Gość: RoughBoy
IP: 2.4.STABLE* / *.plock.sdi.tpnet.pl
21.04.02, 23:12
Po ostatnim spotkaniu TUNING KLUBU PŁOCK i wyścigach
organizowanych na uboczu z dala od uczęszczanych tras
nasunęła mi się pewna refleksja a raczej uwaga. Jeszcze
wspomne, że nasze spotkania regularnie są przerywane
przez Panów policjantów, którzy każa nam sie "wynosić w
przeciągu 5 minut". I teraz wydaje mi się, że chyba
POLICJA w Płocku woli, żeby "tabuny roszalałych
młodzieńców w swoich ryczących bolidach" szalały w
centum miasta w normalnym ruchu ulicznym. Takie odnoszę
wrażenie, ale nie jestem osamotniony w takim
przekonaniu, gdyż sądzi tak większość członków naszego
klubu. Od czasu kiedy zaczęliśmy organizować spotkania
liczba szalejących po mieście "młodzieńców" wyrażnie
spadła. Chłopaki wyszaleją sie ( wyjeżdzą cała kasę na
paliwo ) i wieczorkiem na Płockich ulicach jest cisza i
spokuj. Widocznie płockiej policji to przeszkadza i
brak uje wrażeń nocnych. <br>
Mam jeszcze jedno pytanie do panów policjantó i władz
miasta : Czy ktoś kiedyś pomyślał, żeby wyznaczyć jakiś
plac, miejsce gdzie można by się wyszaleć samochodem,
bez szkody dla "normalnych" użytkowników dróg ? Chyba
nie ! A czas o tym pomyśleć, bo fanó tuningu przybywa z
dnia na dzień ( ostatnio pojawia się ok 50 do 60 aut ).
Więc jeszcze raz apeluję do płockiej policji o rozsądek
a może i pomoc w organizowaniu bezpiecznych miejsc dla
szaleństw motoryzacyjnych. Przy okazji miasto mogłoby
trochę zarobić, a i na drogach będzie bezpieczniej.<br>
W imieniu Tuning Klubu Płock / RoughBoy