Dodaj do ulubionych

Fobia forumowa

16.10.03, 21:34
Ostatnio nie mogę bez strachu otworzyć drzwi do mieszkania,pokoju a nawet
prozaicznych drzwi lodówki.Boję się otwarcia puszki i słoika.
Spróbowałam zanalizować swoją fobię i wreszcie dotarłam do sedna problemu
który zbudował mój lęk,juz wiem czego się boję.
Boję się że tam też zobaczę posty i nick girlfriend.
Czy wy też tak macie?
Obserwuj wątek
        • r.richelieu Re: witaj satelito :) 16.10.03, 21:50
          malwinamalwina napisała:

          > sluchaj, mam pomysl (ja tam dobre serce dla kazdego mom) - girl sie mnie boi
          > wiec w te wszystkie miejsca strategiczne moje posty powklejaj i bedziesz
          > spokojna
          > :-)


          robisz za stracha na wróble Malwino?
          • malwinamalwina Re: witaj satelito :) 16.10.03, 21:52
            ja tylko przysluge chcialam a ty tu mnie do stracha na wroble , oj nieladnie,
            nieladnie


            > malwinamalwina napisała:
            >
            > > sluchaj, mam pomysl (ja tam dobre serce dla kazdego mom) - girl sie mnie b
            > oi
            > > wiec w te wszystkie miejsca strategiczne moje posty powklejaj i bedziesz
            > > spokojna
            > > :-)
            >
            >
            > robisz za stracha na wróble Malwino?
      • moc_ca Re: witaj satelito :) 16.10.03, 21:56
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > Miło mi ze i ty mokka się mnie boisz, bo i masz powody :)
        > Nie tylko nie proponuje Ci kuracji, ale wręcz gwarantuje pogorszenie stanu
        > zdrowia. Tylko mnie zaczepiaj mój ty księżycu drugi, już ja cię oświecę :)

        Nie ciebie głupia babo się boję lecz twojej kretyńskiej paplaniny o wszystkim a
        zarazem o niczym.I nie strasz mnie bo ani ja ani nikt inny tu się ciebie nie
        może i nie chce bać.Zbyt mały masz rozumek żeby mógł mi zagrozić.
        I spadaj z mojego wątku 'kobyło z pretensją do bycia pegazem'(a propos,świetnie
        cię tu ochrzczono :).Już mi stąd!
    • moc_ca Re: Fobia forumowa 16.10.03, 23:02
      I co,nie ma nikogo kto ująłby się za tą forumową klaczą która sądzi że umie
      latać?Nikogo kto mnie zjedzie równo bo tęskni za jej zaczepkami,wątpliwymi
      popisami elokwencji,obraźliwymi epitetami?
      Nie ma skrzydeł,nie ma blasku,nie ma klakierów słuchających z rozdziawionymi
      gębami.Nie ma sceny.Nawet kurtyna nie spada bo jej nigdy nie było.
      • moc_ca Re: żuczki nie wszyscy na raz... 16.10.03, 23:28
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > absolutnie nie mam nic przeciwko metodzie troje na jedną (juz to ćwiczyliśmy
        > przecież, ino zamiast chamowatej mokki był kulturalny tak) tylko nie jestem w
        > stanie zdążyć...
        > także musicie być cierpliwi żuczki :)
        --------------------------------------------------------------------------------

        Boli.Boli.Bardzo ją boli. :) :) :)
        > żuczki
        > żuczki
        > żuczki
        > żuczki
      • procesor Re: żuczki nie wszyscy na raz... 16.10.03, 23:29
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):
        > absolutnie nie mam nic przeciwko metodzie troje na jedną (juz to ćwiczyliśmy
        > przecież, ino zamiast chamowatej mokki był kulturalny tak)

        Hmm, ale jak ty z Alfika we dwie na mnie wsiadłyście- to było cacy?? :)

        A Taka chyba nie najlepiej traktowałaś - nie powołuj sie na niego.. on był
        kultutralny a ty go nudziarzem bodajże i innymi równie miłymi określeniami
        obdarowałaś..
          • procesor nie chce mi się czasu tracić 16.10.03, 23:49
            Na sprawdzanie kogo jak nazwałaś. :)
            To i tak nie ma znaczenia.

            Dobranoc. I nie bój się logowac - nawet jak ulegniesz checi plotek za plecami -
            i nie bedzie to gorsze niz publiczne obrażanie. :))
            Logowanie nie takie trudne, na pewno ci się uda. :)
            Mała rzecz a cieszy.
            Pomyśl jak dobrze by ci się korespondowało z wieloma osobami z tego forum, czyz
            nie warto? :))
            • Gość: girlfriend Re: nie chce mi się czasu tracić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 00:12
              > Na sprawdzanie kogo jak nazwałaś. :)
              > To i tak nie ma znaczenia.

              wcale mnie to nie dziwi procesorko, "paragraf zawsze się znajdzie" prawda?

              > jak ulegniesz checi plotek za plecami -
              > i nie bedzie to gorsze niz publiczne obrażanie. :))

              mamy totalnie odmienne zdanie co do plotek, jak widzę
              ale, ale...wam jakoś zalogowanie nie przeszkadza w inwektywach?
              więc jak?

              > Mała rzecz a cieszy.

              ale nie mnie :)
              a sprawianie frajdy tej czy tamtej, mocce, tobie lub kwietu - wybacz - nie jest
              moim celem :)))

              > Pomyśl jak dobrze by ci się korespondowało z wieloma osobami z tego forum,
              czyz
              >
              > nie warto? :))

              ależ mnie się doskonale postuje!

              > Logowanie nie takie trudne, na pewno ci się uda. :)

              umknęło twoim rozbieganym oczom, że mam tu skrzynkę?
              buu...myślałam ze mnie uważnie czytasz :(
    • kwieto hehe 16.10.03, 23:25
      Dobrze, hihi, moi drodzy, ale nie zamieniajmy prosby do Girlfriend o logowanie sie, w pyskowanie
      na forum.
      Usmialem sie czytajac ten watek (i pare innych zreszta), ale zachowujmy sie.
      Byle jak, ale sie zachowujmy :")
      • Gość: girlfriend Re: Fobia forumowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 01:05
        Mahonek, ja się czepiam mokki?
        Mokka wyszczeliła się jak z procy - nie znam jej w zasadzie.
        wyszczeliła, bo nic innego bidulka nie umi :)
        miesiąc temu zachowała się po chamsku, kiedy pisaliśmy o umieraniu, oddałam -
        hodowała przez miesiąc złość - dziś eksplodowała, jak mój zjechany ekspres do
        kawy ;) wot wsjo.

        widzisz, ja nie miewam oczekiwań w stosunku do forumowiczów - dla mnie nawet
        ten kanadyjski nieszczęśnik jest o.k.
        inni mają? cóż...ich problem :) oraz ich realnego otoczenia :)))))
        • moc_ca Re: Fobia forumowa 17.10.03, 09:16
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > Mahonek, ja się czepiam mokki?
          > Mokka wyszczeliła się jak z procy - nie znam jej w zasadzie.
          > wyszczeliła, bo nic innego bidulka nie umi :)
          > miesiąc temu zachowała się po chamsku, kiedy pisaliśmy o umieraniu, oddałam -
          > hodowała przez miesiąc złość - dziś eksplodowała, jak mój zjechany ekspres do
          > kawy ;) wot wsjo.
          >
          > widzisz, ja nie miewam oczekiwań w stosunku do forumowiczów - dla mnie nawet
          > ten kanadyjski nieszczęśnik jest o.k.
          > inni mają? cóż...ich problem :) oraz ich realnego otoczenia :)))))

          Prawidłowo dedukujesz chamie.Z chamem trzeba rozmawiać po chamsku,jego językiem.
          Kiedyś ktoś kulturalny o nicku >tak< spróbował mówić do ciebie w swoim
          kulturalnym języku i nie został zrozumiany.Zniknął z forum.

          ps
          znowu epitecik? > kanadyjski nieszczęśnik :)
          prostactwo,infantylizm? > wyszczeliła, > nic innego bidulka nie umi
          idiotyczne metafory? > zjechany ekspres do kawy
          kretyńskie puenty w dziwnych pisowniach? > wot wsjo
          przymilne zdrobnienia? > mahonek

          Śmieszna jesteś coraz bardziej. :)
      • malwinamalwina Re: Fobia forumowa 17.10.03, 01:06
        jako wkurzony powinienes dostac podwojna porcje piwa
        odstapie ci nawet moje frytki
        ja jako odkurzona moge isc spac

        > hm , a jeszcze tak niedawno myslalem ze jestem jedyny ktoremu przeszkadza
        > girl , a tu prosze :) jestem ciekaw tylko czemu ona czerpie tyle
        przyjemnosci z
        >
        > czepiania sie innych i z wkurzania ich ? czyzby tylko po to zeby ja ktos
        > zauwazyl
      • kwieto Re: Tak na powaznie... 17.10.03, 07:48
        Tyle ze czasem owo "mowienie ich jezykiem" nie sprawia zadnej przyjemnosci.
        A jesli na owa mowe natykasz sie niemal non stop, staje sie to coraz bardziej meczace.
        Kiedy zajdzie potrzeba - dogadac sie zawsze mozna. Kiedy koniecznosc - przebywac dlugo.
        Ale po diabla sie meczyc dobrowolnie?
        • mary_ann Re: Tak na powaznie... 17.10.03, 11:50
          kwieto napisał:

          > Tyle ze czasem owo "mowienie ich jezykiem" nie sprawia zadnej przyjemnosci.
          > A jesli na owa mowe natykasz sie niemal non stop, staje sie to coraz
          bardziej m
          > eczace.
          > Kiedy zajdzie potrzeba - dogadac sie zawsze mozna. Kiedy koniecznosc -
          przebywa
          > c dlugo.
          > Ale po diabla sie meczyc dobrowolnie?


          Otóż to.
      • m.malone PROPOZYCJA...DO ODRZUCENIA 17.10.03, 10:08
        Proponuję, żeby Ci którym nie podoba sie Gilfriend lub w ogóle to Forum
        pozakładali sobie prywatne fora - taki sam wysiłek jak logowanie. Wtedy będą
        mogli wpuszczać albo nie wpuszczać kogo tylko będą chcieli:)
        MM

        PS. POLICJANCI I KUCHTY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!
        • procesor malone 17.10.03, 10:18
          m.malone napisał:
          > Proponuję, żeby Ci którym nie podoba sie Gilfriend lub w ogóle to Forum
          > pozakładali sobie prywatne fora - taki sam wysiłek jak logowanie. Wtedy będą
          > mogli wpuszczać albo nie wpuszczać kogo tylko będą chcieli:)
          > PS. POLICJANCI I KUCHTY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!

          Wyglądałes mi na normalnego - choć akurat jestes wielbicielem girl.

          To co robisz - to wyrzucanie z forum - czyli to co WY
          zarzucaliscie "policjantom".

          To nie jest prywatne forum girlfriend - ani moje.
          Ja jej nie wyrzucam - grzecznie prosze, zmęczona sytuacja i w dodatku w tym
          zmęczeniu nieodosobniona - żeby sie logowała. Bedzie spokojniej i milej na
          forum.

          A to co napisałes jest - wybacz - poniżej twoejgo poziomu.

          Nie będę tu kontynuować tego tematu. Jest to męczące dla mnie - i dla tych
          którzy czytaja to forum na pewno tez.
          Niezaleznie od tego kogo darza sympatia.
          • tea_time A jesli TO ONA MA RACJE? 17.10.03, 10:34
            Z zazenowaniem przeczytalam ten watek, rozmyslalam o nim poza netem,
            zastanawiajac sie, dlaczego tak trudno Tobie, Girlfriend, postawic sie w
            sytuacji osob, ktore zwracaja Ci uwage, mniej lub bardziej grzecznie, bys nie
            traktowala Forum jako odpowiednika czatu. Mowie tylko i wylacznie o formie,
            ktora rozprasza czesto rozmowe, nie oceniam tresci. Dzis, tuz po przyjsciu do
            pracy, odszukalam watek A jesli TO ONA MA RACJE?,by zobaczyc, co wowczas
            napisalas na ten temat. Nie zostawilas w nim ani slowa...

            Mysle, ze pomysl Procesorki, bys logowala sie zgodnie z netykieta jest bardzo
            sluszny i nic nie stracisz do niego sie stosujac,zacietrzewienie i upor w tej
            sprawie jest zlym doradca i tak naprawde szkoda zycia na takie drobiazgi. Skoro
            mozna cos dla drugiego czlowieka zrobic, to dlaczego tego nie uczynic?:)
            Pozdrawiam
            Tea
            • Gość: girlfriend droga tea time :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 13:40
              nie pierwszy to raz mnie na tym forum pouczasz :)

              pierwszy - jakiś czas temu, chciałaś mnie nauczać, co powinnam a czego nie
              powinnam pisać o moim własnym przyjacielu. pamiętasz?

              zastanawia mnie taka rzecz - czy to ja sama ze sobą "czatuję"? dlaczego nie
              poprosisz o to moich niezalogownych partnerów w "czatowaniu"? :)

              nie sadzę, zeby należało robić cokolwiek dla ludzi, ktorych mam za pustych,
              wypisujących truizmy, pozbawionych poczucia humoru a przede wszystkim
              wrażliwości.
              dlatego też z przykrością (udawaną :) potanawiam odrzucić Twoja prośbę.

              pozdrawiam :)

              • tea_time Re: droga tea time :) 17.10.03, 14:05
                Girlfriend, nie uzurpuje sobie prawa do nauczania kogokolwiek, wyrazam
                wylacznie swoje zdanie, czasem cos proponuje, a wszystko ze swiadomoscia, ze
                to, co kto zrobi i jak sie zachowa zalezy tylko od niego.
                Nie zwyklam w takich okolicznosciach tracic czas i energie na walke, jesli cos
                mi nie pasuje i mimo staran nie udaje sie zmienic, a raczej przywrocic
                poprzedni stan rzeczy ( mowie w tym momencie o Forum, kazdym) - zwyczajnie
                odchodze, miejsca na tym swiecie jest wystarczajaco duzo dla kazdego:) W ten
                sposob opuscilam poprzednie Forum, naturalnie mi zal i tesknie wspominam czas
                przepieknych, tworczych rozmow, ale panta rei, znalazlam/odkrylam to miejsce.
                Bardzo je lubie, lubie ludzi, ktorzy tu pisza, chetnie poznaje ich racje i
                punkty widzenia. Troche sie dziwie - uwaga, moje zdanie, nie pouczenie!:), ze
                chce Ci sie tracic czas na rozmowy z ludzmi, ktorych cenisz tak nisko. Tea