Gość: Mardok
IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
25.01.06, 23:16
Pewnego pięknego dnia... mroczna TP$A...
Chłam, Dzwonię do TP$a, odbiera sympatyczna Pani zgłaszam problem - nie z NEO
lecz z łączem DSL i słyszę, że szanowny "Burdel na kółkach" nie gwarantuje
łącza więc ja szybko do umowy i regulaminu. Szukam czytam namiętnie analizuje ...
Po 2 godzinach namiętnych przy kodeksie cywilnym do tego prawo
telekomunikacyjne na stercie regulaminy i umowy efekt w żadnym paragrafie nie
ma ujętego, że owy Majdan nie gwarantuje, lub że jest to maksymalny transfer
jest tylko ujęte „opcja 500„.
Kolejny telefon na infolinie... po 10 min ktoś raczył odebrać, zgłaszam
problem z transferem, a on poinformował mnie, że mają problemy na węzłach
"Proszę wybaczyć nie mój problem płace wymagam...". Kolejna śpiewka, że mogę
mieć 1KB i będzie w ramach umowy, bo oni nie gwarantują. Wści..ko zapytałem
gdzie w którym paragrafie w regulaminie lub umowie jest to ujęte? Szanowny Pan
Studencina nie umiał odpowiedzieć kierując mnie na email TP by tam zwrócić się
z pytaniem, więc "Skąd te mity o braku gwarancji ..” Pie..nie kotka za
pomocą młotka czyli „Sramy na klientów po podpisaniu umowy”. Jak kupujemy
chleb to ma mieć 0,6Kg, a nie 0,1Kg drobne różnice są dopuszczalne, ale kiedy
ma się łącza 512 lub 4Mb i ma się transfery RWĄCE się do 10KB to pozostaje się
jebnąć w parapet by wybić sobie kolejne durne nadzieje na lepsze jutro i nabić
rozumu by zerwać umowę z Burdelem który z roku na rok daje większej DUPY...