Gość: Nemo
IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl
08.03.03, 10:07
Młody chłopak zmarł po przedawkowaniu. W internatach handluje się narkotykami.
Policja nie moze namierzyc "malych" dilerów. Miała tylko 5 trafnych zatrzyman.
Ludzie - o co tu chodzi. Czy szefowie Policji i wydziału (o ile taki jest )
do walki z narkotykami sa ślepi czy skorumpowani. W kazdym plockim liceum
mozna bez problemu kupic narkotyki. Szczegolnie w Malachowiance. Dzieciaki
mowia o tym miedzy soba. Znaja imiona i nazwika dilerow ale nie zeznaja nic
Policji bo sie boja. Rodzice doswiadczeni przez los przenosza swoje dzieci do
innych miast , poniewaz w Płocku rośnie ich dług u dilerów , co grozi co
najmniej pobiciem. Czy metodami operacyjnymi Policja nie moze się tego
dowiedzieć?
22 letni mlodziency jezdzą po Płocku nowymi Passatami , BMW , Audi. Jak Wam
się zdaje - czy wszyscy mają bogatych rodziców czy też są wybitnie zdolni i
zarabiają uczciwie na zakup i utrzymanie tych aut.Wystarczy pojezdzić za
dwoma czy trzema takimi autami i za kilka tygodni wszystko bedzie jak na
dłoni. Policji brakuje na to funduszy? A może nikt nie naciska aby to
wszystko rozwalić. Może pieniążki nie śmierdzą - a wtym interesie starczy ich
dla kazdego. Pozwalamy na wielkie zło. Dotrze to do Was jak wasze dzieci będą
uzależnione a Wy będziecie bezsilni.........