Gość: Maciek
IP: *.tnt5.montreal.qb.da.uu.net
08.06.02, 23:43
Coulthard rules !!!!!!!!!!!!!! Wlasnie wrocilem z toru wyscigowego gdzie dzis odbywa sie "free
practice" przed jutrzejszymi wyscigami Formula One. Grand Prix to doroczna impreza, w
ktorej biora udzial swiatowej klasy "professional race car drivers". W tym roku przyjechalo
ich 22; sa bracia Schumacher, Coulthard, Raikkonen, Montoya, kanadyjczyk Villeneuve,
Barrichello i inni. Wszyscy spodziewali sie, ze w eliminacjach do jutrzejszego finalu gora
bedzie ekipa Ferrari. Ale okazalo sie, ze najlepszy czas mial Coulthard ze stajni
McLaren-Mercedes; drugi czas mial jezdzacy dla Williams-BMW Montoya; a czworokrotny
mistrz jezdzacy dla Ferreri musial zadowolic sie 3-cim czasem; kanadyjczyk Villeneuve byl
niestety dopiero 9-ty. Jutro glowny "event " - 70 okrazen 4,36 kilometrowego toru lub
2 godziny jazdy (whatever comes first ). Juz dzis ryki motorow i dym palonych opon dawal
przedsmak tego co bedzie sie dzialo jutro, kiedy kierowcy beda juz naprawde walczyli o
oficjalna lokate. Na szczescie huk, ryk i dym nie przeszkadzaja nikomu, bo tor wyscigowy
jest usytuowany super, bo na sztucznej wyspie usypanej na rzece Sw. Wawrzynca. Montreal
jest zapakowany turystami, ktorzy zjechali sie na Grand Prix z calego swiata. Gdzies
czytalem, ze te 3 dni przyniosa miastu wplyw okolo 75 milionow dollarow. Hotele, ulice,
restauracje zapakowane. Na imprezy trwajace caly weekend ( 3 dni) sprzedano 340 tysiecy
biletow. W samym centrum miasta zamknieto dla ruchu kolowego na odcinkach ok 2 km
dwie ulice i ustawiono tam w odleglosci 30-40 m jeden od drugiego ( na jednej )
najnowsze jaguary w roznych kolorach i modelach, ( a na drugiej ) bolidy wyscigowe
roznych stajni. Szkoda ze Roughboy ze swoimi boydromowcami nie moga sie o to wszystko
otrzec; oj mieliby czym rozhustac troche swoja adrenalinke :))
NB. w kazdym razie podpatrzylem technike palenia opon; przyda sie jak znalazl na nasza
sierpniowa wycieczke rowerowa :)))