot, forma macka zwanego jajem ewoluowala, mamy wiec trolla V-tej
        > generacji, ciezkiego do wyplenienia :]

        :D

        > zauwaz, ze co rozsadniejsi juz przestali sie z nim przepychac; ja popelnialem
        > ten blad, bo myslalem, ze gosc sie zgrywa...

        fakt, poslalem mu, jak sobie zyczyl na @, propozycje miejsca spotkania
        oczywiscie brak odpowiedzi, co bylo do przewidzenia :)
        wielki cfaniak przed klawiatura wymiekl :D

        > tako tez przestalem sie udzielac, bo to nie ma sensu...
        > trzeba przeczekac...

        stara prawda, niekarmiony sam zdechnie
        • w_starym_kinie Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 04.06.04, 23:25
          Gość portalu: Jurek napisał(a):
          > fakt, poslalem mu, jak sobie zyczyl na @, propozycje miejsca spotkania
          > oczywiscie brak odpowiedzi, co bylo do przewidzenia :)
          > wielki cfaniak przed klawiatura wymiekl :D

          ha...

          nawiazujac, znam osobiscie jednego faceta, ktory umowil sie z usenetowym trollem
          w warszawskim empiku... byli swiadkowie (sekundanci?) - skonczylo sie na jednym
          lisciu i adwersarz skulil ogon :D
          ale tamten osobnik, mimo ze nieuzyty, mial klase, bo stawil sie przynajmniej na
          spotkanie...
          • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 04.06.04, 23:40
            w_starym_kinie napisał:


            > nawiazujac, znam osobiscie jednego faceta, ktory umowil sie z usenetowym
            trollem
            > w warszawskim empiku... byli swiadkowie (sekundanci?) - skonczylo sie na
            jednym
            > lisciu i adwersarz skulil ogon :D
            > ale tamten osobnik, mimo ze nieuzyty, mial klase, bo stawil sie przynajmniej
            na
            > spotkanie...

            Twoim opowieściom się nie dziwię --> łazisz po jakiś tanich spelunach czy tam
            jadłodajniach to różne cuda widzisz.
            • w_starym_kinie Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 05.06.04, 13:50
              dyrygent napisał:
              > Twoim opowieściom się nie dziwię --> łazisz po jakiś tanich spelunach czy tam
              > jadłodajniach to różne cuda widzisz.

              lepsza tania "spelunka", jak nazywasz Bar-Express, w której można smacznie i
              dużo zjeść, niż elegancki lokal, serwujący odgrzewane gówno (Hotel Angielski)

              ludzie rozsądni chodzą tam, gdzie tanio i dobrze, snoby szastają pieniędzmi, by
              się pokazać...
              • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 05.06.04, 15:45
                w_starym_kinie napisał:

                > lepsza tania "spelunka", jak nazywasz Bar-Express, w której można smacznie i
                > dużo zjeść, niż elegancki lokal, serwujący odgrzewane gówno (Hotel Angielski)
                > ludzie rozsądni chodzą tam, gdzie tanio i dobrze, snoby szastają pieniędzmi,
                by
                > się pokazać...

                Hotel Angielski to elegancki lokal? Nie wiedziałem.
                PS 'odgrzewane gówno' jak wyczułeś ---> smak?zapach?
                • w_starym_kinie Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 05.06.04, 16:55
                  dyrygent napisał:
                  > Hotel Angielski to elegancki lokal? Nie wiedziałem.

                  bez komentaża

                  > PS 'odgrzewane gówno' jak wyczułeś ---> smak?zapach?

                  pisałem już o tym, nie będę się powtarzał tchórzliwa cioto...
        • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 04.06.04, 23:35
          Gość portalu: Jurek napisał(a):

          > fakt, poslalem mu, jak sobie zyczyl na @, propozycje miejsca spotkania
          > oczywiscie brak odpowiedzi, co bylo do przewidzenia :)
          > wielki cfaniak przed klawiatura wymiekl :D

          Otóż Twojego maila odebrałem i byłem przed fontanną. Jeden z moich pracowników
          zrobił mi nawet zdjęcie na jej tle. Niestety, nie miałeś odwagi podejść, albo
          Cie nie było. Biorąc pod uwagę pojednawczą treść Twego listu nie dziwie się.
          Teraz zaś możesz mnie pocałować w dupe.
          • w_starym_kinie Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 05.06.04, 13:53
            dyrygent napisał:
            > Otóż Twojego maila odebrałem i byłem przed fontanną. Jeden z moich pracowników
            > zrobił mi nawet zdjęcie na jej tle.

            nie jesteś wiarygodny
            skąd wiadomo, jak wyglądasz?
            zamieść to zdjęcie, a wszystkim udowodnisz, kto łże a kto mówi prawdę...

            bo pisać każdy może, natomiast poważna, wykształcona persona umie udowadniać
            swoje racje...
            • dyrygent Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 05.06.04, 15:42
              w_starym_kinie napisał:

              > nie jesteś wiarygodny
              > skąd wiadomo, jak wyglądasz?
              > zamieść to zdjęcie, a wszystkim udowodnisz, kto łże a kto mówi prawdę...
              > bo pisać każdy może, natomiast poważna, wykształcona persona umie udowadniać
              > swoje racje...

              Ja mam udowadniać "wszystkim"??? hahahaha
              jeszcze zdjęcie, żeby każdy śmieć mnie opluwał--> już to robię
              • w_starym_kinie Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni 05.06.04, 17:01
                dyrygent napisał:
                > Ja mam udowadniać "wszystkim"??? hahahaha

                nie, nam udowodnij, Jurkowi i mnie, ze nazywamy cię tchórzliwą ciotą bez powodu...

                > jeszcze zdjęcie, żeby każdy śmieć mnie opluwał--> już to robię

                rozumiem, boisz sie o swe marne zycie, tchórzu trzęsący portkami...
                wynajmij sobie ochronę, maminsynku, chyba cię stać za te sześć tysiączków, co je
                ponoć zarabiasz? :D
          • Gość: Jurek Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.06.04, 14:50
            > Otóż Twojego maila odebrałem i byłem przed fontanną

            szkoda tylko ze nie zrozumiales jego tresci do konca
            "czy odpowiada ci ....... ?"
            czyli trzeba bylo potwierdzic chocby zwyklym tak lub nie
            czyzby milczenie oznaczalo zgode ?
            skoro tak

            >Niestety, nie miałeś odwagi podejść, albo Cie nie było

            a do kogo ze sie zapytam ?
            nikt z tam obecnych nie mial zadnego transparentu "dyrygent"

            >Biorąc pod uwagę pojednawczą treść Twego listu nie dziwie się

            wow, hmmmm, to ze zakonczylem list slowem "pozdrawiam" jest ta proba
            pojednania ?
            mialem zakonczyc tak jak ty w poscie na ktory odpowiadam ?

            > Teraz zaś możesz mnie pocałować w dupe

            znizajac sie do twego poziomu:
            chcialbys pedale ale poszukaj sobie innej lali do tych pieszczot

            podsumowujac jestes tchozliwa ciota i tak bedziesz nazywany
    • Gość: elf Re: a moze przestanmy karmic dyrygenta to zdechni IP: *.class144.petrotel.pl 13.06.04, 10:14
      ok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka