epoeta
12.02.13, 20:31
Do pana Mokrowieckiego powinno dotrzeć, że współczesny teatr polski przechodzi renesans. Tylko w Płocku nastał kryzys! I to z chwilą nastania obecnego dyrektora. Ale publiczność trzeba traktować poważnie, a nie wychodzić z założenia, że sztuki i tak nie zrozumie, dlatego nie trzeba jej wystawiać. Poza tym pewnie ponad 80% widowni to dzieci przychodzące z musu , a nie z potrzeby serca. Czysta komercja, nic więcej. Ambitnych, współczesnych sztuk nie wystawia się wogóle. Skandalem jest nękanie publiczności np Wydmuszką, która pewnie doczeka się dekady na deskach teatru. Przegięciem jest również skupianie się na monodramach, czy wystawianiu sztuk góra dla 3 aktorów. Zwłaszcza, że zespół jest naprawdę liczny.
O papu dla swoich aktorów też nie powinien pan dyrektor się martwić. W końcu w GW można wyczytać, że częściej są obecni w różnych biznesach poza teatrem, a teatr to dla nich tylko dodatkowe zajęcie.
Ciekawe czy dyrektor odpowiedziałby na pytanie, dlaczego zaprasza inne trupy teatralne, za które trzeba płacić kilka razy więcej niż w stolicy, a nie wykaże się odrobiną zdyscyplinowania, zbierze zespół i sam nie wystawi tej samej sztuki. Obawiam się, że odszukanie wszystkich aktorów i zmuszenie ich do zespołowej pracy graniczy dzisiaj z cudem!