stainless_steel_rat
22.08.02, 11:00
Pod tym kontrowersyjnym :-) tytułem chciałem poruszyć
problem który mnie skłonił w ogóle do zabierania głosu.
Na początku czytało się forum może nie z wypiekami na
twarzy :-) ale z całą pewnością było bardzo
interesująco. Później miałem dłuższą przerwę w
czytraniu z przyczyn obiektywnych :-(
Po jakimś czasie powróciłem do czytania i co zastałem?
Grupkę znajomych (już nie tylko z netu) dyskutujących o
przysłowiowej "d... Maryni", z rzadka pojawiające się
wątki poruszające bardziej kontrowersyjne sprawy (ale i
tak wypowiedzi super politycznie poprawne), największa
aktywność to Skrzynka pocztowa. Ciekawe (wnoszące coś
nowego) posty o dziwo przede wszystkim w wykonaniu
"gości portalu".
I krótka diagnoza:
GW (choć podejrzewam, że w szczytnym celu) zintegrowała
społeczność forum, wszyscy się poznali, kubki
podostawali, i, jako osoby publiczne a nie anonimowe,
siedzą cicho jak mysz pod miotłą nie zabierając głosu
tam gdzie mogło by to mieć negatywny wydźwięk.
Trochę ruchu na szczęście obecnie wprowadziło dodawanie
komentarzy do artykułów.
Wniosek jest prosty: aby ciekawie działo się w
Internecie anonimowość jest jednak wskazana, choć
czasem prowadzi do wynaturzeń (no, ale siwych włosów
można się nabawić nie tylko czytając głupie posty :-)