Dodaj do ulubionych

Za co nie lubię Płocka

30.11.05, 14:46
Jako Płocczanin obiektywnie musze powiedzieć, że Płocka nie lubie:

1. Jest brzydki - brak parków, ścieżek rowerowych,klimatu
2. Nie ma w nim pracy. Jest bieda. Z drugiej strony razi przepych
nowobogackich paru kolesi z ferajny okołoorlenowej - model latynowski
3. Nie ma normalnej władzy - albo jest ultra kapitalistyczny ludowy bandytyzm
a'la SLD albo ultrakumuna prawicowa a'la moherowe PiS-dy
4. Cieżko z niego wyjechać lub się do niego dostać.
5. Beznadziejnie się po nim porusza
6. Jest drogo - benzyna, spożywka (Auchan nie ma konkurencji - w Warszawskich
Auchanach jest taniej niz w naszym)
7. Głęboka prowincja krajowa i zapadła dziura europejska... po mimo
partnerstwa z wieloma miastami nie ma tu zagranicznych inwestycji, bazy
hotelowej, atrakcji turystycznych
8. Nuda. Nic się dzieje.
9. Brak w nim tramwaju
Obserwuj wątek
    • Gość: milton Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 15:04
      mariuszg2 napisał:

      1. Jest brzydki - brak parków, ścieżek rowerowych,klimatu - zgadzam się;


      2. Nie ma w nim pracy. Jest bieda. Z drugiej strony razi przepych
      > nowobogackich paru kolesi z ferajny okołoorlenowej - model latynowski -
      zgadzam się;

      3.. Nie ma normalnej władzy - albo jest ultra kapitalistyczny ludowy bandytyzm
      > a'la SLD albo ultrakumuna prawicowa a'la moherowe PiS-dy - zgadzam się, poza
      tym dodam, żę płocka PO nie lepsza, połowa to byłe sld;


      4. Cieżko z niego wyjechać lub się do niego dostać - zgadzam się. dodam, że w
      centrum też nie jest lepiej;

      5. Beznadziejnie się po nim porusza - zgadzam się, nie wiem czy lepiej pieszo
      czy autem, napewno nie rowerem;


      6. Jest drogo - benzyna, spożywka (Auchan nie ma konkurencji - w Warszawskich
      > Auchanach jest taniej niz w naszym) - zgadzam się, poza tym nie można dostać
      niektórych rzeczy;

      7. Głęboka prowincja krajowa i zapadła dziura europejska... po mimo
      > partnerstwa z wieloma miastami nie ma tu zagranicznych inwestycji, bazy
      > hotelowej, atrakcji turystycznych - zgadzam się - ogólna konstatacja -
      turystyczne dno;

      8. Nuda. Nic się dzieje - zgadzam się, a jak już się coś dzieje, to wygląda jak
      sylwester tygo roku (Quenns czy coś takiego);

      9. Brak w nim tramwaju - tu bym polemizował, płoccy kierowcy nie potrafią
      jeździć po rondach, a co dopiero jakby były jeszcze tramwaję


      Konkluzja... nie za wesoło, dlatego ludzie się przeprowadzają do Warszawy, jak
      np. ja.











      • mariuszg2 Re: Za co nie lubię Płocka 30.11.05, 15:10
        Ja sie na wieś wyniosłem :>
      • Gość: mesalka Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 19:01
        Tylko nie mow milton, ze warszawa ma klimat...
        • Gość: do Mesalki Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 19:14
          Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Milton Miltonem - ale co napisał internauta
          Colorado - to sobie poczytaj. Warszawa ma klimat - bo podobno tam kaszanka
          lepsza na grilla a wina i tańsze a lepsze. A potem ludzie dziwią się że Warszawę
          tworzą bukiety którym imponuje tańsza kaszanka w dużej ilości hipermarketów ;-)
          • Gość: mesalka Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 20:01
            Fakt-wawa to jedna wiela kaszanka-kicha jednym slowem ale sa rozne smaki....
    • Gość: colorado ja też mam tego miasta dosyć IP: *.c157.petrotel.pl 30.11.05, 15:56
      Dodam jeszcze:
      - W weekendy w Płocku nie ma co robić. Należy koniecznie wyjeżdżać z miasta
      chciaż na te parę godzin;
      -poziom w szkołach, a szczególnie w gimnazjach jest poniżej poziomu. Np. w
      Małachowiance istnieje (!) "pracownia" fizyczna bez żadnego sprzętu (sic!);
      - mieszkają tu gbury rodzaju np. "gazeta to jest?", a sąsiedzi od 20 lat z
      jednego budynku się nie pozdrawiają;
      - zgadnąć kogoś ot tak z uprzejmości to konieczna jest odwaga i przygotowanie
      na odpór odbeknięcia zamiast życzliwej odpowiedzi;
      -jakość "spożywki" w sklepach ciężka do strawienia zaczynając od ziemniaków z
      rdzą, chleb, który jest nie smaczny tak jak pozostałe pieczywo po wędliny
      robione z byle czego, a kurczaki śmierdzą lizolem (fakt). Płock nie zna dobrych
      wędlin podrobowych, a po kaszankę na grilla trzeba jechać w teren;
      - nie ma restouracji gdzie można zjeść smaczny obiad by nie ograbiono cię
      doszczętnie;
      - w Auchanie zamiast wina można kupić kolorową wodę zaś whisky po każdym
      następnym zakupie ma inny smak;
      - w mieście rządzą blokersi i bandy małoletnich przestępców;
      - na ulicach wieczorem nie prawie pieszych. Miasto zdaje się być wymarłe.
      Podobnie jest w soboty i niedziele oraz święta;
      - brzydko i wstrętnie jest na bulwarze nad Wisłą. Bałagan i dziury. Można sie
      pokaleczyć. Teren jest zdewastowany aż do pomnika Broniewskiego co z
      przyległymi ruderami daje obraz slamsów. Idąc od klubu wioślarskiego do Morki
      można dostać zakażenia od bałaganu;
      -szczury, szczury i szczury wielkie jak koty na Tumskiej i przyległych ulicach.
      Dalej nie będę wyliczał bo jutro wyjeżdżam z Płocka na stałe.
      • Gość: podludź Czy w Płocku mieszkają podludzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:14
        > - W weekendy w Płocku nie ma co robić. Należy koniecznie wyjeżdżać z miasta
        > chciaż na te parę godzin;
        A w tygodniu? W weekendy pewnie trzeba wydać w Warszawie nadmiar pieniędzy
        zarobionych w typ przebrzydłym Płocku. Więc lepiej się do Warszawy wyprowadź.
        Osoba o tak wyrafinowanym guście nie może przecież uwsteczniać się na wsi tzn. w
        Płocku.
        > -poziom w szkołach, a szczególnie w gimnazjach jest poniżej poziomu. Np. w
        > Małachowiance istnieje (!) "pracownia" fizyczna bez żadnego sprzętu (sic!);
        Tu mieszkają podludzie więc dobre szkoły nie są im potrzebne. Trzeba więc
        wysyłać dzieci do gimnazjów i szkół Warszawskich. A najlepiej je tam urodzić -
        bo po co robić im krzywdę i kazać chodzić do płockich "szkół" ?
        > - mieszkają tu gbury rodzaju np. "gazeta to jest?", a sąsiedzi od 20 lat z
        > jednego budynku się nie pozdrawiają;
        Gbury i podludzie. Wszyscy bez wyjątku - no może prócz Twej osoby o
        wyrafinowanym guście.
        > - zgadnąć kogoś ot tak z uprzejmości to konieczna jest odwaga i przygotowanie
        > na odpór odbeknięcia zamiast życzliwej odpowiedzi;
        Podludzie tylka bekać umieją.
        > -jakość "spożywki" w sklepach ciężka do strawienia zaczynając od ziemniaków z
