Dodaj do ulubionych

Quo Vadis Polsko....

30.03.07, 07:58
Jan Brzechwa (prawdziwe nazwisko Lesman) nie jest godny, by patronować
szkołom, przedszkolom i ulicom w dziesiątkach polskich miast.
Nie ma wśród jego utworów wierszy sławiących bohaterstwo polskiego oręża,
patriotyzm i wierność Kościołowi. W zamian pożal się Boże "poeta" bez
skrupułów zatruwa młode polskie umysły wirusem "gorszości" w porównaniu z
innymi. Nie trzeba nawet pisać, kim, zdaniem poety o nazwisku Lesman,
ukrywającego się jedynie za pseudonimem Brzechwa, są owi "lepsi"!

takie oto wniosek LPR zobaczyłem w jednym z artykułów w
czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html
Z uzasadnienia wniosku możemy m.in. się dowiedzieć, że:

"Mali Polacy w jego wierszach to wyłącznie niepoprawni zarozumialcy
(Samochwała w kącie stała / I wciąż tak opowiadała), notoryczni kłamcy
(Pomyśl tylko, co ty pleciesz! / To zwyczajne kłamstwo przecież) i godne
pogardy nieroby (Na tapczanie siedzi leń, / Nic nie robi cały dzień)"

"Z poematów takich jak Pchła szachrajka czy Szelmostwa Lisa Witalisa wynika
wprost, że Polacy to także oszuści, naciągacze, populiści, a w dodatku
germanofile (Był Witalis rodem z Polski, lecz kapelusz miał tyrolski)"

"Nie ma wśród utworów Lesmana-Brzechwy takich, które budziłyby w młodych
Polakach uczucia wyższe, są za to rymowanki przedstawiające nasz naród jako
godnych pogardy donosicieli (- Któż się ciebie o to pyta! - Nikt, Ja jestem
skarżypyta), gospodarczych nieudaczników (Więc zamienił stryjek / Siekierkę
na kijek), brudasów i bałaganiarzy (Pan starosta jadł przy stole, / Naraz
patrzy / włos w rosole), osoby histeryczne (Matka wpadła w stan nerwowy / i
musiała zażyć bromu) i - trudno to dłużej ukrywać - ociężałe umysłowo (Ojciec
zaś poszedł po rozum do głowy / I kiedy powróci / nie wiadomo)."

"Jakby tego wszystkiego było jeszcze za mało, Brzechwa-Lesman chciał uczynić
idolem polskich dzieci niejakiego Ambrożego Kleksa, człowieka niewiadomego
pochodzenia, niewiadomej religii (choć wiele sugerować może noszony przezeń
czarny chałat i długa broda)"

itd, itd.


Chciałbym, aby powyższy artykuł okazał się prima-aprilisowym żartem, chociaż
nic mnie już w tym kraju nie zdziwi...

Obserwuj wątek
    • teufel7 Re: Nie dajmy się zwariować! :)) 30.03.07, 08:19
      Spoko!:))Różną postać przybierają kpinki z LPR-owskich pomysłów. Autor tego
      artykułu w "Odrze" popracował trochę nad Brzechwą. Bardzo dobrze! :)))
      Może jakiś rodzic, przeczytawszy - przypomni sobie dzieciństwo i sprawdzi, czy
      jego dzieci już Brzechwę znają?
      Sam doznałem błogiego uczucia przypominając sobie własny pierwszy kontakt z
      tymi wspaniałymi wierszami. "Lis Witalis" był za Gierka na indeksie, bo się
      towarzyszom widział, jako kpina z systemu...hehehehehe..Uderz w stół! :)))
    • Gość: Zenon Dylewski Re: Pokoju nie jątrzyć. IP: *.plock.mm.pl 30.03.07, 08:42
      Ten kraj panie Beerek to Polska Z wywodów rozumiem ,że pan wie dokąd Polska
      idzie. Gratuluję.
      Ale po co pan jątrzy? Jaki ma pan cel? Czy wypowiedź przyczyni sie do zmiany
      poglądów LPR?

      Wiersze Brzechwy są piękne i zawsze na czasie. Sa pogodne i maja morał dla
      poprawy przywar. Nie zgina nigdy. Wiersze jego krewnego poety są przepiękne i
      znane. I będą znane. Kwiaty polskie, to ogromne przywiązanie do Ojczyzny. Sa
      nieśmiertelne i wspaniałe. I takie już zostaną na zawsze.

      Natomiast LPR jest zapędzona do kąta we własnym kraju. i jak każdy osaczony
      broni sie popełniając błędy . Długo tu pisze o naginaniu potrzeb róznego
      rodzaju mniejszości , które robią wszystko , żeby narzucić większości swoją wole.
      Polska to mój kraj , moja Ojczyzna. Z bólem należy stwierdzić, że mniejszość ma
      strasznie duże wpływy i doprowadzono do pomieszania pojęć. Nie wolno pisać
      historii Polaków NAd głowami Polaków lataja F _ 14 tankowane z cystern
      latających. Urządzane sa rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego , gdzie
      zabrano Warszawianke dając w zamian jęczące wschodnie tony.
      ITD.....
      Ale Polska to nie tylko błędy LPR. To jest również całe społeczeństwo polskie i
      te warstwy, które sa wychowane na ww pięknych utworach poetyckich, na pewno nie
      atakują obywateli polskich obcego pochodzenia. Polska zawsze dawała dużo
      swobody innym nacjom. Były oczywiście i ruchy nacjonalistyczne przekraczające
      swoje uprawnienia. Ale to nie było nigdy cecha całego Narodu polskiego.
      Przemiły skąd inon były ambasador powiedział pięknej pani Z TV N 24 słowa ,
      które szokowały . Niemcy wyzwolili Żydów a dopiero potem....
      I cóz się stało?
      Nie było pana rozważań i nazywania... ten kraj pozwala na uzi, F-16, nikt nie
      dochodził, co ten zbolały nieszczęściem swojego Narodu stary Człowiek mówił..
      Potem ta sama stacja tv zrobiła wywiad z Polakożerczynią z Hiszpanii.
      Ambasador wielokrotnie pochwalał ww Polkożerczynię. Nagrałem tym razem na dvd....

      Żydzi i Polacy wiele wieków żyli razem. pamiętając o przeszłości Musimy tworzyć
      Przyszłość. Innej rady nie ma. Budujmy dobre stosunki między nami . Nie kąsajmy,
      lecz twórzmy programy i zadania mające na celu wzajemna tolerancje , bo zło
      idzie w obie strony a nie tylko w jedna.

      Zapewniam Pana, że W Polsce i na świecie twórczość poetycka ww będzie zawsze
      czytana i lubiana. Gdyby nie Michnik i artykuły w jego gazecie, nigdy bym nie
      myślał czy dany pisarz, poeta, historyk , to nasz , czy nie nasz. Niestety na
      starość nauczono mnie czuwania. Ledwie umarł nasz Papiez a juz w 2 tygodniu
      znaleźli się ludzie, którzy zrobili wszystko , żeby pokazać,że Polacy to świnie.
      To było niepotrzebne jak i założenie pana postu.
      Zawsze tak sie dzieje ostatnimi laty, że jak zbliżają się rocznice POLSKIE, to
      wypływają tematy jątrzące a to łotry na Krzyżu gaworzą z Jezusem a to pojawia
      sie bliźniak z krzyżem odwróconym , naszytym na kapocie albo . Życie jest
      wystarczająco ciężkie i nie ma potrzeby na 4 dni przed rocznicą śmierci naszego
      papieża JPII, wywoływać nastroje jątrzące. Dokąd idziesz PAnie... Idźmy tam ,
      gdzie jest Ścieżka do Światła. MOże się nam nie udawać ale Droga jest
      wyznaczona. Pozdrawiam pana z uwagi na Logo , które pan używa.
      • beerek Re: Pokoju nie jątrzyć. 30.03.07, 09:17
        Panie Zenonie, w żadnym wypadku założenie tego wątku przeze mnie nie było próbą
        jątrzenia, czy jakiejkolwiek prowokacji. Po prostu chciałem pokazać do czego
        może posunąć się ludzka głupota (jesli oczywiście jest prawdą to, co jest
        napisane w rzeczonym artykule, bo jak wspomniałem może to prima-aprilisowy żart-
        oby).

        Napisał Pan:
        > Wiersze Brzechwy są piękne i zawsze na czasie. Sa pogodne i maja morał dla
        > poprawy przywar. Nie zgina nigdy. Wiersze jego krewnego poety są przepiękne i
        > znane. I będą znane. Kwiaty polskie, to ogromne przywiązanie do Ojczyzny. Sa
        > nieśmiertelne i wspaniałe. I takie już zostaną na zawsze.

        Zgadzam się z Panem w całej rozciąglości. Nic dodać nic ująć.

        > Pozdrawiam pana z uwagi na Logo , które pan używa.

        Szkoda, że pozdawia mnie Pan tylko z uwagi na logo :) Ja równiez pozdrawiam,
        bez względu jakiego logo Pan używa.:)





        -
        • Gość: Zenon Dylewski Re: Pokoju nie jątrzyć. IP: *.plock.mm.pl 30.03.07, 09:56
          Przepraszam ale doświadczyłem co nie co. Czasem nie zastanowimy sie z emocji ale
          czas Wielkiej Nocy to największe Świeto katolików. A Poeci są Nieśmiertelni.
          NA przeprosiny





          PAMIĘĆ

          Przebaczam zgorszonym
          Mym niedbałym życiem.
          Lecz pewnie niedługo już powiem,
          Że szczęścia zaznałem
          Bez miary – niegodnie.
          Że zatraciłem w ślepej radości
          Cel ludzki,
          Od Boga zebrany przelotem.
          Dzisiaj, z pokorą oddalam pychę.
          Bez buntu gaszę ostatnie nadzieje
          I wyciszony
          W natchnieniu wypowiem;
          Żyłem – kochałem i będę kochał.
          Cienie wyblakłe
          Mojej duszy rany.




    • zielonyjarek1 Re: Quo Vadis Polsko.... 30.03.07, 08:55
      A ile w ...Brzechwie polityki? Ile wrogiej ideologii? Policzono, zważono?
      Ustalono, że Brzechwa indoktrynował małych Polaków?
      Są jeszcze inni, jak Tuwim, Staff i wielu innych. Ci także?
      Czas umierać, jak powiedział poeta, ale kto to był strach wymieniać! Czy
      przykrywa szara płachta paranoi? Pogrążamy sie w gó....?
      • kawka Zlustrować literatów!!!! 30.03.07, 09:38
        No, nareszcie ktoś wziął się za tych potwarców, co to pluli na ojczyznę i
        oczerniali naród! Zielony ma rację, należy wszystkim dobrać się do tej,tfu!,
        twórczości. Taki biskup Krasicki - mało to się natrząsał z różnych żon modnych,
        prawych Polek, szlachcianek błękitnej krwi? Mało się naoczerniał, że pijaków u
        nas pełno?
        A Sienkiewicz? Jak o narodzie świadczy taki Zagłoba opój z bielmem na oku? Albo
        głupi jak cep Roch Kowalski? Albo Kiemlicze, co to z okrzykiem: Ociec, prać?
        łupili jak pospolici złodzieje? I jak się teraz ma czuć ojciec Rydzyk????
        Kochanowski - też mi dobry. Jak mu córeczka zmarła, to co, szukał jej wśród
        mitycznych zaświatów, taki z niego Polak-patriota-katolik??? A już Reymont to
        dno zupełne! Świntuch obrzydliwy, co on pokazał? Te pary baraszkujące po
        brogach, ta ruja wszechobecna...
        I uczyć, uczyć się od księdza Baki!

        Cny młodziku, migdaliku,

        Czerstwy rydzu, ślepowidzu,

        Kwiat mdleje, więdnieje.

        Być w kresie, czerkiesie.
        A za nie wiesz, że śmierć jak jeż?

        Ma swe głogi, w szpilkach rogi,

        Ukoli do woli,

        Aż jękniesz i pękniesz.
        No! To teraz idę popracować :-)))
      • kwisniewski Re: Quo Vadis Polsko.... 30.03.07, 10:09
        Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
        Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić.
        Godzi się kraść ojczyznę łatwą i powolną,
        A mnie sarkać na takie bezprawie nie wolno?
        Niech się miota złość na cię i chytrość bezczelna -
        Ty mów prawdę, mów śmiało satyro rzetelna

        Świat zepsuty to pierwsza satyra Ignacego Krasickiego umieszczona w zbiorze z
        roku 1779. Zanim poeta przystąpił w kolejnych utworach do krytyki
        poszczególnych społecznych zjawisk i ludzkich przywar, dał ogólny obraz
        społecznego zepsucia.

        Każdy wiek ma goryczy, ma swoje przywary;
        Syn się męczył nad książką, stękał ojciec stary.
        Ten nie miał odpoczynku, a tamten swobody:
        Płakał ojciec, że stary; płakał syn, że młody.

        to też polityczne utwory.
        Historia nic nie nauczyła?
        --

        W elementarzu Falskiego wystarczył obrazek dziewczynki jak podlewa kwiatki na
        balkonie i podpis: Dziś mała Wikcia nie podlała kwiatków i zwiędły

        W dzisiejszych podręcznikach jest tekst nieco dłuższy prozą - Bajka Braci
        Grimm - jak to chłopaki depczą trawnik i kwiaty - Tak rodzi się agresja

        Te dwa teksty /były/ są omawiane przy okazji lekcji o ochronie środowiska
        naturalnego

        Może warto wrócić do mądrości Polaków. Zacznijmy podlewać kwiaty naszej
        historii by nie zwiędły. Jeszcze kwitną. Pamiętaj aby żyć - Żyjesz aby pamiętać

        Dokąd zmierzasz Polsko! Dokad zmierzasz kraju !
      • roman_j Re: Quo Vadis Polsko.... 30.03.07, 15:10
        zielonyjarek1 napisał:

        > Są jeszcze inni, jak Tuwim, Staff i wielu innych. Ci także?

        Kto wie? Na razie wiadomo, że Broniewski może spać spokojnie. Spokojny sen
        zagwarantował mu sam minister Ujazdowski:
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4025682.html
        Tyle, że pan minister reprezentuje raczej umiarkowane skrzydło swojej partii i
        nie wiadomo, czy jakiś bardziej radykalny lustrator nie podważy tego immunitetu.
        Przecież PiS już raz chciał się z Płocka Broniewskiego pozbyć rękami obecnie nam
        rządzących, którzy wtedy grzali ławy opozycji (na które życzę im szybkiego
        powrotu). A co z Jachowiczem? W końcu to też bajkopisarz. Pisał coś o kotkach,
        łóżeczkach. Jak nic ruję i poróbstwo miał na myśli. Tylko patrzeć, jak nam każą
        nazwę głównej alei zmienić na kogoś bardziej godnego. Na przykład na Opatrzność
        Bożą, która chyba się od naszego miasta odwróciła w listopadzie 2002 roku i do
        dzisiaj nie chce na nas łaskawym okiem spojrzeć. :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka