Gość: Bo ja wiem?...
IP: *.c158.petrotel.pl
24.04.06, 12:59
Tak... To nieco dziwne pisanie. Na podstawie wybranych (jaka systematyka?)
materiałow archiwalnych byc może w porządku chronologicznym spis dokumentów
bez opracowania w postaci obecnego stosunku do nich i zjawisk decydentów
esbeckich. Żyją przeciez jeszcze różni "szefowie", naczelnicy i inni
funkcjonariusze SB, którzy jakby są wyłączeni z dokumentowania opisanych
zdarzeń. Tego brakuje. Pracy z żywymi. Oczywiście jest to trudniejsze.
Przewiduję straty nie do odzyskania, kiedy wspomnianych ludzi z SB zabraknie
na tym padole płaczu. Dopiero to rozlegną się zawodzenia, że była taka
szansa aby z nimi rozmawiać i tego nie zrobiono itp. I wcale tu nie mówię o
montowaniu jakiś aktów oskarżenia. Chodzi o fakty i komentarze żywych dowodów
tamtych lat. Cóż, w obecny sposób mamy archiwum w IPN i skopiowane fragmenty
różnych form operacyjnych. Niestety, tylko...
Podam najbardziej wymowny przykład. Otóż odtajniono część dokumentacji Paktu
Warszawskiego i ...tyle. Nie słychać aby ktokolwiek spytał co myśli na ich
temat obecnie (komentarz?, ocena?, stosunek do nich) żaden z członków
ówczesnego Sztabu Generalnego, MON, itd. Więcej sie można dowiedzieć z
wypowiedzi nie żyjącego już ogólnie znanego, słynnego i zrehabilitowanego
przez Polskę asa wywiadu wojskowego USA, zmarłego i pochowanego w Warszawie,
który stał za plecami gen. Jaruzelskiego. A ogólnie wiadomo, że w
materiałach tych zawarta jest przerażająca groza wiejąca choćby z z
doktryny "WISŁA" czy planowanego ataku na Danię i inne okropieństwa.