kwisniewski
02.05.07, 20:29
W podwrocławskich Biskupicach 27 kwietnia pracownicy spółki LG Electronics
wyszyli po zakończeniu dniówki przed zakład, aby zaprotestować przeciw
zmuszaniu do pracy w nadgodzinach. Twierdzą, że codziennie praktyką stała się
praca po 10 godzin. W akcji wzięło udział około 150 osób. Równocześnie
pracownicy LG Electronics założyli komisję zakładową "Solidarności".
Tymczasem w tym tygodniu pracodawca zwolnił trzy osoby biorące udział w
proteście. Szefowa "S" w firmie, Bożena Kochan zapowiada, że związek wystąpi
w ich obronie: - Będziemy domagali się przywrócenia ich do pracy. Jeśli
dyrekcja się nie zgodzi to zwolnieni zwrócą się do sądu pracy.
Związkowcy chcieliby także wiedzieć dlaczego wypowiedzenia dostali akurat ci
pracownicy: - Być może zwolnień będzie więcej. Uważamy, że są nielegalne bo
ludzie mają prawa domagać się poprawienia warunków pracy.
--
Tak jest we Wrocławiu, a jak jest w płockich zakładach.
Żeby cokolwiek stworzyć musi być współpraca a nie ciągła walka o większą
wydajność za mnimalną płacę wykonywaną przez minimalną ilość osób.