Gość: Itaka
IP: *.plock.sdi.tpnet.pl
22.11.02, 01:54
Dzięki Bogu, o stresie obrony pracy licencjackiej juz dawno zapomniałam, a
dyplomu ciągle niet.
Za to bliźni z mojego roku uszczęśliwił mnieinformacją, że mam się nie
ucieszyć, gdy dostanę zawiadomienie, że dyplom jest do odbioru... w
Warszawie.
1) Czy to prawda ?
2) Jeśli tak, to czy nikt tam w tej Warszawie nie skojarzył dwóch prostych
faktów, że studia zaoczne są dla ludzi pracąjących (miedzy innymi) a podróż
do Warszawy i z powrotem plus wewnątrz niej to akurat tyle czasu, ile dzień
roboczy zajmuje ?
3) Jeśli nadal tak, to czy prawdą jest, że nie ma innej możliwosci odebrania
swojego dyplomu i albo pojadę do Warszawy, albo nie dostanę tego dokumentu w
żaden sposób ?
I jeśli wszystko powyzsze się zgadza, to się cholernie cieszę, że
zrezygnowałam z magisterskich studiów w KNEiS !