roman_j
20.03.03, 10:02
Mamy chyba jeszcze w pamięci dwa tragiczne wypadki na ulicy Piłsudskiego,
których ofiarami padli piesi. Możne udałoby się ich uniknąć, gdyby przejścia
dla pieszych na tej ulicy były odpowiednio oświetlone. Wykonanie takiego
oświetlenia to nie jest wielka robota, a sądzę, że również koszty są do
przyjęcia (szczególnie w zestawieniu z wartością ludzkiego życia). Wystarczy
przecież wykonać nad każdym przejściem dla pieszych (na początku można zrobić
to w ciągu ulic Wyszogrodzka-Piłsudskiego-Jachowicza-Kobylińskiego)
wysięgniki, na których zamontowane byłyby: znak "miejsce przejścia dla
pieszych", żółte migające światło i uliczną oprawę oświetleniową z żarówką.
Takie rozwiązania funkcjonują już np. na trasie dojazdowej do Warszawy od
strony Łomianek. W Płocku też mamy już kilka takich wysięgników, ale BEZ
OPRAW OŚWIETLENIOWYCH. Dlaczego? Czy ten dodatkowy element jest tak kosztowny
w montażu i utrzymaniu?
Z tego co wiem, to policja sugerowała MZD doświetlenie przejść dla pieszych w
Płocku, ale MZD ignoruje te sugestie. Ile jeszcze osób musi zginąć w
wypadkach na płockich przejściach, żeby coś się w tej sprawie ruszyło? A może
Gazeta podejmie ten temat?