        > rdzą, chleb, który jest nie smaczny tak jak pozostałe pieczywo po wędliny
        > robione z byle czego, a kurczaki śmierdzą lizolem (fakt). Płock nie zna
        > dobrych wędlin podrobowych, a po kaszankę na grilla trzeba jechać w teren;
        Po co podludziom dobra spożywka? Na pewno kaszanka w warszawskim hipermarkecie
        to jest to. Pieczywo i kurczaki pewnie też? Fuj - chyba też zacznę jeździć do
        Warszawy po chleb ;-) Motyla noga.
        > - nie ma restouracji gdzie można zjeść smaczny obiad by nie ograbiono cię
        > doszczętnie;
        Jakieś hordy biednych podludzi żerują aż zwolnisz miejsce i rzucą się na resztki
        z pańskiego stołu?
        > - w Auchanie zamiast wina można kupić kolorową wodę zaś whisky po każdym
        > następnym zakupie ma inny smak;
        Podludziom można wszystko wcisnąć,zresztą oni wyrafinowanego gustu nie mają i co
        to wino i whisky nie wiedzą. Podobno takie wina i whisky tylko w płockim Auchan
        a w innych normalne.
        > - w mieście rządzą blokersi i bandy małoletnich przestępców;
        Prawie jak w Somalii?
        > - na ulicach wieczorem nie prawie pieszych. Miasto zdaje się być wymarłe.
        > Podobnie jest w soboty i niedziele oraz święta;
        No tak - jeśli Płock będzie Somalią - to będzie tu ciepło - a ludzie będą
        chętnie przebywać na ulicah.
        > - brzydko i wstrętnie jest na bulwarze nad Wisłą. Bałagan i dziury. Można sie
        > pokaleczyć. Teren jest zdewastowany aż do pomnika Broniewskiego co z
        > przyległymi ruderami daje obraz slamsów. Idąc od klubu wioślarskiego do Morki
        > można dostać zakażenia od bałaganu;
        Wiadomo - Somalia i kraina podludzi.
        > -szczury, szczury i szczury wielkie jak koty na Tumskiej i przyległych
        > ulicach.
        > Dalej nie będę wyliczał bo jutro wyjeżdżam z Płocka na stałe.
        W krainie nędzy są szcury. Mam nadzieję że w Twoim nowym miejscu znajdziesz
        dobrą kaszankę na grilla i chleb który nie śmierdzi lizolem.
    • Gość: mimo To tylko wypowiedzi marudzących płotczan... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:30
      > 8. Nuda. Nic się dzieje.
      To sztandarowe brednie marudzących płocczan. Latem mieliście kilka festiwali.
      Nie bierzecie udziału w różnych imprezach - bo lepiej obejrzeć serial w TV.
      Zresztą napiszcie co miałoby się dziać byście powiedzieli że coś się dzieje -
      tego nie wiecie a pie..cie za przeproszeniem.
    • Gość: hura! Dzięki władzy płockiej super blokującej wszystko! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:49
      1. Brak multipleksu,kręgielni,galerii handlowej - wiadomo - władze motają i
      mieszają i blokują - może myślą - albo będzie w super-Podkowie - albo nie będzie
      go wcale? Dobrej klasy obiekty na pewno pozwoliłyby się nie nudzić w czasie
      wolnym. Z tym to Płock już 5 lat się kompromituje.
      2. Brak KFC - też podobno blokują - nie pozwalają na ustalenie wyjadzdu na
      podrzędną drogę - może wymyślili że po co nam KFC - i jak wyżej albo Nowy Rynek
      albo wcale ? Tylko skazani na Mc ? Brak alternatywy ? Do głupiego KFC trzeba do
      Płońska jeździć. Ale to jest jakaś rozrywka niekiedy.
      3. Hortex,Przedwiośnie - blokują. Albo Podkowa albo nic ?
      4. Stacje paliw - blokują - Auchan,Jet,Statoil. Auchan już ponad 2 lata temu
      chciał stację paliw. Ceny paliw kosmiczne - dzięki komu?
      5. Drogi do mostu - jak jest każdy widzi.
      6. Wiele innych inwestycji grzęźnie w urzędowych procedurach,jak jest z
      inwestycjami każdy widzi - nawet nie mówię o rzeczach wielkich - bo prosić się o
      głupie KFC,stację czy multipleks z bajerami - to żenada.
      7. Hipermarkety po nieboszczyku ;-) Jak widać nie tylko - centrum
      rozrywkowo-handlowe,stacje,KFC,multipleksy chyba też :-(
      8. Róże na Placu Narutowicza od Obi - ni róż ni pomnika Krzywoustego.
      9. Niski stopień wykonania inwestycji - środki przechodzą na rok następny
      10. Żenująca gazetka z "sukcesami" tego roku

      To mnie najbardziej leży na sercu - źle się dzieje nawet dla tych co mają pracę
      i kasę - wtedy myślą o sprawach przyziemnych typu multipleksy,rozrywki,KFC itp.
      Ale dla tych co bez pracy - bezrobocie w Płocku większe o 2,5 % od średniej
      krajowej i 6 % od średniej mazowieckiej. 5000 miejsc pracy się kłania.
      • Gość: ob-lech Re: Dzięki władzy płockiej super blokującej wszys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 18:33
        Gość portalu: hura! napisał(a):

        >> 2. Brak KFC - też podobno blokują - nie pozwalają na ustalenie wyjadzdu na
        > podrzędną drogę - może wymyślili że po co nam KFC - i jak wyżej albo Nowy
        Rynek
        > albo wcale ? Tylko skazani na Mc ? Brak alternatywy ? Do głupiego KFC trzeba
        do
        > Płońska jeździć. Ale to jest jakaś rozrywka niekiedy.

        Zeby dostac sraczki, zgagi i niestrawnosci po skorach z "kurczaka" jezdzisz do
        Plonska? Co bardziej jest "zabawne"? Jazda czy zarcie w kfc>?
        • Gość: hura! Re: Dzięki władzy płockiej super blokującej wszys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 18:50
          Żarcie,jazda też. Można sobie muzyki (nie z radia tylko z playera)
          posłuchać,oczywiście jak nie ja kieruję - tylko piwko piję.
          A po żarciu KFC można dostać zgagi i sraczki.
          Ale jak to świadczy o mieście - że kiedyś na hamburgery trzeba było jeździć do
          Kutna (na szczęście teraz mamy 2 Maki ;-) , do hipermarketu do Warszawy a nawet
          do Włocławka (ja nie jeździłem-by nie było że to dla mnie taka atrakcja) , na
          kurczaczki trzeba do Płońska , do multikina do Włocławka niedługo może tam
          otworzą-obiekt stoi,ale zajęty przez komornika w wyniku sporu sądowego.
          Dlaczego w Płocku nie ma kurczaczków i dobrego kina.
          Przyznam że jest to żenujące - że jak KFC to Płońsk - jak kino to nie
          Płock,itp.itd.
    • Gość: plocko Zero multipleksu,zero galerii z food-court ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 19:09
      Nie jestem zmanierowanym płocczaninem - który twierdzi że nic w Płocku nie ma i
      żeby gdzieś coś kupić i gdzieś się rozerwać to trzeba do Warszawy czy gdzieś
      indziej. W weekend piję piwo w płockich pubach,jem w płockiej gastronomii.
      Kupuję w płockich sklepach. Może z raz kupiłem coś poza Płockiem i raz będąc
      przejazdem w obcym mieście byłem w tamtejszym (i to nie jedynym) multipleksie -
      na filmie o którym w Płocku (w jedynym kinie z jedną salą która się do czegoś
      nadaje)jeszcze nie był w planach. Ale kiedyś przychodzi pytanie : dlaczego w
      Płocku rzadko kiedy można iść do kina - bo mimo dwu sal w jedynym kinie tylko
      jedna sala do czegoś się nadaje,a na tej sali grają tylko filmy dla dzieci,a coś
      innego przeważnie jest z opóźnieniem ponadmiesięcznym i tylko na sali która do
      niczego się nie nadaje? Więc moim skromnym marzeniem jest by od czasu do czasu
      pójść do płockiej galerii do (dobrego-podkreślam) multipleksu,zjeść coś
      ciekawego w food-court ;-) No i kupić coś ciekawszego. Nie można zauważać braku
      pewnych obiektów w Płocku i mówić że jest dobrze. Ciekawe ilu płocczan pojechało
      lub pojedzie na Pottera do warszawskich multipleksów - bo w Płocku wiocha i nie
      wypada? Przy okazji żona coś kupi do ubrania - bo w Płocku drogo i z bazaru ?
      Bo dzieci chcą do KFC ? Potem dzieci przyzwyczają się że tu nic nie ma i trzeba
      do Warszawy. A multipleks i galeria niepotrzebna - bo można do Warszawy. Dziękuję.
    • Gość: bobo Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:12
      Wszystko będzie jak pracy przybędzie. Od 5 lat jeżdze do pracy do Wawy. Mnie
      wystarczy szybkie połączenie kolejowe rano i po południu z powrotem. Godzina w
      jedną, godzian w drugą. I jest OK. I zostaję w Płocku. Albo jakieś inwestycje,
      jakas fabryka. Co z PPT ? Tyle lat i nic nie ma. to jest ból.
      • Gość: zgoda Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.chello.pl 30.11.05, 23:23
        zgadzam sie. szybki pociąg do W-wy i Płock byłby eldorado takim jak np. Grodzisk
        Maz. gdzie firmy nie mieszczą się już w strefie ekonomicznej.Musieli
        zaprojektować nową :)
        • Gość: milton someday i'll back... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 23:34
          ale i tak kocham to miasto, bo tu się urodziłem i tu moje korzenie.
          Zawsze, jak tu przyjeżdżam czuję się jak w domu.



          Pozdrawiam wszystkich Płocczan, bez względu na opcję polityczną, orientację
          seksualną(chodzi mi o mesalkę), etc.
          • Gość: ropuch charakter miasta IP: *.c157.petrotel.pl 01.12.05, 08:35
            Czytam i czytam i myślę, że jednak coś w tym jest. Nie wszystek ból wymieniono
            ale myślę,że całość tego obrzydliwego "mazidła" jest prowincjonalizm. Taka
            powiatowa, parterowa, zaściankowa dziura. Teg wszystkie głosy mają jednak ważna
            intencję, która brzmi: wyprowadzić miasto z tego charakteru i zmienić go na
            inny, lepszy. Chodzi o to by być ze swojego miasta dumnym. Na to jednak
            potrzeba wiele, wiele lat i wysiłku
      • mariuszg2 Re: Za co nie lubię Płocka 01.12.05, 09:05

        Ile czasu potrzebujesz na dojazd do Wawy?
    • Gość: kaktus Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.c158.petrotel.pl 01.12.05, 09:38
      wszystko co zostało przez mariusza napisane raczej się zgadza . nie rozumiem
      jednak calej reszty , ktora aby dobrze się bawić (powinienem napisać to słowo w
      cudzysłowiu) potrzebuje niezdrowego żarcia z KFC , wrzaskliwych centrów
      rozrywki itp . Konsumpcja dóbr cywilizacyjnych to nie jest "zabawa" . I dlatego
      tak trudno jest dogodzić tym , którzy tak uważają . Ja bawię się w Płocku
      doskonale chyba dlatego , że umiem . Inni , skoro nie potrafią , nie powinni
      mówić o nudzie , a raczej poszukać sposobu na zagospodarowanie sobie czasu .Na
      ryby , na grzyby , w piłę pokopać , jak trzeba to potańczyć i zakropić sobie co
      nieco pod dobrą zagrychę , odrobinę odchamiania w teatrze albo pisanie
      anonimowych donosów na sąsiadów tak dla jaj . Grunt to dobre samopoczucie .
      CZUWAJ K.
      • Gość: mik Brak galerii z kinem i "fudkurtem" i undergr.park? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 13:28
        Hehe - takie zarzuty padły w jednym z postów. Byłem wczoraj przejazdem w W-wie i
        by coś przekąsić wstąpiliśmy do tzw. Arkadii. Dwu lub trzy poziomowy parking
        podziemny - wiadomo sobota wireczór - zatłoczony. Mnóstwo ludzi włóczy się i
        ogląda wystawy galerii różnorakich,jest tam jakieś CinemaCity - ale tego nie
        oglądałem. Jest "fudkurt" Mc,KFC i kilka innych żarłodajni lokalnych kupców. Ale
        strasznie drogo - w jednej z jadłodajni danie typu kebab-tortilla kosztuje 10
        pln ,plus piwko 0,5 l plastik lech 6,80 plus większa kanapka w KFC 7 pln. Czyli
        beztrosko by się najeść - lub najeść się traktując jako rozrywkę - 25 pln -
        piwko plus dwa fastfudy. Oczywiście "fudkurt" to jest jeden obok drugiego
        stoiska-żarłodajnie i zagłębie wspólnych dla nich stolików. Czyli bywanie w
        Arkadii to żadna zabawa - nawet jakbym był warszawiakiem,na mnie też taki sposób
        spędzania czasu w sobotni wieczór (latanie po Arkadiach) nie robi wrażenia ani
        nie grzeje. Ale nie twierdzę że w Płocku taki obiekt na mniejszą rzecz jasna
        skalę nie przyda się - jak ktoś chciałby w Płocku iść na film a potem wypić
        piwko w takim przybytku oraz zjeść coś - ma do tego prawo i ma prawo być
        niezadowolonym z braku takiej formy "rozrywki" w Płocku. Dyskusyjne pozostaje w
        jakiej lokalizacji - czy ma to być Nowy Rynek? W każdym razie w Płocku w
        okolicach Grodzkiej i Starego Rynku jest kilka miejsc gdzie można spędzić
        sobotni wieczór - wypić piwko ze znajomymi i zjeść dobrą pizzę czy inne dania.
        Tak więc narzekanie że nie ma co robić i gdzie iść w Płocku to gruba przesada.
        Jescze tylko zróbcie tu dobry obiekt kinowy!
    • mariuszg2 Re: Za co nie lubię Płocka 04.12.05, 12:52
      Narazie remis wśród sympatyków i antypatyków Płocka
      • Gość: aga z olsztyna Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 19:12
        o matko ale wiocha z tego płocka jak tu czytam na tym forum :(
        • Gość: krzys Re: Za co nie lubię Płocka IP: *.chello.pl 05.02.06, 19:17
          odezwala sie mieszkanka 170 tys metropolii buahahahahahahaha
        • Gość: płocczanin Prawdziwi "płocczanie" srają we własne gniazdo.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 20:47
          Prawdziwy "płocczanin" to płocczanin w drugim pokoleniu. Ojciec z jednej wsi ,
          matka z drugiej wsi - a teraz ichnie potomstwo by pokazać jakie światowe
          (kompleks pochodzenia chłopsko-robotniczego) - musi na cały świat rozgłaszać -
          jaka tu wiocha.
          Taki jest mój punkt widzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka