Dodaj do ulubionych

Droga krzyżowa między pubami i klubami

13.03.08, 23:52
Mnie ten pomysł poprowadzenia drogi krzyżowej po ulicy Grodzkiej, szczególnie
po przeczytaniu wypowiedzi jego organizatorów i zadeklarowanych uczestników,
nasuwa niestety smutne skojarzenia z marszami irlandzkich Oranżystów
odbywanymi przez katolickie dzielnice w rocznicę zwycięskiej bitwy pod Aughrim...
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiz Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 07:27
      Fajnie mam nadzieje ze ktos to sfilmuje. Idzcie na calosc, mozna by podpalic
      tych kilka domow rozpusty, gdzie w wulgarny sposob sie je pizze i pije piwo. Czy
      beda tez widly, czy tylko pochodnie ?
      • Gość: acomitam Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: 62.87.185.* 14.03.08, 08:05
        A może by tak jak przeszli pod jakąś synagoge i tam ustawili którąś
        stacyje a potem synagoge podpalili. To była by dla nich frajda.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl zbiorowe modły pod sexshopami 14.03.08, 08:40
          Każdemu wolno, im też.
          Ale przypomina mi to, jak na początku lat 90. parafie organizowały zbiorowe
          modły pod sexshopami.
          • krasnov Świetny pomysł! :D 14.03.08, 13:13
            Stanąłbym sobie przed barem i sącząc piwko patrzył na ciemny lud. DOdatkowa atrakcja za friko.
            A w ramach wdzięczności najbliższą paradę miłości poprowadziłbym obok kościołów. :)
            • Gość: Phalanx Re: Świetny pomysł! :D IP: *.c152.petrotel.pl 14.03.08, 16:06
              Prawdziwe atrakcje panie Kochanku to będziesz miał Pan dopiero po śmierci.

              Obudź się zanim będzie za późno!
              • drojb Re: Trzy c zknięcia przy trzeciej stacji 14.03.08, 18:27
                paw przy czwartej?
        • Gość: Katolik [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 19:16
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: asdf Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.chello.pl 14.03.08, 08:06
      Nie ma powodu, zeby grupa myslacych "sprawnie inaczej" nie mogla
      pokazac swoich chorych pogladow innym (tutaj nie rozstrzygam czy
      normalnym). Nawet ktos, kto wierzy w cuda, latajace aniolki, trzy
      osoby w jednym bogu i takie tam, moze sobie przejsc po ulicy, byle
      nie psul zabawy innym.
      • Gość: :) Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:22
        Ja uwazam, ze to ciekawy pomysl. Malo, gratuluje tym ludziom odwagi. W dobie,
        kiedy przyznanie sie do wiary w Boga uchodzi za "obciach", a trendy jest bycie
        agnostycznie-ateistycznie-deistycznym tworem taka inicjatywa zasluguje na uwage,
        tym bardziej wsrod wszechobecnych szyderstw. Tych tutaj i tych, ktore zapewne
        spotkaja ich dzis wieczorem na Grodzkiej. Kto byl, ten wie jakie towarzystwo
        zbiera sie np. pod kinem, czy zamkiem...

        Najgorsze w tym wszystkim jest odmawianie kosciolowi i katolikom prawa do
        istnienia. Niektorzy najchetniej zburzyliby koscioly, albo przynajmniej
        zaslonili krzyze i przerobili budynki na muzea, gdzie mozna wejsc za oplata i
        zrobic zdjecie na tle wymuskanej rzezby. I wszystko w ramach zle rozumianej
        wolnosci, ktora prowadzi do rozpasania...

        pzdr
        • Gość: Magro Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.plock.mm.pl 14.03.08, 09:13
          Ja przyznaję się do wiary w Boga, ale coraz częściej myślę o odcięciu się od
          "kościoła" jako instytucji formalnej. Mam dosyć głupich pomysłów, nawoływania do
          nienawiści przez zwolenników Rydzyka itp. I pomimo tego,że Kościół od Rydzyka
          się odcina, nie robi z tym nic od dobrych kilku lat. Obiecałem sobie, że nie
          będę nakazywał córce wyboru tej samej wiary, którą wybrałem przed laty ja (albo
          raczej moi rodzice). Mam wrażenie, że kościół zapędził się w kozi róg. Wszyscy
          muszą być katolikami, wszyscy muszą chodzić do kościoła, słuchać głupot, które
          wypowiadają niektórzy księża.

          Nie ma pomysłu jak zatrzymać wiernych, którzy masowo zaczynają odwracać się od
          kościoła. I wiara w Boga nie ma tu nic do rzeczy. Myślę, że Bóg wstydzi się
          patrząc za zwolenników Radia Maryja, za księży pedofilów, za pomysły dodawania
          do listy jakiś "nowych" grzechów typu "nieprzyzwoite bogactwo". Po prostu jest
          mi wstyd.
          • Gość: Patriot Do Magro IP: 193.59.95.* 14.03.08, 13:32
            Szanowny Magro,
            Jesteś wolnym człowiekiem. Możesz robić co chcesz, w myśl
            Owsiaka "róbta co chceta". Co do Córki to nie radzę Ci tak jej
            doradzać, bo któregoś dnia obudziś się (lub ona) z ręką w nocniku.
            Uwierz mi w to co piszę, bo trochę lat na tym Świecie jestem. A ta
            młodzież z Grodzkiej (w większości) nie czuje się Polakami. Smutne
            to że rozmawiając z nimi brak jakiejkolwiek idei, duchowości,
            wrażliwości. Dziewczęta 15-16 letnie żłobiące piwo. Co z nich
            wyrośnie????? Wziąłbyś sobie taką za żonę?? To gratukuję, po 2
            latach rozwód i dziecko/dzieci bez ojca. Taka jest kolej rzeczy.
            Pozdrawiam
            • marajka Re: Do Magro 14.03.08, 16:42
              A skąd wiesz kim się czują? Jak ktoś nie lata do kościoła katolickiego to już nie Polak???
              • drojb Re: Jak sama nazwa wskazuje, patriot=członek sekty 14.03.08, 18:32
                Nacjonalizm, to nie "nadmiar patriotyzmu", lecz jego zaprzeczenie. Nacjonalista
                w gębie ma wciąż słowo Naród, ale pomocnej ręki nie poda - raczej obluzga lub
                pobije. Bo chce władać.
                • Gość: das Re: Jak sama nazwa wskazuje, patriot=członek sekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 19:05
                  no co ty , to ty bys chciał?
            • Gość: magda do patryioty IP: *.centertel.pl 14.03.08, 18:27
              to również są wolni ludzi ,więc mogą robić co chcą.Post nie polega na
              ,,umartwiania" ciała i duszy,ale na zastanowieniu sie nad sobą.Nie rozumiem
              dlaczego nie można by tego zrobić przy piwie ze znajomymi?
              ja siedziałm w pubach od 15 roku życia tak jak większość moich znajomych i nikt
              z nas nie jest samotną matką,alkoholiczką.Dla nas to było zdobywanie
              doświadczeń...i wyszło nam to na dobre.Może jesteśmy nielicznymi wyjątkami???
              podejrzewam,że jesteś bardzo samotnym człowiekiem ,żal mi Ciebie..pzdr
              • Gość: oit Re: do patryioty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 18:32
                żal mi ciebie
        • ainipoajom Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 09:26
          > Najgorsze w tym wszystkim jest odmawianie kosciolowi i katolikom
          > prawa do istnienia

          a gdzie tak sie dzieje ? :)

          odpowiedz sobie jak bys zareagowal gdyby osoby z tych pubow z
          kuflami w rekach wybraly sie na spacer do kosciola

          nie rob drugiemu co tobie nie mile
          • Gość: Lol Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 11:34
            ainipoajom napisał:
            > odpowiedz sobie jak bys zareagowal gdyby osoby z tych pubow z
            > kuflami w rekach wybraly sie na spacer do kosciola
            >
            > nie rob drugiemu co tobie nie mile

            Bardzo dobry przyklad.
            Nie rozumiem dlaczego tak jest, ze idac cos zjesc, czy nawet napic sie piwa
            czlowiek jest w tym kraju pietnowany? Czy wszyscy z was, ktorzy tak dumnie
            pokazuja wiare w Boga przestrzegacie WSZYSTKICH przykazan? Szczerze watpie.
            Jestem wierzacy, ale odcinam sie od kosciola pelnego hipokryzji i obludy.
        • roman_j Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 09:56
          Gość portalu: :) napisał(a):

          > Ja uwazam, ze to ciekawy pomysl. Malo, gratuluje tym ludziom
          > odwagi. W dobie, kiedy przyznanie sie do wiary w Boga uchodzi za
          > "obciach", a trendy jest bycie
          > agnostycznie-ateistycznie-deistycznym tworem taka inicjatywa

          Nie wiem, czy żyjemy w tych samych czasach, bo moim zdaniem odwagi wymaga
          publiczne przyznanie się do niewiary, a nie do wiary. Gratuluję też szacunku dla
          drugiego człowieka. Czy to nauka kościoła głosi, że ludzie niewierzący w boga
          nie zasługują na szacunek i należy ich określać mianem "tworów"?

          > zasluguje na uwage, tym bardziej wsrod wszechobecnych szyderstw.
          > Tych tutaj i tych, ktore zapewne spotkaja ich dzis wieczorem na
          > Grodzkiej.

          Co do szyderstw, to chyba uprzedzasz fakty, bo jeszcze nikt się do szydzenia
          tutaj nie posunął, ale jesteś na dobrej drodze, że by swoją postawą do takich
          niekulturalnych zachowań ludzi sprowokować. :-))

          > Kto byl, ten wie jakie towarzystwo zbiera sie np. pod kinem, czy
          > zamkiem...

          Otóż nie zdziwiłbym się, gdyby przy innej okazji spotkał tam tych samych młodych
          ludzi, którzy dziś pójdą w drodze krzyżowej.

          > Najgorsze w tym wszystkim jest odmawianie kosciolowi i katolikom
          > prawa do istnienia.

          A jaki kraj masz na myśli pisząc te słowa? Chyba jakiś azjatycki lub
          muzułmański. Może Afganistan talibów albo Somalię pod rządami islamskich
          fundamentalistów? Nawet w Chinach nie odmawia się kościołowi prawa do istnienia,
          choć na warunkach dyktowanych przez państwo. Wyjdź, proszę, z tych katakumb, bo
          ten okres kościół ma już dawno za sobą.

          > Niektorzy najchetniej zburzyliby koscioly, albo przynajmniej
          > zaslonili krzyze i przerobili budynki na muzea, gdzie mozna wejsc
          > za oplata i zrobic zdjecie na tle wymuskanej rzezby. I wszystko w
          > ramach zle rozumianej wolnosci, ktora prowadzi do rozpasania...

          W Niemczech kościół sam oddaje budynki kultu w parafiach, gdzie nie ma dość
          dochodów do ich utrzymania i godzi się na ich świeckie wykorzystanie. Nawet na
          to, żeby powstały w nim mieszkania. Co zaś do wolności, to jeżeli Ty nie
          potrafisz sobie z nią poradzić, bo prowadzi Cię ona do rozpasania, to miej
          więcej wiary w ludzkość, bo bardzo wielu jej światłych przedstawicieli potrafiło
          z wolności korzystać bez szkody dla siebie i bez pomocy religii.
          • Gość: Patriot Do Romana IP: 193.59.95.* 14.03.08, 13:39
            "Co zaś do wolności, to jeżeli Ty nie
            potrafisz sobie z nią poradzić, bo prowadzi Cię ona do rozpasania,
            to miej więcej wiary w ludzkość, bo bardzo wielu jej światłych
            przedstawicieli potrafiło z wolności korzystać bez szkody dla siebie
            i bez pomocy religii" -

            na przykład niejakie Słońce Ludzkości czyli Józek STALIN, niejaki
            Adolfik HITLER, niejaki Pol Pot i temu podobni.

            Panie Romanie - gratuluję WYBORCZEJ POPRAWNOŚCI.
            • roman_j Re: Do Romana 14.03.08, 14:19
              Gość portalu: Patriot napisał(a):

              > na przykład niejakie Słońce Ludzkości czyli Józek STALIN, niejaki
              > Adolfik HITLER, niejaki Pol Pot i temu podobni.

              Jeśli jedyni znani Ci ludzie, którzy potrafili korzystać z wolności bez pętania
              sobie rąk religią, to zbrodniarze, to pozostaje mi tylko życzyć Ci poszerzenia
              horyzontów. Ja dla równowagi przedstawię swoją listę zbrodniarzy, których sercu
              religia była bardzo bliska:
              - Francisco Franco,
              - Augusto Pinochet,
              - Tomás de Torquemada,
              czy wreszcie arcybiskup Arnaud Amaury, który ponoć podczas rzezi albigensów,
              obrońców Béziers w 1209 roku, który na pytanie, jak odróżniać heretyków od
              katolików, miał wyrzec następujące słowa: "Zabijcie ich wszystkich. Bóg rozpozna
              swoich." :-))

              > Panie Romanie - gratuluję WYBORCZEJ POPRAWNOŚCI.

              Ja zaś niczego nie gratuluję, tylko współczuję...
            • roman_j Uzupełnienie 14.03.08, 14:23
              Dodam jeszcze, że pisanie o Hitlerze per "Adolfik", a o Stalinie per "Józek"
              jest dowodem braku szacunku, ale nie dla tych zbrodniarzy, tylko dla ich ofiar...
            • Gość: Seba Re: Do Romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 14:40
              > na przykład niejakie Słońce Ludzkości czyli Józek STALIN, niejaki
              > Adolfik HITLER, niejaki Pol Pot i temu podobni.

              Stalin, Hitler i Pol-Pot wychwalali wolność jako wartość???????????
              Gdzie????
              Kiedy????

              Jeśli chodzi o stosunek do wolności to właśnie dlatego KK patrzył przez palce na
              to co robił Hitler bo miał nadzieję że Hitler zniszczy ten wstrętny liberalizm.
              Dla Hitlera największym wrogiem ideowym nie był komunista.
              Dla Hitlera wrogiem był liberał.

              Pisanie o Hitlerze w kontekście wolności to tak jakby pisanie o papieżu - ateiście.
              Zaprawdę powiadam Ci, musi Ci bardzo brakować argumentów skoro sięgasz po tak
              absurdalne.
    • Gość: alebaba17 ciekawe religijne performance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:20
      dlaczego to komuś przeszkadza. Jeżeli artyści łączą czasami
      religijne symbole chrześcijańskie z ekstrawaganckimi detalami sztuki
      i nazywają to sztuką wyzwoloną to dlaczego taka manifestacja
      poglądów katolickich jest szkodliwa społecznie. Mogą na ten przykład
      geje maszerować pod kościołami... a odrotnie nie można... to co to
      jest... ja zapytywuje
    • Gość: whatever Get back to the reality. IP: 193.59.95.* 14.03.08, 08:24
      Cytat: "Grodzka to płocka ulica rozrywki. Pełno tu pubów, klubów,
      pizzerii, restauracji. W piątkowe wieczory kłębi się na niej tłum
      żądny zabawy. Z każdego z lokali dobiegają dźwięki muzyki, przed
      wejściami do pubów ustawiają się kolejki."

      Użycie słowa "pełno" jest raczej nie na miejscu. Na Grodzkiej tak
      jak w całym naszym zapyziałym mieście nadal brakuje więcej pubów i
      miejsc w których mozna by spędzić czas. Grodzka jest przepełniona, w
      weekend w klubach brakuje miejsca, z kolei w pozostałe dni lokale
      świecą pustkami. Czasami wydaje mi się że cała idea polega na tym
      żeby wcisnąć w weekendowe dni jak najwięcej osób do lokalu w którym
      nie ma już miejsca żeby stanąć czy potańczyć swobodnie, o siedzeniu
      nie mówiąc, a później wyciągnąć tyle kasy ile się da żeby nie musieć
      się martwić o pozostałą część tygodnia. Brakuje promocji i
      kształtowania kultury spędzania czasu z innymi ludźmi nie tylko w
      weekend i nie tylko z jednym celem, żeby się upić.
    • Gość: zorro Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 09:11
      "Niech się zawstydzą tylko ci, którzy mają powody do wstydu - mówi otwarcie."

      hehe. przed kim się zawstydzą? zejdź na ziemie. skończysz małachowiankę i
      wyjedziesz na studia to zmienią Ci się poglądy. teraz mamusia z tatą grożą palcem :)

      w tym pseudo katolickim, twu, kościelnym kraju wmawia się wszystkim że katolików
      jest 90%, z czego połowa wcale nie wierzy w Boga, a połowa pozostałej połowy
      wierzących wcale nie chodzi do kościoła!

      uwierz mi, płock to zapyziałe, kościelne miasto. wbrew pozorom to miasto
      katolików na pokaz, choć i tak sie teraz to zmienia na lepsze. żyjemy w wolnym
      kraju i tak samo jak tobie wolno to manifestować tak mi wolno iść na piwko wtedy
      kiedy mam na to ochotę.

      mogę Cię pocieszyć, że w innych, większych miastach, gdzie istnieje prawdziwe
      środowisko studenckie, jest jeszcze gorzej - imprezuje sie całym rokiem :)

    • Gość: www Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 09:18
      a niech sobie manifestuja. mi w piciu browara swieta nie przeszkadzaja wiec im w
      swietowaniu moje piwko tez nie powinno.
    • Gość: konserwa Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 09:30
      Jestem tą katolicką mniejszością, która nie wstydzi się swojej
      wiary. Ale dochodziłam do tego wiele lat. Cieszę się , że są młodzi
      ludzie , którzy juz zrozumieli, że jest jakiś fundament, tradycja
      chrześcijańska i wartości, dzięki ktorym przetrwaliśmy jako naród
      najgorsze czasy, ostatnio - komunę, ktorą udało się dzieki wierze
      Polaków pokonać. Tak,tak to w Kościołach i na plebaniach słuchałam o
      Katyniu, pakcie Ribentropp-Mołotow i tam się uczyłam patriotyzmu. I
      teraz ciesze się wolnoscia, którą zdobyliśmy także na klęczkach w
      kościele. Dzięki tej wolności wielu z was tu teraz wygłasza poglądy,
      do których ma prawo. Ale ktoś mądry (zgadnijcie kto ?)powiedział, że
      wolność to wielki obowiązek.Także wobec własnej osoby.
      • roman_j Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 09:45
        Gość portalu: konserwa napisał(a):

        > Jestem tą katolicką mniejszością, która nie wstydzi się swojej
        > wiary.

        Myślę, że jesteś wciąż jednak katolicką większością, chociaż zdaję sobie sprawę
        z tego, jak pociągającą jest dla niektórych perspektywa bywa prześladowaną przez
        większość mniejszością. To jest takie, hmmmm..., romantyczne? :-))

        > Cieszę się , że są młodzi ludzie , którzy juz zrozumieli, że jest
        > jakiś fundament, tradycja chrześcijańska i wartości, dzięki ktorym
        > przetrwaliśmy jako naród najgorsze czasy, ostatnio - komunę, ktorą
        > udało się dzieki wierze Polaków pokonać.

        Czesi też funkcjonują jako naród i mieli podobne doświadczenia historyczne i
        gdyby to, co piszesz, było prawdą, już dawno by nie istnieli jako naród biorąc
        pod uwagę niewielki procent ludzi wierzących w czeskim społeczeństwie. :-))
        • Gość: konserwa Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:13
          Bynajmniej nie jestem romantyczką tylko twardo stąpającą po ziemi
          realistką. I nie nie czuję sie prześladowana. Po prostu mam poglądy
          i nie widze powodu, dlaczego miałabym się ich wstydzić.
          A jeżeli chodzi o naszą historię, to być może uczylismy się z innych
          podręczników, ale ja nadal uważam że w przypadku naszego kraju wiara
          hrześcijańska nam pomogła,i to my ruszyliśmy tą komunę , a nie
          Czesi.
          • Gość: kasakasa Oh naiwności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:52
            Komunę ruszyła Kasa z zachodu dawana na rozróby w Polsce, a że ogniwem
            pośrednim pomiędzy Kasą a ludnością był KK, to Kasa została zassana jak w gąbkę,
            Ty szłaś klęczeć za darmo, wystarczy że KK wziął Kasę za to, że Ciebie tam
            zaprowadził.
          • roman_j Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 14:00
            Gość portalu: konserwa napisał(a):

            > Bynajmniej nie jestem romantyczką tylko twardo stąpającą po ziemi
            > realistką. I nie nie czuję sie prześladowana.

            Te słowa przeczą niestety tym natchnionym frazom zamieszczonym w poprzednim
            wpisie. :-))

            > Po prostu mam poglądy i nie widze powodu, dlaczego miałabym się ich
            > wstydzić.

            To bardzo dobrze, że masz określone poglądy i się ich nie wstydzisz. Masz pewnie
            też określony system wartości, bo raczej o to tutaj chodzi i mam nadzieję, że
            takim samym szacunkiem traktujesz cudze systemy wartości, odmienne od Twojego,
            jakiego szacunku oczekujesz dla wyznawanych przez siebie wartości. A jednym z
            warunków szacunku dla innych poglądów i wartości jest traktowanie ich nie gorzej
            niż własnych, z czego wprost wynika nienarzucanie się innym ze swoimi
            wartościami. :-))

            > A jeżeli chodzi o naszą historię, to być może uczylismy się z
            > innych podręczników, ale ja nadal uważam że w przypadku naszego
            > kraju wiara hrześcijańska nam pomogła,i to my ruszyliśmy tą
            > komunę, a nie Czesi.

            Nie wiem, czy pomogła wiara. Pomógł pewnie kościół, ale on miał w tym swój
            interes, bo tamto państwo chciało go pozbawić znaczenia i rządu dusz, więc
            walczył także o swoje przetrwanie. :-))
            To nie ma znaczenia, kto ruszył komunę, skoro wszyscy na tym jednakowo
            skorzystali. I ci, którzy ruszyli i ci, którzy się nie ruszali. :-))
      • Gość: TeS Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.class147.petrotel.pl 14.03.08, 11:02
        dwa tygodnie temu w Trójka przypomniała tę wypowiedź jako myśl dnia.
        Płock, 1991 rok.
        • Gość: konserwa Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:18
          Czytając wypowiedzi na tym forum postanowiłam, że się już nie
          odezwę , bo nie bardzo mam do kogo. Twoja wypowiedź dodała mi wiary
          w ludzi , Dzięki, że ktoś jeszcze zwraca uwagę na tekie słowa (no i
          słuchaTrójki -najlepszego polskiego radia).
      • marajka Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 16:47
        Dziwne, że Czesi też przetrwali najgorsze czasy, a są najbardziej ateistycznym narodem w Europie. Wolności nikt nie zdobył na klęczkach. Modlitwa daje siłę, ale nie wolność(mowa o tej politycznej, zwenętrznej). Ja powolnym krokiem zbliżam się do KEA i też jestem z tego dumna. Nie utożsamiaj więc chrześcijan z katolikami!
    • Gość: dociekliwa Droga krzyżowa IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.08, 09:49
      Kiedyś księża musieli chodzić w sutannach, a teraz niczym się nie
      wyróżniają. Czemu...? Wielu też zaglądą (oczywiście w innych
      miastach, żeby ich nie rozpoznano) do restauracji, pije nie tylko
      piwo i w dodatku hazardowo gra w pokera... Nie wspomnę o częstej
      zmianie samochodów. Dlaczego są ukryte ośrodki odwykowe dla księży
      alkoholików...? Sprzątanie należy zacząć od własnego domu...
    • krzychu808 Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 09:50
      Prozelityzm! W pubach czy na ulicy mogą być przecież ateiści, albo osoby
      wyznające innego Boga. Do takich obrządków są wyznaczone odpowiednie miejsca,
      jak np kościoły. Trochę mi się to kojarzy z paradą równości. Wyjdźmy na ulicę,
      może ktoś do nas dołączy... Smutne... tym bardziej, że w lokalach będą się bawić
      ludzie "dorośli", mający własną wolę i którzy będą sobie dobrze sprawiać sprawę
      z tego co to jest Wielki Piątek.
      • Gość: PZ Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 14.03.08, 10:07
        Mogą sobie być w pubach ateiści czy osoby wyznające innego Boga. Mi to nie
        przeszkadza. Jeśli im to przeszkadza, to trudno, tzw. "tolerancja" powinna być
        obustronna, przerapszam, nie tolerancja lecz uszanowanie innej religii. W wielu
        miastach Polski jest Droga Krzyżowa (najczęściej akademicka) ulicami miasta i
        wielu i starych i młodych osób chodzi. Bóg żyje i jak mamy my chrześcijanie o
        tym powiedzieć innym pozostając jedynie w obrębie budynku - kościoła. A
        wychodząc na zewnątrz ja osobiście nikomu nie wchodzę z butami w życie, nie
        prowadzę inkwyzycji, tylko wyznaje swoją wiarę.
        Parada równości? Tu nie ma co paradować - nie czuje się niższy albo wyższy -
        wyzanaje swego Boga i chce zostać zbawiowny (czy to dużo?) A będę szczęśliwy
        jeśli ktoś do nas dołączy... ale nie "dołączy", bo przecież to nie jest
        manifestacja, to jest moje/twoje/nasze życie i będę szczęśliwy jeśli chociaż
        jedna osoba się nawróci.
        Powiem Ci że ci ludzie "dorośli" są niejednokrotnie bardziej zagubieni,
        bardziej zakłamani i bardziej potrzebujący oparcia jakie daje wiara. Ale wolnoć
        Tomku w swoim domku pod warunkiem, że umiesz uszanować innych.

        Życze wielkich owoców Drogi Krzyżowej.
        • boulihacker Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 11:51
          "Bóg żyje(...)".

          Nie, to Elvis żyje.
    • roman_j Rywalizacja dwóch kultów 14.03.08, 10:02
      Dziś wieczorem dojdzie do rywalizacji dwóch kultów: kultu Bachusa i kultu
      Chrystusa. W związku z tym wiele osób przeżyje dziś konflikt lojalności i to po
      obu stronach, bo wyznawcy kultu Bachusa często jednocześnie są wyznawcami kultu
      Chrystusa i na odwrót. :-))
    • 1kierownik Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 10:03
      Zauważcie jedno:
      Podstawowe!!! zasady Kościoła (a właściwie wiary chrześcijańskiej)
      nie zmieniły się od ponad 2000lat.
      Poglądy niektórych z Was nie wytrzymają nawet 20lat.
      Ciekawe prawda...

      Bardzo ciekawa inicjatywa księży z Fary.Gratuluję pomysłu.


      • boulihacker Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 11:55
        Bydło rogate też nie zmieniło poglądów przez ostatnie dwa tysiące lat.
        Niewątpliwy sukces.
      • Gość: oj Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.net.autocom.pl 14.03.08, 11:58
        Które to są te podstawowe? Nie zabijaj, nie kradnij? Można
        powiedzieć, że są dość powszechne w sytemach religijno-moralnych.
        Nic nadzwyczajnego.
        A inne typowe 'podstawy'? Dogmat o Trójcy Swietej z IVw., celibat
        chyba VIw., dogmat o niepokalanym poczęciu Maryi ok. 150lat.

        Może i moje poglądy się zmieniają, ale ja twierdzę, ze tylko krowa
        nie zmienia poglądów.
    • naprawdetrzezwy [...] 14.03.08, 10:11
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • naprawdetrzezwy Ten gość musi nienawidzieć młodzieży: 21.03.08, 11:32
        "Zawsze było mi przykro, gdy przechodziłem w Wielki Piątek Grodzką i widziałem
        te tłumy rozbawionej młodzieży."

        Oraz osób wyznających inne od jego, poglądy.
        Denerwował się w stopniu najwyższym, gdy widział ludzi mających czelność bawić
        się po swojemu, a nie tak, jak on każe.

        To się chyba miłosierdzie nazywa, czy jakoś tak...
        ;>>>
    • Gość: Bogdan Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:17
      A może władze płocka zastanowiłyby się na poważnie kto zajmuje się
      wychowaniem młodych ludzi, jaki to ksiadz z urojeniami miesza im w
      głowach. W życiu każdego człowieka jest czas na wszystko na
      naukę ,pracę ,ale i rownież na rozrywkę także tą przy piwie. kto
      tego nie rozumie jest chorym człowiekiem-nikt tak nie szkodzi
      kościlowi jak głupi ksiądz.
      Bogdan
      • Gość: konserwa Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:53
        Własnie - jak słusznie zauważyłeś, jest czas na rozrywkę, ale jest
        też czas, a konkretnie jeden dzień w roku WIELKI PIĄTEK, który nawet
        niewierzącym kojarzy się z czymś podniosłym i niezwykłym. Czy to na
        prawdę jakieś straszne poświęcenie - uszanować ten jeden dzień, czy
        nawet "rozrywkowiczom" nie jest potrzebna drobna chwila
        zastanowienia - do czego własciwie dążymy ??? Co bedzie potem...To
        tylko jeden wieczór na zastanowienie.
        • jankes775 Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 11:11
          A co mnie obchodzi ten jeden dzień? W dzienniku tylko pooglądam
          sobie makabreski z Filipin no i będzie tego. Zresztą nie ten jeden,
          bo procesje Ciała Bożego to co niby? Też na ulicach się łazi. Ja do
          Kościoła (zwanym dalej KK) nie chodzę w ogóle (chyba, że dostanę
          zaproszenie na ślub, bądź pogrzeb), tym bardziej nie wyobrażam sobie
          by w KK pić piwo, flirtować, czy w inny sposób naruszać powagę tego
          miejsca. Ale skoro tak, to życzę sobie też uszanowanie mojego prawa
          do dobrej zabawy nawet w dni święte ustanowione przez KK. Coś mi się
          zdaje, że ten sukienkowy, chodząc ową ulicą był wielce zasmucony, że
          tyle kasy zostawia się w pubach, a nie u niego w KK. Jak nie wiadomo
          o co chodzi to chodzi o kasę.
          I bardzo proszę panie (pani) Konserwo, nie martwićsię o innych. Inni
          doskonale sobie poradzą bez jakieś narzuconej odgórnie ideologii.
          Zresztą Twój nick mówi wszystko.
          • Gość: moczymorda Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 11:38
            Ale łone so żywcem już w tem Niebieskiem Króleswtwie i malo im tego, łone chcom
            koniecznie dla nos tego Królewstwa. Smutno im to cy jak, a moze je jako inno
            pzycyna. Moze siedzo w gó..e i nos tyż chco w nie na sile wciongnonć?
        • syn_jana Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 13:15
          WIELKI PIĄTEK niewierzącym nie kojarzy się z czymś podniosłym i niezwykłym.
          Kojarzyć to się może Gwiazdka (po Twojemu Boże Narodzenie), ale co najwyżej z
          szałem konsumpcyjnym.
          Mnie osobiście zawsze irytowały organizowane sześćset razy w roku procesje po
          głównych ulicach miast, skutecznie blokujące ruch, kradnące mój czas i nerwy.
          Czcić swojego boga (lub Boga) każdy powinien w domu albo miejscach do tego
          przeznaczonych, nie na ulicy, która należy także do niewierzących i innowierców!
          • Gość: Marzena Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.08, 15:08
            Zgadzam się z przedmówcą.
            • Gość: ama Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 16:01
              Ulica to przestrzeń publiczna. Skoro zawłaszczają ją reklamy, to może i
              procesja. Do pubów z krzyżami nie będą wchodzili.
              • jankes775 Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 20:00
                O czym Ty tu za przeproszeniem chrzanisz?? Przecież krzyży i
                przydrożnych kapliczek jest zatrzęsienie. Jeszcze Wam mało? Śmiem
                twierdzić, że nawet więcej niż reklam, na każdym osiedlu po kilka
                kościołów i jeszcze mało miejsca katolikom, jeszcze czują się
                dyskryminowani, bo ktoś zgłasza obiekcje, ktoś śmie coś powiedzieć,
                gdy łażą ulicami publicznymi propagując jedyny słuszny kult.
                Oczywiście do pubów z krzyżami nie wejdą (czy aby na pewno?), ale za
                to jakie święte oburzenie by było, gdybym na placu przykościelnym
                raczył się piwkiem, lub głośno rozmawiał z kumplami. Czas uświadomić
                sobie, że dla kogoś te całe procesje nie są święte, są beznadziejne
                i po prostu infantylne, więc nie uszczęśliwiać nikogo na siłę. W
                kościołach macie wystarczająco miejsca na wszelkie obrządki, jakie
                tylko sukienkowi odprawiają.
    • boulihacker Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 11:36
      "Zawsze było mi przykro, gdy przechodziłem w Wielki Piątek Grodzką i widziałem
      te tłumy rozbawionej młodzieży."

      Tego pana do lecznicy trzeba, skoro mu przykro, że ktoś się bawi.
      • Gość: moczymorda Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 11:43
        Bo łon widzoł tylko pocątek zobawy, łon jak zobocy kuniec zabawy to te przybytki
        świętemy ogłosi, bo jak sie cłek pozundnie łochlo to łzy same z łocu lecom,
        takie umartwienie wielkie jest nad wsistkiem.
      • Gość: Lol Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 11:44
        Chca wyjsc na ulice? Prosze bardzo. Nie mam nic przeciwko. Tylko niech nie
        patrza na ludzi siedzacych w pubach jak na odmiencow. Kazdy ma wlasna wolna wole.
        Czy po wyjsciu z kosciola tez jestescie tacy swiatobliwi panie i panowie? :)
        Najpierw trzeba zrobic wlasny rachunek sumienia, zanim zacznie sie wytykac
        palcem innych.
    • giulianov Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 11:47
      << W dobie,
      kiedy przyznanie sie do wiary w Boga uchodzi za "obciach" >>

      nie wydaje mi się żeby to było prawdą biorąc pod uwagę fakty: aktualny premier
      pod koniec kampanii prezydenckiej brał cichy ślub ze swoją towarzyszką życia po
      20 latach a jego prawa ręka H.G.-W. jest przodowniczką charyzmatycznych
      chrześcijan. a tak poza tym to nie nic gorszego niż banda zdewociałych
      dzieciaków bez własnych poglądów kopiujących fobie katechety
    • kordzio1 Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 11:49
      Hmmmm niech sobie robią co chcą, ponoć wolny kraj, tylko jeżeli liczą na dużą
      "oglądalność" to 18.30 nie jest najlepszą porą :).
    • tom1003 Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 12:02
      Bardzo dobre i na prawdę oryginalne,
      Droga krzyżowa miedzy pubami to swoisty happening mający znacznie wiecej
      wspólnego z prawdziwą sztuką aniżeli ten cały chłam reklamowany choćby w
      michnikowym szmatławcu.
      • boulihacker Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 12:07
        Ja bym jeszcze poprosił, żeby się wzajemnie biczowali. Mogą też co bardziej
        nawiedzonych przytwierdzić gwoździem do krzyża. Sztuka przez duże S!
    • tom1003 Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 12:09
      A mnie przypomina sie sztucznie rozdmuchana (m.in. przez michnikowy szmatławiec)
      afera z rockowym koncertem na krakowskim Kazimierzu. Były wielkie wyrazy
      oburzenia, bo na Kazimierzu to niby powinno sie robić tylko imprezy żydowskie.
      Jakoś nie słyszałem by taki Rydzyk domagał się zakazania wszelkich innych imprez
      niz katolickie.
      • Gość: Jachu Po co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:13
        A ja mam takie pytanie, troche osobiste...
        Jestes masochista, ze zmuszasz sie do czytania GW? Skoro tej gazety
        az tak bardzo nienawidzisz, to czemu nie zrezygnujesz z jej
        czytania? Bedzie lepiej i dla Ciebie i dla nas, czytelnikow.
      • roman_j Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami 14.03.08, 12:43
        tom1003 napisał:

        > Jakoś nie słyszałem by taki Rydzyk domagał się zakazania wszelkich
        > innych imprez niz katolickie.

        Widocznie nie umiesz czytać między wierszami wzniosłych i metaforycznych
        wypowiedzi o. Tadeusza. :-))
        Zresztą nikt nie zakazuje organizacji drogi krzyżowej na ulicy Grodzkiej. Można
        się tylko zastanawiać, jaki jest cel tej manifestacji wiary i czy z równym
        entuzjazmem organizatorzy przyjęliby pomysł zorganizowania imprezy z piwem przed
        kościołem w niedzielne południe. :-))
    • Gość: Jachu Hm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:10
      Ks. Cichockiemu bylo przykro, gdy widzial bawiacych sie ludzi w tzw.
      Wielki Piatek.
      Mi natomiast bylo przykro jak przez pare lat mieszkania w
      sasiedztwie kosciola musialem sluchac jakichs dennych dzwonow.

      Moze zrobic manifestacje przeciw zaklocaniu porzadku ze "stacjami"
      pod kosciolami? :)
    • Gość: MMM gdzie te tłumy na grodzkiej IP: 193.59.95.* 14.03.08, 12:33
      nie wiem gdzie ten pan widzi te tłumy rozbawionej młodzieży,
      przecież po 23 to miasto zamiera...
    • Gość: życzliwy Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.Red-213-96-7.staticIP.rima-tde.net 14.03.08, 12:44
      Inkwizycja i nachalny ultrakatolicyzm w mają się dobrze, jak widać.

      Chyba mamy jedną z ważnych odpowiedzi na pytanie "Dlaczego połowa młodych
      Płocczan wyjechała na Wyspy Brytyjskie?"

      Iran nada przy Polsce jest nowoczesną, świecką republiką.
      • Gość: bm Re: Droga krzyżowa między pubami i klubami IP: *.aster.pl 14.03.08, 12:58
        Za podobną wypowiedź w Iranie miałbyś zdrowo przechlapane. Może by Ci z początku nic nie obcięli, ale baty byś pewnie oberwał takie, że następnym razem zanim napisałbyś coś w internecie to byś dziesięć razy przemyślał sprawę. Jednak Polska to nie Iran.
    • Gość: Mateusz adam spakuj sie IP: *.wspiz.edu.pl 14.03.08, 12:52
      j.w.
    • Gość: sylwia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 13:53
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: karolina [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 13:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gosc nieznajomy Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:03
        Bardzo dobrze ze ktos w padl na taki pomysl,bo to Zydzi wydali Pana
        Jezusa w rece bezboznych zbrodniczych Rzymian.On przyszedl do Swoich
        a Swoi go wydali tak wielka Milosc,przyjeli Go poganie i uwierzyli w
        Niego.Za to co zrobili spotkala ich kara przepowiedziana przez
        samego Mistrza,za 60 lat kamien na kamieniu nie pozostal.Bo to byl i
        jest nielubiany narod w swiecie.
        • Gość: płock Bądźmy dziś na tym nabożeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:16
          Dziś tak trudno przyznać się do Chrystusa i Jego Kościoła - mamy ku
          temu okazję!!!
        • roman_j Re: Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska 14.03.08, 15:24
          Gość portalu: gosc nieznajomy napisał(a):

          > Bardzo dobrze ze ktos w padl na taki pomysl,bo to Zydzi wydali
          > Pana Jezusa w rece bezboznych zbrodniczych Rzymian.On przyszedl do
          > Swoich a Swoi go wydali tak wielka Milosc,przyjeli Go poganie i
          > uwierzyli w Niego.Za to co zrobili spotkala ich kara
          > przepowiedziana przez samego Mistrza,za 60 lat kamien na kamieniu
          > nie pozostal.Bo to byl i jest nielubiany narod w swiecie.

          Zacznijmy może od sprostowań. Po pierwsze, że w chwili obecnej w Płocku nie ma
          dzielnicy żydowskiej rozumianej jako ta, którą obecnie zamieszkują ludzie
          wyznania mojżeszowego, a po drugie wątpię, czy organizatorzy tej drogi krzyżowej
          zgodziliby się z przypisywaniem im takiej trącającej antysemityzmem motywacji.
          Jeśli dobrze zrozumiałem, to nie są przedstawiciele kościoła średniowiecznego,
          czy moherowo-rydzykowego. :-))
          Po sprostowaniach teraz czas na małe uświadomienie. Otóż gdyby nie doszło do
          ukrzyżowania Chrystusa, o co obwinia się nie wiadomo dlaczego cały naród
          żydowski łącznie z jego obecnymi przedstawicielami, to tenże umarłby śmiercią
          naturalną i prawdopodobnie głoszone przez niego nauki pożyłyby niewiele dłużej
          niż on sam. Z tego punktu widzenia chrześcijanie są winni Żydom wdzięczność, bo
          gdyby nie ten incydent sprzed 2000 lat, to dziś nie byli chrześcijanami, ale
          modlili się do drzew, do Światowida lub jakiegoś innego Zeusa czy Jowisza. :-))
          Dodam jeszcze, że apostołowie byli Żydami, podobnie jak wszyscy pierwsi
          chrześcijanie i gdyby nie specjalista od PR, jakim był Paweł z Tarsu zwany
          wcześniej Szawłem, który rozpropagował chrześcijaństwo poza diasporą żydowską,
          dziś chrześcijaństwo, o ile dotrwałoby do naszych czasów, byłoby jakąś mało
          znaczącą sektą traktowaną jako jeden z odłamów judaizmu, którego wszyscy
          wyznawcy byliby Żydami. Z tego punktu widzenia nienawiść niektórych chrześcijan
          do Żydów jest jakąś formą kompleksu Edypa, bo jakby na to nie patrzeć
          chrześcijaństwo wyrasta z judaistycznego pnia i czerpnie z niego żywotne soki
          choćby w postaci Starego Testamentu, do którego bardzo wielu chrześcijan w życiu
          codziennym wykazuje znacznie większe przywiązanie niż do Ewangelii. "Oko za oko,
          ząb za ząb" to ulubiony cytat wielu bogobojnych katolików zupełnie, jakby nigdy
          nie padły słowa "Będziesz miłował (...) bliźniego swego jako samego siebie".
          • Gość: asssssssss Re: Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 16:59
            "to tenże umarłby śmiercią
            naturalną i prawdopodobnie głoszone przez niego nauki pożyłyby
            niewiele dłużej
            niż on sam."

            Romanie_J -to ze ty nie wierzysz w zmartwychwstanie Jezusa,to nie
            oznacza,ze masz prawo w tak infantylny i co tu duzo
            pisac,przesmiewczy sposob(ironizujac)o tym wydarzeniu.
            Otoz,zapewniam cie ze nauka Jezusa przetrwala by do dzis,i jej
            wyznawacami nie byliby tylko Zydzi chrzescijanscy.Jesli tak
            napisales,to oznacza to tylko jedno-nie pjmujesz sensu slow Jego i
            gloszonej przez niego nauki.Wazne tu jest zmartwychwstanie,to
            fakt,ale tez inne aspekty sa wazne,a On nauczal juz za zycia,i
            czynil cuda.I jeszcze za Jego zycia,masa ludzi chciala Go
            sluchac,byc obok Niego i z Nim.
            Nie musisz wierzyc,ale wyrazaj sie z szacunkiem do wierzen i
            pogladow innych,a nie z pseudoszacunkiem,piszac w taki sposob,ze na
            pozor nie mozna ci nic zarzucic.
            • roman_j Re: Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska 14.03.08, 17:30
              Gość portalu: asssssssss napisał(a):

              > Romanie_J -to ze ty nie wierzysz w zmartwychwstanie Jezusa,to nie
              > oznacza,ze masz prawo w tak infantylny i co tu duzo
              > pisac,przesmiewczy sposob(ironizujac)o tym wydarzeniu.

              Otóż mam prawo wyrażać swoje opinie w taki sposób, jaki uważam za najbardziej
              odpowiedni, podobnie jak Ty masz prawo po swojemu moje opinie interpretować
              nazywać ją infantylnymi, prześmiewczymi, itp.

              > Otoz,zapewniam cie ze nauka Jezusa przetrwala by do dzis,i jej
              > wyznawacami nie byliby tylko Zydzi chrzescijanscy.

              Twoje zapewnienia są niestety bezwartościowe, bo nie można ich potwierdzić w
              praktyce. Można w to tylko wierzyć lub nie. Ty w to wierzysz, a ja
              niekoniecznie. I tak pewnie pozostanie. :-))

              > Jesli tak napisales,to oznacza to tylko jedno-nie pjmujesz sensu
              > slow Jego i gloszonej przez niego nauki.

              Myślę, że doskonale rozumiem sens jego nauki. Co więcej, rozumiem to wszystko
              metaforycznie, a nie dosłownie i widzę wiele dobrego w tym, co głosił. I tym
              bardziej przykro mi patrzeć na tych, którzy nazywają siebie jego wyznawcami, a z
              jego nauką mają tyle wspólnego, co ja brudu za paznokciami. :-))

              > Wazne tu jest zmartwychwstanie,to fakt,ale tez inne aspekty sa
              > wazne,a On nauczal juz za zycia,i czynil cuda.

              Byłeś świadkiem tych cudów? Nie. Wierzysz w nie, bo wierzyć chcesz (mniejsza o
              to z jakich powodów, bo to Twoja prywatna sprawa). I wszystko jest w porządku
              dopóki nie zmuszasz innych, żeby Twoją wiarę podzielali i nie gardzisz tymi,
              którzy nie wykazują do tego chęci. Jeśli potrafisz się tak szlachetnie zachować
              wobec nie-chrześcijanina, to przyjmij moje wyrazy uznania, bo jesteś w
              mniejszości. :-))

              > I jeszcze za Jego zycia,masa ludzi chciala Go sluchac,byc obok
              > Niego i z Nim.

              Na pewno miał swoich wyznawców za życia, ale czy była ich taka masa, o tym
              możemy sobie jedynie pospekulować. Zresztą dobrze byłoby, żebyś napisał, co
              rozumiesz przez określenie masa: 100 osób, 1000 osób, czy może jakiś znaczący
              procent ówczesnej populacji?

              > Nie musisz wierzyc,ale wyrazaj sie z szacunkiem do wierzen i
              > pogladow innych,a nie z pseudoszacunkiem,piszac w taki sposob,ze na
              > pozor nie mozna ci nic zarzucic.

              Jeśli dostrzegasz w mojej wypowiedzi brak szacunku, to ja Ci odpowiem, że jest w
              niej jedynie brak czołobitności i traktowania pewnych spraw jako tabu. Jak sam
              zauważyłeś, nie można mi nic zarzucić, więc nie próbuj na siłę szukać we mnie
              winy, jak próbowano się doszukać jej 2000 lat temu w człowieku, którego dzisiaj
              z nabożeństwem czcisz.
              I jeszcze jedna sprawa. Bardzo ubolewam nad tym, że w swojej wypowiedzi
              całkowicie ominąłeś temat, który mnie skłonił wcześniej do zabrania głosu w tej
              części wątku, a mianowicie problem niezrozumiałej dla mnie, narosłej przez wieki
              nienawiści chrześcijan do Żydów. Czy możesz mi wyjaśnić, z teologicznego punktu
              widzenia, jak można jednocześnie uważać śmierć Chrystusa na krzyżu za część
              boskiego planu, w którym sprawcy tej śmierci są narzędziami w ręku boga i
              jednocześnie obwiniać ich o tę śmierć, nienawidzić za nią i prześladować? Na to
              pytanie niestety nie znalazłem odpowiedzi w Twoim wpisie, a jej przede wszystkim
              się w nim spodziewałem. Poruszysz ten temat, czy ograniczysz się do rozważania
              przymiotów mojej umysłowości, mojego światopoglądu, sumienia oraz innych moich
              prywatnych, a nawet intymnych spraw?
              • Gość: doktorek Re: Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 18:02
                Doktorek jak zwykle najmadrzejszy,z Romanem_J nie ma co
                dyskutowac,bo jego zawsze musi byc na wierzchu doktorka z koziej
                wolki....
                A jesli piszesz o Jezusie doktorku to pisz z duzej litery-Jego,ON
                itd-chyba ze o z duzej to tylko o Leninie i innych swoich idolach
                potrafisz pisac..
                • roman_j Re: Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska 14.03.08, 19:07
                  Oj widzę, że trafiłem niechcący w czułe punkty, skoro wywołałem taką emocjonalną
                  reakcję. ;-))
                  Jezus piszę z dużej litery, bo to imię. Ale co do pozostałych przypadków, to
                  wybacz, ale co do reszty słów musisz się pogodzić z tym, że w języku polskim
                  piszę się je małą literą. Jeśli Ty chcesz je pisać inaczej, proszę bardzo. :-))
                • Gość: płocczanie Re: Droga Krzyzowa przez dzielnice zydowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 20:21
                  brak argumentów wiec inwektywy ?
                  żałosne
                  i nie powołuj sie na jakiegoś boga, jezusa, jego, ja czy inne g
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka