Gość: Henry Re: jak rozumiec stwierdzenie w artykule .... IP: 81.12.1.* 02.08.03, 15:14 ....." a jego nazwisko młodszemu pokoleniu płocczan nic już nie mówi." co autor mial dokladnie na mysli ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Szanowni Forumowicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 12:38 Szanowni Forumowicze Zabieram głos, chociaż obawiam się trochę o Waszą reakcję. Jednak długo już obserwuję życie osób publicznych naszego miasta - czas zabrać głos. Skłonił mnie do tego fakt aresztowania Zbigniewa D. - myślę, że wszyscy Płocczanie, którzy długo mieszkają w mieście znają tego człowieka i mało kto powie o nim coś dobrego. Nie wiem czy jestem naiwny, ale liczę, że prokuratura i policja na tym nie spoczną i pójdą dalej i zajmą się też jego kolesiami - a są wśród nich ludzie obecnie dość wysoko postawieni w Płocku. Myślę, że zrozumiecie w związku z tym drodzy Forumowicze dlaczego taką drogą piszę o tym. Najzwyczajniej w świecie się boję. Zbigniew D. nigdy nie był solidnym - nawet wtedy kiedy przed kilkunastu laty prowadził hurtownię materiałów budowlanych. To już mu zostało. Dobrze, że sprawiedliwość w końcu go dosięgła. Ale to szczyt góry lodowej. Faktem jest, że zawsze starał się coś znaczyć w SLD, a wcześniej w jej poprzedniczkach. Nie miał jednak nigdy na tyle siły by zdobyć zdecydowaną przewagę. Na szczęście zawsze jego zwolennicy przegrywali w partyjnych wyborach. Tak było kiedy sprzymierzył się kilka lat temu z Sylwestrem Wiśniewskim (obecnym jak o nim piszecie kadrowy Urzędu) i Ludwikiem Ryncarzem (byłym radnym, protegowanym Wiśniewskiego), by przejąć władzę w SLD. Ale bez pozytywnego rezultatu. Kontakty i wspólne interesy jednak pozostały. W tym roku również z Ryncarzem, a po cichu z Wiśniewskim, Latarskim, Musiał oraz z Nawrockim - obecnym przewodniczącym, próbował ale mu się nie udało. Ten ostatni mógłby chyba dużo powiedzieć o jego interesach, bo jako długoletni przyjaciel często służył mu poradą prawną oficjalnie przez kancelarię bądź prywatnie. Może będzie go teraz bronił jako adwokat. Zbigniew D. skupiał wokół siebie samych niezadowolonych w partii, często ich zdaniem niesłusznie. Zawsze stanowił opozycję w SLD, ale zbyt słabą, bo nastawioną na niby elity partyjne, wstydził się prostych członków - ludzi. Jest przykładem karierowicza, niebezpiecznego dla innych. Zasłużył na to, co go spotkało. Myślę, że tym tropem należy iść dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasek/ Re: Szanowni Forumowicze IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 15:01 Gość portalu: xxx napisał(a): > Szanowni Forumowicze > Zabieram głos, chociaż obawiam się trochę o Waszą reakcję. > Jednak długo już obserwuję życie osób publicznych naszego > miasta - czas zabrać głos. > Skłonił mnie do tego fakt aresztowania Zbigniewa D. - myślę, że > wszyscy Płocczanie, którzy długo mieszkają w mieście znają tego > człowieka i mało kto powie o nim coś dobrego. Nie wiem czy > jestem naiwny, ale liczę, że prokuratura i policja na tym nie > spoczną i pójdą dalej i zajmą się też jego kolesiami - a są > wśród nich ludzie obecnie dość wysoko postawieni w Płocku. > Myślę, że zrozumiecie w związku z tym drodzy Forumowicze > dlaczego taką drogą piszę o tym. Najzwyczajniej w świecie się > boję. > Zbigniew D. nigdy nie był solidnym - nawet wtedy kiedy przed > kilkunastu laty prowadził hurtownię materiałów budowlanych. To > już mu zostało. Dobrze, że sprawiedliwość w końcu go dosięgła. > Ale to szczyt góry lodowej. Faktem jest, że zawsze starał się > coś znaczyć w SLD, a wcześniej w jej poprzedniczkach. Nie miał > jednak nigdy na tyle siły by zdobyć zdecydowaną przewagę. Na > szczęście zawsze jego zwolennicy przegrywali w partyjnych > wyborach. Tak było kiedy sprzymierzył się kilka lat temu z > Sylwestrem Wiśniewskim (obecnym jak o nim piszecie kadrowy > Urzędu) i Ludwikiem Ryncarzem (byłym radnym, protegowanym > Wiśniewskiego), by przejąć władzę w SLD. Ale bez pozytywnego > rezultatu. Kontakty i wspólne interesy jednak pozostały. W tym > roku również z Ryncarzem, a po cichu z Wiśniewskim, Latarskim, > Musiał oraz z Nawrockim - obecnym przewodniczącym, próbował ale > mu się nie udało. Ten ostatni mógłby chyba dużo powiedzieć o > jego interesach, bo jako długoletni przyjaciel często służył mu > poradą prawną oficjalnie przez kancelarię bądź prywatnie. Może > będzie go teraz bronił jako adwokat. > Zbigniew D. skupiał wokół siebie samych niezadowolonych w > partii, często ich zdaniem niesłusznie. Zawsze stanowił opozycję > w SLD, ale zbyt słabą, bo nastawioną na niby elity partyjne, > wstydził się prostych członków - ludzi. Jest przykładem > karierowicza, niebezpiecznego dla innych. Zasłużył na to, co go > spotkało. Myślę, że tym tropem należy iść dalej. Czy to nie przypadkiem materiał dla opieszałej prokuratury, albo na dziennikarskie śledztwo dla GW która jak ma w tym interes to potrafi zadziałać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sld/pis Re: Afera w płockim SLD IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 08:53 Gość portalu: takijeden napisał(a): > Brawo, brawo. Powinien zostac ministrem gospodarki. Potrzebujemy > takich towarzyszy Czy ktoś kompetentny z SLD zajmie w końcu głos - chyba tam jeszcze tacy są. Oskarżeń jest coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz31 Re: Afera w płockim SLD 12.08.03, 20:33 Gość portalu: sld/pis napisał(a): > Gość portalu: takijeden napisał(a): > > > Brawo, brawo. Powinien zostac ministrem gospodarki. Potrzebujemy > > takich towarzyszy > Czy ktoś kompetentny z SLD zajmie w końcu głos - chyba tam jeszcze tacy są. > Oskarżeń jest coraz więcej. I co wszyscy z głowami w piasku ???? Odpowiedz Link Zgłoś
xyz31 Re: Afera w płockim SLD 20.08.03, 22:51 xyz31 napisał: > Gość portalu: sld/pis napisał(a): > > > Gość portalu: takijeden napisał(a): > > > > > Brawo, brawo. Powinien zostac ministrem gospodarki. Potrzebujemy > > > takich towarzyszy > > Czy ktoś kompetentny z SLD zajmie w końcu głos - chyba tam jeszcze tacy są > . > > Oskarżeń jest coraz więcej. > > I co wszyscy z głowami w piasku ???? chyba tak Odpowiedz Link Zgłoś