Dodaj do ulubionych

Jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadzorowała banki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 15:15
Kiedy dzisiaj rząd upomniał się o dotrzymywanie zawartych umów i
przestrzeganie polskich regulacji prawnych, podniósł się szum na skalę
europejską. Atmosferę podgrzewają liberalne media, które ślepo trzymają
stronę inwestorów zachodnich, i eksperci na wikcie koncernów
międzynarodowych.
Przyglądając się dotychczasowym posunięciom naszych decydentów dotyczących
polskiego sektora bankowego, trudno wyzbyć się wrażenia, że bardziej na sercu
leżały im interesy zachodnich inwestorów niż polskiej gospodarki. W
niektórych przypadkach nonszalancja kierownictwa Komisji Nadzoru Bankowego
(KNB), Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego i prezesa NBP, stojącego z
urzędu na czele KNB była porażająca. Jakby ze wszystkich sił starali się
zaszkodzić rodzimym placówkom, a co za tym idzie, utrudnić harmonijne
funkcjonowanie gospodarki rynkowej.
- Instytucje te tolerują patologie występujące w polskim systemie bankowym i
tym samym działają na szkodę interesu państwa polskiego - ocenia Janusz
Szewczak, analityk rynku finansowego.
To mocne słowa, ale niestety mają one swe uzasadnienie w rzeczywistości.
Szewczak na zlecenie Komisji Krajowej NSZZ Solidarność przygotował
kilkudziesięciostronicowy raport nt. sytuacji w polskim systemie bankowym.
Rola KNB w ubiegłych latach była cokolwiek dwuznaczna. W połowie 2002 r.
Komisja wyraziła zgodę na zakup przez Pekao SA (w którym większość akcji ma
UniCredito Italiano SpA) 19 proc. akcji Wschodniego Banku Cukrownictwa SA
(WBC) w Lublinie. Nadzór bankowy wspierał tę transakcję, choć doskonale
wiedział, że umowa prywatyzacyjna zabrania włoskiemu inwestorowi angażowania
się w działalność konkurencyjną na terenie Polski. Pekao udziały w WBC zbył
dopiero w grudniu 2005 r., co oznacza, że przez ponad dwa lata KNB nie
reagowała na złamanie umowy prywatyzacyjnej zawartej ze Skarbem Państwa, mimo
iż jest to jej podstawowy obowiązek. Na czele KNB stała wówczas prezes NBP
Hanna Gronkiewicz-Waltz, a Generalnym Inspektorem Nadzoru Bankowego był
Wojciech Kwaśniak, pełniący tę funkcję do dziś.
W rękach zachodnich jest dziś 85 proc. polskiego sektora bankowego. Proces
wyprzedaży zaczął się w połowie lat 90. Budżet zarobił na tym ok. 25 mld
złotych. Dzisiaj tyle wart jest jeden tylko bank BPH SA.
- Choćby ten jeden przykład pokazuje skalę rozboju i afery prywatyzacyjnej w
tym sektorze - uważa Janusz Szewczak.


Obserwuj wątek
    • Gość: z Trzepowa Re: Jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadzorowała banki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 15:42
      nic nowego
    • Gość: ale Re: Jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadzorowała banki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 16:01
      a niech to, i co, siedzi ?
      • Gość: juz Re: Jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadzorowała banki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:54
        tyle tych afer w wykonaniu aferałow ze to sie juz myli
    • Gość: o. Re: Jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadzorowała banki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:07
      i co nie siedzi jeszcze ?
    • Gość: szerokieoczy Mówią, że tu jest prawda. IP: *.c153.petrotel.pl 01.03.06, 11:37
      Odpowiedż znajdziesz tutaj: www.polonica.net/
    • Gość: inteligent wku..łem się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:23
      Po raz kolejny apeluję do ćwoków, którzy kopiują teksty z internetowych wydań
      gazet bądź stron WWW, by zamieszczali źródło i autora tekstu. Bo po pierwsze,
      podpisywanie się pod cudzym tekstem to plagiat, a po drugie chcę wiedzieć gdzie
      taki shit wydrukowano czy zamieszczono.

      Tymczasem. Inteligent.
    • Gość: xyz Re: Jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadzorowała banki IP: *.class146.petrotel.pl 02.03.06, 09:48
      ciekawe ale czy prawdziwe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka