Dodaj do ulubionych

Poszukuję pewnej kawki...

13.08.08, 16:41
Jakiś rok temu słodkie wiosenno - letnie wierszyki tu zamieszczała a ja
nieudolnie starałem się jej sekundować. Byli jeszcze inni w niewielkiej
liczbie. Mnie długo nie było i trochę się stęskniłem...Może się odezwą? Wiem,
że " gdy się milczy, milczy, milczy, to apetyt rośnie wilczy..." Może był
urósł już dostatecznie?:)
T.
Obserwuj wątek
    • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 13.08.08, 23:01
      :-))))))))))
      Zabrakło Diabłu innej zabawki,
      Piekielnie więc tęskni do nadobnej kawki...
      Chciałby pogadać z Zielonym Jarkiem
      Świecąc Gwiazdeczką, a nie ogarkiem.
      W domeczku kawki z Moonią by gruchał,
      Czekał, aż z okowitą przyjdzie Marucha,
      Zdjęcia by robił Krzyś Trzydzieści Trzy,
      A Babalooz otwierałaby wszystkim drzwi... :-)

      Tak jak Ty i reszta naszej wiosennej gromadki rzadko tu bywam. Dlaczego? Zgadnij
      :-(

      • Gość: plocczanin Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 01:57
        Wymieńta telefony i nie jątrzta na forum.Nam się rozchodzi o cóś
        innego.Jesteśta napływowi i mniejszości będzięta się tlumaczyc przed
        organami państwa i przed władcą wojewdztwa płockiego.Nie róbta
        spamów.Co na to adminy i agora?
        • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 07:47
          Ha! dzięki, Kaweczko za rymowaną odliczankę "starej gwardii"!:)) Dzięki, że jesteś.
          Mówisz, że to pewien dyskomfort, na codzień zaglądać do publicznej sławojki?:))
          A może by, dla krotochwili, wokół nasiać wonnych lilii?:))))
          • Gość: A. Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 07:57
            teufel7 napisał:
            > A może by, dla krotochwili, wokół nasiać wonnych lilii?:))))

            Kwestionuję ! Lilii się nie sieje , rosną z cebulek czyli się je
            sadzi :)
            Krzyś _33 bywa na forum , pozdrawiam :)
          • roman_j Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 08:31
            A może byście się dali namówić na przejęcie rządu dusz na forum z trzęsących się
            rąk dwóch nieco zgredziałych emerytów? ;-))
            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 09:22
              roman_j napisał:

              > A może byście się dali namówić na przejęcie rządu dusz na forum z trzęsących si
              > ę
              > rąk dwóch nieco zgredziałych emerytów? ;-))
              >

              :))) Panie Romanie! Czysta kokieteria!:))) Zgredziali emeryci? Pan i mika?
              Pewnie nie z racji wieku, tylko "przejść" na forum, prawda?:))
              Ja chcę jeszcze trochę pożyć!:))Poza tym, czy słyszał Pan, że nie ma nic
              gorszego, niż poeta przy władzy?:))) Mówię za siebie; może inni członkowie
              stowarzyszenia wiosennych poetów?
              • roman_j Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 18:07
                teufel7 napisał:

                > :))) Panie Romanie! Czysta kokieteria!:))) Zgredziali emeryci? Pan
                > i mika?

                No nie. Aż tak samokrytyczny to ja nie jestem. Miałem na myśli zupełnie inny
                duet, którego składu nie chciałbym tu jednak precyzować, bo licho nie śpi. :-))

                [ciach]
                > nie ma nic gorszego, niż poeta przy władzy?:)))

                Ale jest jeden rodzaj władzy, który powinien być w rękach poetów - rząd dusz. I
                ten właśnie rodzaj władzy zaoferowałem, a może raczej zaproponowałem, żebyście
                go we dwoje sami wzięli we własne ręce.
                Przekazania władzy bardziej realnej nie proponowałem, bo nie jestem jej
                dysponentem, zresztą mnie tam dobrze na tej cieciowej posadzie, a myślę, że i
                Mika nie narzeka. :-))
                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 18.08.08, 13:18
                  roman_j napisał:
                  > Ale jest jeden rodzaj władzy, który powinien być w rękach poetów -
                  rząd dusz.

                  O! Gdybyż tak się działo!:)) Przepraszam za spóźnioną reakcję na
                  pana wpis; jakoś tak wyszło, nie zaglądałem "do góry"...Pisze Pan -
                  "...żebyście go we dwoje sami wzięli we własne ręce." Dobrze
                  rozumiem - ja z kawką?:)) Ale przecież w tym wątku pojawiają się
                  osobistości, którym "poetycko" powinienem buty czyścić!:))) A poza
                  tym - nieskromnie powiem - ten wesoły wąteczek chyba choć trochę
                  łagodzi obyczaje i w tym sensie kładziemy, my wszyscy miejscowi
                  trefnisie, jakąś małą cegiełkę w budowę tego "rządu"...?
                  Pozdrawiam.
                  • roman_j Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 09:22
                    Nie mam za złe zwłoki. Wątek nieco się rozrósł i łatwiej przeoczyć odpowiedź. :-))
                    Zaproponowałem rząd dusz Wam dwojgu, bo niejako spowodowaliście tę drobną acz
                    zauważalną zmianę klimatu forum. Ale oczywiście tylko się ucieszę, jeśli z Was
                    Dwoje zrobi się Ich Troje, a potem Nas Kilkanaścioro. ;-))
                    • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 12:18
                      Czy Pan uwierzy, że ja dopiero w tej chwili doznałem iluminacji ( o niej w innym
                      wątku zresztą:)) co do tych dwóch ramoli???!!!:DDDD Sam się za siebie
                      wstydzę.:)) No, jeśli "zmiana klimatu" jest zauważalna - miło, miło...Nawet
                      drobna mnie cieszy.Poważnie. Nie, żebym czuł jakieś wewnętrzne posłannictwo w
                      tym względzie,te wierszowanki to pewnie jakiś sposób odreagowania codzienności,
                      rzeczywistości, która nam, niestety, skrzeczy i skrzeczy...Skoro jednak przy
                      okazji rozbawić się i do kompanii zaprosić uda parę innych osób z
                      miasta?...Będzie fajnie. Ponurakom na pohybel!:))
            • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 09:28
              Ot, wylazło z Romka zło!
              Diabłu chce powierzyć dusze?
              Czyżby o to jemu szło:
              Na piekielnym kręcić ruszcie
              dwie postacie stetryczałe?
              Wędzić je w siarkowym dymie?
              To marzenie nazbyt śmiałe...
              Nie wiem, czy to diabeł umie...
              Taki tetryk łatwo może
              Strasznym jadem swym zarazić
              Jak go potem kroić nożem?
              Może... trunkiem wpierw odkazić...:-))))

              A teraz bez rymowanek: bardzo piękny jest poranek (ups!), więc wybieram się za
              miasto, wezmę z sobą pyszne ciasto (ups!), a jak ktoś tu mi zazdrości, do
              domeczku proszę w gości! (ups!)

              Diablisko wstrętne znów mi włączyło funkcję dziadowsko-częstochowską! Ratunku!
              :-))))))))))))
              • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 09:33
                Taaaaa... Wstrętne diablisko coś włączyło...:))

                Rymy kleci od poranka
                czarna kawka - grafomanka!
                :))))))))))))))))))))
                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 10:11
                  I jeszcze mała refleksja a propos propozycji kawki:)

                  Piknik u kawki.

                  Kawka kusi mnie zakalcem,
                  a ja wolę, by mi dała
                  piwa, chleba z zacnym smalcem
                  i na siano mnie zabrała!
                  :)))))))))))))
                  • Gość: Julia Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 10:25
                    teufel7,idź do agencji, załatw sprawe a nie tu szukasz wrażeń
                    a te bździny przenieście sobie na forum romanum bo zdechło,
                    • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 11:33
                      Gość portalu: Julia napisał(a):

                      > teufel7,idź do agencji, załatw sprawe a nie tu szukasz wrażeń
                      > a te bździny przenieście sobie na forum romanum bo zdechło,

                      Julia...Piękne imię...Ciałko, być może też...A duszyczka? Cała uwikłana w
                      genitalno - kloacznych asocjacjach... Mojaś Ty, Julio, mojaś...hehehehehehe...
                    • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 11:36
                      Czyżby Cię rzucił, Julio, Romeo,
                      Że się zgorzkniałą stałaś cholerą?

                      :-))))

                      Na wszelki wypadek wyjaśniam, że ta "cholera" to odniesienie do panny Marty z
                      "Nad Niemnem" :-)))))
                      • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 11:39
                        Dziń dobry.
                        • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 11:48
                          Dzień dobry ***!:) Czyżby Gwiazdeczka? Witaj! Jak sprawy za lasem?:))
                          • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:02
                            za lasem
                            :)
                            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 12:13
                              Gość portalu: *** napisał(a):

                              > za lasem
                              > :)

                              ...a nad ich (spraw) niezmiennością, lub też pomyślnością ( co się przecież nie
                              wyklucza)czuwa niewzruszony gajowy Marucha, tak?...:)))
                              • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:34
                                Gdy się zbudził tuż nad ranem
                                spostrzegł zmiany niespodziane.
                                Przespał zimę, wiosnę, lato,
                                jesień Go zbudziła za to.
                                Nic już nie jest takie samo,
                                Wszędzie nowość, nowość, nowość.
                                Lepiej z butelczyną nową
                                iść spać dalej i snić soją-
                                opowieść nieskończoną.
                                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 13:01
                                  Gość portalu: *** napisał(a):

                                  > Gdy się zbudził tuż nad ranem
                                  > spostrzegł zmiany niespodziane.
                                  > Przespał zimę, wiosnę, lato,
                                  > jesień Go zbudziła za to.
                                  > Nic już nie jest takie samo,
                                  > Wszędzie nowość, nowość, nowość.
                                  > Lepiej z butelczyną nową
                                  > iść spać dalej i snić soją-
                                  > opowieść nieskończoną.

                                  ...Chyba, że już pomrą słońca,
                                  umrze dobro, umrze zło...
                                  ludzkość się doczeka końca
                                  ale nie uwierzy w to...
                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 13:26
                                    Wierzysz tylko w to co znane.
                                    Wierzysz tylko w co nazwane.
                                    To co widzisz nazwiesz wiarą,
                                    jak nie dotkniesz nazwiesz marą.
                                    • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 14.08.08, 13:28
                                      Parę naprawdę mądrych wersów..Gratuluję,***.:))
                      • Gość: esTeTa Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: 213.76.179.* 14.08.08, 11:46
                        Brawo, Kawko, brawo! Podjęłaś rękawicę! Tylko jej nie wąchaj!:DDD
                        • Gość: orange przecież my wiemy kto to jest kawka, nie tylko ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:06
                          IP: 213.76.179.* ty nie masz nawet klasy kawki
                          • teufel7 Re: przecież my wiemy kto to jest kawka, nie tylk 14.08.08, 12:39
                            " przecież my wiemy(...)" Zachichoczę złośliwie, jak to mi przystoi:
                            forma "my" funkcjonowała dawniej jako tzw. "pluralis maiestaticus", tak o sobie
                            mówili władcy ( My, Ludwik któryśtam...). Funkcjonuje także dziś, jako "pluralis
                            modestiae" - tej
                            używają ludzie skromni mówiąc o osobistych zasługach, jakby były dziełem
                            wspólnym z innymi. Mnie się jednak - i tu złośliwość -kojarzy przede wszystkim z
                            : "wicie rozumicie Kowalski, MY takich jak wy już dawno przejrzeliśmy na wylot"...
                            Pozostaje pytanie - z kim mamy do czynienia powyżej?:))
                            • Gość: Ławrow Re: przecież my wiemy kto to jest kawka, nie tylk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:44
                              główkujesz dobrze, widac stara szkołę
                              tak to my jestesmy, Kowalski i kilku jeszcze Kowalskich,
                              • markiz_desade Re: przecież my wiemy kto to jest kawka, nie tylk 14.08.08, 13:45
                                Tu nie ma miejsca na poezyję pisaną, li też jeno w mowie,
                                Ostrzegam Was, dajcie sobie już spokój Panie i Panowie.
                                Wg jednego Polaka, co to tu na forum nad Polskością pieczę trzyma,
                                Nie ma żartów, śmichów, a i dowcipów żadnych też ni ma...
                                Nie drażnijcie lwa zatem, ostrzegam po raz wtóry...
                                Bowiem rychło z jego poręki, możecie przejść na wikt prokuratury.
                                ;>>
                                • teufel7 Re: przecież my wiemy kto to jest kawka, nie tylk 14.08.08, 15:14
                                  Wiemy, wiemy, JW Markizie, bośmy onegdaj klątw, czakramów złowróżbnych i innych
                                  gróźb znieśli bez liku...:))) Ale - jak widać, żyjemy, niepoprawni rymokleci. I
                                  cieszę się niezmiernie, że Pan zechciał dla naszego ostrzeżenia poświęcić chwil
                                  parę cennego czasu, jak mniemam pomiedzy jedną a drugą perwersyjnie dręczoną
                                  panienką.:)))) Za następne tak kunsztownie ułożone uwagi wdzięczny będę ogromnie! :)
                                  • Gość: zielonyjarek Re: przecież my wiemy kto to jest kawka, nie tylk IP: *.plock.mm.pl 14.08.08, 17:56
                                    Kochani Moi!

                                    Pozwólcie, że pomacham ręką z daleka nostalgicznie, k`Wam wodząc myśli.
                                    Pozdrawiam, serdeczności śląc fur kilka.

                                    Ot i moja mała ...chwilka!
                                    Hej!
                                    • teufel7 Re: Jak Feniks z popiołów odradza się SWP 15.08.08, 13:10
                                      Witaj Jarku!:)) Mam nadzieję, że znowu będziemy mogli powymieniać ie na forum rymowanymi facecjami!:) Niezmiernie mnie to cieszy!:))Ciekawe, czy nasze Panie nadal tak pełne poetyckiego wigoru i - a to się tyczy przeoryszy tego towarzystwa - Kawki - takie złośliwe. W końcu "posunęliśmy" się wszyscy, o rok...:))
                                      • Gość: teo. Re: Jak Feniks z popiołów odradza się SWP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 13:46
                                        szkoda że sztucznie
                                        w agencji jednak nie byłeś
                                        • markiz_desade Re: Jak Feniks z popiołów odradza się SWP 15.08.08, 20:18
                                          Teo., teodor, teolog czy też inna gadzina,
                                          nie potrafiąc inaczej, w sposób niegrzeczny rozmowę zaczyna.
                                          Oferując towarzystwo rozpustnych panien z agentury,
                                          Myśli, iż błyśnie na forum jak nie byle który.
                                          Teo., teodorze, teologu czy też inna gadzino z towarzyskiej agencyji!
                                          Daj sobie spokój, nie reklamuj tu więcej swej profesyji.


    • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.08.08, 00:33
      Wywołany w noc sierpniową
      duch Babalooz zakurzony,
      zjawia się w znajomych progach
      talerzykiem przebudzony,

      który krąży pod palcami
      sławnej Kawki spirytystki -
      "posuniętej", "przeoryszy", :-)
      ja zaś dodam - cud artystki,

      co otwarte drzwi na oścież
      zostawiła parną nocą,
      inne duchy zapraszając
      na spirytus z wielką mocą,

      no i placek wraz z kruszonką,
      który piekła z poświęceniem,
      by "plocczanin" z województwa
      mógł powstrzymać rozwolnienie.

      Razem z Julią, tą z agencji,
      co ma pokój bez balkonu,
      naćpał się jakiegoś świństwa
      i nie zdążył już do domu.

      Więc oboje tu na forum
      wylewają gorzkie żale,
      że im życie w rzyć znów dało,
      że się to nie mieści w pale.

      Tylko by nie było jawnie,
      że ich cała rzecz dotyczy,
      wolą innym popsuć nastrój,
      wylewając litr goryczy:

      że to bździny, że coś zdechło,
      że coś komuś już nie staje,
      że to napływowa mniejszość,
      że spamowcy i hultaje,

      o adminach i Agorze
      mówią raczej bez atencji.
      Nic dziwnego, no bo humor
      bierze się z inteligencji...

      Więc tym wszystkim, których kole
      kanikuła na tym forum:
      trochę luzu, mili państwo:
      żyć się nie da bez humoru.
      :D)
      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.08.08, 20:12
        Ja się chyba w tej babie na luzie zakocham!!:)))))))
        • Gość: top Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 20:25
          nadal nie byłeś w agencji
          • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.08.08, 21:23
            Teufel7 ma, widzę, niesamowite powodzenie. A ktoś w agencji nawet
            usycha za nim z tęsknoty. Może jednak warto wyjść wreszcie stamtąd
            na świeże powietrze, dotlenić się...
        • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.08.08, 21:14
          Zakochany czart? Panie Boże, melduję wykonanie zadania! :D)
          • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 08:30
            babalooz napisała:

            > Zakochany czart? Panie Boże, melduję wykonanie zadania! :D)

            ??? A mówią, że baba to TW szatana...:)))
      • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.08.08, 20:35
        Babalooz i Markiz_desade
        Rymokletów przyjęli posadę!
        Blues, Panie Markiz
        Blues, Babalooz!

        Smutasy po prawo, smutasy na lewo
        A oni do nich: spadać... na drzewo!
        Blues, Panie Markiz
        Blues, Babalooz!

        Wesołe gadki bardziej ich kręcą
        Niż wzniosły patos z umysłu nędzą
        Blues, Panie Markiz
        Blues, Babalooz!

        A mnie z uciechy głowa się kiwa...
        Za Wasz humorek łyknę łyk piwa :-)))))
        Blues, Panie Markiz
        Blues, Babalooz!

        :-)))))))))))))))
        • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.08.08, 21:39
          Kawko, jako rymokletka okazjonalna (chrzciny dzieciny, śluby do
          d..., imieniny u cioci Reginy) wieczne pióro wieszcza pozostawiam
          nietknięte w Twoich smukłych dłoniach, pachnących fiołkiem (a nawet
          dużym fiołem ;)) tudzież frezją-finezją. :)))
    • krzysiek_33 Re: Poszukuję pewnej kawki... 18.08.08, 10:38
      Że też nie wpadłem tu w piątek,
      taki łykendowy wątek!
      (Forum staje się powoli,
      takie 'polskie', że aż boli.
      Nie ma mnie na nim zbyt często,
      bo w tu od 'polskości' gęsto)
      A teraz, za sprawą czarta,
      rzecz staje się rymku warta!
      Niby tygodnia początek,
      a tak miło, jakby piątek!

      k.
      • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 18.08.08, 11:45
        No i proszę! Jak za dawnych czasów znów gada
        Prawie cała chętna do rymów gromada!
        Ma w poważaniu wszelkich głosicieli "...izmów",
        Bo zdrowsze w rymach wygłupy od nadętych idiotyzmów!

        Nawet Zielony Jarek stworzył małą strofę
        (ale zaraz sie schował, jakby zrobił psotę),
        Krzyś zaś poniedziałek piątkiem raczył ochrzcić,
        Ech... na takim wąteczku miło jest zagościć :-)))

      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 18.08.08, 12:14
        I ni z tego, ni z owego,
        tak znienacka, swędem psim,
        zgraja zbiera się na nowo,
        żeby składać z rymem rym.

        No i łamią sobie głowy,
        rosi czółka często pot:
        byle nie był z Częstochowy,
        byle rym nie trafiał w płot!

        Spoko, spoko,dobrodzieje,
        tu się liczy humor, śmiech...
        Co tam jamby czy trocheje
        pisać fraszki to nie grzech!

        Wszyscy zrozumieli, że to takie samousprawiedliwiające
        wierszydełko...:))))))
        A może, skoro padło słowo - fraszka, pobawimy się właśnie nią?
        Na przykład, tak ad hoc,wybaczcie:

        Na diabła

        Wciąż się wokół dziewic kręci
        a wszystkiego brak, prócz chęci...

        Doceńcie, że taka samokrytyczna.:))))) Właściwie powinna być
        autorstwa niejakiej Kawki!:))
        • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 18.08.08, 20:17
          Podążając frywolnym tropem Czarta:

          Na dziewicę

          Choć czterdzieści lat minęło,
          nic jej jeszcze nie stuknęło.
          • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 18.08.08, 22:32
            Dobre, dobre!;)) Sam nie wiem, jak to skomentować...Z jednej strony diabelskie złośliwości cisną się na usta, z drugiej - litość jakaś taka niediabelska w sercu wzbiera... czterdzieści lat i nic?...:)))To już chyba szydzić nie uchodzi, nie uchodzi...:))A może jakiś adresik?:))) Ja tam litościwy diabeł jestem...:DDD
            • krzysiek_33 Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 07:53
              Zaraz stukać?!
              A dziewczyna, proszę pana,
              lubi być adorowana.
              Trza do kina, jak go ni ma,
              kup pan w zamian flaszkę wina,
              i choć brzmi to dość komicznie -
              spędź raz wieczór romantycznie.
              Do wina dorzuć kolację,
              gwiezdną pokaż konstelację;
              a po czasie tak spędzonym,
              będziesz pan zadowolonym ;)

              k.



            • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.centertel.pl 19.08.08, 07:54
              We wtorek od rana
              trafiła i moonia zaspana.


              Piszecie rzec można - nieprzystojnie
              w miejscu gdzie zrobiło się tak dostojnie.
              Nie piszcie plugawie, baczcie na swe słowa
              bo malkontentów znów rozboli głowa.

              A tak w ogóle to witam i cieszę się, że Teufel reaktywował wątek wierszokletów.
              Dobrej zabawy życzę :)))
              • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 08:28
                Burę poranną przyjmuję z pokorą, bardzo się cieszę, że dołączyłaś do nas,
                Mooniu!:)) Setny raz powtarzam, że kobiety łagodzą obyczaje, więc im ich tu
                więccej, tym diabelsko - męski dowcip, mam nadzieję, lżejszy i bardziej
                finezyjny będzie. Choć zważ- już Krzysztof Z Trójkami w romantyczne bardziej
                klimaty zmierza i moją chęć czartowską na - pardon - stukanie - moderuje...:)))
                A ja przeciw romantycznemu spoglądaniu w gwiezdne konstelacje PRZEDTEM nic nie
                mam...
                Pozdrowienia
                • Gość: zielonyjarek Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 19.08.08, 10:15
                  PRZEDTEM?...

                  A potem zalejesz się potem,
                  I wrócisz z powrotem
                  W diabelskie sienie
                  I już po ...ściemie!

                  (hehehehe zuchu!)
                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 11:20
                    Dobra i diabelska ściema
                    kiedy innej rady nie ma!:))
                    Wszak to wiedzą wszystkie baby -
                    w tej zabawie są zasady.
                    Cały smaczek, wiedzą panie
                    żeby dać się nabrać na nie!
                    Facet stroi słodkie minki,
                    daje kwiatki i pralinki..
                    ona skromnie spuszcza oczy...
                    Od stuleci tak się toczy
                    gra, co finał jeden miewa:
                    ona - jeszcze! a on ziewa...
                    Na ten temat wielcy wieszcze
                    nie skończyli pisać jeszcze!
                    Cóż więc mogę ja - skromniusi
                    odkrywczego z się wydusić?
                    Rozum wyjście mi podtyka:
                    zamilcz, ważna jest praktyka!

                    I tym nieco pysznym akcentem uwalniam Was, drodzy wątkowi bywalcy od swoich
                    rymsniętych uwag!:)))
                    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:22
                      Ani wino, ani kwiaty,
                      gwiazdy, minki i pralinki,
                      nie pomogą diable rady,
                      nawet doświadczenie baby.
                      Zgubiłam serce, wpadło do ciasta.
                      Oddać go nie chce znalazca.
                      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 12:55
                        Ja tam znalazcę dobrze rozumiem.
                        Mieć Twoje serce w takim serc tłumie...
                        Serce niewieście odkryte w cieście?
                        To się nie zdarza w każdziuchnym mieście!
                        Wiadomo - nie da żyć się bez serca,
                        jego zaś pewnie miłość przewierca
                        i może nie wie, kto serce zgubił,
                        więc będzie szukał Ciebie wśród ludzi..
                        Szansę na sukces może mieć małą!
                        Biegnij i resztę oddaj mu całą!
                        :)))
                        • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 13:11
                          Nie będę biegła
                          przez miasto całe.
                          Posiedzę, poczekam,
                          sam przyjedzie na rowerze.
                          :)
              • Gość: :) Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.opera-mini.net 19.08.08, 11:51
                hmm...coś sobie przypomiałem :)
                • Gość: :) Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.opera-mini.net 19.08.08, 12:02
                  To był do mooni6
                  • Gość: pyk Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 17:11
                    feoffol, oszczedzaj ręke, koniecznie do agencji
                    • Gość: :))) Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 19.08.08, 20:01
                      Jak Bill szybki, pewien pyk
                      puścił bąka, no i znikł...
                • Gość: ? Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 20.08.08, 10:44
                  Zapewne cos miłego...
              • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 21:21
                Moonia, wstyd mi, bo chciałam znów plugawie odpowiedzieć Czartowi,
                tak mniej więcej w tym stylu:

                Chodził diabeł koło panny,
                jak pies koło kości.
                A że panna była dobra,
                dała mu z litości.
                Dała mu z litości wstążkę,
                co miała w warkoczu,
                żeby diabeł mógł podtrzymać
                miejsce w swoim kroczu.
                Miejsce w kroczu do przeróbki
                u krawca dobrego,
                żeby już nie musiał szukać
                swojego małego.
                Małego kluczyka co pannie
                furtkę rozkoszy otwiera,
                więc jeśli chcesz ten adresik –
                kluczyk ze sobą zabieraj.


                Ale pomyślałam sobie, że może pannie nie wypada, że teraz to już
                tylko liryka, romantyka oraz baśnie, bajki i klechdy domowe.
                A więc...

                A więc pokaż mi koniec świata,
                muszę wiedzieć,
                dokąd pójdę za tobą.
                Zanim zniknę za pierwszym rogiem,
                odmierzę jeszcze schodami
                każdy swój powrót do domu,
                zostawię ślad na poręczy
                i zakładkę
                w opisanej na mnie przestrzeni.
                Jeszcze tylko spalę
                kilka listów porzuconych w sadzie,
                by zapach pieczonych jabłek
                zamknął za mną drzwi.
                Potem wybiorę parę nie zużytych słów
                i spróbuję budować z nich zdania
                coraz bardziej złożone,
                aby nasz kolejny dialog
                z czasem
                nie stawał się zbyt monotonny.

                Ale teraz przez chwilę nic nie mów.
                Niech milczenie zabrzęczy złotem.
                Kiedyś kupisz mi za to
                bukiet ładnie zasuszonych złudzeń.
                • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 19.08.08, 22:09
                  A może byście tak, poeci,
                  Wpadli na dzień do domku kawki?
                  Miast sprośne rymy tutaj klecić,
                  Skosilibyście trochę trawki?

                  A może byście tak, kochani,
                  Podlali sosny oraz róże?
                  Bo tak samotnie to do bani,
                  Z przepracowania można umrzeć...

                  A tak gromadnie, moi mili,
                  Robota pójdzie jak po maśle.
                  Potem pospołu byśmy pili.
                  Choć... diabeł pewnie zaraz zaśnie.

                  Byłoby piwko przy ognisku
                  Chłodzone w studni zimnej wodzie.
                  I jajecznica w gwiazdach błysku,
                  Choć teraz jakieś grille w modzie.

                  Tak marzę sobie po powrocie
                  Z wsiowego mego Eden-piekła,
                  Gdzie deska skrzypi w krzywym płocie
                  I skóra mi się dzisiaj spiekła...

                  Ech....


                • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 07:58
                  I śmiesznie i cudnie,
                  a pięknie ,że strach.
                  Tych słów kilka,
                  tych pare zdań.

                  Miłego dnia życzę.
                  :))))
                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 20.08.08, 12:36
                    Może i pięknie... Ale wszystko po to, żeby darmowych robotników skusić...:)))
                    Skoro ja zostałem zaliczony do grona ramoli, którzy zamiast biesiadować -
                    zasypiają, oddalam się wyniośle!

                    Pójdę sobie wprost do Zosi,
                    która mnie powita chętnie,
                    ona kudły mi tarmosić
                    będzie czule i namiętnie

                    Ona mi nie każe trawy
                    golić w ciężkim czoła pocie,
                    ni też, niby dla zabawy,
                    dech prostować w krzywym płocie!

                    Zosia za złe by nie wzięła
                    słodkiej drzemki po biesiadzie
                    lecz jasieczek podsunęła,
                    koc usłała w cieniu, w sadzie...

                    Tak więc wolę bez ryzyka
                    spędzić dzionek z puentą miłą,
                    i od Kawki szybko zmykam!
                    Nie zatrzyma nawet siłą!
                    (Swojego niewątpliwego czaru, uroku,talentu, domniemanej przecudnej urody, etc.
                    etc.)
                    :))))))
                    • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 20.08.08, 14:34
                      Ja tak myślę, proszę Pana,
                      Że nie ma urodna cudna,
                      Lecz jest Zosia domniemana -
                      Jakoś mi jej postać złudna...

                      Taka Zosia - nie do wiary,
                      By na świecie sobie żyła!
                      Pana próżność nie zna miary,
                      Więc i Zosię wymyśliła :-)

                      Czort leniwiec chce piastunki,
                      Co mu wstrętne czochra kłaki,
                      Śni głaskanie, pocałunki,
                      Różne drzemki i fifraki...

                      A tymczasem każda dama,
                      Co ma równo pod sufitem,
                      Powie diabłu szybko sama:
                      Jesteś leniem znakomitem!

                      Bierz się, dziadu, do roboty!
                      Przestań ciągle leżeć, chrapać!
                      Bo jak spuszczę ci łomoty,
                      Sam się będziesz w nos swój drapać!

                      I tak myślę sobie jeszcze,
                      I myśl ta jest bardzo miła,
                      Że czort ma przed Zosią dreszcze,
                      Bo go nieraz już pobiła!

                      :-))))))))))))))))))
                      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 20.08.08, 15:33
                        Hmmmm... A bablooz pisała, że kawki dłoń wysmukła i pachnąca frezją - finezją!.
                        No to mamy - jak na tacy,
                        babę, co chłopa łonacy!
                        Zosi nie chce dawać żyć,
                        diabłu nie pozwala śnić!
                        To estetka?! To poetka?!
                        To jest działkowiczka krzepka!
                        Lepiej się nie zbliżać nadto,
                        bo przywali ci łopatą!
                        Chcesz gry wstępnej, o to prosisz?
                        Może. Najpierw trawę skosisz!
                        Masz ochotę na buziaki?
                        Najpierw podlej wszystkie krzaki!
                        Romantyczne uniesienia?
                        Krzywy płot do naprawienia!
                        Chcesz, bym miła dla cię była?
                        Leć po wodę, się skończyła!
                        Piwa chcesz? Poleżeć w cieniu?
                        Nigdy w życiu! Czarcie - leniu!!!

                        Więc ulegać Takiej "muzie"
                        to ryzyko nazbyt duże!
                        Najpierw da ci jajecznicę,
                        potem walnie w potylicę!
                        poczęstuje cię obiadem
                        ale później nazwie dziadem...
                        Powab, czar, talent wrodzony
                        to podstępnej kawki szpony!!!
                        :))))
                        • Gość: zielonyjarek Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 20.08.08, 17:25
                          Aaaa, niech toooo!!!
                          Uśmiałem się do łez!

                          Jakże miło, jak dobrze znowu Was czytać.
                          Wena nieskończona, kondycja wielka, humor doskonały.
                          Piękne lato! Dobry rok!
                          Winszuję!





                          • Gość: werty [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 19:26
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 20.08.08, 22:01
                            Gość portalu: zielonyjarek napisał(a):

                            > Aaaa, niech toooo!!!
                            > Uśmiałem się do łez!
                            >
                            > Jakże miło, jak dobrze znowu Was czytać.
                            > Wena nieskończona, kondycja wielka, humor doskonały.
                            > Piękne lato! Dobry rok!
                            > Winszuję!
                            >

                            Wziął się Zielony Jarek pod boki z radości -
                            A może by coś "rymnąć", proszę ja waszmości?
                            Albo przynajmniej jakieś piwko sprokurować?
                            No bo czy to wypada tak sie ciągle chować? :-))))))))))))))
                            • kawka Ecce homo... 20.08.08, 22:46
                              Śmiechu nie cierpi, cierpi za miliony.
                              Żart go poraża, porażające więc wypuszcza gromy.
                              Wszędzie widzi chamstwo - choć sam ma wdzięk chama.
                              Ecce homo - w kompleksów osadzony ramach.

                              Świat go przeraża, więc tępi go szczerze,
                              Myśląc, że moc wielką posiadł w swojej dziwnej wierze
                              I modli się co wieczór w swej mieszkalnej norze -
                              "Spuść na innych plag siedem, mój kochany Boże!"

                              Spójrzcie tylko na niego - ecce homo!
                              Szczerym jest Polakiem, nie Żydem de domo!
                              Gęba pełna frazesów, łeb nabity jadem...
                              Ecce homo! Z szacunku dla zwierząt nie nazwę go gadem...
                              • Gość: iso Re: Ecce homo...homo homini lupus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 06:51
                                kawka piszesz nie na temat, [poza brakiem kultury masz moze problemy
                                medyczne, zbadaj sie , zacznij od głowy,
                              • krzysiek_33 Re: Ecce homo... 21.08.08, 09:36
                                I ja słówko w tym temacie,
                                zabrać chciałbym, jeśli można,
                                delikatnie, bo jak wiecie,
                                łatwo słówkiem zranić można.

                                Prośbą zatem jest ten wierszyk,
                                byśmy wszyscy, łącznie ze mną,
                                uczyli forum lepszym,
                                a pisanie - rzeczą przyjemną.

                                Cieszmy się słów grą misterną,
                                przecież fajna jest to sprawa,
                                może artystycznie mierną,
                                lecz czy grzechem jest zabawa?

                                k.
                            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 21.08.08, 08:47
                              kawka napisała:
                              > Albo przynajmniej jakieś piwko sprokurować?
                              > No bo czy to wypada tak sie ciągle chować? :-))))))))))))))

                              Proszę, proszę...Ani chybi - Kawka sidła na Jarka rozstawia...:))) Już jej moje
                              diabelskie awanse nie wystarczają...:-P Teraz Zielony... Jarku - piszę, żeby nie
                              było, że nie ostrzegałem!:)))))
                              A może w końcu znajdzie się pogromca???...:))
                              Kto wie???:))
                              • Gość: leda Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 06:44
                                teufel znow o tym samym, a tyle w Płocku agencji
                                ręce zdrowe ?
                                • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.centertel.pl 22.08.08, 07:41
                                  Ktoś notorycznie diabła do agencji wysyła,
                                  Myślę, że to jakaś jejmość strasznie złośliwa.
                                  A może to sama pracownia owej agencji
                                  Chce wyleczyć Go z domniemanej abstynencji ?

                                  Najlepiej jak każdy zadba sam o siebie
                                  I wie co zrobi jak będzie w potrzebie.
                                  Dość stawiania diagnoz podejrzanych gości
                                  I wmawiania wyimagowanych dolegliwości.

                                  Teufel masz jak widzę cichą wielbicielkę. I jak się domyślam, nie tylko
                                  "forumowej twórczości" :-))) Co na to Zosia i Michalina ?
                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 22.08.08, 07:50
                                    Mooniu, z wrodzonej skromności nie dotknąłem tego aspektu.:))
                                    Tobie mogę powiedzieć - dawno tak podejrzewałem!:DDDDDDD
                                    Nawet sobie wyobrażam - leda vel Julia, wraca rano z pracy, ruch nie był duży,
                                    więc znudzona i rozczarowana tęskni do jurnego czorta.:DDDD
                                    Pozwoliłem sobie już pięknie podziękować za troskę o zdrowie i rozczarować,
                                    jeśli idzie o wizytę w agencji. Tam załoga już dla mojej Firmy z definicji
                                    niejako pozyskana, więc nic tam po mnie.:))
                                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 22.08.08, 07:44
                                  Gość portalu: leda napisał(a):

                                  > teufel znow o tym samym, a tyle w Płocku agencji
                                  > ręce zdrowe ?

                                  Zaczyna mnie rozczulać ta bezinteresowna troska niektórych Pań (?) o moje
                                  zdrowie. Odpowiadam - dziekuję,ręce i pozostałe członki mają się dobrze.:) Nawet
                                  chwost, który często staje się obiektem kpinek - sprężysty i pełen wigoru.:)
                                  Jeśli zaś dobrze dostrzegam we wpisie ledy zakamuflowany marketing na rzecz
                                  "agencji", to powiem - za dużo roboty mam POZA.:)
                                  A na koniec, rada dla ledy:
                                  Nie wiem jakiejś proweniencji,
                                  lecz się wypisz z tej agencji.:))
                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 08:13
                                    Stoi w kącie diabeł stary.
                                    Niezbyt wielkie ma rozmiary.
                                    Trochę kłaków, trochę rogów,
                                    trochę coś wystaje z boku.
                                    Nic wielkiego proszę Państwa
                                    Ot po prostu bies i basta.
                                    Ale ile w nim jest wiary,
                                    Jakież wielkie ma rozmiary.
                                    Głośno chwali to i owo,
                                    a reklamę ma bombową.
                                    Ktoś zakrzyknie to podróbka,
                                    albo może jest z przeceny.
                                    Nic z tych rzeczy
                                    Diabeł On najlepszy w świecie.

                                    ***

                                    Miłego dnia .
                                    W każdym człeku diabeł siedzi.

                                    • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.centertel.pl 22.08.08, 08:48
                                      Gość portalu: *** napisał(a):

                                      > Stoi w kącie diabeł stary.
                                      > Niezbyt wielkie ma rozmiary.

                                      Stary ale jakże jary !
                                      w agencji biją się o niego "damy"

                                      U Zosi, Maruchy i Michaliny
                                      od tej jurności - nietęgie miny.

                                      O rozmiarach nie piszemy,
                                      bo się diabeł nam ośmieszy :))))))
                                    • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 22.08.08, 09:23
                                      ... I ukłuła mnie Gwiazdeczka
                                      w sama du...mę męską.
                                      Tak trafiła tą szpileczką,
                                      że przeboleć ciężko...

                                      Cóż, że skóra diablo gruba
                                      ale duch subtelny!>>
                                      To kolejna ciężka próba
                                      lecz ją przetrwa - dzielny!

                                      Dla pociechy na kielicha
                                      wstąpi se do baru
                                      i poduma - będzie kicha!
                                      Naucz się PR-u!..
                                      :)))
                                      • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 13:52
                                        :)
                                        Co to jest PR-u?
                                        :)
                                        • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 22.08.08, 14:07
                                          PR to skrót od modnego ostatnio "public relations" - w wolnym tłumaczeniu
                                          "stosunki społeczne". Piszą też "pijar" albo "piar"."Pijara" nie lubię bo to
                                          nazwa zakonnika, jest taki zakon o.pijarów. Popularnie PR, to budowanie
                                          własnego, zewnętrznego wizerunku.:)
                                          Pozdrawiam:))
                                          • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 14:55
                                            O, to coś co mi świetnie ostatnio wychodzi.
                                            :)))
                                            • Gość: top SAME TROLLE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 16:17
                                              i rynsztok
                                          • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 25.08.08, 13:48
                                            Miło tu,miło,coś wspaniałego
                                            gdy wspolforumowicze mili
                                            w przyplywie tworczej weny
                                            burza skostniale tegoz forum systemy,
                                            poezji milym wierszem,tym szlachetnym mysli orezem,
                                            poziom tu podnosza,na piedestale stawiaja nadobne dla oka czytanie,
                                            a prym wioda tu babalooz i kawka,zapewne przemile Panie...
                                            Jedna proponuje robotki ogrodowe,piwkiem i kielbaska z grilla
                                            okraszone,druga...zabawy i swawole oficjalnie niby od lat 18-tu
                                            dozwolone;)
                                            a teufel diablisko jest wielce kontent na to wszystko i dzielnie im
                                            wtoruje...czy w koncu wezmie Kawke na sposob i oczaruje?
                                            Tak i ja pozwalam mym niewprawnym piorem "klawiaturem"
                                            sklecic te wierszoklepne krotochwile
                                            a pozytku bedzie z teog tyle,ile na czyims licu usmiechu
                                            Poziom podnosimy,pieniaczom forumowym
                                            jedynym nieomylnym powiedzmy "adieu"
                                            my wiemy-was juz nic nie zmieni...
                                            juz "paraleli" brak...jestescie tacy...na wspak.

                                            Napisalem to w pracy,miedzy tworzeniem jednego dokumentu a
                                            drugim....wybaczcie wiec niewprawnosc tresci i formy...pozdrawiam.
                                            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 09:28
                                              Gość portalu: Donau eco napisał(a):
                                              a teufel diablisko jest wielce kontent na to wszystko i dzielnie im
                                              > wtoruje...czy w koncu wezmie Kawke na sposob i oczaruje?

                                              Kontent to ja jestem okrutnie, kiedy widzę takie wpisy! :)))
                                              Co zaś się tyczy oczarowania Kawki...Gdybyś, szanowny Donau eco prześledził
                                              hiostorię moich zmagań z rzeczoną Kawką (oraz jej duchowymi siostrami!),
                                              przekonałbyś się, że piekielnie trudne to zadanie! Tutejsze Panie dworują sobie
                                              nieustannie ze mnie w ogólności i moich wszystkich członków w
                                              szczególności...:))) Jak tu oczarować którąś z nich, kiedy nieustannie poddawana
                                              jest w wątpliwość moja czartowska moc i możliwości?:)) Staram się więc rymami
                                              przypodobać, ale One na to znajdują rymy jeszcze szlachetniejsze i bardziej
                                              jadowite.:)) Ciężka jest ma dola na tej forumowej niwie i zaczynam się
                                              zastanawiać, czy dobrze zrobiłem, że się tu przypomniałem. A bo to mnie źle było
                                              z Zosią, Michasią i jeszcze paroma realnymi bytami płci niewieściej? Kawki mi
                                              się zachciało! Teraz muszę koncept tęgo wysilać, by choć z resztką diabelskiego
                                              honoru z tego zamieszania ujść.:))) Pozdrawiam!
                                              • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 09:41
                                                Coz tefeul7....podobno najlepiej smakuje to co nie realne,czyli w
                                                tym przypadku wirtualne...

                                                Ach niezdobyte zdobywac,marzenia urzeczywistniac
                                                jakaz za to zaplacimy cene,tegoz nie wiemy
                                                czyz mozliwe ze stracimy wene.....
                                                na pochybel wszystkiemu przeciwnemu nie damy sie
                                                my wierszokleci i krotchwilarze,zycie nam wene do tworzenia wskaze..
                                                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 10:04
                                                  ...Zgadzam się, kochamy własne marzenia...:)) Ja na przykład wyobrażam sobie
                                                  Kawkę jako taką filigranową brunetkę( naturalne skojarzenie - kawki-ptaszki są
                                                  czarne:))i przy okazji tych wyobrażeń przypomina mi się nieco frywolny wierszyk
                                                  z dawnych lat:
                                                  Cienka w pasie,
                                                  wygina się,
                                                  dobrze zna się
                                                  na...impasie!:DDDDD
                                                  W ten impas przecież nieustannie mnie wpędza!:)))
                                                  Ciekawe, jak sama zareaguje? Czy potwierdzi, czy rozwieje te marzenia?:)))
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 10:20
                                                    teufel7 napisał:

                                                    "Ja na przykład wyobrażam sobie
                                                    Kawkę jako taką filigranową brunetkę( naturalne skojarzenie - kawki-
                                                    ptaszki są
                                                    czarne:))"

                                                    Filigranowa ,lecz biustem preznym
                                                    wypietym niczym na order czekajac..
                                                    ups..zeby piers nie wymsknela sie niczym
                                                    w Sopocie Sabrinie...
                                                    wszak ksztaltna piers nie ucieknie...nie zajac.
                                                    A ilez to potrafi sprawic mezczyznie radosci,to wymskniecie,
                                                    niby znienacka,niechciane,a jednak swiadome urokow swej nagosci..;)

                                                    A babalooz mi wyglada,dla rownowagi na blondynke o ksztaltnych
                                                    kobiecych ksztaltach:)))))))))
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 10:41
                                                    Gość portalu: Donau eco napisał(a):
                                                    > A babalooz mi wyglada,dla rownowagi na blondynke o ksztaltnych
                                                    > kobiecych ksztaltach:)))))))))

                                                    ...Rozumiem - bujnych?:))))) To już jesteśmy duchowi krewniacy!:)))))))
                                                    Ale się teraz będzie działo!:DDD Jak znam życie, czeka na publiczna masakra!:DD
                                                    Dobrze,że jest nas dwóch, bo to zawsze "wespół, w zespół...", prawda?:))) Tarcze
                                                    chwyć!:DDDD
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 11:09
                                                    Do masakrowania,mozna by rzec jestem juz przywyczajony....;) W innym
                                                    waktu na tym forum zadalem nieopatrznie kilka pytan
                                                    pewnemu "plocczaninowi",a sklonila mnie do tego jeg(nomen
                                                    omen) ..sklonnosc do maschizmu i cierpietnictwa na tym publicznym
                                                    wszak forum....Nie znam goscia,nie mam nic do niego,pomyslalem,niech
                                                    publicznie wyjasni co i jak,mze przestana sie go w koncu
                                                    czepiac.Pomysl ow byl nierozwazny....oj nierozwazny...
                                                    No ale wole byc forumow masakrowany przez kawke i babalooz ,niz
                                                    przez plocczanina,cza.1.0 ...zwlaszcza ze w tym masakrycznym
                                                    masakrowaniu nie jestem sam:)))
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 11:23
                                                    I ja rozpocząłem poszukiwania Kawki, żeby tu trochę przewietrzyć, bo atmosfera,
                                                    "dzięki" wspomnianemu i innym, a właściwie drugiemu, duchowemu bratu, ciężka,
                                                    oj, ciężka...:)) Nic to, damy radę.Mnie się po prostu wierzyć nie chce, by w
                                                    takim sporym mieście dominującym trendem publicznej dyskusji było nudziarstwo.
                                                    Pomijając klątwy, fobie i frustracje, nuda jest wrogiem rozumu przecież! Tutaj
                                                    dobitnie można się przekonać, jakie czyni spustoszenia. Więc my ją -
                                                    wierszykiem, facecją, dowcipem, rymem - bęc w niskie czoło!!!:DDDD
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 11:32
                                                    Czyzby nadszedl czas na Forum Poeticum Romanticum??(oczywiscie to
                                                    romanticum nie jest od....pewnego Romana_J).
                                                    Tylko ze,jakos nie bardzo widzi mi sie zamykanie sztuki ukladania
                                                    slow w wyrazy;) na oddzielnym forum.
                                                    Sztuka winna lagodzic obyczaje,a to jest dobry pomysl na
                                                    podniesienie poziomu tego forum...Piszmy wiec wiersze,fraszki i inne
                                                    poematy,nawet piszmy proza,ale nie rzucajmy klatw(o zgrozo!) ;)
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 12:40
                                                    Patrzcie, jacy romatczni!
                                                    Niby strofki pilnie klecą
                                                    Wrażliwością swą liryczni,
                                                    Ale ślinki z gąb im lecą!

                                                    Jeden chciałby kawkę widzieć
                                                    W pasie cienką niby osa,
                                                    A już drugi się nie wstydzi
                                                    W biust jej wtykać kawał nosa!

                                                    Albo babęlooz zobaczyć
                                                    Jako kształtów cud blondynę!
                                                    Ejże! Możesz się zatracić
                                                    I zatopić własną śliną!

                                                    Czy wy może dwa tetryki,
                                                    Seksualni gawędziarze?
                                                    Jeden z drugim chce liryki...
                                                    Jakoś zgodnie chodzą w parze!

                                                    Eco jeszcze tajemniczy
                                                    W masce jakiejś nas zagaja...
                                                    Diabła cechy któż by zliczył!
                                                    Ot, na przykład lubi... jaja.

                                                    Bo bez jajek tartych z cukrem
                                                    W wielkiej liczbie, choćby kopa!
                                                    Tylko się wykręca futrem -
                                                    Nie masz w czorcie skrawka chłopa!

                                                    :-)))))))))))))


                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 12:57
                                                    Ja wiedziałem, że tak będzie...:))) Ale coś czuję po tym wierszyku, że jednak
                                                    moje wyobrażenia o Kawce rozmijają się z rzeczywistością...:DDDDDDD
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 13:16
                                                    Fraszki

                                                    Na Kawkę I

                                                    Impotencję imputuje
                                                    ale sama nie spróbuje!

                                                    Na Kawkę II

                                                    Wyśmiewa się z jego chwosta,
                                                    bo się boi, że nie sprosta!
                                                    :)))
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 13:31
                                                    Na diabła
                                                    Mocy w gębie swej nie sprosta,
                                                    Choć marnego pręży chwosta...

                                                    Albo
                                                    Spodziewała się kawka wigoru diabelskiego
                                                    Ale jej powiedział: bez jajek to... nie ten tego!
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 13:43
                                                    Niech uważa kawka lepiej
                                                    jajka, cukier - w każdym sklepie...
                                                    Czort to wsunie na kolację,
                                                    POTEM kawka zda relację!
                                                    Gdy przeszłosci wspólnej nie ma
                                                    takie kpinki, to jest ściema!
                                                    :))))
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 13:57
                                                    U Kawki dowcip jak widac ostry
                                                    jako brzytwa.....
                                                    chwytac sie erotyzmow uffff..to niebezpieczna jak widac sprawa
                                                    to nie duchowa strawa,randkowanie podrywanie,nie nadazysz za nia o
                                                    Panie...
                                                    gdy ona kobieta obnazyc swe wdzieki nie nazbyt laskawa...
                                                    nie pomoze nawet dobra kawa,ani dwie,w tym na sniadanie,
                                                    gdy teuflowy "chwost" na wyskosci zadania nie stanie
                                                    Ja rozumiem podrywac,ale..
                                                    tak wirtualnie drogi teuflu kolego to nie jest jakos czule.. nie
                                                    passe..z francuskiego..
                                                    Coz,ze moda teraz taka,kawe pijaja i na stojaka,
                                                    nie te czasy "mociumpanie" gdy w tej sztuce jaka ma byc ..Kawki
                                                    poznawanie,cos nie tęgo to idzie
                                                    z łaki kwiaty,kawa, ciasto,moze spacer wieczorny w miasto?
                                                    Bez tego teufelku mily...nie ten tego moj kolego.:(
                                                    A gdy skopiesz juz ogrodek,wygrabisz z lisci grzadki,w altance
                                                    ogrodowej zrobisz porzadki,ktoz to wie
                                                    czy w tej uroczej chwili,Kawka swym towarzystwem,
                                                    podajac piwko chlodne czasu nie umili,ale nie piszmy juz erotycznych
                                                    krotochwili...;
                                                    A babalooz nasza bialoglowa,cos tu dlugo nieobecna ,jakby glowe i
                                                    swe wdzieki przed nami chowa:))
                                                    a ja skromny żem czleczyna,choc mezczyzna,to incognito byc pragnacy
                                                    w wierszoklecenie w godzinac pracy sie bawiacy...
                                                    Incognito bo masochizm jest mi obcy,choc moj "chwost" na tezyzne nie
                                                    narzekajacy,no tak..bedzie zem sie przechwalajacy;)
                                                    Na piekno moje zmysly czule,ale...z koniem kopac sie niebezpiecznie
                                                    jeszcze klatwa jakowas mnie dosiegnie,czakrama sie nie otworza a
                                                    wtedy...
                                                    Panie Boze daj mi zdrowie-zebym mogl...
                                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 14:13
                                                    B jak baba, B jak blond,
                                                    lecz to nie ta baba stąd.
                                                    Owszem, bujna tu i tam,
                                                    lecz szatańskie włosy mam!

                                                    Czarcie, lepiej nie dokazuj,
                                                    Eco, Ty też cicho siedź -
                                                    w rękach baby już od razu
                                                    czujcie się jak w sieci śledź.

                                                    Nie pomoże biadolenie,
                                                    nie pomogą wasze jęki,
                                                    kiedy baba parol zagnie,
                                                    liczcie tylko już na męki.

                                                    Przyznać jednak muszę się:
                                                    słabość do was, chłopcy, mam,
                                                    więc każdemu na zachętę
                                                    po buziaku dzisiaj dam.

                                                    No a potem się zobaczy,
                                                    ile chłopa w chłopie jest...
                                                    Lecz czy dzielni dwaj junacy
                                                    są gotowi na ten test?
                                                    ;)
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 14:21
                                                    Testy testami,zawsze zwarci
                                                    i gotowi,by pomagac czlowiekowi
                                                    moja(nasza) babalooz droga,
                                                    obys nie kiwlila jak nieboga,
                                                    z radosci sie znaczy,
                                                    zesmy z teuflem oba
                                                    jacy tacy,okazali sie dzielni junacy:))))
                                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 14:45
                                                    Nie obiecuj Eco, że z Ciebie junak będzie,
                                                    bo od erotomanów gawędziarzy aż roi się wszędzie.
                                                    Lepiej niech mi Eco udowodnić raczy,
                                                    że Donau eco - ecce vir znaczy. ;)
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 26.08.08, 14:58
                                                    Zem mezczyzna,udowodnic?
                                                    Powiedz jak a chetnie uczynie,
                                                    ecce vir-slowo po lacinie
                                                    Jestem mezczyzna w kazdym calu,
                                                    umiem zadbac o siebie,nie capi mi spod "pachów"
                                                    oddech tez u mnie swiezy,wzrok ci u mnie nie stepiony,
                                                    nie posiadam jeszcze zony
                                                    chociaz wiek trzydziesci skoczyl,
                                                    zem na stale "nie umoczyl";)
                                                    Praca, praca,
                                                    praca ,wprawdzie u mnie nie jak w Madrycie..
                                                    Ciemne wlosy,niebieskie oczy-moze jakas ndobna
                                                    niewiasta,,,wierszykiem mnie zaskoczy;)
                                                    To nie anons matrymonialny,ale forumowy gest kulturalny:))
                                                    ale kocham przeciez to moje zycie
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 15:15
                                                    Zaintrygowały mnie bardzo szatańskie włosy babylooz..:)) Czyżby rude?
                                                    Przepadam!:))))
                                                    A z wiersza podoba mi się najbardziej czwarta zwrotka! Czuję się zachęcony!:)))
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 17:15
                                                    Dwaj wirtualni macho
                                                    Atutami nas tu raczą.
                                                    Jeden po żółtkach czyni cuda,
                                                    Drugi zapewnia, że też mu się uda.

                                                    Eco się pręży na cały głos...
                                                    Patrzcie, kochani, urósł mu nos!
                                                    Teufel wystawia swe samcze kły...
                                                    Ale... na chwoście siedzą mu pchły!

                                                    Baba ich nęci włosem diabelskim,
                                                    I ich buziakiem wabi nieziemskim.
                                                    Jednak niepewność tkwi w niej i taka:
                                                    Może ten kiepski, tamten pokraka?

                                                    Niechże się tutaj Gwiazdka wypowie,
                                                    Z góry pochodzi panom po głowie.
                                                    Niech ich złocistym blaskiem oświeci -
                                                    Czy facetami są ci poeci?

                                                    W jury zasiądą Krzyś oraz Moonia,
                                                    Oni nie dadzą się zrobić w konia!
                                                    Jarka nie liczę, bo on... ten, tego
                                                    Nieobiektywnym Diabła kolegą.

                                                    A czarna kawka i babalooz
                                                    Poprawią piórka oraz biust,
                                                    A gdy zapadnie werdykt wzorowy
                                                    Na scenę wkroczy imć pan Gajowy.

                                                    Jednym na śmiech, drugim na smutki
                                                    Poleje szczodrze z gąsiorka wódki.
                                                    Nie jakiejś lury od monopolu
                                                    A okowitki pędzonej w polu!

                                                    Po kilku łykach i po toaście
                                                    Ktoś gromko krzyknie - światła pogaście!
                                                    I tak nastanie pomrok liryczny...
                                                    W takiej ciemności każdy jest śliczny!

                                                    :-))))




                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 19:56
                                                    Wreszcie!!! Tak długo czekałem! Pojawił się gajowy Marucha! Ten to ma chody!!! Nie musi się wysilać, byle gąsiorek okowitki przyniósł i już mu u stóp leżą...Światło gaśnie, biusty i piórka "poprawione" i każdy "jest śliczny"...Widać, z gajowego macho jak najbardziej realny...Pozazdrościć...
                                                    A babalooz, droga Kawko, ryzykuje i może dobrze na tym wyjdzie.:)) Dała buziaki na zachętę!Nie skreśla nikogo z góry! Chce przetestować chłopaków.:))I tak trzymać, tak trzymać!:)))
                                                    Ja tam testów się nie boję,
                                                    byle baba - ja dostoję!
                                                    Nawet jeśli babalooz
                                                    ma niepoprawiony biust!
                                                    Jeśli nawet i Marucha
                                                    wcześniej pięknie ją wy...słuchał,
                                                    stanę w szranki te odwieczne
                                                    i postąpię bardzo grzecznie.
                                                    Kpiny mimo uszu puszczę
                                                    prosto rzecz jej swą wyłuszczę.
                                                    Bez słów, tylko "body language"...
                                                    Będzie świecił dla nas księżyc,
                                                    będą kląskać nam słowiki,
                                                    szał owładnie nami dziki...
                                                    Będzie spijać z moich ust
                                                    miód rozkoszy babalooz!..
                                                    :)))))
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 20:12
                                                    Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.......... O, sorry... :-))))))
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 09:58
                                                    kawka napisała:

                                                    > Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.......... O, sorry... :-))))))

                                                    Kawkę zatkało??? Nie może być!!!:)))))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 11:39
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > kawka napisała:
                                                    >
                                                    > > Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.......... O, sorry... :-))))))
                                                    >
                                                    > Kawkę zatkało??? Nie może być!!!:)))))
                                                    Raczej wygląda mi to
                                                    na czkawkę poalkoholową.

                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 11:59
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):
                                                    > Raczej wygląda mi to
                                                    > na czkawkę poalkoholową.


                                                    :))))) Może tak być, tym bardziej, jeśli zamiast diabelskich awansów przyjmuje
                                                    się chętniej okowitkę od Maruchy! :DDDDD
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 12:18
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > Gość portalu: *** napisał(a):
                                                    > > Raczej wygląda mi to
                                                    > > na czkawkę poalkoholową.
                                                    >
                                                    >
                                                    > :))))) Może tak być, tym bardziej, jeśli zamiast diabelskich
                                                    awansów przyjmuje
                                                    > się chętniej okowitkę od Maruchy! :DDDDD

                                                    lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu :)
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 12:24
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    >lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu :)


                                                    Hmmmm... To w biznesie, ale w uczuciach???..:))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 12:29
                                                    to nie to samo?
                                                    :)
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 12:48
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > to nie to samo?
                                                    > :)

                                                    Pośmialiśmy się, pożartowaliśmy, a teraz piszemy już tylko to, co czujemy
                                                    naprawdę.:)))
                                                    Ja jestem piekielnie staroświecki diabeł.Te czasy dzisiaj takie, że moje
                                                    romantyczne uniesienia są odbierane jako demonstracja cielesnych chuci...:( A ja
                                                    za czystym uczuciem tęsknię...:))) Nikt tego nie może zrozumieć? :)))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 13:02
                                                    Co jest prawdą ,
                                                    a co nie.
                                                    Co jest dobre,
                                                    a co złe.
                                                    Czy pragnienie szczere jest,
                                                    tego nie wie nawet bies.

                                                    :))
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 13:29
                                                    ...W sposób pięknie wierszowany,
                                                    sól sypnęła mi na rany...

                                                    Buuuuu...:)))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 13:43
                                                    Trochę soli, trochę pieprzu.
                                                    Trochę miodu, trochę dziegciu.
                                                    Wrzuć to razem, dolej wody,
                                                    i pozostaw na dwie doby.

                                                    Kiedy księżyc w nowiu będzie
                                                    dodaj tego, wszystko przejdzie.
                                                    Nie zostanie żaden smutek,
                                                    przejdzie troska i frasunek.

                                                    Gdybyś jeszcze dodał wina,
                                                    nocą zjawi się dziewczyna.
                                                    Pozostanie aż do rana,
                                                    świtem zniknie, jak mgła biała.
                                                    :)
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 13:47
                                                    Dzięki, Gwiazdko, za przepis!:)) Zastosuję się ochoczo, tym bardziej, że
                                                    gwarantuje on zniknięcie świtem bladym tej nocnej dziewczyny! Przy braku światła
                                                    nie można ocenić, czy śniadanie będzie równie miłe jak nocna konsumpcja!:DDD
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 27.08.08, 14:26
                                                    A ja dzis zarobiony jestem......ale i tak rano udalo mi sie sklecic
                                                    male co nieco.
                                                    A jak znajde moj staaaary zeszyt gdzie "pacholeciem bedac",za
                                                    pisywalem sobie,rozne wymyslone przeze mnie strofki,to chetnie sie
                                                    podziele moja tworczoscia na forum.A musze zaznaczyc,ze kieyds
                                                    mialem lekka reke i pioro sie mnie sluchalo,nie to co teraz...:(
                                                    A milosci szukamy prawdziej kolego Tefuel7,tej romantycznyej,ale tak
                                                    przyziemnie lirycznej,aby wszystko wspolgralo-i dusza i cialo.
                                                    Wiem ze ciezko jest,ale ja nie ustaje w poszukiwaniach....Choc z
                                                    racji wieku mimo ze juz jakby czas to...mam jeszcze czas,taka tyci
                                                    tyci rezerwe;)Pozdrawiam i wracam do pracy:((
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 15:05
                                                    Według moich staroświeckich przekonań - miłość prawdziwa przychodzi sama. Dar
                                                    nieba po prostu. Tu sprawdza sie dobitnie stare powiedzonko, ze pośpiech jest
                                                    wskazany jedynie przy łapaniu pcheł.:))) Jestem pewien, że ta Twoja jedyna już
                                                    gdzieś na Ciebie czeka. Czas pozostały do spotkania możesz i powinieneś
                                                    wypełniać częściowo pisaniem, czy też cytowaniem wierszowanych wesołości.
                                                    Pozdrawiam, ja też muszę do pracy.:)
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:20
                                                    Rzucę urok przeokrutny,
                                                    nos urośnie, włos wypadnie,
                                                    brzuch wypełni tłustość wielka,
                                                    reszta będzie zaś maleńka!

                                                    Rzucę czary przeokrutne,
                                                    za oszustwa i za kłótnie!

                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 16:52
                                                    Ach, za cóż, Gwiazdko miła, za cóż???:)))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 17:23
                                                    teufel7 napisał:

                                                    > Ach, za cóż, Gwiazdko miła, za cóż???:)))
                                                    hm....powiedzmy,ze w "biznesie..." facet to świnia
                                                    Nauczka z tego jedna
                                                    nie mieć z facetem biznesu
                                                    bez papiera
                                                    :)
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 17:26
                                                    To samo z kobieta.o czym sie zdazylem przekonac dobitnie.Sa faceci i
                                                    faceciki...podobnie kobiety.
                                                    A ja bym chcial taka poznac,ktora ze mna by..zapapierzyla;) czytaj:
                                                    sformalizowala zwiazek.
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 19:04
                                                    bry...
                                                    raczej nie skorzystam :)
                                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:00
                                                    Raczej nie proponuje:))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 19:06
                                                    ale jeszcze spytaj się mooni
                                                    :))))
                                                  • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 27.08.08, 19:26
                                                    Gwiazdko miła.
                                                    Monia się już "zapapierzyła".
                                                    Papierów segregatory całe
                                                    i niech tak pozostanie.
                                                  • Gość: GWiazdor Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:01
                                                    Coz za spycho(papiero) terapia.....
                                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 21:18
                                                    Jakież piękne Czart ma sny,
                                                    wszak Babalooz mu się śni,
                                                    lecz na snach poprzestać musi,
                                                    bo na miodek mnie nie skusi.
                                                    Księżyc, mówisz, będzie świecił?
                                                    Niepoprawni, ech, poeci!
                                                    By wymacać baby biust,
                                                    niepotrzebny jest Ci luks. ;)
                                                    Jednak spytaj się Maruchy,
                                                    czemu ten ma ciężkie ruchy,
                                                    czemu na temblaku rękę?
                                                    Bo zaskoczyć chciał panienkę.
                                                    Nie każdemu panna da,
                                                    choćby ten miał chwosty dwa!
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 21:37
                                                    Brawo, Babo, brawo, siostro!
                                                    Z Diabłem trzeba właśnie ostro!
                                                    Kawka, trawka, baba, biust -
                                                    Szczebiot mu nie schodzi z ust.
                                                    A jak szukasz go nad ranem,
                                                    Nie ma. Znów się czort wykręcił sianem.
                                                    Ale gadać? Gadać może!
                                                    Cóż, gdy jajek brak w komorze :-)))))))
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 14:12
                                                    kawka napisała:

                                                    > Cóż, gdy jajek brak w komorze :-)))))))

                                                    Spoko! Ze sobom przyniese!:DDDD

                                                    Kokietka kawka
                                                    namolna, że uch!...
                                                    jajka mi wmawia,
                                                    jak dziecko w brzuch.:))

                                                    Byle podała sekretny adresik
                                                    Ja już te jajka z sobą przyniesę.
                                                    I worek cukru też, dla pewności,
                                                    tylko niech zechce zaprosić w gości...
                                                    Ona zaś woli wizyty Maruchy,
                                                    z nim okowitkę, z nim pogaduchy...
                                                    Co też ma w sobie ten sławny gajowy,
                                                    Że tracą baby dla niego głowy?..
                                                    Mówią, iż on jest ten "verus vir",
                                                    a mnie się zdaje - to leśny zbir!
                                                    On zamiast chwosta trzyma dwururkę
                                                    i leśną każdą sprawdza nią dziurkę.
                                                    Nosi ze sobą dzban okowity,
                                                    poi tym trunkiem wszystkie kobity.
                                                    Potem korzysta - to oczywista!
                                                    A innym zazdrość zostaje czysta.
                                                    Bo co pamięta każda dziewucha?
                                                    Nic prawie...aaa...Tu był Marucha!
                                                    Coś mi się zdaje, że było miło.
                                                    parę kubeczków się wychyliło...
                                                    Dalej już nie wiem, bo senna byłam...
                                                    Tylko desusy z siebie zrzuciłam...

                                                    :)))))
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 14:23
                                                    Ot i wdzięczność czarcia taka.
                                                    Ja o ziółkach, On o jajkach.
                                                    :):)
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 21:20
                                                    Tak sobie czytam i czytam,
                                                    Jaka to z kawki straszna kobita.
                                                    Od alkoholu czkawki dostaje
                                                    I namolnością w gardle staje.

                                                    Maruchę kawka ma za kompana,
                                                    Gorzałkę smolą co dzień od rana,
                                                    A potem pląsy dosyć obleśne
                                                    Z dwururką wiodą w ostępy leśne.

                                                    Portret to zaiste śliczny,
                                                    Wprost obrazek idyllyczny!
                                                    Ale tylko w krotochwili
                                                    Taka jestem, moi mili...

                                                    Pisał Diabeł: szukam kawki...
                                                    Trzebaż było ci zabawki?
                                                    Czy chcesz z kawką pofiglować,
                                                    Jak nie będzie już się chować?

                                                    Tak na wszystko Pan gotowy
                                                    I nie schowa w piasek głowy?
                                                    Szepniesz czule potem z rana:
                                                    "Ach, kaweczko, kocham... PANA!

                                                    :-)))))))))

                                                    Tak to bywa, drodzy moi,
                                                    Gdy sie w internecie broi.
                                                    Prawda z fałszem tu się plecie
                                                    Wirtualne eciepecie...
                                                    Kto jest pijak, kto asceta,
                                                    Kto tu facet, kto kobieta?
                                                  • Gość: error Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:28
                                                    Moze byc Teufel
                                                    diabel postepowy
                                                    nie boje sie rzec slowa
                                                    pierwszy kraju nad Wisla...
                                                    ...gejowy?!
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 22:00
                                                    kawka napisała:

                                                    > Tak sobie czytam i czytam,
                                                    > Jaka to z kawki straszna kobita.
                                                    > Od alkoholu czkawki dostaje
                                                    > I namolnością w gardle staje.
                                                    może straszna , może nie
                                                    kto tam Kawke wie.
                                                    Nie zaglądam Pani w gary
                                                    nie widziałam też fujary
                                                    wszystko bzdury, same bzdety.

                                                    Przepraszam jeśli uraziłam :)
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 22:06
                                                    > *** napisała:

                                                    > wszystko bzdury, same bzdety.
                                                    >
                                                    > Przepraszam jeśli uraziłam :)

                                                    Ależ właśnie dzięki bzdurom
                                                    Nie jest tutaj tak ponuro!

                                                    :-))))))))
                                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 23:29
                                                    Gwiazdka nie zagląda w garnki,
                                                    nie widziała też fujarki.
                                                    A fujarka, moja droga,
                                                    to gałązka jest wierzbowa,
                                                    co ma bardzo sztywny rdzeń.
                                                    Rdzeń się ten wykręca zeń,
                                                    by została rurka z kory,
                                                    w której robi się otwory.
                                                    Tam wibruje słup powietrza,
                                                    I piszczałce dźwięk polepsza.

                                                    Im sztywniejsza jest fujarka,
                                                    tym jest większa radość grajka.
                                                    ;)
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:06
                                                    Słowo daję , kiedyś dziadek mi taką robił:)
                                                    To było tak dawno,że prawie nie pamiętam :)
                                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 22:21
                                                    Kawka wątpi w swoją płeć?!
                                                    Mogę z Kawką dzieci mieć?!
                                                    Ja za siostrę brałam Kawkę,
                                                    A ja z Kawką - hyc! na trawkę -
                                                    romansować czule mogę!
                                                    Serce bije mi na trwogę!
                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 22:26
                                                    No to cudnie, no to pięknie!
                                                    Diabeł tu z zazdrości pęknie! :-))))
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 08:29
                                                    Noooooo... Na takie dictum trzeba odpowiedzieć piekielnie poważną prozą.Ten
                                                    wąteczek miał służyć niewinnej zabawie,tak? Miał na płockie lekko zatęchłe forum
                                                    wprowadzić trochę świeżości, finezji i lekkości,tak? Tradycyjnie męsko - damski
                                                    miał być, tak? O uczuciach i stosunkach duchowych miał być, tak? O wschodach i
                                                    zachodach słońca miał być,tak? O słowikach i innych ptaszkach miał być, tak?
                                                    A co tu się porobiło?! Tego sobie pewnie i sam Marucha nie wyobrażał!
                                                    Toż to zaczyna się kwalifikować na materiał do prac doktorskich psychiatrów i
                                                    innych seksuologów i psychików! Protestuję!!!
                                                    Bo jak się zawzoruję na pewnym stałym bywalcu tego foruma!...Jak wezmę widły,
                                                    com był je w pewnej agencji zastawił!...
                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 10:14
                                                    Moi mili, koniec świata!
                                                    Diabeł się z aniołem zbratał!
                                                    By o naszą cnotę dbać,
                                                    świętą wodę nalał w kadź.
                                                    Zamiast w smole smażyć nas,
                                                    na słowiki przyszedł czas,
                                                    na duchowych rozwój cnót,
                                                    aby w sercach skruszyć lód,
                                                    żeby miłość znów nastała
                                                    nie cielesna, lecz ta trwała,
                                                    która z posad ruszy świat,
                                                    szary, zgniły, pełen wad.
                                                    Więc na słowa trzeba zważać,
                                                    by na gniew się nie narażać
                                                    tego, co nas tu zaprosił
                                                    i po męsku kpiny znosił.
                                                    Teraz kiedy w aureoli -
                                                    już tak chętnie nie swawoli,
                                                    lecz namawia do czystości,
                                                    wyrzeczenia się nagości
                                                    i zaprasza w próg eremu,
                                                    a tam... zrobi po staremu.
                                                    ;)
                                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 11:51
                                                    Baba ma talenta liczne,
                                                    najśliczniejsze - profetyczne!
                                                    Muszę to powiedzieć Jej:
                                                    tak też wieszczyć dalej chciej!
                                                    Bo wbrew Kawki mdłych aluzji,
                                                    żem nabawił się kontuzji
                                                    chwosta mego i bez jajek
                                                    się z babami nie zadaję,
                                                    Ty swym oczkiem przenikliwym
                                                    widzisz czorta jeszcze żywym,
                                                    jeszcze gibkim, jeszcze żwawym
                                                    i kobitek wciąż ciekawym.
                                                    :))))))))))))
    • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 20.08.08, 22:54
      Poczwarka to po łacinie pupa. Patrzę więc sobie teraz na pupę
      takiego chrząszcza o intrygującej nazwie Rhagium mordax. Czyli po
      naszemu - rębacza pniowca. Bardzo ładna. Tak jak krokiewki lękwicy.
      Ale jak wygląda pupa barbarosa? Zwłaszcza podczas linienia? Ot, i
      dałaś mi, Kawko, zagadkę. ;)
    • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 19:00
      Widno,czy ciemno
      ..podmiot liryczny...
      jestem facetem ..i basta...
      nawet dosc slicznym:))czy to sie liczy?
      Nie wiem ja sam,lecz powiem Wam
      Przystojny jestem,i oczytany
      nie bije z pyska na darmo piany;)
      umiem piac nie tylko na swa czesc peany
      Urok swoj mam,zaden ze mnie gbur i cham
      i uszanuje,i ucaluje,jak bedzie trzeba
      do snu utule...
      Gdy bedzie trzeba ,to nie wiem czy wiecie
      kwiatami usciele zycie kobiecie
      Taki romantyk,Filip z konopii
      szukajacy byc moze milosci utopii
      Lecz trafic taka,tą jedna ech....ciezka sprawa
      i nie pomoze tu w imprezach zaprawa
      bez dwoch zdan,taka z ktora by sie bywalo
      i tu i tam,w podroz wyruszyc ,
      kolacje zjesc,by nie powiedziala zaraz
      to czesc!!
      a ze sniadaniem powitac nowy dzien
      gdziez taka jest,powiedzcież no gdzie?
      ..ktora gdy kac pulsuje w skroni
      powie :moj mily wnet wroca ci sily
      Paulanera skosztujesz,w mig na nogi cie postawi
      ale wiedz ta prawde jedna-kobieta pijanych nie trawi;)
      Jam incognito,takiz moj los,
      gdybym sie ujawnil glosow multum ,pojawiloby sie i gross....
      pojawiloby sie i gross....
      Czakramy i klatwy dopdaly by mnie,
      a ja moi drodzy zyc tylko chce,
      Gdy bedzie trzeba ujawnie zas sie,
      lecz poki co to nie na to dzis dzien.

      • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 20:49
        Eco, Eco, skocz na loggię,
        Siądź wygodnie, popraw spodnie,
        zamiast smętne pisać strofy,
        Pomyśl, Eco, pomyśl trochę!

        Narcyz najpierw wylazł z ciebie,
        Jakiś istny anioł w niebie!
        Lecz wyłazi z worka szydło,
        Żeś dla baby ty... straszydło!

        Najpierw mamisz Ty kwiatkami
        I miłości utopiami,
        Ale wnet nabierasz smaku,
        By mieć kaca po pijaku.

        I od razu luba z marzeń
        Innych Ci dostarcza wrażeń!
        Nie pogłaszcze, już nie grucha...
        Niech utuli Cię Marucha!

        :-))))

      • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 26.08.08, 22:13
        Jeśli Eco czytał fraszki,
        to zniechęcą go igraszki
        z Babalooz co rutkę sieje
        i gdzieniegdzie już siwieje. :)

        Przyznasz jednak Kawko to,
        Eco zalet ma ze sto,
        zwłaszcza jest widoczna jedna -
        jego skromność niepoślednia.
        • krzysiek_33 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 06:49
          Na mylne mniemanie o wrażliwości własnej.


          Gdy się siabla chuć odzywa,
          każda dobra, choćby siwa :)

          k.
          • krzysiek_33 Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 06:50
            znaczy - "diabla", chociaż i tak jest ślicznie :)
            • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.centertel.pl 27.08.08, 07:29
              Zobaczył Eco, diabła w zalotach,
              jemu na amory też przyszła ochota.



              Aby kobiet chmarę mieć,
              nie wystarczy tylko chcieć.

              Widzę, że robi się "gorąco" mimo kończącego się lata.
              • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.183.c83.petrotel.pl 27.08.08, 09:00
                Amory,amory
                a ja dzis z niewyspania chory
                Nie kobieta tego jest przyczyna
                ale nadmiar pracy,zadne tez piwo
                czy tez inne wino.....
                I powiem Wam w sekrecie...
                zarty ,zartami,ale Na Boga panowie
                nie szukajmy kobiety w internecie
                tyle ich chodzi po ulicach
                no,sami wiecie...
                Ja wiem,ze juz jesien prawie,nie wiosna
                sprawa jednak nie jest,
                jakby wydawalo sie prosta
                Wszem i wobec znana to jest prawda
                we dwoje razniej,lecz samemu taniej:)
                Nikt ci nie suszy glowy-posprzataj mieszkanie!
                Ej,duchu lekki,gdzies rzucil...skarpetki,
                I gdy weekendowa nadchodzi goraczka,
                nie dla samotnych wyborow bolaczka,
                isc sie bawic czy nie isc?-oto jest pytanie
                co powie znow zonka,a kto smieci wyrzucic
                rano znow wstanie?
                Wniosek z tego taki..pókis mlody,lepiej byc samotnym
                choc czasem...niemile jest samotne zasypianie..
                Skromnosc,Teuflu z piekla panie,
                znam ja to slowo,lecz czyni roznice
                jego stosowanie,sa sytuacje
                gdy skromnosc nie idzie w parze,
                ze slowem wydolnosc....
                Jaja z cukrem i owszem,na potencje dobre,
                lecz ja wole kuchnia wloska,
                jej pikantnosc wigoru dodaje,
                choc i po kuchni polskiej,
                sie nie chwalac,"chwost" staje,


                Ufff,te Nasze wierszyki ida zdecydowanie w jednym,choc calkiem milym
                kierunku,a zaczelo sie tak niewinnie...o Plocku mielismy pisac;)
                A wychodzi z coniektorych Boy-Zelenski tudziez inny Fredro....ale ze
                az na koniec czestochowsko zrymuje-chociaz nie jest wredno.
                A nudno tez nie,na pewno.

          • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 23:44
            Chłopu deska by starczyła,
            byle deska z dziurką była.
            :P
            • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 27.08.08, 23:50
              To w odpowiedzi Krzysiowi_33 "na mylne mniemanie o męskich
              potrzebach". ;)
            • Gość: ?? Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 28.08.08, 10:26
              sedesik?
              • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 10:44
                Brawo, Pytajniku! Mężczyźni, jak widać i jak sami wciąż podkreślają –
                to nieskomplikowane byty i niewiele potrzebują do szczęścia... :D)
                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 12:55
                  Alem zeźlił się okrutnie!
                  Zaraz zaczną się tu kłótnie!
                  To przez Baby cierpki zbyt
                  opis, co to męski byt!
                  Ja choć jestem tylko duch,
                  wiem - niejeden chłop to zuch,
                  co to szczęście swe buduje
                  w sposób, który też raduje
                  babę, pannę, czy kobitkę
                  nawet, gdy są one brzydkie!
                  Niedocenia żadna z panien
                  jak to trzeba się naganiać,
                  jak to trzeba się wysilać,
                  żeby życie im umilać...
                  Żeby na wsi oraz w mieście
                  tę pokazać, ech, niewieście,
                  moc rozkoszy,która tkwi
                  w cnej różnicy różnych płci.
                  To jest rzecz inteligencji,
                  to jest też rzecz elokwencji...
                  Tego nie ma prosty byt,
                  dlań zawiłe jest to zbyt.
                  Lecz nie znajdziesz ty u baby
                  zrozumienia dla tej sprawy.
                  Dla niej ważne parametry -
                  - kasa oraz centymetry!
                  Jeszcze śmichu jej przyczynia
                  hasło - facet to jest świnia!
                  Stąd zjadliwa moja teza:
                  baba później zlazła z drzewa!
                  Potem, niby to przypadkiem
                  nakarmiła chłopa jabłkiem,
                  choć ten wolał jeść schabowe,
                  nie chciał dąsów brać na głowę.
                  Zrobił dla niej miły gest -
                  - stąd nieszczęście całe jest!
                  Oto historyja cała -
                  zamiast...serca, jabłko dała!
                  :))))))
                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 28.08.08, 13:18
                    Ja dzis mam mase pracy,
                    wiec nie bedzie az tak cacy,
                    nie napisze strofek wielu,
                    czas mnie goni przyjacielu...

                    ALE: Teufel7 100% POPIERAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 15:17
                      Kruk krukowi oka nie wykole,
                      chłop chłopu centymetrem nie mierzy...

                      Donau eco z Czartem wzięli się w parę:
                      i główkują, jakby tu stworzyć sobie harem,
                      żeby piękne im hurysy dogadzały przez noc całą,
                      a w dzień prały, gotowały, zasuwały pełną parą,
                      by wieczorem wypoczęte jak by co ze Spa wróciły
                      znów zajęły się panami i namiętnie ich pieściły...
                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 13:27
                    Jabłko to jest witamina,
                    cholesterol to jest schab.
                    Jeśli chcesz być czarcie zdrowy,
                    to posłuchaj baby rad.
                    No a jeśli jesteś miły,
                    jesteś czuły i wrażliwy,
                    to nie musisz kasy ciułać
                    ani ćwierci metra mieć.
                    Porwij babę w swe ramiona,
                    niech się jej zakręci świat,
                    niech się baba znów przekona,
                    Jak potrafi kochać czart!
                    :D)
                    • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 13:42
                      Kobieta!... To fascynujące zjawisko jest ! :)))))
                      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 14:01
                        Ochłonąłem...:))

                        Wreszcie Baba zagadała
                        tak, jak może by nie chciała...
                        Precz rzuciła wszystkie -izmy
                        i dygnęła do mężczyzny,
                        który - może on i czart,
                        lecz uśmiechu Baby wart.
                        To mnie cieszy, to mnie łechce,
                        chciałbym krzyknąć - Babo, jeszcze!
                        Lecz wątpliwość mózg mój drąży:
                        to się chyba szybko skończy...
                        Znowu kpinki będę znosił,
                        znowu szlochał w mankiet Zosi...
                        A i w to mi nie uwierzy
                        baba, bo jej nie zależy...
                        Mądry rzeknę - carpe diem!
                        I na obiad jabłko zjem.
                        (Zaraz po tym kawał schaba,
                        byle nie widziała baba!)
                        :))))
                        • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 15:03
                          Wszystko dobrze, tylko gdzie
                          nam podziała Kawka się?..
                          Jakich wichrów moc niemała
                          z forum Kawkę wydmuchała?
                          Siedzę smętnie sam na słupie,
                          smętnie drapię się po ...głowie
                          Gdzie jest Kawka? Kto mi powie?
                          Straszna tak tęsknica żre mnie,
                          bo se lata tak beze mnie!
                          Dawniej mi kwiliła - dzidziu,
                          taki komin jest w Radziwiu.
                          Możesz pewien być zupełnie,
                          tam się twe życzenia spełnią...
                          (Tu niech trochę se poczeka,
                          kto na clou historii czeka.)
                          Teraz cisza martwa, głucha,
                          już nie kracze mi do ucha,
                          już też zakpić nie chce ze mnie
                          czekam, zdaje się daremnie...
                          :))
                          • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 21:25
                            Nie udawaj, panie Diable,
                            Żeś zatęsknił za mną nagle!
                            Chciałbyś spełnić me życzenia?
                            A więc weź się do koszenia!
                            Byłam dzisiaj na mej roli,
                            Teraz każde piórko boli...
                            Trawa rośnie że aż strach,
                            Ja tę trawę ciach, ciach, ciach...
                            Już brakuje kawce mocy,
                            Nikt nie ruszy do pomocy?
                            Baba z Diabłem, z Diabłem Baba
                            Romantycznie sobie gada.
                            Eco wielce towarzyski
                            Szuka jakiejś sopranistki,
                            Co na kacu go utuli,
                            Spierze plamy na koszuli.
                            I co robić biedna mam?
                            Piję piwko - napój dam!
                            :-)
                            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 22:12
                              Hmmm... Ja tu o romantycznych uniesieniach, a ona woła pomocy przy koszeniu trawki...Piwkiem kusi...Phi!!!
                              Dajmy na to - ja ulegnę,
                              ja na pomoc jej pobiegnę...
                              Ale potem? Potem, pytam?
                              Czy przytuli mnie kobita?
                              Czy prócz piwa da nadzieję,
                              czy też znowu mnie wyśmieje?..
                              Teraz biedna, teraz "mala"...
                              lecz czy potem będzie chciała
                              dać wytchnienie czarcim członkom
                              poza wykoszoną łąką?
                              :)))





                              Vox populi vox diaboli
                              • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 22:40
                                Leniwy wielce, wyrachowany.
                                W oczy zagląda. Chwostem zamerda.
                                On każdej chce się przymilić pani.
                                Lecz do roboty? Odpowie: merde!

                                Wciąż kalkuluje. Czy się opłaci.
                                Ma się wysilić? Co z tego będzie?
                                Bez zysku nawet nie zdejmie gaci.
                                Ale głaskany chciałby być wszędzie...

                                I tylko w gębie jest bardzo mocny.
                                Słowem uwiedzie, obieca niebo.
                                Lecz nie licz na to, że jest pomocny!
                                Oj, znamy Ciebie, Diable lebiego!

                                :-))))))))))


                                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 23:35
                                  Skoro czart jest synonimem wszelkiego zła...
                                  Niech i tak będzie...
                                  Ale.., myślę, to niesprawiedliwe.:(((
                                  Przełykam gorzką pigułę i oddalam się w przestrzenie, gdzie Morfeusz nie tak srogi, władzę sprawuje...

                                  Toś się doczekał, naiwny bies!..
                                  Za chęć zbratania z losem człowieka,
                                  żeś merdał chwostem, jak wierny pies
                                  za to cię kopniak serdeczny czeka...

                                  Tu ci miast serca przypiszą chuć,
                                  tu ci za humor przypiszą jaja
                                  tu miast wolności - mordę ci skuć
                                  chce nabzdyczonych kompanów zgraja.

                                  Więc idź do knajpy "Pod Zdechłym Psem",
                                  zamów pół basa i losom złym wbrew,
                                  wypij gorzałkę głębokim szkłem
                                  i w żyłach niech ci stężeje krew.
                                  • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 06:21
                                    Prozą będzie.
                                    Diabeł, Ty się nie wygłupiaj, co???? Nie obrażaj się, dobra??? To przecież tylko
                                    wygłupy są takie... Jeśli uważasz, że przeciągnęłam strunę - przepraszam.
                                    Skruszona kawka.

                                    PS. Ale jednak trzeba być prosięciem a nie porządnym czartem, żeby golić wódę
                                    pod Broniewskiego samotnie, a nie w doborowym naszym towarzystwie :-))))))))))))
                                    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 09:35
                                      Jak widzę, nie tylko ja miewam wyrzuty sumienia :))
                        • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 15:15
                          Ot, uprzedził mnie Czart cwany,
                          wygłaszając tu peany,
                          Względem których płeć ma słaba.
                          Jak ma się nie skusić baba?
                          • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 28.08.08, 15:20
                            Niby tylko cztery wersy,
                            a już wiem - ja jestem pierwszy!!!
                            Pięknie mi się udał test.
                            Teraz Baba moja jest!
                            :DDDD
                            • Gość: Donau Eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:54
                              Donau eco juz po pracy,
                              prysznic wzial i pachnie cacy,
                              Wyszorowal sobie skore,
                              I niedglugo wskoczy w fure,
                              ruszy w miasto "se" pojezdzic,
                              moze trafi w fajne miejsce,
                              zrobi fotki,psa wypusci,
                              niech pobiega on bez smyczy,
                              a nie w domu wciaz sie byczy..
                              Towarzysz to wyprobowany,
                              nie jest tak jak...baby cwany;)

                              Ostatni beda pierwszymi,
                              a gdzie dwoch sie kloci
                              tam trzeci korzysta...
                              prawda to dla nas dwoch
                              az nazbyt oczywista;)
                              • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 09:13
                                Coś za cicho Eco siedzi.
                                Nad czym się on znów tak biedzi?
                                Czy powrócił ze spaceru,
                                no a może spadł z roweru?
                                Nie, wszak furą jechał z psiakiem!
                                Może leży gdzieś pod krzakiem,
                                robiąc fotki leśnej faunie,
                                albo jakiejś zgrabnej pannie?
                                On coś z mizogina ma,
                                bo wystarczą słowa dwa:
                                „cwane baby” i już wiemy,
                                trudno będzie w nim to zmienić
                                przekonanie jakże przykre,
                                choć ma doświadczenie mikre.
                                Skąd więc w słowach gorycz taka,
                                że aż żal mi jest biedaka?
                                Więc do piersi go przytulę
                                w czoło pocałuję czule,
                                chociaż...
                                Każdy facet diabła wart,
                                a przykładem tego Czart.
                                Czułym słówkiem mnie omamia,
                                lecz za Kawką się ugania.
                                Eco więc też pewnie zdradzi,
                                na blondynkę się zasadzi,
                                babie dając przytyczka w nos.
                                Ot, już baby taki los!

                                PS
                                Eco, a gdzie te obiecane juwenilia?
                                • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 09:45
                                  Kiedy kłopot masz od rana.
                                  Gdy potrzebna jest Ci rada.
                                  Na nic prośby, na nic miny,
                                  nie pomoże ton przymilny.
                                  Jesteś mała znowu sama.

                                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 10:29
                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                    > Kiedy kłopot masz od rana.
                                    > Gdy potrzebna jest Ci rada.
                                    > Na nic prośby, na nic miny,
                                    > nie pomoże ton przymilny.
                                    > Jesteś mała znowu sama.
                                    >

                                    Dzień dziś jakiś taki zgniły,
                                    zapłakany, chandrowaty...
                                    Nawet Gwiazdka nie ma siły,
                                    żeby splinkom spuścić baty.

                                    Ja też nie znajduję w sobie
                                    ni krzty czarciej mojej mocy
                                    by Gwiazdeczce przyozdobić
                                    dzionek, który wstał po nocy...
                                    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 10:48
                                      Właśnie, o tu jest pies pogrzebany
                                      Wszystko przez ten dzień zapłakany.
                                      Człowiek nawet nie wie
                                      co się za oknem dzieje.
                                      A tu nic tylko pada i pada
                                      można rzec,że leje.
                                      Mysleć się nie chce,
                                      w głowie jakieś przeciążenie.
                                      Kawa ostygła, chwila jakaś obrzydła.
                                      Rymy jakieś takie,
                                      niech ktoś coś napisze,
                                      aby przerwać smętną ciszę.
                                      Nie ma Kawki, nie ma Baby
                                      Tylko Czart jakiś wymięknięty.
                                      :)
                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 11:44
                                    Nie jestem sama. :))) Mam dwa kasztany wysuszone na wiór, ale
                                    wywołujące ciepły uśmiech na wspomnienie ofiarodawcy. Kapsel z
                                    imieniem i datą wpisaną przez kogoś długopisem. Małego słonia z
                                    podniesioną trąbą, bo ktoś chciał, aby zawsze przynosił mi
                                    szczęście. Butelkę po pitnym miodzie, na której ktoś zostawił kiedyś
                                    swoje myśli. Chińską szkatułkę, w której wciąż drzemią rzeczy
                                    niemożliwe.
                                    Nie jestem sama, Gwiazdeczko, mam siebie. Ale człowiek musi się
                                    niekiedy zatrzymać. Sprawdzić, co mu jeszcze zostało, a czego nigdy
                                    tak naprawdę nie było. Potem spakować kilka zwietrzałych spraw,
                                    uzupełnić surviwalowy niezbędnik i wyznaczyć sobie nowe szlaki, na
                                    których znów przyjdzie zmierzyć się z czasem, który wciąż przywołuje
                                    twarze ludzi powracających we wspomnieniach. On jest jak stara
                                    babcina szafa na strychu, w której pachniało ziołami i przemijaniem.
                                    I w której skrywał się cały świat. To nadzieja na wszystko, na czyjś
                                    uśmiech, na kolejny dzień. Czas... czas to każdy z nas, odmierzany
                                    dla drugiego człowieka, aż staniemy się wiatrem, drzewem, ptakiem,
                                    śmiechem... I to będzie nasza, Gwiazdko, nieśmiertelność...
                                    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:02
                                      ładne
                                    • Gość: zielonyjarek Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 29.08.08, 15:50
                                      To nie tylko ładne!
                                      To piękne!
                                      Taki malowany pokój, a w nim cenne wpisane w przedmioty minione chwile,
                                      myśli, wspomnienia...

                                      Powiem więcej, to wzruszające.
                                      Ileż to jeszcze szlaków przed nami nami?
                                      Ile to kurzu opadnie za naszymi sandałami?
                                      Sinuche twierdził, że najcenniejsze są pozostawione po nas ślady na piasku.
                                      Ślady , których nie wolno pokrywać złym cieniem.
                                      Bywa, że całować je to modlitwa...
                                      Ślady na piasku...
                                      Niestety i te przeminą.
                                      Gdzie jest więc ta nieśmiertelność?
                                      Kto ją poniesie przez kolejny czas?
                                      Wiatr?
                                      Marzenia, marzenia, marzenia...
                                      Myśli, myśli, myśli...
                                      Pragnienia, pragnienia, pragnienia...
                                      Spełnienie!
                                      Jak błogosławieństwo dane za darmo
                                      za życia.


                                      Ps. Piszcie, piszcie wiele bo brak Was jak powietrza. :-))
                                • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 09:51
                                  Muszę powtórzyć, choć nieco w innym tonie, który trudno oddać na piśmie -
                                  kobieta to fascynujące zjawisko jest!:)

                                  To mizogin, ale co tam!..
                                  Babska filozofia taka...
                                  Mimo wszystko - kawał chłopa!
                                  Więc mu w czółko dam buziaka!

                                  Opiekuńcza struna dźwięczy
                                  w piersi, która tuli czule...
                                  On się przy tych pannach zmęczył...
                                  trzeba wyprać mu koszule...

                                  Bo je tak pobrudził w krzakach
                                  kiedy pstrykał nimfy gołe
                                  żal, ach, żal mi jest biedaka
                                  obiad stawiam już na stole...
                                  :)))))))
                                  • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 11:37
                                    Diabeł czyta wszystko wspak,
                                    to nie było wcale tak!
                                    Nie z pozycji piszę żony.
                                    Musisz diablo być zmęczony,
                                    jeśli w słowach moich czytasz,
                                    żem potulna jest kobita.
                                    Tam, gdzie brudzisz swe koszule,
                                    niech się ktoś zatroszczy czule,
                                    niech Ci na stół obiad da.
                                    :D)
                                • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 29.08.08, 10:48
                                  Eco w pracy tydzien ma goracy,
                                  projekty,dokumentacje....
                                  i inne.....ach weekend juz blisko
                                  odpoczne porzadnie,ja i moje psisko
                                  Na przejazdzce wczoraj bylem,fotek troche porobilem,
                                  lecz niestety psu nie pannie,
                                  choc by bylo pewnie fajnie...
                                  Lat trzydziesci jednak mam,
                                  no i troche przykro..sam
                                  ale sa i dobre strony,
                                  tego stanu braku zony,
                                  juz pisalem co i jak,
                                  chociaz troche..tak na wspak,
                                  "Cwane baby"napisalem,
                                  nie do konca tak myslalem,
                                  sa tez i dziewczyny zacne,czule
                                  i powabne,a rozumu im nie braknie,
                                  taka poznac,z taka byc,
                                  moc powiedziec-chce sie zyc!
                                  Zycie jednak to nie bajka,
                                  mnie nie starcza z cukrem jajka,
                                  Mizoginem tez nie jestem,
                                  a przynajmniej..chyba jeszcze,
                                  mam ambicje swoje wszak,
                                  ten kto ich nie ma-z nim cos nie tak
                                  Dosiwadczenia mam nie mikre,
                                  i bywaly tez nie przykre,
                                  choc ostatnio widzicie sami,
                                  trafialo mi sie z "cwanymi babami"
                                  stad ta gorycz stad ten zal,
                                  bo wrazliwy ze mnie pan...
                                  Kolor wlosow nie gra roli,
                                  byleby sie nazbyt nie rozswawolic,
                                  a jak juz to oczywiscie,
                                  milo,czesto...romantycznie;)

                                  • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 29.08.08, 11:00
                                    P.S
                                    Czarcie kolego,weekend idzie
                                    dlatego,na sobote mam juz damska obsade
                                    z ktora gdzies do klubu jakiegos
                                    pobawic sie jade.....
                                    Problem w tym jest jednak taki
                                    do zabawy one sa dobre,ale nie do codziennej
                                    zycia prozy-takie to mimozy(zgrozy)
                                    Bo wiadomo wszem i wobec ze nie tylko uroda;
                                    do swawolnego baraszkowania ochota,
                                    u kobiety jest zaleta...
                                    przynajmniej nie dla mnie,
                                    lat nie mam juz dwadziescia
                                    i nie szukam tylko w "dziurce" szczescia:))

                                    a babalooz odpowiem ze-przyjdzie czas i na obiecane juwenilia;) ale
                                    nie wime kiedy.
                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:03
                                    Eco smutny, szuka żony,
                                    co przytuli, żal ukoi.
                                    Żona ma być wyśmienita,
                                    dobra, mądra i roztropna.
                                    Ma gotować, prać i sprzątać
                                    I od rana szwarko krzątać.
                                    Wyprowadzić psa co rano,
                                    a wieczorem umyś auto.
                                    (Bo on jest zapracowany,
                                    ma projekata, różne plany.)
                                    A jak wszystko zrobi wreszcie
                                    moze przysnąć na podeście.
                                    Eco chłopie, tobie nie żona,
                                    ale potrzebna pomoc domowa.
                                    • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 11:29
                                      Właśnie w tym tkwi odwieczny damsko-męski problem, Gwiazdko.Mężczyźni szukają
                                      takich "kombajnów", trzy a nawet cztery w jednym (-ej)!:)))
                                      Matka, żona, kochanka i pomoc domowa.:DDDDDD Piekielnie trudno na coś takiego
                                      trafić! Złośliwe, feministyczne powiedzonko mówi,że rozwijamy się do 3 lat a
                                      potem tylko rośniemy...;))) Może to i prawda?:))

                                      Do Eco - miłego weekendu więc życzę!:))
                                      BTW - widząc w Twoich tekstach brak polskich znaków diakrytycznych sądzę, żeś
                                      zadomowiony poza naszym pięknym krajem? Czyżby "Donau" był wskazówką? Ten
                                      piękny, modry?..:))
                                      Pozdrawiam Was oboje.
                                      • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 29.08.08, 11:39
                                        Jestem w kraju ,w miescie Płocku,
                                        hmmm,nawet w jego centrum...problem w tym,ze troche z lenistwa a
                                        troche ulegajac modzie panujacej w "necie' nie chce mi sie wciskac
                                        tych wszystkich ś,ć i ł,ź,ż......
                                        Zreszta spojrz na fragment IP obok nicku-Ip petrotelowski....

                                        A nick Donau eco to od przyborow biurowych wziety jest-nazwa firmy
                                        produkujacej segregatory,karteczki i inne ustrojstwa...Nie wysililem
                                        sie z nickiem,wie..ale mam tez jeden staly,na ktorym czasem udzielam
                                        sie na forum.Z czasem moze go ujawnie:)
                                        • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 12:17
                                          Aaaa..tak...ślepy ze mnie diabeł, nie zwróciłem uwagi na IP zafascynowany
                                          treścią postów!:)))
                                    • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 29.08.08, 11:33
                                      Gwiazdeczka ,ja proza az napisze..
                                      Sam umiem o siebie zadbac,i zrobic sobie pranie,i jedzenie,a z psem
                                      tylko i wylacznie ja wychodze..bo to uwielbiam.
                                      A ewentualna zona....byleby by byla mila i wrazliwa oraz nie klamala
                                      to juz bedzie dobrze,a jak przy tym bedzie i powabna i gospodrana to
                                      tym lepiej.A jak gotowac nie bedzie umiala,to ja sam ugotuje a jak
                                      nie to sa jeszcze restauracje:))
                                      Ja jestem nowoczesny facet,zaden tam wapniak;)
                                      • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:37
                                        Ja jednak wolę koty
                                        :)))
                                        • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 29.08.08, 11:42
                                          Koty tez mam-az trzy:))
                                          Ja w ogole kocham zwierzeta i jestem moze nietypowy,bo jestem
                                          psiarzo-kociarzem:))
                                          • markiz_desade Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 12:45
                                            Od pisania wolę czyn,
                                            przeto kiepski u mnie rym.
                                            Panowie, zamiast na forumie niewiastom robić w głowach szum,
                                            Wyjdźcie z domów, na powietrze, na płocki Tum.
                                            Tam białogłów cała masa,
                                            Piszczą, kuszą, podskakują hopsasa.
                                            Jeśli chcecie,
                                            tam też miłość swą znajdziecie.
                                            Nie przy ekranie, nie przy klawiaturze,
                                            lecz na płockim łonie, płockiej naturze ;)

                                            Teraz poważnie, jakom rzekł, poeta ze mnie marny i kiepski,
                                            jednak z przyjemnością czytam Wasze rymy od deski do deski.
                                            Jak na razie dwie setki rymów żeście uzbierali,
                                            Życzę, abyście przynajmniej do pół tysiąca dojechali.

                                            pozdr. :))
                                            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 13:23
                                              Propozycja spacerów jak najbardziej słuszna. Ale pogoda dzisiaj marna.:(( Może
                                              na obiecywane misteria o Bolku się poprawi?:))
                                              Dzięki też za życzenia!:)
                                              Pozdrawiam!:))
                                        • Gość: ... Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.opera-mini.net 29.08.08, 13:15
                                          Kotom jest trudniej w życiu bo niektórzy próbują przejechać je rowerami...
                                          • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:24
                                            :)
                                            Dość trudno rozjechać kota rowerem , trzeba mocno się starać :)
                                          • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 13:26
                                            Mój kotek nie wychodzi wcale z domu.Dobrze mu.:)))
                                            Wtrąciłem się, bo sobie pomyślałem,że kot to też fascynująca istota. I tak
                                            blisko mu charakterologicznie do kobiety...Może więc coś o kotach wierszem?:)))
                                          • Gość: rowerzystka Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 29.08.08, 16:25
                                            To chodż po dachach, a nie szwendaj się po drogach. Prawdaż?
                                            • Gość: ... Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 00:31
                                              Gość portalu: rowerzystka napisał(a):

                                              > To chodż po dachach, a nie szwendaj się po drogach. Prawdaż?

                                              to nie wiosna proszę Pani..., tylko zima już prawie...a na dachach
                                              wieje, pada i ogólnie jest brrr.. wolę miękki, ciepły dywan
                                              zwłaszcza po ostatnich kąpielach w 15 stopiowej wodzie
                                              • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 21:20
                                                Gość portalu: ... napisał(a):

                                                > Gość portalu: rowerzystka napisał(a):
                                                >
                                                > > To chodż po dachach, a nie szwendaj się po drogach. Prawdaż?
                                                >
                                                > to nie wiosna proszę Pani..., tylko zima już prawie...a na dachach
                                                > wieje, pada i ogólnie jest brrr.. wolę miękki, ciepły dywan
                                                > zwłaszcza po ostatnich kąpielach w 15 stopiowej wodzie
                                                Chyba za karę to taplanie się w zimnej wodzie ?:)
                                                • Gość: ... Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:16
                                                  Gość portalu: *** napisał(a):
                                                  > Chyba za karę to taplanie się w zimnej wodzie ?:)

                                                  Rzeczywiście chyba była to kara....za zbytnią pewność siebie :)
                                                  Z wodą jest jak z kobietą, jak już ci się wydaje, że wszystko o niej
                                                  wiesz i niczym cię nie zaskoczy, wtedy ona rzuca tobą o dno w 2 sec
                                                  a potem przez 2 godz zastanawiasz się jak to się stało :)
                                                  • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 11:00
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Gość portalu: *** napisał(a):
                                                    > > Chyba za karę to taplanie się w zimnej wodzie ?:)
                                                    >
                                                    > Rzeczywiście chyba była to kara....za zbytnią pewność siebie :)
                                                    > Z wodą jest jak z kobietą, jak już ci się wydaje, że wszystko o
                                                    niej
                                                    > wiesz i niczym cię nie zaskoczy, wtedy ona rzuca tobą o dno w 2
                                                    sec
                                                    > a potem przez 2 godz zastanawiasz się jak to się stało :)
                                                    Jak z wodą powiadasz, co do myślenia to może by woda wcześniej nie
                                                    wyparowała.
                                                    :)
    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:33
      Dobrze czasami zawieruszyć się z Wami.
      Zapomnieć o wszystkim, gdy dzień taki brzydki.
      Zamyslić się czasem i łzę zetrzeć ukradkiem,
      co wisi na rzęsach.

      Dobrze czasami wędrować w spomnieniach,
      które ktoś niechcący odgrzebał.
      Obejrzeć się za siebie i iść dalej przed siebie.
      Mam słonia na szczęście, ołówki z piórami.
      Kubek darowany i wazon z kwiatami.
      mam też zasuszone kasztany
      i notes z telefonami.

      W szafie z ziołami kot jest schowany.
      Doniczki z kwiatami mieszają się z książkami.
      Mam zdecydować by później nie żałować.
      Ze sceny zejść ...

      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 29.08.08, 14:05
        Taki piękny, nostalgiczny wiersz...Gwiazdka nadal zamyślona i troszkę smutna...A
        ja, jako się rzekło - bez "pałera"!:)) I jak tu pocieszać?...:(
        • Gość: rap Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 19:56
          ty do agencji
          a gwiazdka niech pisze od siebie, cytować innych nie sztuka
          • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 22:44
            To moje , własne.
            No cóż prawda jest jedna.
            Jestem genialna:).
    • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 15:19
      Watek spadl nam juz z czolowki,
      i wytezyc trzeba glowki,
      aby tam powrocic raczyl,
      by sie smieciem nie osaczyl,
      aby tu nie bylo klotni,
      chamstwa,koltunierii ,
      trutni,co to forum zasmiecaja,
      Naszukalem sie ja watku,a on jest,
      a juz plakalem,
      ze sie nan wiecej nie dostane...
      Wypoczety ,usmiechniety
      czekam pracy nowego tygodnia,
      ale werwy mi trza do pracy,
      niczym zziebnietemu ognia.

      i oddychac tu nie daja,
      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 31.08.08, 17:41
        Nic się nie martw, drogi Eco,
        ja Cię nie zasmucę.
        Zaraz rym popłynie rzeką
        tylko na ruszt wrzucę
        jakiś smaczny kawał miąska,
        co mi Zosia dała,
        bo konieczna jest przekąska,
        by myśl była śmiała!
        :))
        • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 21:26
          Było miąsko z suróweczką
          potem ciasko z wiśnióweczką(tego nie było).
          Brzuszek boli ,że aż strach,
          teraz więc pora spać :).

          teufel7 napisał:

          tylko na ruszt wrzucę
          > jakiś smaczny kawał miąska,
          > co mi Zosia dała,
          > bo konieczna jest przekąska,
          > by myśl była śmiała!
          > :))
          >

          P.S. No i znowu po ptakach :)
          • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 10:37
            Umilkli wszyscy dookoła.
            Gwiazdka z przejedzenia – kona
            Teufel gdzieś gania z sedesem
            Kawka przepadła z kretesem
            Baba sił na pewno nabiera
            Bo z werwą ataki odpiera
            Eco w papierach zaginął
            Z frywolności wątek słynął
            Kokieterii również sporo było
            Czyżby to się już skończyło?


            Mam nadzieję, że to przejściowe „trudności” :)))))))

            • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 10:52
              Jesień przyszła miła moja,
              rozpoczęła się już szkoła.
              Zimno wszystkim nam doskwiera,
              rozum w chłodzie obumiera.
              Nie pomogą grube gatki,
              nie pomogą nam serdaczki,
              nie pomoże nic nam w świecie.
              Jesień przyszła moja miła
              Po niej przyjdzie straszna zima.
              • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.248.c92.petrotel.pl 01.09.08, 12:32
                Jesien,tak jak kazda roku pora,
                ma swe piekno i kaprysy,
                raz jest pieknie,raz pochmurno,
                nie pomoga dasy,plasy,gdy przekwita
                kwiat nadziei,tej ze cieplo,i slonecznie,
                bedzie milo,i na piasku slad zostaje ,
                nie do konca spelnionego lata,
                taki zal ,za wiednacym kwiatem,
                za lenistwem na lezaku.....
                Ludzi znowu wiecej w miescie,
                korki,korki..no i wreszcie,
                rozkrzyczane znow ulice,
                gdzie ten spokoj letni kto wie?
                Jesien...feeria barw nas atakuje,
                liscie z drzew leca,robi sie tak
                inaczej,niby-smutno...dni coraz krotsze..
                by sie zdalo,by ogrzalo jakies cialo,
                a na duszy,dziwnie ciazy stan jakiego malo,
                by ją inna ciala dusza ...ogrzala....
                bo ciepla juz sie robi malo....
            • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 01.09.08, 12:29
              Założę się, że to wszystko wina Maruchy!:DDD Tak zauroczył weekendową porą
              piękniejszą część autorów tego wątku, że się pozbierać nie mogą! Pewnie dopiero
              ja będę
              musiał je zainspirować.:))Zaraz im moim diabelskim kopytem na jakiś odcisk
              nadepnę i znowu się będzie działo!:))))
              Gdy im chwost pokażę, tuszę,
              zaraz błysną animuszem
              oraz swym dowcipem ciętym...
              Może oburzeniem świętym,
              gdy im wspomnę znów o Zosi,
              co się mych karesów prosi?..
              Która piorąc mi koszule,
              oczkiem rzuca na mnie mnie czule...
              Której wcale nie przeszkadza,
              że o komin gdzieś zawadzam,
              by tam spotkać gapę pewną
              i nazywać ją królewną...
              ( Co i tak wychodzi bokiem -
              - kawka krzywo łypie okiem,
              kłapie dziobem i, psia nędza,
              w końcu z niczym mnie przepędza)
              Ta, na luzie co jest, baba,
              przecież nie jest taka słaba;
              nawet i po cud - weekendzie
              do pisania jednak siędzie,
              żeby przelać wprost na papier:
              ten gajowy potem chrapie!!!
              No i Eco oraz Jarek
              w końcu spojrzą na zegarek,
              zapał ich ogarnie wielki-
              - ejże, czas już na figielki!
              Będą znowu propozycje
              aluzyjki,supozycje...
              Więc niech strach ten Cię nie bodzie.
              Żywy jeszcze duch w narodzie!

              :)))
              • kawka Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 01.09.08, 20:42
                Jaka jesień, jaka zima?
                Co za jakieś herezyje!?
                Frywolności już w was ni ma?
                Co za smętek z rymów wyje!?

                Coś wam powiem, panie drogie,
                Samą prawdę, daję słowo!
                Przeleciałam dystans srogi,
                Bom jest kawką, a nie krową.

                Gdy leciałam ponad lasem,
                Coś mignęło mi pod sosną...
                W dół rzuciłam się ciupasem...
                Scenę widzę tam radosną!

                Wiwat, wiwat, panie bracie!-
                Cały las w skupieniu słucha...
                Kto tak krzyczał? Wiarę dacie?
                Nasz Zielony i Marucha!

                Legli sobie w mchu miękkości,
                Wokół leżą cztery flaszki.
                Ogryzają jakieś kości
                I... sztywnieją na kształt blaszki.

                Poderwałam się do góry,
                Wzięłam kurs na nasze miasto.
                Płock jest piękny tak spod chmury,
                Na ulicach trochę ciasno.

                Zerkam ciekawością zdjęta,
                Co to za tłum roześmiany?
                Walą chłopcy i dziewczęta
                Do szkół swoich ukochanych.

                Te dziewczyny! Cuda istne!
                Półboginki opalone!
                Oczy staruch są zawistne,
                Stare panie są zgorszone.

                Coś przykuwa kawczy wzrok...
                Dziwny typek przy fontannie!
                Jakby pościł cały rok,
                Wstrząsa się przy każdej pannie.

                Żeby ustrzec sie blamażu -
                Ciemne bryle na oczyskach.
                Jakby w smole tu się prażył,
                Z nozdrzy wciąż iskrami pryska.

                Cóż to może być za postać,
                Co go skręca chuci nędza?
                Co ja widzę... chowa chwosta?
                Nie wygląda mi na księdza!

                Tak, tak, panie moje miłe!
                To nasz Diabeł tak się wierci!
                Na dziewczęcych wdzięków tyle
                Szczerzy zęby, stroszy sierści.

                A po stronie placu drugiej
                Jakiś facet wzdycha smętnie,
                Śle spojrzenia jakieś długie,
                Oczy wielce ma namiętne.

                Pies tuż przy nim przysiadł blisko
                I do dziewczyn też się łasi.
                Wszak to Eco! Chciałby wszystko
                Oddać z sercem jakiejś Basi!

                A wtem w jednej chwili nagłej
                (To doprawdy jakieś fatum!)
                Eco się rozpoznał z Diabłem,
                Idą k'sobie... mamo, ratuj!

                Tak dopadła ich sromota,
                Że są oto w jednej stawce,
                Aż się wpakowali w błota
                I upadli przy sadzawce.

                Jęczy diabeł obolały
                Eco sprawdza kości całość,
                Pies ujada oszalały...
                Wszystkie panny zdjęła żałość

                Biegną panny długonogie
                na obcasach w swoich mini.
                A ci dwaj? Już miny błogie,
                Diabeł nawet ciut się ślini...

                Padły panny na kolana
                Bo wrażliwe są, człowieku,
                I szczebiocą: proszę pana,
                Trza uważać w STARSZYM WIEKU!

                Och, panowie, to wypadek?
                Każdy kręci tak po prostu.
                To zupełnie jak mój dziadek,
                Gdy bez laski spadł raz z mostu.

                Cóż, my trochę się spieszymy,
                Nasze życie to nie raj.
                Dużo zdrowia wam życzymy,
                Starsi panowie dwaj!

                I odeszły do chłopaków,
                Równie ładnych jak dziewczyny.
                Zostawiły dwóch ciaptaków...
                Ależ oni mieli miny!
                :-))))))))))))))

                PS. Jak się ktoś obrazi, niech za obraz włazi :-))))))


                • babalooz Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 01.09.08, 22:33
                  Tak, tak, Kawka mówi prawdę,
                  ja to też widziałam z okna,
                  dla tych naszych dwóch satyrów
                  klęska była to sromotna!
                  Ale słuchaj, Kawko miła,
                  co się działo w chwilę potem,
                  gdy się wespół podpierali -
                  znów zwalili się z łoskotem.
                  Nawet ktoś im zaczął grozić,
                  że zadzwoni po policję,
                  „koniec nadszedł na pijusów!”,
                  „nadszedł czas na prohibicję!”,
                  więc swe członki pozbierali
                  oraz resztę starych kości,
                  i westchnęli, mocium panie,
                  na wspomnienie swej młodości,
                  kiedy sprawni, kiedy silni
                  mogli chuci nie folgować,
                  lecz złapawszy pannę w pasie,
                  kilka nocy baraszkować.
                  Teraz przyszła pora ziółek,
                  geriavitu, maści z pszczółek,
                  żaden z nich już nie zaliczy...
                  i się zrobią z nich tetrycy.
                  No a widząc gdzieś golaskę,
                  schwycą tylko własną laskę.
                  • Gość: Donau eco Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 22:56
                    I coż ja biedny staruch trzydziestoletni moge dzis odpisac???
                    Pozno juz i rozum nie funkcjonuje jak powinien,tak wiec,odpowiedz na
                    taaaakie zarzuty pozostawie sobie na jutro w pracy:))

                    Ach nie powstrzymam sie jednak i tak troche odpisze,ale ciag dalszy
                    jutro:

                    Ja tam prochow nie zazywam,
                    ani innych ziolek jakichs,
                    zadnej masci z pszczolek,
                    Cel mam w oku zeby trafic;)
                    zeby laska w kondycji byla,
                    aby wstydu nie przynosila,
                    zeby zawsze sie podniosla,
                    lecz nie tylko gdy jest wiosna,
                    (choc to pora jest radosna),
                    twarda byla jak bulawa marszalkowska,
                    cwicze,cwicze ja z ochotoniczkami,
                    niestety nie sa to prima sort prowadzenia damy;)
                    i dlatego zadna z nich,w me serce nie popadła,
                    i tym miesniem nie zawladla....
                    na to trzeba tej jedynej,ktorej nie ma
                    pod zegarem,pod fontanna nie ma tez...
                    ach ja staruch coz mam czynic,
                    gdziez mam szukac wskazcie mi,
                    byle nie na wyjsciowe drzwi...
                    nie od dzis to prawda znana,
                    cwiczcie chlopy swe "organa"
                    bo nieuzywany zanika,
                    i coz wtedy?...ni masz chlopika...
                    • Gość: Donau eco Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 22:59
                      Oczywiscie,zeby nie bylo,to ten zanikajacy nieuzywany to (zeby nie
                      bylo) nie mam na mysli teuflowego chwosta;)
                      A moj pies juz za duzy zeby wyrwywac na niego kobiety:/,poza tym nie
                      lubi miasta,woli trawniki i laki...oraz las.
                  • kawka Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 01.09.08, 23:06
                    babalooz napisała:
                    > więc swe członki pozbierali
                    > oraz resztę starych kości,

                    Co Ty gadasz, Babo droga!
                    Członki im poodpadły???????
                    Oj, przypadłość to jest sroga...
                    Będzie teraz kłopot mały...

                    Mówisz, Babo - pozbierali?
                    Czy schowali do kieszeni?
                    Teraz będą doszywali
                    Zasromani, w ciemnej sieni?

                    Lecz czy ścieg im wyjdzie równo?
                    Przyjdą panie niby frygi,
                    A tu jeden z drugim - g...o,
                    Bo... zbyt kiepskie są fastrygi :-)))))

                    • babalooz Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 01.09.08, 23:27
                      Rzeczywiście, kłopot... mały...
                      mają nasi dwaj panowie,
                      ledwo mogłam go zobaczyć,
                      to się wprost nie mieści w głowie!
                      Grunt, że im się podnieść dało
                      to maleńkie niebożątko
                      i doszyją chyba całość,
                      będzie wszystko więc w porządku.
                      Jeszcze lepiej, gdyby dali
                      mi lub Kawce fastrygować,
                      mamy w rękach duży talent,
                      może chłopcom się spodobać.
                      :D)
                      • teufel7 Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 02.09.08, 08:31
                        babalooz napisała:
                        > Jeszcze lepiej, gdyby dali
                        > mi lub Kawce fastrygować,
                        > mamy w rękach duży talent,
                        > może chłopcom się spodobać.

                        Ja to skomentuję tekstem Tadeusza Nalepy:


                        Dam dam dam napewno dam
                        dam ci dam zabawkę dam
                        nie za mała nie za duża lecz w sam raz
                        jeszcze na to kotku trochę czasu masz
                        napewno ją mam
                        wszystkie młode panny lubią bawić się
                        zabawką dla dam

                        Tak tak tak zabawkę dam
                        tak tak tak lalkę dla dam
                        nie za mała nie za duża lecz w sam raz
                        czy ją chcesz udusić maleńka masz czas
                        zabawa już trwa
                        wszystkie młode damy lubią bawić się
                        zabawką dla pań

                        Baj baj baj kochanie baj
                        baj baj baj lalki nie dam
                        czy myślałaś o tym damo że to wstyd
                        oddaj juz zabawkę w tym wieku to wstyd
                        zabawki nie dam
                        wszystkie starsze panie bardzo gorszą się
                        zabawką dla dam

                        :)))
                        • Gość: Donau eco Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki IP: *.248.c92.petrotel.pl 02.09.08, 09:14
                          Kawka...baba....
                          cwane są,także mądre przez kabelek,
                          A gdy przyjdzie co do czego,
                          i gdy znajdą kandydata,
                          sie okaże...nie ta data,
                          ten za stary,ten za młody,
                          ten woli w terenie,a one wygody..
                          glowa boli,czas posprzątać,
                          wymówek masa,byle się nie...oddać,
                          w ramiona jego,całkiem namiętnego,
                          z fastrygowanym członkiem,tak fachowo
                          i z taletnem,podniesionym,
                          ze nieboże,jak poprosisz to pomoże,
                          bo ma w rekach duzy talent,
                          wszak Igiełki ukończyła była,
                          i na szyciu zęby zjadła,
                          choc wolałaby ziarenek dostac,
                          tego ptasiego jadła...
                          Te"kobity" forumowe,cwane,takie
                          modno-nowe
                          Mądre Ci one niczym stary wieszcz,
                          na rynku nas widziały,wierz czy nie
                          lecz rok szkolny juz zaczęty,
                          i coż pocznie diabeł biedny??
                          On na belferki sie zasadzi,
                          w mysl dewizy tej,
                          ze jak spadac to z wysokiego konia
                          Hej....
                          Martwię się o teufla chwosta,
                          i o swoją eco laskę cud,
                          czyż nie wiedzą białogłowy,
                          że nie warto nas bać się?
                          my porzadne jesteśmy chłopy,
                          żadne z nas tam są jełopy..
                          Kazdy z nas ma czar i urok,
                          to co klasą ponoć zwą
                          ten błysk w oku i szarmanckość
                          i savoir vivre'u gładkość zasad,
                          jednym słowem dżentelmeni,
                          wiem,w tych czasach nie to się ceni,
                          byle portfel pełen był,dobra fura,
                          pełen luz,biały usmiech,fafa-rafa
                          no i ubrań pełna szafa
                          typ adonis,takich chcą....
                          by mądrzejszy nie był od niej,
                          byleby z nim było prosto...
                          czyz nie wiedzą drogie panie,
                          że nie post to?
                          Po co brać ubogie danie?
                          wszak nie to ładne co świeżo malowane,
                          Czyliż rozum się nie liczy?
                          A do tego masa manier,co się składa
                          na tak zwane...dobre wychowanie....
                          Ach,jak cwane te kobitki....
                          niech juz lepiej robią obiad,na schabowe tłukąc bitki;)

                          • kawka Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 02.09.08, 10:33
                            W naszym mieście, niedaleko
                            Po ulicach chodz Eco-
                            logiczny z psem pan,
                            co za nic ma nadęty szpan.
                            Bardzo dużo ma roboty
                            I do tego aż trzy koty,
                            Ale chciałby i on wreszcie
                            Serce oddać cnej niewieście.
                            A po drugiej stronie drogi
                            Bieży Diabeł niezby srogi
                            I wywija dziarsko chwostem,
                            Co dla czarta jest dość proste.
                            Zosia obiad mu gotuje,
                            A on innej wypatruje...
                            Obu ich maniery śliczne,
                            Ale myśli?! Cóż, falliczne...
                            Aż ich świerzbi w ścierpłych członkach,
                            By się ściskać w ciasnych kątach
                            Z gorącymi kobietkami
                            (byle nie stały się mamami).
                            Trochę mi się rytm tu zepsuł,
                            Dalej będzie z Babą wespół.
                            Radzi Baba razem z kawką:
                            Nie możemy być zabawką
                            Dla tych panów z animuszem!
                            Niech się skłonią kapeluszem,
                            Drogi sypią róż płtakami,
                            Jeśli chcą przestawać z nami!
                            Wam są w głowach ino gacie,
                            A przed sobą damy macie!
                            Dwie nadobne, cudne gracje-
                            Czyńcie grzeczne akrobacje,
                            Aż powstanie twór liryczny:
                            Diabeł wprost Eco-logiczny!
                            Czarna kawka, Baba ruda
                            Bardzo lubią takie cuda.
                            Gdy zapadnie zmierzch z pośpiechem,
                            To obdarzą was... uśmiechem!

                            :-)))))))))))))




                            • babalooz Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 02.09.08, 12:01
                              Sprostowanie prozą Baby Rym-Częstochowskiej,
                              którym, no cóż, no cóż, znów Czarta zawiedzie, odczuwa jednak
                              nieprzepartą potrzebę zdementowania pogłoski jakoby była ruda. Nie
                              żeby jej się ten kolor nie podobał... Ale jak tu ma być wreszcie
                              porządek, to stwierdza, co następuje: jest tak samo czarna, jak
                              czarna jest kawa. Bez farb i innych kremów, które mogłyby nagle i
                              nieoczekiwanie odmienić baby długi warkocz.
                              • teufel7 Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 02.09.08, 12:26
                                babalooz napisała: jest tak samo czarna, jak
                                > czarna jest kawa.

                                Brunetka!!!!!....

                                Przepadam!!!!!!
                                :)))))))))))))))))))))))
                                • Gość: Donau eco Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki IP: *.248.c92.petrotel.pl 02.09.08, 12:40
                                  Byleby mysl byla szybka,a za nia szlo dzialanie,
                                  wszak kobiety lubia gdy facet na wysokosci zadania stanie,
                                  podejmie decyzje,wykona zadanie,w sposob by martwic sie
                                  nie musialy panie.....
                                  czy brunetka czy tez ruda,czy blondowlosa niewiasta,
                                  to nie wazne,byle horyzonty umyslu nie byly nazbyt ciasne
                                  byle cialo z dusza gralo,a w portfelu dna nie stało
                                  No i wazne aby potem..nie odwrocic sie na drugi bok
                                  i nie usnac zmeczonym padnietym pokotem.....
                    • babalooz Re: Różne męskie sprawki widziane z lotu kawki 02.09.08, 11:53
                      Co to, moi mili, „członek”?
                      Czart zakrzyknie: mój ogonek!
                      Każdy chłop to sroczka właśnie,
                      z tego potem same waśnie,
                      pouczenia, przykre słowa,
                      a to przecież od tułowia
                      jest wyodrębniona część:
                      razem z ręką twarda pięść,
                      albo nogi, albo głowa...
                      Jeden z drugim zaraz ma
                      myśl kosmatą, że aż wstyd,
                      robiąc z członka jakiś mit.
                      Uderz w stół, a na nim brzękną
                      nożyc ostrza tępe dwa,
                      imputując tu panienkom,
                      że z nich każda bardzo zła,
                      że rozpustna, że frywolna,
                      że już nie wypada tak,
                      że w tych sprawach zbyt namolna.
                      Lecz... czekają na ich znak.
              • babalooz Re: Poszukuję pewnej kawki... 01.09.08, 22:59
                To gajowy potem chrapie?
                A więc na nic zda się babie.
                I skąd diabeł o tym wie?
                Czyżby sam przekonał się?
                Czy mam wyznać tu ze skruchą,
                że nie spałam z imć Maruchą,
                ani z żadnym innym też?
                Diabeł mnie na spytki wziął,
                czy mi któryś wianek zdjął...
                Jeszcze taki się nie zrodził,
                co by babę zauroczył,
                by go chciała sobie wziąć.
                I nie chodzi o amory,
                bo do tego każdy skory,
                lecz by baba mogła czuć,
                że to nie jest tylko chuć.
                A że każdy tylko chce
                zaspokoić żądze swe,
                więc im w twarz się baba śmieje,
                chociaż... z wiekiem już krachcieje.
                Więc na grobie moim złożą
                epitafium z treścią taką:
                „Zamiast chłopcom w porę dać,
                teraz dała to robakom”.
                • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 09:51
                  W tym największy jest ambaras
                  żeby dwoje chciało na raz.
                  Chcieć – chcą, lecz nic z tego,
                  chłop stał się raptem lebiegą.
                  Członki w części swe utracił,
                  i na męskości dużo stracił
                  Niby krzyczy „jeszcze mogę !!!”
                  jednak zdrową ma tylko nogę.
                  Noga proszę pana
                  dobra jest do kuśtykania.
                  Nie zaimponujesz żadnej damie,
                  gdy reszta członków ma się marnie.
                  W amorach też panuje komercja,
                  trzeba mieć coś więcej oprócz serca.
                  Baba z Kawką dobrą radę dają,
                  niech Wam członki pozszywają.
                  Kobiece ręce potrafią zdziałać cuda,
                  zszyć w całość chłopa na pewno im się uda.
                  Panie Eco – schabowe oraz bitki
                  nie są już domeną kobitki.
                  Każdy chłop temu zadaniu sprosta,
                  I nieważne czy ma laskę czy też chwosta.

                  • teufel7 Re: Riposta... 02.09.08, 11:43
                    za Kawki "sprawozdanie" z upadku stetryczałych starszych panów.
                    Zemsta jest słodka!!!:)))))

                    Już nie szukam pewnej kawki,
                    znalazła mnie sama,
                    przy fontannie wypatrzyła...
                    i zrobił się dramat!

                    Zamiast czorta w kwiecie wieku
                    zobaczyła dziada,
                    co na widok dziuń się ślini
                    i chwost mu opada.

                    Zobaczyła też i Eco,
                    ten się z czortem spiknął,
                    lecz za chwilę duet słynny
                    kawce z oczu zniknął..

                    Bo się starcy zapatrzyli
                    w biustów młodych krocie
                    - nogi siły odmówiły-
                    - zlądowali w błocie.

                    Dalej snuje swojej dramy
                    kawka wątek cienki,
                    że im zamiast buzi dały
                    porady panienki:

                    że w tym wieku, to bez laski
                    nie można po prostu,
                    bo był taki jeden dziadek,
                    co przez to spadł z mostu.

                    Taki to dramatu koniec
                    i kawkowa puenta:
                    już nie dla was, stare dziady
                    prześliczne dziewczęta!

                    Posłuchajcie jednak, mili
                    mojej wersji zdarzeń:
                    Stoję z Eco przy fontannie,
                    wokół - laski z marzeń!

                    Czas nam mija bardzo pięknie
                    na tej kontemplacji,
                    aż tu jakaś się wyłania
                    wiedźma z restauracji!

                    Zmierza prosto w naszą stroę
                    krokiem chwiejnym nieco...
                    nagle pyta kawczym głosem:
                    chłopcy się przelecą...

                    ze mną, gdzieś, w rejony wiejskie?..
                    Bo straszną mam chrapkę...
                    Proponuję cichy domek
                    i mięciutką trawkę...

                    My więc na to, wstrętem zdjęci,
                    daliśmy drapaka!
                    Kawka z chrapką swą została...
                    I prawda jest taka!!!

                    :DDDDD


                    "Kto się za ten wiersz obraża, ten się sam za gó..arza uważa! (Witkacy)
                    • Gość: Donau eco Re: Riposta... IP: *.248.c92.petrotel.pl 02.09.08, 12:07
                      A to moja jest riposta


                      Prawda ci to prawda szczera,
                      siedze z diabłem,widok oczy pieści,
                      zwłaszcza biust niewieści...
                      Nalge..o tempora!o mores!
                      skacze coś z daleka do nas
                      i niekształtnie bieży ,
                      a po kazdym kroku z pobliskiej restauracji,
                      słychac szczęk talerzy..
                      Na ten widok powiem szczerze
                      zawinąłem sie z kolegą
                      w bezpieczniejsze miasta rejony
                      by nas nie trafiły złe od furii szpony,
                      które niby nie chcą takich jak my,
                      wymagania maja duże,nie masz kasy?
                      portfel pusty....
                      jak to mowia brak kapusty
                      tz nie dla nas starz dziadzie,
                      kawka lache na cie kladzie,
                      wiec my sobie wraz z kolega
                      ucieklismy gdzie bezpiecznie
                      w dalsze miasta rejony..
                      gdzie nie doleca zadne kawki..ani inne wrony
                      • kawka Re: Riposta... Eco 02.09.08, 13:25
                        Ot, fantasta jest kolejny!
                        Wirtualnie bardzo dzielny!
                        Ależ drogi Panie Eco,
                        Pan się mija z prawdą deko!
                        Kiedyś ty się taplał w błocie,
                        Szukał członka w czoła pocie,
                        Mogłam nawet tańczyć goła
                        I tak dostrzec byś nie zdołał :-)
                        Jedna myśl mnie tylko gniecie-
                        Imputujesz ty kobiecie,
                        Że chce kasy, kasy, kasy...
                        I w żałobne wpadasz basy.
                        Ten twój kompleks - skąd się bierze?
                        Czemu nie chcesz wtrwać w wierze,
                        Że niewiasta jest jak balsam?
                        Może tyś jest winny sam?
                        Może w tobie same lęki,
                        Więc wydajesz smutne jęki
                        I znajdujesz tłumaczenie
                        W zbyt wysokiej pań wycenie?
                        Chcąc ci dodać więcej wiary,
                        Oferuję piękne czary...
                        Wieczór z winem, przy muzyce
                        Jakieś piękne okolice,
                        Cień kolumny, może jońskiej,
                        Utopione w morzu słońce,
                        Lekką bryzę od szampana
                        I nic za to, proszę pana!
                        Tylko jakiś niepośledni
                        Ot, brylancik, rozmiar średni.


                        :-))))))))))))))
                        • teufel7 Re: Riposta... Eco 02.09.08, 15:16
                          kawka napisała:
                          > Oferuję piękne czary...
                          > Wieczór z winem, przy muzyce
                          > Jakieś piękne okolice,
                          > Cień kolumny, może jońskiej,
                          > Utopione w morzu słońce,
                          > Lekką bryzę od szampana

                          Po tym dictum aż mnie korci,
                          by na dziób jej nadziać torcik! :(((

                          (Pomijając fakt, że bardzo chciałbym poczuć "bryzę od szampana"...)
                        • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 16:49
                          "Chcąc ci dodać więcej wiary,
                          Oferuję piękne czary...
                          Wieczór z winem, przy muzyce
                          Jakieś piękne okolice,
                          Cień kolumny, może jońskiej,
                          Utopione w morzu słońce,
                          Lekką bryzę od szampana
                          I nic za to, proszę pana!
                          Tylko jakiś niepośledni
                          Ot, brylancik, rozmiar średni"

                          Bardzo milo mi to czytac,
                          bede sie za serce chwytac
                          romantico wieczor oferuje
                          wzamian niczego materialnego nie oczekuje
                          To jest mile,nie do wiary
                          chetnie poznal bym te czary
                          Na takie dictum coz ja rzec mam?
                          Nie wiem sam,lecz jedno powiem
                          serce rosnie,a spod powiek
                          blysk radosci wymsknal sie
                          ze na swiecie tym jak widac
                          sa kobiety nie pieniezne
                          co to materializm maja gdzies
                          bo to prawda zapomniana
                          winno liczyc sie uczucie
                          i dopiero potem inne chucie
                          i na zrozumieniu cos budowac
                          a nie pieniedzmi chlopa szpanowac
                          Jesli prawda jest to ...to kawko
                          chyba zaprosze cie do cukerni na ciastko
                          moze dwa,a moze byc,co innego,wykwintnego..
                          baklazany nadziewane...lizac palce..mniam,wspaniale:))
                          Lecz wiedz prawda ta dzis jedna..
                          na brylancik,nawet sredni
                          trza zasluzyc przymiotami
                          ktorych mase by wymieniac
                          ze na najwazniejszym skoncze..
                          jesli nie ma zrozumienia,
                          to i brylanciku nie ma
                          Eco jest stworzenie ludzkie,
                          chociaz chlop,czy tam facet
                          to wrazliwe ma serducho
                          a i dusze tez posiada
                          a uroda ,a przystojnosc??
                          Ponoc tez jest w posiadaniu
                          lecz nie czyni z nich uzytku
                          Mysli glowa,czuje sercem
                          czy potrzeba dzis cos wiecej?
                          Pewnie tak,bo sie powtorze
                          liczy sie dla wielu konto duze
                          mam na szczescie ja takowe,zalet wiele przyznac trzeba,
                          liczy sie to-lecz na szczescie nie dla wszystkich,
                          mam cos w sobie z optymisty
                          ze pomimo zalet wielu
                          powiem kiedys do kobiety-moj kochany przyjacielu(ółko)
                          z ciebie to jest niezle ziolko,tak omotac mnie sromotnie,
                          nawet nie wiem...gdzie mam spodnie;)

                          Ojjj.....watek sie zrobil jakis taki milosno-liryczno troche
                          osobisty..
                          No i ten materializm...A mnie nie o to chodzi,wiem ze sa na swiecie
                          takie kobety ktore nie zwracaja na to uwagi.Problem w tym ze ja nie
                          trafiam na nie...
                          • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 21:08
                            Czytam Donau eco i tak mi się zdaje,
                            że Papkina obraz przedni.
                            Nijak mi zatem pisać jak z Fredy .:)


                          • kawka Re: Riposta... Eco 02.09.08, 21:39
                            Piękne są przymioty ducha,
                            Miło, Eco, tego słuchać.
                            Serce drży ci romantycznie,
                            Czary chciałbyś przeżyć śliczne
                            Miłą tulić z przeświadczeniem,
                            Że bezpieczne masz kieszenie.
                            Lecz w tym wszystkim tkwi, cholerka,
                            Wątpliwości zła zaderka...
                            Nazbyt pan się reklamuje...
                            Jakiś przekręt tutaj czuję!
                            Chwalisz wielce swą urodę
                            I przystojne ciało młode,
                            Inne także masz przymioty:
                            Kochasz psa i swoje koty.
                            Materializm wszelki ganisz,
                            Lecz się kontem wielkim chwalisz.
                            I jak westchnął pewien seler,
                            Myślę - jakiż on ma feler?
                            Ten ideał idyllyczny -
                            Czy na pewno romantyczny?
                            Nadto broni swojej kasy,
                            Czyżby na pieniądze łasy?
                            Chyba mam do ciebie wytrych!
                            Czy nie jesteś czasem... chytry?

                            :-)))))))
                            • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 20:22
                              Eco bardzo zarobiony,
                              nie ma czasu szukac żony,
                              Chytrym nie jest-daje słowo,
                              u mnie z tym zawsze honorowo,
                              Pieniadz rzecz nabyta,
                              przydaje sie nie powiem,
                              lecz najwazniejsze w zyciu są
                              milośc i zdrowie
                              Dobrze to,myślę sobie,
                              ze mam solidne podstawy,
                              lecz nie oczekuję dzięki nim
                              zaszczytów i sławy....
                              Cóz to za radość na siebie wydawać?
                              Nie mieć kogo obdarzać drobnymi prezencikami?
                              Czynic drobne przyjemnostki,cieszyc sie z Jej radosci?
                              cieszyc sie z Jej radosci....
                              Być obok mie tylko gdy usmiech
                              ale i gdy łza w oku zagosci,
                              Podeprzec ramieniem,powiedziec
                              nie martw sie,c'et la vie
                              a zreszta mamy przeciez siebie
                              To o to mi chodzi,nie o pelnosc konta
                              ta mysl by je mnozyc,glowy
                              mi nie zaprzata......
                              Samo rosnie i dobrze,
                              widac ku temu mam smykałke...
                              A "uroda",no coz...
                              sam siebie oceniac?
                              Jakze to tak,nie skromnie
                              wiec sie tu powtorze
                              nie jest ze mna zle,
                              a dobrze-mowia mi ludzie
                              Czyz to wada? Mozliwe
                              bo powiem ze czasem
                              lepiej byc jak diabeł
                              i miec dla kogo machac..(k...sem) chwostem
                              Boy-Zelenski bylby ze mnie dzis
                              bardzo zadowolen...godna kontyunacje zrobilem
                              "Boyowych" swawolen......
                              Konczac wywod ten,napisze to jedno
                              Czyz kasa i chucia
                              stoi nam ten swiat?
                              Czy liczy sie to jedno??
                              • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 20:52
                                Donau eco miły w sobie,
                                zadufanie bije z słów Twych.
                                To nie pieniądz, lecz chęć szczera
                                zrobi z Ciebie przyjaciela.
                                To nie sztuka kogoś kupić
                                sztuką jest serce złupić.
                                Nie uroda, ani władza,
                                ani to jak piszesz zamiast chwosta.
                                Krew nie woda,
                                nie wysycha lecz zasycha
                                spłynąłszy na cyrograf.
                                • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 21:06
                                  Jakbys sie wczytala Gwiazdeczko glebiej, w to co zwierszowalem,a nie
                                  tak pobieznie,to zauwazysz,ze nie ma tam zadnej pychy,wrecz
                                  przeciwnie.Wskazuję,ze kasa i wyglad nie sa najwazniejsze,ani to co
                                  facet ma w przyslowiowych gaciach.Najwazniejsze sa uczucia,realcje
                                  miedzy dwojgiem ludzi....
                                  • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 21:13
                                    Jeszcze będą z Ciebie ludzie.
                                    Zaczynasz mówić ludzkim głosem, gdybyś jeszcze w to wierzył?
                                    :)
                                    P.S
                                    Nie Gwiazdeczko, ale gwiazdki :)
                                  • kawka Re: Riposta... Eco 03.09.08, 21:59
                                    Nie wypada
                                    Mówić otwarcie o serca porywach.
                                    Nie wypada
                                    Marzyć o czystej miłości, chyba że w zgrywach.
                                    Nie wypada
                                    Ronić wzruszonej łzy.
                                    Nie wypada
                                    "Nikt inny, tylko Ty".

                                    Nie wypada...
                                    Bo śmiech kumpli ubodzie?
                                    Nie wypada,
                                    Bo single są w modzie?
                                    Nie wypada,
                                    Bo nikt nie zrozumie?
                                    Nie wypada,
                                    Bo być szczerym nie umiesz?

                                    A może...

                                    Nie wolno
                                    Od miłości uciekać,
                                    Nie wolno
                                    Na spotkanie nie czekać,
                                    Nie wolno
                                    Nie iść na spacer z Księżycem,
                                    Nie wolno
                                    Godzić się z samotnym życiem,
                                    Nie wolno
                                    Kochania na "numerki" liczyć
                                    Nie wolno
                                    Czasem z rozkoszy nie krzyczeć...

                                    Niech Ci się więc, Eco, znajdzie ukochana
                                    I pójdź z nią krętą drogą, co z tęczy utkana...

                                    :-))))))))))))))
                                  • Gość: ... Re: Riposta... Eco IP: 83.24.218.* 03.09.08, 23:50
                                    Gość portalu: Donau eco napisał(a):

                                    > Jakbys sie wczytala Gwiazdeczko glebiej, w to co zwierszowalem,a
                                    > nie tak pobieznie,to zauwazysz,ze nie ma tam zadnej pychy,wrecz
                                    > przeciwnie.Wskazuję,ze kasa i wyglad nie sa najwazniejsze,ani to co
                                    > facet ma w przyslowiowych gaciach.Najwazniejsze sa uczucia,realcje
                                    > miedzy dwojgiem ludzi....

                                    z doświadczenia powiem Ci, że najważniejsza jest intercyza :)
                                    • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.248.c92.petrotel.pl 04.09.08, 08:25
                                      O intercyzie nawet nie wspominam bo to wszak rzecz oczywista...:)))
                                      ...Podobnie jak ograniczony dostep do srodkow na koncie;)
                                      • Gość: moonia6 Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 09:51
                                        Materialiści :)))))
                                        • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 20:25
                                          Gość portalu: moonia6 napisał(a):

                                          > Materialiści :)))))
                                          Najpierw gonią za pieniądzem, a później się o nie trzęsą.
                                          :)
                                          • Gość: moonia6 Re: Riposta... Eco IP: 89.229.155.* 04.09.08, 20:45
                                            Fakt. Najpierw gonią a później tylko się trzęsą :) Wesołe jest życie
                                            staruszka :-)))))))
                                            • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 21:43
                                              Jezeli 30-letniego faceta nazywasz staruszkiem to gratuluje...Babciu
                                              czy wnuczko?;)
                                          • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 21:47
                                            Coz,zaden facet nie chce slyszec potem, tych jakze "milych" slow:"
                                            nie umiesz nawet zadbac o rodzine,jakie ty masz podstawy"-tak
                                            wiec,lepiej chyba jak te podstawy sa,prawda? Sek w tym,ze niektorym
                                            przeslaniaja one sens zycia,i gonia oni za mamona,zupelnie go
                                            zatracajac.A ja tak nie chce i juz.Cale szczescie ze akurat w moim
                                            przypadku,pieniadze robia sie tak bardziej same..:)
                                            Ale nie w tym rzecz,zeby sie chwalic-trzeba umiec z nich korzystac z
                                            glowa,bo to tylko srodek do godnego zycia,ale nie cel-tak uwazam.

                                            P.S-cos teufel ostatnio ucichl.Czyzby machanie "chwostem" bylo tak
                                            bardzo meczace?;)
                                            • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 06:38
                                              Gość portalu: Donau eco napisał(a):

                                              > Coz,zaden facet nie chce slyszec potem, tych jakze "milych" slow:"
                                              > nie umiesz nawet zadbac o rodzine,jakie ty masz podstawy"-tak
                                              > wiec,lepiej chyba jak te podstawy sa,prawda? Sek w tym,ze
                                              niektorym
                                              > przeslaniaja one sens zycia,i gonia oni za mamona,zupelnie go
                                              > zatracajac.A ja tak nie chce i juz.Cale szczescie ze akurat w moim
                                              > przypadku,pieniadze robia sie tak bardziej same..:)
                                              > Ale nie w tym rzecz,zeby sie chwalic-trzeba umiec z nich korzystac
                                              z
                                              > glowa,bo to tylko srodek do godnego zycia,ale nie cel-tak uwazam.

                                              Eco przejdź na stały nick, a ujrzysz tłumy kobiet uwielbiające
                                              Ciebie i wychwalające Twoje hm ...podstawy.
                                              :)
                                              • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.056.c80.petrotel.pl 05.09.08, 09:18
                                                Posiadam stały nick,czasem sie udzielam uzywajac go.Tu jednak wole
                                                pozostac anonimowy na ile to mozliwe.
                                                Aaaa,no i wyjasniam ze nie jestem RJ np.....
                                                • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:34
                                                  Jak nie roman_j to maciek :)))))
                                                  • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.056.c80.petrotel.pl 05.09.08, 09:48
                                                    nieeee moj nick jest na t-ale nie teufel7.Juz nic wiecej nie
                                                    powiem:))
                                                  • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:00
                                                    Został mi jeszcze płocczanin i kwiśniewski na te nic mi nie
                                                    przychodzi do głowy.
                                                  • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.056.c80.petrotel.pl 05.09.08, 10:03
                                                    NO co ty......chcesz ze mnie zrobic forumowego zgreda? Ja i
                                                    plocczanin albo kwisniewski-dobre hahaha
                                                  • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:26
                                                    No popatrz, jak to człowiem może się pomylić.
                                                  • Gość: Donau eco Re: Riposta... Eco IP: *.056.c80.petrotel.pl 05.09.08, 10:27
                                                    A ty "Gwiazdeczki" tez jak widze anonimowo.....
                                                  • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:30
                                                    uhm
                                                  • Gość: kanapka ze smalcem Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 01:04
                                                    Gość portalu: Donau eco napisał(a):

                                                    > nieeee moj nick jest na t-ale nie teufel7.Juz nic wiecej nie
                                                    > powiem:))


                                                    I tu popełniłeś błąd, 3 asteriksy lecą tylko na głupkowate posty mzj.
                                                    W tym momencie 3 asteriksy straciły tobą zainteresowanie. Trzeba było
                                                    poudawać mzj dałbyś dziewczynie trochę przyjemności.

                                                    PS. przestań jęczeć jak stara baba, bo jak cię czytam to mam odruch
                                                    zwrotny i nie dziwię się że jesteś samotny
                                                  • Gość: Bohun Re: Riposta... Eco IP: *.plock.mm.pl 06.09.08, 06:45
                                                    Biedna *** musi wiewióry w lesie podglądać i ich ogony bo nie
                                                    została tu rozszyfrowana jako "framest". Naiwność ludzka nie zna
                                                    granic, *** szukasz wrażeń nawet w lesie, tu jednak Cię olwają -
                                                    wolą kawkę???? Kup sobie psa.Bo kota jak widać masz już nie jednego.
                                                  • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 20:59
                                                    Gość portalu: Bohun napisał(a):

                                                    > Biedna *** musi wiewióry w lesie podglądać i ich ogony bo nie
                                                    > została tu rozszyfrowana jako "framest". Naiwność ludzka nie zna
                                                    > granic, *** szukasz wrażeń nawet w lesie, tu jednak Cię olwają -
                                                    > wolą kawkę???? Kup sobie psa.Bo kota jak widać masz już nie
                                                    jednego.
                                                    rozszyfrowałeś mnie:)
                                                    mam dwa koty :)))
                                                  • Gość: ogórek Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 09:42
                                                    Co to lub kto to jest "mzj"???
                                                    I kto jeczy,bo jakos czytam i nie widze>Raczej widze ,ze sobie
                                                    ludzie wierszami zartuja z pewnych sytuacji,rowniez z siebie,i to
                                                    pokazuje,ze maja do siebie dystans,i o to chodzi w tym wszystkim
                                                    kanapko ze smalcem:)
                                                  • Gość: *** Re: Riposta... Eco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 21:06
                                                    Gość portalu: kanapka ze smalcem napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Donau eco napisał(a):
                                                    >
                                                    > > nieeee moj nick jest na t-ale nie teufel7.Juz nic wiecej nie
                                                    > > powiem:))
                                                    >
                                                    >
                                                    > I tu popełniłeś błąd, 3 asteriksy lecą tylko na głupkowate posty
                                                    mzj.
                                                    > W tym momencie 3 asteriksy straciły tobą zainteresowanie.
                                                    Asteriks nigdy nie wykazywały zainteresowania .:)
                                                    Trzeba było
                                                    > poudawać mzj dałbyś dziewczynie trochę przyjemności.
                                                    Raczej wątpię, by mzj układał wierszyki- to poważny facet i nie
                                                    takie mu asteriksy w głowie.
                                                    Asteriksy- fajne :):)
                                                    >
                                                    > PS. przestań jęczeć jak stara baba, bo jak cię czytam to mam
                                                    odruch
                                                    > zwrotny i nie dziwię się że jesteś samotny

                                                    :)
                                                    Grzecznie sobie siedzę
                                                    nie wadzę nikomu.
                                                    Panowie się biją
                                                    o mnie już od rana.
                                                    Na to nie poradzę nic
                                                    facet jest stworzony
                                                    by się o mnie bić.
                                                    :)))
                    • kawka Re: Riposta... 02.09.08, 12:13
                      Ot, wymyślił Diabeł sobie!
                      Wszak to wszystko bajka.
                      Kawka ptaszę jest nadobne,
                      Jemu zaś zabrakło... jajka!
                      Kogel-mogel mu niezbędny.
                      Bez afrodyzjaku
                      Myśl nietęga i wzrok mętny,
                      Panna zaś bez smaku.

                      :-)))))))))))
                      • teufel7 Re: Riposta... 02.09.08, 13:23
                        Dobra! Okulary kupię
                        i przycupnę gdzieś na słupie
                        żeby przyjrzeć się tej kawce,
                        co figlować lubi w trawce.
                        Dobra! Kogel mogel zjem se
                        i lornetkę wezmę w ręce
                        całą kawkę se zlustruję
                        wzdłuż i wszerz, bo coś tak czuję:
                        doza duża zbyt ryzyka -
                        z kawką te fikołki fikać
                        tak na ślepo, bez sprawdzenia,
                        czy jej płeć jest warta chcenia...
                        Jeśli uznam, że jest wporzo,
                        niech mój los w jej szponki włożą
                        Parki, a ja tuż przy krzaku
                        sprawdzę, ile w kawce smaku!
                        :))))
                        • kawka Re: Riposta... 02.09.08, 21:50
                          Wezwał Parki! A to heca!
                          Siecią wciągną cię do pieca
                          I choć myślisz: co mi tam,
                          Jestem przecież z piekła pan!
                          Zniknie z twarzy uśmiech sielski,
                          W piecu ogień jest... anielski!
                          Nie wywiniesz chwostem młynka,
                          Nie pocieknie ci seks-ślinka,
                          I nie będziesz w karty grać,
                          Tylko śnieżne szaty prać
                          Nadobnego aniołeczka...
                          Ten aniołek to... kaweczka!
                          :-)))))))))))))
                          • teufel7 Re: Riposta... 03.09.08, 12:59
                            Ot, i robi jakieś czary,
                            żeby zagnać mnie do tary,
                            żebym majtki prał anielskie
                            za me czyny nie-diabelskie!

                            I tak źle, i tak niepięknie...
                            ale czort się nie ulęknie
                            jakichś kawczych niecnych guseł...
                            Pod krzak legł i śpi, jak suseł...

                            Śni obrazek idylliczny:
                            plaża, on i anioł śliczny...
                            Czarci łeb wziął na kolana
                            i polewa mu szampana...

                            Morska bryza ciepło dmucha,
                            anioł szepcze mu do ucha
                            jakieś bardzo czułe słówka
                            a po chwoście chodzi mrówka.

                            Szuka sobie na sen miejsca
                            i nie przewiduje zgoła,
                            że obudzić się jej przyjdzie
                            w złotym mchu łona anioła...
                            :))))))
    • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.056.c80.petrotel.pl 05.09.08, 14:11
      Cos ucichlo w tym temacie,
      czy pomyslow juz nie macie?
      Piszmy,piszmy i wierszujmy
      I nastroju nie popsujmy
      tym pisaniem o milostkach,
      tyle rzeczy jest ciekawych
      by opisac je zabawnie,
      chocby nasze .....
      wladze przewspaniale,
      wraz z walecznym "Milesławem"
      co to nikt nam tyle nie da
      ile on obieca,gdy zajdzie potrzeba..
      • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 19:56
        Byłam w lesie...
        szukałam Maruch.
        Gajowego nie znalazłam,
        ani grzyba psiego.
        :)
        Za to ile było tam butelek,
        po trunkach przeróżnych.
        Nie były Ci one
        po Pepsi i Coli.

        Obecność człowieka,
        znaczyło szkło owe.
        Były też papierki,
        nie toaletowe.

        Widziałam wiewiórkę
        z puszystym ogonem.
        Czmychnęła nad głową,
        sypiąc igły suche.

        Nad jeziora taflą
        ptak darł się okropnie.
        Wróciłam do domu
        jeszcze przed zmrokiem.
        :)))
        • Gość: monia Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 09:18
          *** nie chodziłaś do żadnej szkoły ? opowiadania pisze sie całymi
          zdaniami, czy ten zboczony był w tej agencji wreszcie ?
          • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 21:08
            Gość portalu: monia napisał(a):

            > *** nie chodziłaś do żadnej szkoły ? opowiadania pisze sie całymi
            > zdaniami, czy ten zboczony był w tej agencji wreszcie ?
            Doprawdy nie wiem gdzie bywa Twój facet.
            • Gość: don [...] IP: 83.5.155.* 07.09.08, 07:31
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** 07.09.08, 21:23
      Chcieli się razem bawić,
      Pić miętę z rumem, piwkiem się zaprawić,
      Rymy klecili cudne rodem z Częstochowy,
      Aż im samym ze śmiechu kiwały się głowy.

      Złośliwe żarty puszczali jak strzały,
      Ale nie zatrute - więc nie obrażały,
      W dodatku własny założyli wątek:
      To był ich osobny, radosny zakątek.

      Ale śmiech się poniósł, bo całkiem był szczery,
      I niejeden paskudnik dostaje cholery,
      Co trądem ponuractwa ma przeżartą duszę:
      "Jak śmiesz się śmiać, ze złości się duszę"!

      Co zrobić, widząc drgawki, jak zareagować?
      Iść dalej obojętnie czy reanimować?
      A może uciec pędem, rzucając uciechę?
      Nie! Chorego ze złości trza traktować śmiechem!

      Jeśli my trollice oraz inne trolle,
      To na pewno nie wredne, lecz śmiesznie wesołe.
      A wy, strasznie surowi tych tu hec krytycy?
      Oddech wasz nieświeży od wrzodów z nerwicy.


      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** 08.09.08, 11:34
        Ale są też i tacy, którzy doceniają nasz dystans do samych siebie,
        autoironię...To cieszy.:)
        • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 14:10
          Porobiło się.
          Zdejmą wątek nam z "afisza"
          i przestaną o nas pisać.
          Będą kleli na nas szpetnie
          nie wyjdziemy z domu przez nich.
          Ukryjemy się przed nimi
          zakopiemy na dnie szafy.
          Koty tylko przegonimy
          i zaśniemy na pół zimy.
          :)
          • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 17:19
            Załozymy Forum Poeticum Plocensis i po sprawie...ale tylko
            pozornie,bo juz nie bedzie nas to tak cieszyc,jak pisanie na
            tzw "ogóle"..
            • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** 08.09.08, 19:33
              I zawsze to samo od początku świata:
              Ta gęba zwycięża, co bardziej pyskata.
              I nie o treść tu chodzi, lecz o dźwięku siłę,
              Pyskaczowi myślenie wcale nie jest miłe.

              Takiemu do wrzasku nie potrzeba wiele,
              Liczy się nie rozum, ale decybele.
              Bo wierzy nieszczęśnik, że krzykiem zakryje
              Fatalny pustostan, co obciąża szyję.

              Mądremu ten hałas ogromnie dokucza,
              Bo myślenia proces fatalnie zagłusza.
              Woli się wycofać i iść własną drogą,
              Z kimś rozumnym pogadać, choćby z samym sobą.

              Ale to też nie w smak jest zgrai krzykaczy:
              Odszedł tak po prostu, słuchać nas nie raczy?!
              I w jazgocie plugawym tak się w złości tracą,
              Aż dopadnie ich chrypka i... w końcu głos stracą.

              :-)))))))))))
              • Gość: Stasiek Witkiewicz Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 21:31
                kawka napisała:

                > I nie o treść tu chodzi,

                nigdy nie chodziło o treść,zawsze chodziło tylko o formę


                • Gość: ziomak Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.plock.mm.pl 09.09.08, 13:36
                  Staśkooo, a nogi ty wyszorował? Aaaa?... A oborę wysprzatał? Mierzwę wyrzucił?
                  Tak? No to niech idzie spać i niech nie marudzi.
                  • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 09:46
                    A propos ostatnich kilku wpisów osób odpornych na humor.

                    Rzucone słowa neptyka
                    to nic nie warta krytyka.

                    W pustych głowach szare komórki
                    nadają się jedynie do rozbiórki.


                    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 11:07
                      Chyba wszyscy nie lubimy jak się na nas krzyczy :)
                      Wróciliśmy do swoich ulubionych zabawek:)
                      • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.157.c81.petrotel.pl 10.09.08, 14:54
                        Ja tam sie tym nie przejmuje,
                        a jak trollowi sie nie podoba to
                        niech mnie w polaczenie plecow z nogami
                        pocaluje........
                        swoje robie,swoje pisze...
                        choc od pracy ledwo dysze
                    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki...i trollicy*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 09:12
                      Zimno, zimno,że aż strach.
                      No i pada cały czas.
                      Wszyscy gdześ się ulotnili.
                      Nikt już nie ma wolnej chwili.
                      Nikt już nie chce bawić się.
                      Kawka śpi, Mooniasześć pewnie też.
                      Babalooz pisze wiersz,
                      a Czort pewnie poszedł gdzieś.
                      Donau eco wpadł po uszy
                      dziś z papierów się nie ruszy.

                      • Gość: teraz "ktoś" Re:Na zimno! IP: *.plock.mm.pl 12.09.08, 15:29
                        Apteka domowa

                        Wy, szczękający zębami,
                        przewiani zimy wiatrami,
                        do których was wystawiono,
                        wódeczki wy nie stosujcie!
                        Ona kosztuje zbyt słono.
                        Nic tak nie doda wam zdrówka,
                        jak prosty cukierek "krówka".

                        (oczywiście, że nie mój wiersz)

                        • Gość: Donau eco Re:Na zimno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 19:43
                          DO *** "Gwiazdki";-rzeczywiscie siedze w papierach po uszy,juz
                          prawie 20 a ja dopiero do domu wrocilem z pracy:(( Ale nadrobie
                          zaleglosci:))

                          Do "teraz ktos"-jesli to Pan,Panie Zenonie,to zapraszamy do
                          zaprezentowania tu swoich wierszy,ktore wiem ze Pan pisze,a sa one
                          naprawde dobre i warto je udpstepnic szerszej "publicznosci".Wiem,ze
                          zaraz pojawia sie wpisy wiadomo jakie,ale wtedy prosze NIE REAGOWAC
                          NA TO-przynajmniej w tym watku.
                          Bawmy sie wierszami i juz.
                          • Gość: nie powiem kto Re:Na zimno! IP: *.plock.mm.pl 13.09.08, 07:14
                            Eco...pudło! Jam nie Zenon jest!
                            • Gość: Donau eco Re:Na zimno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 10:12
                              IP plock.mm.pl mnie zmylil,poniewaz na tym forum prawie nikt poza ZD
                              nie ma takiego IP
                        • kawka Re:Na zimno! 13.09.08, 10:18
                          Zimno, brzydko, zimno, brzydko, Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko,
                          zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno,
                          brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno,
                          brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno,
                          brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno,
                          brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno,
                          brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko,Zimno, brzydko, zimno, brzydko!

                          Ale za to - jaka ładna pogoda!!!!! :-)))))))))))))
                          • Gość: *** Re:Na zimno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 16:57
                            Zimno, że aż strach!
                            • kawka Re:Na zimno! 15.09.08, 22:42
                              Strasznie mrozi, moi mili.
                              Może byśmy się napili?
                              Kiedy krew się ścina lodem,
                              Nie ma jak herbatka z miodem!

                              Żeby chwila była słodka,
                              Niech dołączy i szarlotka!
                              A gajowy to nie w lesie,
                              Okowitki nam doniesie!

                              Na zakąskę, zamiast słońca,
                              Zwrotka "rymnie" się gorąca
                              I w nastroju frywolności
                              Nabędziemy gorącości!

                              :-))))))))))

                              • Gość: *** Re:Na zimno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 23:17
                                Ja herbatę z sokiem piłam,
                                ciastko z siliwką wtranszoliłam:)
                                Zbyt gorąco to mi nie jest.
                                Na kolanach kot też marznie,
                                z zimna biedak w ogon dmuch.
                                Nie zabrzęczy nawet mucha.
                                Nie pomoże nam Maruch.
                                Idzie jesień, zimność, plucha.
                                • Gość: der. temat trzymany na siłę nikogo nie interesuje, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 07:04
                                  eeech
    • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.218.c93.petrotel.pl 16.09.08, 08:28
      Weszło chamstwo tu,w ten temat
      no i przeszkadzają.....
      bawi ich to,ach jak bawi
      popsuc mily klimat,
      elaborat mozna caly
      by napisac o tym,
      lecz powiem tak szczerze
      nie mam o debilach pisac nic ochoty
      Teufla tez nam gdzies wywialo,juz tu nie zaglada
      moze zlapal swoja "kawke"..w oczy jej zaglada?
      Zimno jakos sie zrobila
      nie tylko na zewnatrz
      zima wielka TU nastała
      i w tym całe sedno...
      • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki... 16.09.08, 11:31
        Teufel teraz często bywa
        poza niwą płocką
        i do domu z pracy wraca
        bardzo późną nocką.

        Ale czasem na ten wątek
        rzuca czrcim ślepiem
        i nadzieją żyje mocną:
        wkrótce będzie lepiej!

        Ta maksyma mu przyświeca:
        co cię nie zabije...
        na pewno cię bardzo wzmocni,
        ...i tak sobie żyje...

        Ciężka praca, zgraja trolli -
        - wszystko to się znosi.
        Nic się nie bać, wiersze pisać,
        uśmiechać do Zosi...
        :))))
        • Gość: zorkin Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 19:32
          IP: *.218.c93.petrotel.pl 16.09.08, 08:28 Dodaj do ulubionych
          Skasujcie
          Odpowiedz, oto poezja IP: *.218.c93.petrotel.pl

          Weszło chamstwo tu,w ten temat
          no i przeszkadzają.....
          bawi ich to,ach jak bawi
          popsuc mily klimat,
          elaborat mozna caly
          by napisac o tym,
          lecz powiem tak szczerze
          nie mam o debilach pisac nic ochoty
          • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury IP: *.148.c95.petrotel.pl 17.09.08, 08:48
            Autor: Gość: zorkin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 19:32
            Dodaj do ulubionych Skasujcie
            Odpowiedz

            "IP: *.218.c93.petrotel.pl 16.09.08, 08:28 Dodaj do ulubionych
            Skasujcie
            Odpowiedz, oto poezja IP: *.218.c93.petrotel.pl

            Weszło chamstwo tu,w ten temat
            no i przeszkadzają.....
            bawi ich to,ach jak bawi
            popsuc mily klimat,
            elaborat mozna caly
            by napisac o tym,
            lecz powiem tak szczerze
            nie mam o debilach pisac nic ochoty"

            Oj zabolało kogoś,zabolało-prawda w oczy kole ?Prawda "ZORKIN"???
            • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury 19.09.08, 09:35
              Piątek to jest fajny dzień,
              Labę zapowiada.
              I nieważne: blask czy cień
              Lubisz sobie gadać
              O tym, co się zdarzyć może
              Przez weekend dobrego:
              Diabeł chciałby dziewczę hoże,
              Baba czegoś niezwykłego.
              Gwiazdce rower siedzi w głowie
              (Uważaj na koty!)
              A Marucha legnie w rowie,
              Nie chce mieć roboty!
              Krzysiek swoim fotopstrykiem
              Zrobi fotek tysiąc,
              Mooonia legnie martwym bykiem,
              O migdałach myśląc.
              Zaś Zielony Jarek,
              Chce mieć jakby w niebie.
              Weźmie kurtkę i ogarek,
              Do Czerwińska biegnie.
              Eco z psem jak koń wielgachnym
              Poszuka swej donny,
              Jak do srogiej trafi Kachny...
              To pies jest... obronny! :-)
              Takie gadu, gadu, gadki,
              Kawka z góry zerka:
              Zamiast marzeń- zgrzebne szatki
              Wokół szmaty i wiaderka!
              Pucowanie, szorowanie,
              pranie, gotowanie,
              Potem jeszcze zamiatanie
              I kurzu ścieranie...
              Spada kartka z kalendarza
              Jedna, druga, trzecia...
              Choć się każdy tak rozmarzał,
              Ot, weekend przeleciał!
              :-)





              Już planujesz, jak rozerwać
              Duszę oraz ciało.

              • Gość: moonia6 Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury IP: *.plock.mm.pl 19.09.08, 13:29
                > Mooonia legnie martwym bykiem,
                > O migdałach myśląc.


                Leżę, psioczę i wylewam siódme poty,
                rozchorowałam się z własnej głupoty.
                I zamiast zażywać farmakologiczne "świństwa",
                powinnam z Zielonym wybrać się do Czerwińska.
                Dla Kawki zaś mam wielką przestrogę,
                NIE MYJ OKIEN - bo ja przez to ruszyć się nie mogę.
                Rzuć szmaty, wiaderka i zgrzebne szaty,
                weź książkę, napij się z rumem herbaty.
                Weekend wówczas spędzisz wypoczęta i zdrowa,
                wiem co mówię choć bardzo boli mnie głowa.

                Zdrowotności i ciepełka Wam życzę :-)))











                • kawka Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury 19.09.08, 14:56
                  Dzięki Mooooniu, dobra rada,
                  Kiedy w samą porę wpada!
                  Moje okno coś się stało
                  Przezroczyste bardzo mało...
                  Już za mycie się zabrałam,
                  Szmatki se powyjmowałam
                  Zakasałam już rękawy...
                  Mówisz: nie myj! Nie ma sprawy!
                  Zadbam teraz o wygody
                  Bez pretensji do pogody,
                  Bo czy słońce, czy deszcz płacze -
                  Przez brud szyby nie zobaczę :-)))

                  A na głowy ból okrutny
                  Sposób mam ci rezolutny:
                  Jak się nie chce zreperować,
                  Trzeba głowę... amputować! :-))))


                  • teufel7 Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury 19.09.08, 15:18
                    Kobieta to fascynujące zjawisko jest...:)) W taką pogodę przychodzi jej do głowy
                    mycie okien...:-P Ty, Kaweczko lepiej już wierszyki pisz i Mooni słuchaj.
                    Herbatka z rumem i takie rzeczy...A w razie pilnej potrzeby - czorta poproś o
                    trochę piekielnego żaru...:)))
                • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki...a ja kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 20:54
                  Biedna moonia leży chora sobie.
                  W takie deszcze , w taką pluchę,
                  biegała po mieście,
                  pewnie z gołym brzuchem.
                  Niestety miła mooniu ,
                  jesień przyszła złota.
                  Co ja Ci poradzę,
                  hm... może jakiś
                  kapsi plaster przyklej
                  se na czoło.
                  Słyszałam,że ponoć
                  rozgrzewa morowo :)
                  • teufel7 Re:Jesień... 22.09.08, 12:48
                    Przyszła, baba zasmarkana,
                    zapłakana, szarobura...
                    jej uroda na kolana
                    mnie powala...szukam sznura...
                    • teufel7 Re:Jesień... 22.09.08, 12:57
                      Tam, do czarta!!! Jeszcze we mnie
                      duch nie zasnął mołojecki!
                      Chociaż siąpi nieprzyjemnie,
                      ja dobijam trzeciej setki!
                      :))
                    • Gość: *** Re:Jesień... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 18:14
                      Tyle deszczu no i słoty,
                      to nie doda nam urody.
                      Zimno w nosy, mokro w stopy
                      nie jest dobrze mój Ty drogi.

                      Ja mam wierszyk trzysta drugi

                      • kawka Re:Jesień... 22.09.08, 18:50
                        Przestańcie narzekać,
                        Kulić się pod strzechą!
                        Przecież deszczem ociekać
                        Można i z uciechą!

                        Ileż to zabawy
                        Czeka nas w tym błocie!
                        Wpada auto w poślizg -
                        Lądujesz na płocie.

                        Teraz jesteś pieszym,
                        Kleisz się do ściany,
                        Bmw się spieszy -
                        I jużeś schlapany!

                        Widzisz tę damulkę,
                        Co parasol składa?
                        Prysznicowa chmurka
                        Na twarz ci opada!

                        Czy to wszystko może
                        Zdarzyć się w dzień jasny?
                        Wróci słońce, będzie gorzej -
                        Nie bądź więc grymaśny!

                        :-)))))))))))))))
                    • babalooz Re:Jesień... 23.09.08, 10:37
                      teufel7 napisał:

                      > Przyszła, baba zasmarkana,
                      > zapłakana, szarobura...
                      > jej uroda na kolana
                      > mnie powala...szukam sznura...

                      teufel7 napisał:

                      > Przyszła, baba zasmarkana,
                      > zapłakana, szarobura...
                      > jej uroda na kolana
                      > mnie powala...szukam sznura...


                      Nie, ach nie, mój Czarcie miły!
                      Powstań z kolan, odłóż sznury!
                      Pójdę tam, gdzie jakiś wariat
                      zniesie wygląd mój dość ten ponury.
                      Szarobura, zasmarkana...
                      strach aż spojrzeć na potwora!
                      Lecz jak mówią: nawet baba
                      znajdzie swego amatora.
                      ;)
                      A ja dziś, proszę Państwa, po raz kolejny okrążyłam Słońce. I znów
                      zamknął się magiczny krąg, obrysowany wskazówką kosmicznego gnomonu,
                      który skrupulatnie i trochę bezdusznie odmierza mój czas.
                      No więc nie miałam innego wyjścia, jak o 7.10 skończyć te swoje
                      jakieś tam dzieści lat i to akurat wtedy, gdy miedziana wskazówka
                      przesunęła się właśnie na jesień. Wiem, Czarcie, że nie wszyscy za
                      nią przepadają, bo chłodna, bo nostalgiczna, bo smętna i deszczowa,
                      ale obie w tym samym czasie świętujemy nasze narodziny, w tym samym
                      dniu przychodzimy na świat, więc to taka moja siostra bliźniacza, z
                      którą lubię przeglądać na strychu kolorowe pudło ze wspomnieniami.
                      Znów nadeszła odpowiednia pora na ich uporządkowanie, bo -
                      gromadzone przez cały rok bezładnie po kątach - wymieszały się z
                      marzeniami przeciągającymi się z cichym mruczeniem jak kot i
                      tęsknotami zasłuchanymi w trzask ognia na kominku. Czasem któraś z
                      nas westchnie, czasem się roześmieje albo z wyczekiwaniem spojrzy w
                      stronę drzwi. Ale pukanie chyba się wyprowadziło, za to szyby
                      częściej nucą "I'm singin' in the rain... dan-da-di-di-di-den", za
                      to też wyraźniej brzmi pożegnalny śpiew liści, ścigających się z
                      rozczochranym wiatrem, szeleszczących jeden przez drugiego, jakby za
                      wszelką cenę pragnących zagłuszyć zapadającą powoli ciszę. Ale
                      jesień już taka jest - cicha i łagodna. Wygładza swym spokojem
                      wszystkie fałdy i zadziory, rozkłada na parapecie kolorowe szkiełka,
                      więc wystarczy przez nie spojrzeć, aby świat odzyskał swoje barwy.
                      Dlatego lubię się jej przyglądać, gdy przechadza się po parkach,
                      zagląda do sadów, zdobi lasy w korale jarzębin i gdy nawleka
                      diamentowe kropelki rosy na opuszczone nitki pajęczyn. Jest wtedy
                      taka piękna i dostojna, choć to jej dostojeństwo to przecież
                      uporządkowana cała radość i szaleństwo wiosny. Mała pestka
                      przekształciła się w dorodną, złotą dynię. A ten - jeszcze kilka
                      miesięcy temu bladoróżowy - kwiat dziś kusi soczystym miąższem
                      rumianego jabłka. Nie tak dawno też kasztanowce zdawały maturę, no a
                      teraz gromada kasztanowych ludków dosiada żołędziowe rumaki, gnające
                      na swych zapałczanych nóżkach gdzieś hen! do krainy, o której
                      opowiadał im kiedyś pędzi-wiatr. A gdy moi bratankowie wraz ze mną i
                      jesiennymi ludkami przygotowują się do tej dalekiej, pełnej przygód
                      podróży, ożywają stare baśnie i legendy ukryte w kolczastych,
                      zielono-brunatnych łupinkach. A gdy jeszcze mieszkanie wypełni się
                      zapachem pieczonych jabłek, wówczas zza mgieł wynurza się Avalon -
                      Wyspa Jabłek, Wyspa Błogosławionych, celtycki raj... I wtedy za
                      krótkie stają się słotne wieczory, zmęczona świeca zbyt szybko
                      zasypia przy kolejnej opowieści o tym, co było, co mogło się
                      zdarzyć, a nie zdarzyło, o zielonych młynach, o miejscach, których
                      nie ma, o magicznym uśmiechu i zagubionych słowach.
                      Dobrej jesieni Wam życzę, pogodnej i ciepłej bliskością drugiego
                      człowieka.
                      :D)
                      • Gość: zielonyjarek Re:Jesień... IP: *.plock.mm.pl 23.09.08, 11:45
                        Droga Jubilatko!
                        Najlepsze Życzenia na Nowy Słoneczny Okrąg!
                        Niech Ci sie wiedzie w Dobrym Nastroju i Krzepkim Zdrowiu, i w Wielkiej
                        Fortunie, i w Przyjażni Miłej, i w Kochaniu i w Codziennych Trudach. Niech Ci...!
                        A ja calvadosem z Twoich jabłek tost wzniosę i wypije do dna, zaś szklanicę
                        precz rzucę na wiatr...
                        Niech się dzieje co chce Tobie NIE może być żle!
                        Ubrana w suknię złotę przebiegasz sady z ochotą
                        Jak Dama co słonecznym kręgiem radsnej weny dostąpiła
                        i opisała...
                        i opisała jakie ma te swoje bajeczne jabłeczne komnaty zapachem umajone. A ma!
                        Bądż z nami Miła Jubilatko, długie, długie lata i wnoś tutaj ten eteryczny
                        piękny jabłkowy zapach nostalgicznych sadów.
                        Powiadaj ludzie, że nie masz piękniejszego widoku niżli kwitnące sady
                        jabłoni, i nie masz cudniejszego ich zapchu przecudnych kwaitów. Prawda to,
                        mówię z pokorą.
                        Jestem przekonany głęboko, że do życzeń tych, jakże skromnych bo na miare
                        realiów, przyłączą sie Przyjaciele z tego wątku na forum.
                        A ja mam satysfakcję, że Życzenia te złożyłem na Twoje dłonie.
                        • babalooz Re:Jesień... 23.09.08, 13:05
                          Dziękuję, Zielony Jarku. :* Nie tylko za życzenia, ale i za kilka
                          miłych wspomnień. I cieszę się, że znów jesteś. :)))))
                      • Gość: *** Re:Jesień... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 11:52
                        Urodziny Baba miała,
                        ciastka sama pozjadała.
                        Teraz pisze nam tu śmiało,
                        że to jabłko tak pachniało.

                        Trochę Baba się rozkleja,
                        z deszczem sobie cicho śpiewa.
                        W pudle wspomnień stos układa.
                        Chyba jakoś Jej dziś smutnie,
                        za to pisze , pisze cudnie.

                        Czytam zatem o jesieni,
                        że jest piękna, cud, marzenie.
                        Patrzę w okno szaro, buro,
                        mokro.
                        Tak jak zawsze, drą się wróble.
                        Szukam jeszcze barwnych szkiełak,
                        co na parapecie miały leżeć.
                        Owszem, leży ale wróble ....

                        Mimo wszystko, Babie życzę dużo
                        zdrowia, roków nowych tysiąc.
                        Barwnych szkiełek i piosenek.
                        Jabłek upieczonych nocą,
                        blasku świecy, ciepła
                        bijącego od płomieni.
                        • babalooz Re:Jesień... 23.09.08, 13:07
                          Pas Oriona szuka cudów,
                          więc rozgląda się wokół,
                          a tam zwyczajnie tak jakoś,
                          nic nie przyciąga wzroku.

                          Być może na antypodach
                          zdarzają się wszystkie cuda...
                          Zostawić więc parapet z wróblami?
                          Ruszyć więc w drogę, choć długa?

                          I zostawić te krople na szybie?
                          Czy może jednak w odległy kąt
                          zajrzeć swej duszy na chwilę?
                          Czyż cuda nie biorą się stąd?

                          PS
                          Bardzo dziękuję. A ciastka są, czekają. I to jabłecznik tak pachnie.
                          :D)
                          • kawka Re:Jesień... 23.09.08, 20:28
                            Zasnuła się Baba w pajęczą sieć
                            I baje, dziwy snuje...
                            Zasłuchał się nawet w śmietanie śledź,
                            A Baba jesień maluje.

                            Babie lato jabłkiem pachnie,
                            Babia jesień lśni rubinem...
                            A Ty, Babo, swoje baśnie
                            Podlej najpyszniejszym winem.

                            Niech w iskierkach ognia Twego
                            Nigdy ciepła nie zabraknie.
                            Moc humoru wiosennego -
                            Tego życzy kawka właśnie.

                            A że Słońce co rok toczy
                            Twego życia złote koło?
                            Przecież lubisz w Słońce kroczyć!
                            Śmiej się, Babo! Śmiej wesoło!

                            :-))))

                            Wszystkiego najpiękniejszego, Babo-czarownico, nie połam swojej różdżki, niech
                            Ci wyczaruje najpiękniejszą opowieść - Twoje dobre życie! :-)
                            • teufel7 Re:Jesień... 24.09.08, 11:38
                              No cóż... Lepiej późno, niż wcale i mam nadzieję, ze zostanie mi
                              wybaczone...:)))) Spieszę więc, spóźniony, z najlepszymi życzeniami do Szanownej
                              Jubilatki, Baby Na Luzie.:)))
                              Ja tak pięknie nie umiem, jak inni, ale życzę, żeby życie nie zamalowywało
                              zadnymi szarościami Jej kolorowej duszy.:))) Po szczęście rzeczywiście nie
                              trzeba na antypody, bo jest tam właśnie - w najbardziej intymnym jej zakątku .
                              Wierzę, że Jubilatka będzie je tam nieustannie odkrywać i za każdym razem
                              zachwycać się na nowo.:))
                              Sto lat,sto lat! :)))
                              A jak przywołam do porządku moją muzę - powsinogę, trzpiotkę i roztrzepańca,
                              może coś okolicznościowego "rymnę"!:)))
                              • babalooz Re:Jesień... 24.09.08, 13:07
                                Rymnij, Czarcie!
                                Hm, a swoją drogą, żeby tak rozpuścić i nie upilnować własnej muzy,
                                no!:D)
                                • teufel7 Re:Jesień... 24.09.08, 17:01
                                  babalooz napisała:
                                  > Hm, a swoją drogą, żeby tak rozpuścić i nie upilnować własnej muzy,

                                  No! Lata, trzpiotka gdzie chce i do kogo chce!:)))Humorki miewa, że hej!Z jednej
                                  strony gnom Grafomancjusz szepcze namolnie do ucha - pisz, pisz! A z drugiej -
                                  tam gdzie powinna być ona - cisza! A w środku pusto!:))
                                  W zwiazku z tym krótki apel do mojej podkasanej:)

                                  Muzo, proszę cię - ty wróć
                                  i w ten czarci pusty łeb
                                  jakąś myśl złocistą wrzuć
                                  w rym ty piękny myśl tę wlep!

                                  Chciałbym rymem pewną babę
                                  uczcić z admiracją dużą,
                                  niech laurki mej powabem
                                  się zachwyci, niby różą.

                                  Ta poetka z piękną duszą,
                                  wielbicielka konstelacji,
                                  w podróż nową dzisiaj rusza
                                  szybciuteńko, po kolacji...

                                  Zapatrzona w pas Oriona
                                  zasłuchana w piski mysie...
                                  zadziwiona, rozmarzona,
                                  ciut, a zakochała by się...

                                  (Jeśli, o czym nawet diabeł
                                  nie wie, bo i skąd by mógł,
                                  jest już taki jeden Paweł,
                                  który babę zwala z nóg!)

                                  Ja jej życzę w tej podróży
                                  z Ziemią starą poczciwinką:
                                  niech wycieczka jej nie nuży,
                                  niech zostanie wciąż dziewczynką,

                                  której czary towarzyszą,
                                  jakie czują tylko dzieci,
                                  kiedy ptaka śpiew usłyszą
                                  lub gdy motyl tuż przeleci...


                                  :)))
                            • babalooz Re:Jesień... 24.09.08, 13:01
                              Gdy życie zaczyna strugać z nas wariata,
                              gdy stojąc w słońcu rzucamy coraz dłuższy cień,
                              baba czeka na słowa choćby z końca świata:
                              Do góry głowa, babo! Przed sobą masz kolejny dobry dzień!
                              Więc baba trzyma się tych słów jak rzep ogona,
                              zwłaszcza że nie z krańców świata płyną, ale stąd,
                              gdzie już niejeden mógł się sam przekonać,
                              że jednak wciąż normalni i życzliwi ludzie są,

                              którym teraz za słowa, gest i uśmiech baba składa
                              podziękowań pełen - niczym jabłek – kosz.
                              :D)
                          • babalooz Re:Jesień... 24.09.08, 13:19
                            Ja się powinnam Tobie, Gwiazdko, wytłumaczyć z tego Pasa Oriona, z
                            którym wyskoczyłam ni w pięć, ni w dziewięć. Ale, widzisz, właśnie z
                            nim mi się kojarzysz. Bo to trzy ułożone w linii prostej
                            gwiazdy „ściągające w pasie” konstelację Oriona, widoczną u nas od
                            października do marca. Naprawdę piękny kawałek nieba.
                            • Gość: *** Re:Jesień... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 13:37
                              Babo miła nie musisz mi się tłumaczyć.
                              (I tak nic dziwnego nie zauważyłam.)
                              Powiedz mi lepiej w którą stronę nieba mam patrzeć,
                              by hm... siebie zobaczyć :)
                              Parapet z wróblami mam zostawić tylko po co?
                              Z tymi ptaszyskami jest mi tu cudnie.

                              Ach gdyby tak jeszcze ktoś te gwiazdki tak cudnie nazywał.

                              Tylko krzyczy i krzyczy
                              i więcej nic.
    • Gość: Donau eco Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:37
      Siąpi,siąpi nam na zewnątrz
      cóż tu począc..mokro..bryyy
      ta pogoda nie ciekawa....
      Chociaz patrzac z innej strony,
      winienem byc zadowolony,
      wszak mi nie zal w pracy byc
      i przy komputerze gnić,
      nie rozmyslam o sloneczku,
      lecz na pracy skupiam sie
      papierzysków mase mam,
      wnet ogarne ten moj "kram"
      • teufel7 Re: A może by tak... 25.09.08, 12:01
        ...limeryczek?
        Np( purystów błagam o litość!):

        Pewną babę z grodu Bolka
        złapała raz w boku kolka.
        Baba się wkurzyła,
        kielicha strzeliła,
        a potem spadła ze stołka.
        :)
        Albo, pozostając w "tradycyjnej" tematyce:

        Raz diabełek zbereźny spod Mławy
        poczuł chętkę do dobrej zabawy
        wziął babę za kłaki
        zaciągnął ją w krzaki
        nie na żarty się dobrał do baby!
        :)
        Albo lekko samokrytycznie :

        A pewien diabeł...no wiecie
        co puszy się w internecie
        czaruje kobiety
        a nie wie, niestety,
        że baba go miotłą wymiecie...

        i:

        Jeden diabeł, okropny seksista
        pewną damę namówił na wista.
        zamiast wziąć karty do ręki
        liryczne śpiewał piosenki
        i niecnie tę damę wykorzystał.

        I zmiana tematyki:

        Raz pewien dziadek na wojnie
        usiedzieć nie mógł spokojnie
        wystawił zadek
        i sr.ł dziadek
        i sikał na wroga dostojnie.

        :))))
        • Gość: *** Re: A może by tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 12:15
          Diabła chyba suszy w ...głowę,
          limeryki pisze nowe.
          :)
        • kawka Re: A może by tak... 25.09.08, 13:53
          Kurczę, limeryki trudne są... :-(((( Czy to jakoś tak?

          Jeden diabeł w Bodzanowie
          Tak dokuczał czarnej krowie:
          Ja mam większe rogi,
          A chwost mój jest srogi!
          Aż robiła krowa placek w rowie.
          :-))))))))))
          • teufel7 Re: A może by tak... 25.09.08, 14:05
            Fakt, trudne...:))) Trochę jeszcze popracuj nad rytmem, Kawko herbu Srogi
            Chwost!:DDDDDDDDDDD Poza tym, jak dla mnie - OK!:)))))
            • teufel7 Re: A może by tak... 25.09.08, 14:12
              i tsk, ad hoc, z naruszeniem limerycznych zasad jednak:

              Pomyślała w Płocku kawka:
              czarci chwost, to mi zabawka!
              Usiadła okrakiem...
              Jestem ci ja ptakiem?
              Dobra to dla mnie ślizgawka?

              :)))
              • kawka Re: A może by tak... 25.09.08, 14:30
                No dobra, jeszcze jedna próba :-)


                Teofil diabeł z miasta Turek
                Obsikał raz ozdobny murek.
                Lecz nie zuważył,
                Że drób obok gwarzy,
                I na śmierć utopił kurę!

                • teufel7 Re: A może by tak... 25.09.08, 14:40
                  kawka napisała:

                  > No dobra, jeszcze jedna próba :-)
                  >
                  >
                  > Teofil diabeł z miasta Turek
                  > Obsikał raz ozdobny murek.
                  > Lecz nie zuważył,
                  > Że drób obok gwarzy,
                  > I na śmierć utopił kurę!
                  >
                  Ja bym napisał:
                  "że drób obok gwarzył
                  Byłby na śmierć utopił kurę"

                  W ostatnim wersie dodałem jedną sylabę, ale i tak nie jestem zadowolony.. Za to
                  Cię chwalę za puentę!:)))
                  • teufel7 Re: A może by tak... 25.09.08, 14:51
                    Pozwolę sobie...:)))

                    Raz w Płocku pewna Maryna
                    wypiła za dużo wina.
                    Dostała propozycję,
                    ustalili pozycję...
                    Teraz się wstydzi dziewczyna...
                    :))))
                    • teufel7 Re: A może by tak... 26.09.08, 14:43
                      ni z gruszki, ni z pietruszki...
                      stary dowcip rymowany

                      Pewien Mojżesz, dobry Żyd
                      do rabina się wyprawił,
                      by ten radą wspomógł go
                      i z kłopotu go wybawił.

                      Rabe, mam ja dwa tysiące...
                      w domu trzymać, to jest strach,
                      z tego strachu się wykończę,
                      moja Ryfka tonie w łzach...

                      Co z tym zrobić, gdzie to dać,
                      żeby w domu spokój mieć,
                      żeby móc spokojnie spać
                      i w oszustów nie wpaść sieć?..

                      Rabe rzekł - mój drogi Mosze,
                      czemu robisz taki gwałt?
                      Ja hałasy brzydko znoszę,
                      właśnie sprawdzam parę sald.

                      Ale radzę ci, jak chcesz -
                      ty do banku kasę nieś,
                      w takim banku, ty mi wierz,
                      kasie dobrze jest i cześć!

                      A gdy zbankrutuje bank???...
                      - To go ubezpiecza inny!
                      W każdym z nich stalowa "schrank"!
                      Mosze, nie bądź ty dziecinny!

                      A gdy wszystkie zbankrutują???..
                      -To je ubezpiecza rząd!
                      Mosze, przestań d..ę truć!
                      No i wy..chodź szybko stąd!

                      A gdy zbankrutuje rząd???..
                      Ooo...to wtedy, drogi Mosze,
                      gdy nam rząd ten zbankrutuje...
                      Będziesz płakał o te grosze???!!!

                      :)))
                    • babalooz Re: A może by tak... 26.09.08, 15:24
                      To może i ja z pewną taką nieśmiałością spróbuję:

                      Limeryk zielarski

                      Pewna panna poczuła rumianek,
                      gdy ją czule całował kochanek,
                      on nie poczuł do niej zaś mięty,
                      bo był już inną zajęty.
                      Więc bez jaj został wkrótce ów Janek.


                      Limeryk nawigacyjny

                      Pewien przystojny narrator
                      postępował jak nawigator:
                      rozbierał damy z fartuszka
                      i wskazywał kierunek do łóżka.
                      Lecz tam damom był potrzebny wibrator.


                      Limeryk klubowy

                      Raz w Płocku tak długo deszcz padał,
                      że prezydent za głowę się złapał.
                      Zapytał więc Piotra, co robić,
                      by Wiśle w wylewach przeszkodzić.
                      Ten poszedł i Wisłę zaorał.
                      • kawka Re: A może by tak... 26.09.08, 19:11
                        To i ja sobie pozwolę :-)

                        Pewien chłopek z miasta Krakowa
                        swoich zalet w kieszeni nie chował,
                        tak się nadymał,
                        że nie wytrzymał,
                        nie chce już wąchać go nawet krowa.

                        Jedna Dziunia z Gwadelupy
                        nie chciała Józiowi dać d...y,
                        a tak ją prosił,
                        na rękach nosił,
                        aż go Dziunia wsadziła do ciupy.

                        Pewien Janosik w Zakopanem
                        zwykle wódkę golił nad ranem,
                        potem miał humor
                        i robił rumor,
                        ale nikt nie nazywał go panem.


                        Ruda Mańka ze Starej Sokółki
                        goniła na łące ważki i pszczółki,
                        widział to Jasiek,
                        chwycił ją w pasie,
                        przez tydzień nie wyszli ze stodółki.

                        Jeden Maniek, co mieszka w Przylesie
                        raz podrywał dzieweczkę z kolesiem,
                        najpierw była miła,
                        potem się dziwiła:
                        a kto wam TO, chłopcy, podniesie?!

                        :-)))))

                        • Gość: Donau eco Re: A może by tak... IP: *.160.c95.petrotel.pl 30.09.08, 09:44
                          Zrzucili nam z piedestału temat,
                          chyba skonczyla sie poetycka wena,
                          Czyzby sie znudzilo,to rymowanie?
                          przyszla jesien..w sercach,w umysle??
                          Czy tak juz zostanie?
                          Brak wpisow,brak wierszykow,
                          prozy,poematow,fraszek..
                          oraz innych limerykow..
                          Czyzby to wszystko,
                          przez tych zawistnych
                          psujacych atmosfere...
                          hmm..starych piernikow??
                          • roman_j To może ja... 30.09.08, 10:24
                            Jestem winien słowo wyjaśnienia, bo to ja odpiąłem ten temat. Myślę, że wątek
                            wyszedł już z okresu niemowlęctwa i teraz powinien się utrzymywać wysoko siłami
                            jego autorów. Wierzę, że fory (nie mylić z forum) nie są mu potrzebne. Trzymam
                            kciuki i życzę wielu ciekawych wpisów. Nie tylko tutaj, ale też w innych
                            tematach na forum. :-))
                            • Gość: Donau eco Re: To może ja... IP: *.160.c95.petrotel.pl 30.09.08, 12:42
                              Nic nie szkodzi Romanie-byle by sie tu w watku pewne patologie nie
                              rozprzestrzenialy.Przez wzglad na utrzymanie poziomu tego watku,nie
                              napisze o kogo chodzi,b o zaraz by sie ,i tu zaczela karuzela...
                              Mam prosbe o w miare czeste monitorowanie tego watku w celu
                              strzezenia go przed wiadomo jakimi dzialaniami,wiadomo jakich
                              uzytkownikow forum.Niech troche kultury tu zagosci:) Pozdrawiam.
                              • teufel7 Re: To może ja... 30.09.08, 13:55
                                I ja nie mam żadnych pretensji..:)) Nic na siłę. Cieszę się, że mimo tak
                                długiego "przyszpilenia", watek nie wywoływał właściwej czasami dla tego forum
                                agresji, a nawet przeciwnie.:)) Pozdrawiam wszystkich, którzy uśmiechnęli się
                                nawet mimo woli w trakcie czytania naszych rymowanek. Ja tam obiecuję, że
                                jeszcze się postaram, ale - gdy grzmią działa, milczą muzy...A ja sobie pozwalam
                                tak okreslić to, co się wokół nas w tym mieście dzieje. Kiedy gros wiadomości -
                                to są złe wiadomości...
                          • Gość: *** Re: A może by tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 13:57
                            W wielkim mieście znanym w całym świecie
                            wierszokleci limeryki piszą znakomicie.
                            Zgodne rymy
                            Zgodne rytmy
                            Ja niestety limeryka nie uklecie.
                            :)
                            Mówię pas.
                            • teufel7 Re: A może by tak... 30.09.08, 18:28
                              Pal sześć limeryki, Pasie Oriona!:)))Można inaczej, byle by dowcipnie, z humorem! Śmiech jest zaraźliwy, śmiech jest dobrym lekarstwem na wiele rzeczy i bronią!!! Tak, bronią! Trudno mu się oprzeć, trudno znaleźć antidotum.Nie poddawaj się!:)))
                              • kawka Re: A może by tak... lepieje? :-) 30.09.08, 19:38
                                miasta.gazeta.pl/szczecin/1,46342,1557313.html
                                Podałam link do przepisu na lepieja. Muszą być dwa wersy rymowane, pierwszy
                                zawsze zaczyna się od LEPIEJ, drugi jest przeciwwagą pierwszego i musi zacząć
                                się od NIŻ. Np.

                                Lepiej parchy mieć na d...e
                                Niż się wdać w dysputy głupie!

                                :-) No, kto następny?
                                • roman_j Re: A może by tak... lepieje? :-) 01.10.08, 00:34
                                  Trochę rozbudowany lepiej. Drobna trawestacja mojego wcześniejszego dziełka:

                                  Lepiej mieć raka i kiłę,
                                  Lepiej w chwastach mieć mogiłę,
                                  Lepiej w czole mieć sztachetkę,
                                  niż za prezydenta Metkę. ;-))
                                  • Gość: moonia6 Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 07:32
                                    Lepiej nad kawą posiedzieć chwilę,
                                    niż czytać forumowe paszkwile.


                                    Lepiej przemilczeć głupie aluzje,
                                    niż z prostakiem stworzyć fuzję.
                                  • kawka Re: A może by tak... lepieje? :-) 01.10.08, 08:35
                                    Oj, Romanie_j, chyba nadto jak na lepieja się rozwinąłeś :-)))

                                    Wystarczą dwa wersy.

                                    Lepszy połyk sztucznej szczęki
                                    Niż sobowtór Łukaszenki

                                    :-)))

                                    • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:38
                                      Ja bym nie chciała jej połykać :))))
                                    • Gość: lot Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:39
                                      znowu masz zaburzenia, to z wiekiem przychodzi ?
                                      • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:43
                                        Gość portalu: lot napisał(a):

                                        > znowu masz zaburzenia, to z wiekiem przychodzi ?


                                        mój wielbiciel:)
                                      • roman_j Re: A może by tak... lepieje? :-) 01.10.08, 09:02
                                        Gość portalu: lot napisał(a):

                                        > znowu masz zaburzenia, to z wiekiem przychodzi ?

                                        Lepiej z wiekiem się zaburzyć,
                                        niż w Milewskim się zadurzyć. ;-))
                                    • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:39
                                      Lepiej późno niż wcale,
                                      zdać ze swej głupoty sprawę.
                                      • Gość: obi [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:46
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:52
                                          Czy potrafisz napisać coś miłego?
                                          • Gość: moonia6 Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:00
                                            Dla *** (z przymrużeniem oka):))))

                                            Lepsze z cichym wielbicielem męki,
                                            niż życie z chłopem "z drugiej ręki".
                                            • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:06
                                              Lepiej z prawdą stanąć w oczy
                                              niż w chocholim tańcu krążyć.
                                            • Gość: zielonyjarek Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 09:18
                                              Lepiej z ..... zrobić ramkę
                                              Niż pokochać nimfomankę!
                                              • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:26
                                                Lepiej pisać całym zdaniem
                                                niż domyslać się kropkami :)
                                                Można zupełnie co innego wymyśleć, niekoniecznie coś mądrego . :)
                                              • Gość: zielonyjarek Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 09:33
                                                Najlepiej to widać na plaży,
                                                Że kobieta nie ma twarzy.

                                                Koledzy, trzymajmy się kupy
                                                Przestańmy pisać o dupie
                                                Zacznijmy pisać do dupy.

                                                • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:36
                                                  Lepiej wcześniej zauważyć głowę
                                                  niż później poczuć babskie szpony.
                                                  :)
                                                  • Gość: moonia6 Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:40
                                                    Lepiej na powstrzymanie dać sobie czasem,
                                                    niż w dyskusję wdać się z lowelasem!
                                            • Gość: ... Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.opera-mini.net 01.10.08, 09:34
                                              Lepiej moonią poflirtować niż się w pracy przepracować
                                          • roman_j Re: A może by tak... lepieje? :-) 01.10.08, 09:04
                                            Lepiej w konia orać pole,
                                            Niż na forum karmić trolle. :-))
                                            • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:15
                                              Lepiej sobie z trollem gwarzyć
                                              niż się sparzyć.
                                              • Gość: zielonyjarek Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 09:37
                                                Lepiej...
                                                "A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
                                                wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
                                                ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
                                                we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu."

                                                Lepiej...
                                                "Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
                                                rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
                                                dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
                                                myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością."

                                                Lepiej poczytać Gałczyńskiego!
                                                • Gość: nalepiok Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 09:40
                                                  Pozdrawiam nalepioków ;)))
                                                • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:41
                                                  Lepiej w kasku wtedy chodzić,
                                                  bo powyrywa resztę kłaków z głowy.
                                            • kawka Re: A może by tak... lepieje? :-) 01.10.08, 09:45
                                              Lepiej wdepnąć w krowią kupę
                                              Niż mieć z trollem wspólą grupę.
                                              • Gość: moonia6 Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 10:09
                                                Lepsza krowa w kropki bordo,
                                                niż troll z wykrzywioną mordą.
                                                • kawka Re: A może by tak... lepieje? :-) 01.10.08, 10:38
                                                  Lepiej pryszcz mieć na odwłoku
                                                  Niż przebywać z trollem w tłoku!
                                                • Gość: *** Re: A może by tak... lepieje? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 11:07
                                                  Lepsza może i ta krowa,
                                                  lecz mnie dzisiaj boli głowa.
                                • roman_j Cztery lepieje i moskalik 01.10.08, 10:51
                                  Najpierw lepieje:

                                  Lepiej mieć w tyłku stylisko,
                                  Niż z plastiku lodowisko.

                                  Lepiej łowić w zlewie karpie,
                                  Niż kolejkę mieć na skarpie.

                                  Lepiej gnomem być szkaradnym,
                                  Niż na smyczy Mirka radnym.

                                  Lepiej łapać g...a w locie,
                                  Niż mieć sedes cały w złocie.

                                  No i obiecany moskalik (zasad kompozycji nie będę przytaczał):

                                  Ten kto z mędrców samorządu,
                                  Stery PZOZ-u dał makówce.
                                  Niech dopuści się nierządu,
                                  W kruchcie na Stanisławówce.

                                  :-))
                                  • Gość: *** Re: Cztery lepieje i moskalik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 11:00
                                    Lepiej chyba siedzieć cicho
                                    niż nowego szukać stołka.
                                  • kawka Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) 01.10.08, 11:11
                                    Lepsza wieczna jest niesława
                                    Niż mieć tramwaj Mirosława.

                                    Lepiej sprzątać cudze rzygi
                                    Niż do Mirka czynić krygi.

                                    Lepiej sr..ć wciąż za chałupę
                                    Niż całować ... wodza w d...ę

                                    Lepsza kiła i rzeżączka
                                    Niż łaskawa pańska rączka.

                                    :-))))
                                    • Gość: moonia6 Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 11:53
                                      Lepsze na d...ku ferumały
                                      niż Mirosława dyrdymały

                                      Prędzej Zenon porymuje
                                      niż Miruś abdykuje.

                                      Sorry za zamianę "lepiej" na "prędzej" ale nie pasiło :-))))
                                      • Gość: monia 5 Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 16:55
                                        no i wyszło chamstwo kawki już odtajnionej
                                        • kawka Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) 01.10.08, 17:56
                                          Lepsza kawka odtajniona
                                          Niż niedouczona monia.

                                          :-)))))))))
                                          • Gość: m/ Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 17:59
                                            tylko ludzie ograniczeni uwazaja innych za niedouczonych
                                            a siebie za douczonych, to przykre
                                            • Gość: moonia6 Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 18:36
                                              Sprostowanie-wyjaśnienie. Ja nie mam z "monią 5 " nic wspólnego :)))
                                              Nie lubię takich sytacji.
                                              • kawka Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) 01.10.08, 19:05
                                                Gość portalu: moonia6 napisał(a):

                                                > Sprostowanie-wyjaśnienie. Ja nie mam z "monią 5 " nic wspólnego :)))
                                                > Nie lubię takich sytacji.

                                                Moooooooooooooooniu, Tylko nie pomyśl, że ja pomyślałam, że ta osoba z piątką to
                                                Ty!!!!!!!!!!! Jeśli pomyślałaś, że ja tak pomyślałam, to myślę, że muszę Cię
                                                przeprosić :-))))) Od tego myślenia już mi się mózg zlasował :-)))) Ale to
                                                jasne, że Ty nie nazywałabyś chamstwem lepieja i jego autorki, bo to rymowanka z
                                                definicji nieprzystojna i frywolna :-))))

                                                Lepiej z Moonią ukraść konia
                                                Niż sie poznać z piatką monia.

                                                :-))))
                                              • Gość: płocczanin Re: Chrumanie tirówek IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 19:06
                                                Czytając co tu wypisują męty intelektualne nie trudno zrozumieć, dlaczego
                                                forum umarło.Destrukcja umysłu.
                                                • roman_j Re: Chrumanie tirówek 01.10.08, 19:11
                                                  Lepsze "intelektualne męty",
                                                  niż Płocczanin, typ zawzięty. ;-)))
                                                • kawka Re: Chrumanie tirówek 01.10.08, 19:33
                                                  Gość portalu: płocczanin napisał(a):

                                                  > Czytając co tu wypisują męty intelektualne nie trudno zrozumieć, dlaczego
                                                  > forum umarło.Destrukcja umysłu.

                                                  Lepiej chrumać jest z tirówką
                                                  Niż z Zenonem wyjść na słówko.

                                                  Lepsze w intelekcie męty
                                                  Niż płocczanin wciąż nadęty.

                                                  :-DDDDDDDDDDD
                                                  • Gość: płocczanin Re: Chrumanie świń IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 19:50
                                                    Mózg ci się lasuje. Tir zgubił świnie i one chrumały a ty tylko brudy.
                                                    A jak tam twój prawdziwy poeta ? Tak pisze jak wy?
                                                  • Gość: toXzyn Re: Chrumanie świń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:55
                                                    odpuść sobie
                                                  • kawka Re: Chrumanie świń 01.10.08, 20:01
                                                    Gość portalu: płocczanin napisał(a):

                                                    > Mózg ci się lasuje. Tir zgubił świnie i one chrumały a ty tylko brudy
                                                    > .

                                                    Lepszy móżdżek zlasowany
                                                    Niż fałszywe szlachta-pany!

                                                    :-DDDDDDDDD
                                                  • Gość: hh Re: Chrumanie świń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:17
                                                    Zenek! Napisze krotko ,zwiezle i na temat:
                                                    Wypier...z tego tematu,nie jestes tu potrzebny!!!!!!!!
                                                  • Gość: *** Re: Chrumanie świń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:50
                                                    Lepiej lepieje pisać, niż limeryki,
                                                    bo się roman_j nam rozbrykał i pisze wierszyki.
                                                    :)
                                                    Mooniu miła rozumiem,że chcesz
                                                    bym ja z bandżi se skoczyła :)
                                                  • Gość: płocczanin. Re: Chrumanie świni IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 22:53
                                                    Mam to co piszesz koło dupy dobry człowieku.
                                                  • Gość: hh Re: Chrumanie świni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:57
                                                    (Nie)dobry człowieku-w kazdy temat w ktory wchodzisz to w nim
                                                    jątrzysz,podjudasz i prowokujesz jednoczesnie obraaja
                                                    innych.Wszedles tu i nawsadzales ludziom przyrownujac ich do
                                                    świn...Moze tak na ciebie w koncu ktos doniesie do Prokuratury,a ta
                                                    w wyniku prowadonego dochodzenia wyda ci sadowny zakaz uzywania
                                                    komputera i siedzenia w internecie.A sa juz osoby w Plocku ktore
                                                    takie zakazy maja.
                                                  • Gość: Donau eco Re: Chrumanie świni IP: *.160.c95.petrotel.pl 02.10.08, 08:12
                                                    Panie "plocczaninie".....witamy w tym wątku,ale prosimy o
                                                    powstrzymanie sie od pisania nie na temat,poniewaz nie chcemy aby tu
                                                    stało sie to co sie dzieje w wielu innych watkach,w ktorych bierze
                                                    Pan aktywnie udzial.
                                                    Nie wyganiamy z tematu,ale zapraszamy do czynnego udzialu w pisaniu
                                                    tu,to jest w zamieszczaniu swojej poezji,a skadinad wiem,ze
                                                    Pan "popelnil" troche wierszy,i sa one niezle.Zapraszamy do
                                                    zaprezentowania sie tu,ale tylko i wylacznie poetycko.
                                                  • Gość: płoc Re: Chrumanie świni IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 09:20
                                                    Ci ludzie udają osoby wyedukowane i może tak jest mechanicznie.

                                                    Ale nie lubią ludzi. RJ napisał przeciw Stanisławówce. Nie dziwie się po
                                                    jego antyewangelii, w której naśmiewa się z Jezusa.
                                                    Można być i Żydem nie potwierdzającym, że Pan Jezus Chrystus nie jest
                                                    Mesjaszem. To naturalne wg nich . Religie mogą istnieć bez krzykliwej
                                                    pomsty.

                                                    Natomiast szyderstwa z Jezusa, Kościoła, ludzi tu piszących, to brak
                                                    kultury .

                                                    Osoba w rozpoznaniu nazywajaca sie kawka, jest wyjatkowo złosliwa i
                                                    prymitywna. Musi być jak zechce. Ale to mozna czynić w domu.


                                                    Ludzie dobrze wychowani , mają podstawy kultury i nie będą atakować
                                                    innych dla sadystycznej fobii.


                                                    Jak chcą nie piszą rymy częstochowskie. Nie są pierwszymi...

                                                    ale piszą złośliwie na MM, na mnie 2600 razy.

                                                    Jeżeli Moderator wystepuje w podwójnej roli ; to zło dla Forum.


                                                    Zła osobowość własna wskazuje, ze nie widzi swoich kumpli, którzy jak
                                                    anipojąc napisali kilkaset paszkwili na Kościół, właśnie dlatego , ze to
                                                    samo czuje RJ, jako Moderator ... i nie reaguje. Nie widzi w tym nic
                                                    złego, myśli tak samo.

                                                    Ale wtedy upada idea Agory, jeżeli , Agora miała jakieś dobre intencje.
                                                    RJ jako Moderator doprowadza do upadku Forum. Chyba, ze ma takie
                                                    zadanie. Pisał przecież , ze zna osobiście władców Agory a nawet wiele
                                                    razy przygrażał miejscowej Gazecie.


                                                    Pisanie limeryków nie polega na wulgarnym języku ludzi piszących jak
                                                    pod wpływem narkotyków, czy alkoholu.

                                                    To kanapowe kociarskie środowisko myśli, że są klubem intelektualnym a to
                                                    ludzie mali. W jedno pokolenie niewiele mozna podnieść się duchowo.

                                                    Na razie skończyli na maglu.

                                                    Są uwiecznieni w moich - naśmiewanych właśnie przez nich , książkach,
                                                    opracowaniach jako Głos Ludu - Znaki Naszych Czasów.

                                                    Ja np. podaje hasło na Rocznicę pamięci gen. Z.Padlewskiego a Oni. piszą
                                                    obrzydliwe komentarze na temat upamiętnienia bohatera narodu polskiego.
                                                    ZAWSZE.

                                                    Ich wywody, obelgi umieszczone w nowocześniej konwencji podania realiów
                                                    np Naszego okresu, pozostaną dla potomnych jako dowód poziomu dzisiejszej
                                                    warstwy kulturowej i jej odnalezienie się a raczej nie w naszym środowisku.

                                                    Są już i BN i innych ośrodkach kulturotwórcych razem z Wandą Pilarską, któa
                                                    śpiewała w latach 70 - tych piosenki i po polsku i niemiecku na
                                                    podwórku , w sposób niesamowity. Nagrania do usłyszenia w M.Mazowieckim.
                                                  • roman_j Re: Chrumanie świni 02.10.08, 09:25
                                                    Teraz odezwał się wreszcie prawdziwy ZD. Świadczy o tym długość wynurzeń i
                                                    cechujące go: skłonność do błędnej interpretacji cudzych wypowiedzi i całkowity
                                                    brak poczucia humoru. Niestety, tym razem nie odpowiem rymem, bo szkoda rzucać
                                                    perły swe przed wieprze. ;-))
                                                  • Gość: *** Re: Chrumanie świni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:56
                                                    Mogę?
                                                    Nie mogę się oprzeć :)

                                                    www.wrzuta.pl/audio/r4pwJ0w53Y/03_-_hurt_-_alarm_cykliczny
                                                    To to samo tylko z :) obrazem :)
                                                    www.youtube.com/watch?v=-wL-xy0vRTU
                                                  • Gość: Donau eco Re: Chrumanie świni IP: *.160.c95.petrotel.pl 02.10.08, 12:46
                                                    "Ci ludzie udają osoby wyedukowane i może tak jest mechanicznie."
                                                    Lepiej mechanicznie niz wcale.Ja nie uwazam sie za wyedukowanego
                                                    mechanicznie,wrecz przeciwnie,zrobilem wiele,zeby byc wyedukowanym
                                                    prkatycznie,z pasja i wybraznia.

                                                    "Ale nie lubią ludzi. RJ napisał przeciw Stanisławówce. Nie dziwie
                                                    się po
                                                    jego antyewangelii, w której naśmiewa się z Jezusa.
                                                    Można być i Żydem nie potwierdzającym, że Pan Jezus Chrystus nie
                                                    jest
                                                    Mesjaszem. To naturalne wg nich . Religie mogą istnieć bez krzykliwej
                                                    pomsty."
                                                    I kto tu nie lubi ludzi?A zdanie ze Stanislawowka wyrwane z ogolnego
                                                    kontekstu,choc przyznam ,ze Romanowi wyszlo to dosc niefortunnie.
                                                    Alez ogromny brak tolerancji i antysemityzm z tych slow bije.

                                                    "Natomiast szyderstwa z Jezusa, Kościoła, ludzi tu piszących, to
                                                    brak
                                                    kultury ."
                                                    Nie widze by ktos szydzil tu z w/w.

                                                    "Osoba w rozpoznaniu nazywajaca sie kawka, jest wyjatkowo złosliwa i
                                                    prymitywna. Musi być jak zechce. Ale to mozna czynić w domu."
                                                    Zlosliwa kiedy trzeba,a raczej uszczypliwa,ale z pewnoscia nie
                                                    prymitywna.


                                                    Ludzie dobrze wychowani , mają podstawy kultury i nie będą atakować
                                                    innych dla sadystycznej fobii.
                                                    I kto tu ma fobie panie dobrze wychowany?

                                                    "Jak chcą nie piszą rymy częstochowskie. Nie są pierwszymi..."
                                                    Oczywiscie-nikt nam nie zabroni.Nie jestesmy pierwszymi...
                                                    "ale piszą złośliwie na MM, na mnie 2600 razy."
                                                    Jak najbardziej,bo sam MM daje nam i nie tylko nam powody ku temu by
                                                    go krytykowac,w tym wypadku wierszem.Demokracja
                                                    panie..demokracja,wolnosc slowa...Mowi to Panu cos?

                                                    "Jeżeli Moderator wystepuje w podwójnej roli ; to zło dla Forum."
                                                    RJ czerwony=opiekun,czarny=osoba prywatna-nie lamie tu regulaminu
                                                    forum.


                                                    "Zła osobowość własna wskazuje, ze nie widzi swoich kumpli, którzy
                                                    jak
                                                    anipojąc napisali kilkaset paszkwili na Kościół, właśnie dlatego ,
                                                    ze to
                                                    samo czuje RJ, jako Moderator ... i nie reaguje. Nie widzi w tym nic
                                                    złego, myśli tak samo.

                                                    Ale wtedy upada idea Agory, jeżeli , Agora miała jakieś dobre
                                                    intencje.
                                                    RJ jako Moderator doprowadza do upadku Forum. Chyba, ze ma takie
                                                    zadanie. Pisał przecież , ze zna osobiście władców Agory a nawet
                                                    wiele
                                                    razy przygrażał miejscowej Gazecie."
                                                    Szkoda,ze Pan nie widzi u siebie w oku belki a u kogos dostrzega
                                                    zdblo trawy..Po co w tym watku takie wywody?Lepiej niech Pan
                                                    zamiesci wiersz.Pozdrawiam.


                                                    Pisanie limeryków nie polega na wulgarnym języku ludzi piszących jak
                                                    pod wpływem narkotyków, czy alkoholu.

                                                    To kanapowe kociarskie środowisko myśli, że są klubem intelektualnym
                                                    a to
                                                    ludzie mali. W jedno pokolenie niewiele mozna podnieść się duchowo.

                                                    Na razie skończyli na maglu.

                                                    Są uwiecznieni w moich - naśmiewanych właśnie przez nich , książkach,
                                                    opracowaniach jako Głos Ludu - Znaki Naszych Czasów.

                                                    Ja np. podaje hasło na Rocznicę pamięci gen. Z.Padlewskiego a Oni.
                                                    piszą
                                                    obrzydliwe komentarze na temat upamiętnienia bohatera narodu
                                                    polskiego.
                                                    ZAWSZE.

                                                    Ich wywody, obelgi umieszczone w nowocześniej konwencji podania
                                                    realiów
                                                    np Naszego okresu, pozostaną dla potomnych jako dowód poziomu
                                                    dzisiejszej
                                                    warstwy kulturowej i jej odnalezienie się a raczej nie w naszym
                                                    środowisku.

                                                    Są już i BN i innych ośrodkach kulturotwórcych razem z Wandą
                                                    Pilarską, któa
                                                    śpiewała w latach 70 - tych piosenki i po polsku i niemiecku na
                                                    podwórku , w sposób niesamowity. Nagrania do usłyszenia w
                                                    M.Mazowieckim.

                                                    PoprzedniSortuj: drzewkood najstarszegood najnowszegodrzewko
                                                    odwrotnedrzewko
                                                    od najstarszego
                                                    od najnowszego
                                                    drzewko odwrotne
                                                    Pokaż wszystkie (1-100) Następny
                                                  • roman_j Protestuję i prostuję! 02.10.08, 18:02
                                                    Gość portalu: Donau eco napisał(a):

                                                    > A zdanie ze Stanislawowka wyrwane z ogolnego kontekstu,choc
                                                    > przyznam ,ze Romanowi wyszlo to dosc niefortunnie.

                                                    Nie ma potrzeby kajać się za mnie tylko dlatego, że niejaki ZD jest wyczulony na
                                                    punkcie religii, a samemu nie wie się, co to jest "moskalik". Służę linkiem do
                                                    dość obszernej definicji:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Moskalik_(wiersz)

                                                    I zwracam uwagę na ten fragment: "(...) i w czwartej [linijce]- miejsce, gdzie
                                                    zostanie ona zrealizowana (zazwyczaj jest to kościół albo inny budynek kościelny)"
                                                    Temu, że ze słowem "makówka" rymuje się akurat "Stanisławówka", chyba nikt nie
                                                    zaprzeczy? Dla zachowania reguł gatunku nie było możliwości, żeby się panu ZD
                                                    nie narazić i było to przeze mnie wliczone w koszta. Proszę się więc za mnie nie
                                                    potrzebnie nie kajać, co zresztą i tak nic nie da, bo pan ZD wie swoje i basta.
                                                    :-)))
                                                  • Gość: Donau eco Re: Chrumanie świni IP: *.160.c95.petrotel.pl 02.10.08, 12:51
                                                    "Pisanie limeryków nie polega na wulgarnym języku ludzi piszących
                                                    jak
                                                    pod wpływem narkotyków, czy alkoholu."
                                                    Zaprawde wielka to zbrodnia,stworzyc na forum kultural;ny watek,i w
                                                    nim pisac i zamieszczac swoje wierszoklectwo,moze i nie najwyzszej
                                                    proby,ale cieszace oko.

                                                    "To kanapowe kociarskie środowisko myśli, że są klubem
                                                    intelektualnym a to
                                                    ludzie mali. W jedno pokolenie niewiele mozna podnieść się duchowo.

                                                    Na razie skończyli na maglu. "
                                                    Pieknie Pan obraza ludzi..ktorych ponoc Pan lubi dobry czlowieku...

                                                    "Są uwiecznieni w moich - naśmiewanych właśnie przez nich ,
                                                    książkach,
                                                    opracowaniach jako Głos Ludu - Znaki Naszych Czasów.

                                                    Ja np. podaje hasło na Rocznicę pamięci gen. Z.Padlewskiego a Oni.
                                                    piszą
                                                    obrzydliwe komentarze na temat upamiętnienia bohatera narodu
                                                    polskiego.
                                                    ZAWSZE.

                                                    Ich wywody, obelgi umieszczone w nowocześniej konwencji podania
                                                    realiów
                                                    np Naszego okresu, pozostaną dla potomnych jako dowód poziomu
                                                    dzisiejszej
                                                    warstwy kulturowej i jej odnalezienie się a raczej nie w naszym
                                                    środowisku."
                                                    Prosze sie zastanowic,czy niejednokrotnie nie daje Pan powodu do
                                                    takich a nie innych zachowan,tych ktorzy Pana atakuja?A moze
                                                    niektorzy z nich nie atakuja a tylko wstrzeliwuja sie w panski kanon
                                                    pisania i odpowiadaja Panu w tym samym tonie?I zapewne to tak boli...

                                                    "Są już i BN i innych ośrodkach kulturotwórcych razem z Wandą
                                                    Pilarską, któa
                                                    śpiewała w latach 70 - tych piosenki i po polsku i niemiecku na
                                                    podwórku , w sposób niesamowity. Nagrania do usłyszenia w
                                                    M.Mazowieckim"

                                                    Prosze zamiescic tu cos ze swojej tworczosci,na pewno nikt nie
                                                    bedzie sie z tego smiac,bo sami nie jestesmy idealni.
                                                  • Gość: płocczanin. Kontrola Większości IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 13:46
                                                    Donau eco - napisałem CI WIELE, NIESTETY nADZÓR SKASOWAŁ W CZASIE PISANIA. ...

                                                    Ponieważ nie jest to pierwszy raz, nie piszcie, że komputer i inne ple,
                                                    ple.

                                                    Nadzór widzi po prostu klawiaturę....

                                                    SĄ STOSOWANE PROGRAMY DO KONTROLI tematów OPISUJĄCYCH Żydów .

                                                    kiedy PO MOIM PISANIU UKAZAŁ SIĘ NAPIS - Nie możesz przesłać tego
                                                    wpisu na Forum, wysłałem go przez Chiny ....i przeszło.

                                                    SZALOM.
                                                  • Gość: Donau eco Re: Kontrola Większości IP: *.160.c95.petrotel.pl 02.10.08, 14:00
                                                    Moze za duzo Pan napisał tresci,tzn tekst za długi i ukazał sie
                                                    komunkat ,ze nie mozna wyslac.tez tak czasem mam.

                                                  • Gość: płocczanin Re: Kontrola Większości IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 14:07
                                                    Nie.
                                                  • Gość: *** Re: Kontrola Większości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 14:55
                                                    Eco to jest falsyfikat ale jakże ryginalny :)
                                                  • roman_j Re: Kontrola Większości 02.10.08, 18:09
                                                    Gość portalu: płocczanin. napisał(a):

                                                    > Donau eco - napisałem CI WIELE, NIESTETY nADZÓR SKASOWAŁ W
                                                    > CZASIE PISANIA
                                                    > . ...
                                                    >
                                                    > Ponieważ nie jest to pierwszy raz, nie piszcie, że
                                                    > komputer i inne ple , ple.
                                                    >
                                                    > Nadzór widzi po prostu klawiaturę....

                                                    Nie napiszę, że "komputer i inne ple, ple". Napiszę, że to objawy paranoi. Może
                                                    mnie pan za to pozwać do sądu, ale najwyżej za to, że publicznie roztrząsam stan
                                                    pana zdrowia, bo moją opinię na pewno potwierdzi każdy psychiatra, tym biegły
                                                    sądowy. Współczuję panu serdecznie, ale jeszcze bardziej pana bliskim.
                                                  • Gość: płocczanin Re: Kontrola Większości IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 22:00
                                                    ROMANIE j.Odpieprz się od mojej rodziny. Cenzura własna.

                                                    romanie j. synu mojego kolegi ze szkoły. Psujesz opinie właśnie Agorze.

                                                    Pozwoliłeś przestępcy oczernic ja wiele razy. Podobno jesteś jeszcze
                                                    wykładowca na uczelni. Za niecałe 5 zł kup sobie pisemko dla
                                                    początkująch i zobaczysz co można zrobić z cudzym komputerem zdalnie. Na
                                                    razie kupiłeś sobie poradnik jak odróżnić psychicznie chorego.

                                                    A byli już tacy specjaliści, którzy patrząc jak ty , potrafili odróżnić
                                                    Żyda w szeregu wielu ludzi.


                                                    skończyło sie to niestety na zbrodniach na narodzie. A CI SPECJALIŚCI OD
                                                    PSYCHICZNIE CHORYCH WYSŁALI DO GAZU KILKASET TYSIĘCY własnych

                                                    ludzi do gazu na terenie Niemiec. Nawet uczeni wykładowcy policzyli
                                                    oszczędności gospodarcze. System taki istniał w Niemczech od 1933r. do
                                                    końca wojny. Został na świecie potępiony przez naszą cywilizacje.


                                                    Po latach złych doświadczeń z mordercami , ty zaczynasz od nowa jako
                                                    znawca wyginania drutów. Jesteś nadal Moderatorem , nie katem forumowiczów.

                                                    Ja to rozumiem tak; diabeł podaje ludziom, ze nie istnieje. Ty piszesz,
                                                    ze pewna długo ręczna nacja NIE ma programów do ............

                                                    marucha.wordpress.com/2007/02/03/spontan-po-izraelsku/
                                                    “Władze Izraela wydały zalecenie swoim dyplomatom, rezydującym w różnych
                                                    krajach, aby wspólnie ze Światową Żydowską Organizacją Studentów oraz we
                                                    współpracy z grupami chrześcijan-syjonistów śledzili strony internetowe oraz
                                                    dyskusje polityczne na tzw. chat rooms.


                                                    Wspomniana organizacja studencka otrzymała specjalny program komputerowy, który
                                                    ułatwia odszukanie stron, na których wyrażane są negatywne opinie o Żydach lub o
                                                    Izraelu lub przeprowadzane są ankiety, w których internauci wyrażaja swoje opinie.

                                                    Śledzący te strony żydowscy studenci natychmiast “kontrują” krytyczne opinie o
                                                    Żydach lub dodają swoje głosy popierające działania rządu izraelskiego.
                                                    Nasilenie tej akcji miało miejsce w czasie ostatniej agresji Izraela na Liban.

                                                    W podobnych akcjach bierze udział tysiące wolontariuszy i aktywistów. Szef
                                                    jednej z takich grup studenckich, Jonny Cline, powiedział, że młodzież żydowska,
                                                    która ma świetnie opanowane umiejętności posługiwania się Internetem, działa
                                                    wyjątkowo efektywnie.

                                                    Np. 29-letni Doron Barkat z Jerozolimy spędza całe noce śledząc strony
                                                    internetowe i natychmiast reaguje rozsyłając e-maile, które mobilizuja innych
                                                    ochotników do kontrakcji.

                                                    W ciągu 15 minut potrafi zorganizować 400 internautów do kontrowania krytycznej
                                                    opinii o Izraelu.”
                                                  • Gość: toXzyn Re: Kontrola Większości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 22:11
                                                    po prostu porażasz ..... brak mi słów

                                                  • roman_j Do ZD. :) 04.10.08, 14:10
                                                    Gość portalu: płocczanin napisał(a):

                                                    > ROMANIE j.Odpieprz się od mojej rodziny.

                                                    Panie Zenonie D., takie słownictwo w użyciu odznaczonego medalami społecznika?
                                                    Pisze pan podobno różne teksty, czy w nich także używa pan takich słów? :-))
                                                    Chyba jest pan nieco przeczulony na punkcie swojej rodziny. Pozwoliłem sobie
                                                    jedynie wyrazić słowa współczucia dla pana bliskich. Wiem, co to znaczy mieć w
                                                    rodzinie paranoika. To naprawdę jest ciężkie brzemię. :-))
                                                    Ja się oczywiście od pana od...czepię, jak tylko pan łaskawie przestanie w
                                                    swoich wpisach robić jakiekolwiek odniesienia do mojej osoby. Nie wcześniej. A
                                                    że podejrzewam, iż leży to poza pana możliwościami, więc chyba już do końca
                                                    będziemy sobie wzajemnie prawić uprzejmości, z tym że ja będę wobec pana
                                                    uprzejmy jak zwykle, a pan jak zwykle będzie mi ubliżał. No cóż, jeśli inaczej
                                                    pan już nie potrafi... Współczuję. Pana bliskim oczywiście też. I proszę mnie za
                                                    te odruchy współczucia nie ganić. :-))
                                                  • roman_j Re: Chrumanie tirówek 01.10.08, 19:55
                                                    kawka napisała:

                                                    > Lepiej chrumać jest z tirówką
                                                    > Niż z Zenonem wyjść na słówko.

                                                    Choć wygląda na prawdziwka,
                                                    To nie Zenon, lecz podsz(cz)ywka. ;-))
                                                  • kawka Re: Chrumanie tirówek 01.10.08, 20:10
                                                    roman_j napisał:

                                                    > kawka napisała:
                                                    >
                                                    > > Lepiej chrumać jest z tirówką
                                                    > > Niż z Zenonem wyjść na słówko.
                                                    >
                                                    > Choć wygląda na prawdziwka,
                                                    > To nie Zenon, lecz podsz(cz)ywka. ;-))
                                                    >
                                                    Lepiej wrzód na d...e nosić
                                                    Niż w gościnę go zaprosić. :-)))
                                                  • Gość: płocczanin. Re: Chrumanie świń. IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 20:22
                                                    Współczuję prawdziwemu poecie z Płocka. Dno.
                                                  • Gość: moonia6 Re: Chrumanie świń. IP: *.plock.mm.pl 01.10.08, 20:45
                                                    Lepiej słonia znieść po schodach
                                                    niż z Zenkiem startować w zawodach
                                                  • kawka Re: Chrumanie świń. 01.10.08, 20:47
                                                    Gość portalu: płocczanin. napisał(a):

                                                    > Współczuję prawdziwemu poecie z Płocka. Dno.

                                                    Lepsze na dnie są omamy
                                                    Niż płocczanin i czakramy.

                                                    :-DDDDD
                                              • Gość: *** Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:10
                                                Gość portalu: moonia6 napisał(a):

                                                > Sprostowanie-wyjaśnienie. Ja nie mam z "monią 5 " nic
                                                wspólnego :)))
                                                > Nie lubię takich sytacji.
                                                Teraz to nawet jesteś podobna do zielonego.
                                                Lepsze od całego złego
                                                są nowe ciuchy, choć nie wiem co pasuje tu do czego.
                                                • Gość: zielonyjarek Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 08:40
                                                  Gość portalu: *** napisał(a):
                                                  ...> Teraz to nawet jesteś podobna do zielonego.
                                                  > Lepsze od całego złego
                                                  > są nowe ciuchy, choć nie wiem co pasuje tu do czego

                                                  Kochana *** nic nie rozumiem, a chciałbym.

                                                  Przy okazji pozdrawiam fałszywego "plocczanina".
                                                  (Pełen fałszu i obłudy
                                                  Nosi złości ze trzy pudy!)

                                                  Ps. Piszczie "ostro" nadal. To fajny , dobry wątek!
                                                  Miłego dnia!
                                                  • Gość: *** Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 08:54
                                                    Zielony nic nie szkodzi,że nie rozumiesz .:)
                                                    Ja też niezbyt wiele.:)
                                                    Lepiej rano wstać ,
                                                    niż późno kłaść się spać.
                                                    Coś ostrego
                                                    ***
                                                    Lepsza ostra papryka
                                                    niż przesolony paprykarz.
                                                    :)
                                              • Gość: moonia6 Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:12
                                                a może jednak mam hmm.....sama już nie wiem ...
                                                i te ip mi się tak zmieniają....
                                                jejku ...jakie to wszystko jest dziwne
                                                *** powiedz mi Najdroższa,
                                                dlaczego on jest taki,taki...miękko-różowy ??

                                                • Gość: *** Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:22
                                                  Gość portalu: moonia6 napisał(a):

                                                  > a może jednak mam hmm.....sama już nie wiem ...
                                                  > i te ip mi się tak zmieniają....
                                                  > jejku ...jakie to wszystko jest dziwne
                                                  > *** powiedz mi Najdroższa,
                                                  > dlaczego on jest taki,taki...miękko-różowy ??
                                                  >
                                                  :)))
                                                  :)
                                                  raczej wygląda to na zwiędniętą - zieleń:)
                                                  • Gość: moonia6 Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:26
                                                    I saw you crying at the discoteque...
                                                  • Gość: *** Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:58
                                                    "...let's act like very special guests of honor
                                                    at the district fireman's ball,
                                                    dance to the beat of the local oompah band'
                                                    and pretend that it's the ball
                                                    to end all balls. ..."
                                                    W Szymborska
                                                    Czy lepszy jest brak odpowiedzi?
                                                  • Gość: moonia6 Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 21:59
                                                    Nie musiałaś mieszać w to Pani Wisławy...

                                                    pl.youtube.com/watch?v=vbSHa67JKRs&feature=user

                                                  • Gość: moonia6 Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 09:12
                                                    Lepiej własną skórę nosić
                                                    niż pod cudzym nickiem psocić


                                                    Widzę, że ktoś przejął mój nick i bawi się wyśmienicie moim kosztem
                                                    i na moje konto.
                                                  • Gość: *** Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 09:22
                                                    Rzeczywiście,tak łatwo się pomylić.
                                                  • Gość: moonia6 Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 09:36
                                                    Dlatego:
                                                    Lepiej być pewnym z kim sie pisze
                                                    niż bez powodu pchać się na afisze
                                                  • Gość: *** Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:09
                                                    Lepiej Mooniu powiedz mi
                                                    jak rozpoznać,że to Ty?
                                                    :)
                                                    ***
                                                    Na płocczanina
                                                    Lepiej wyciąć jątrzyciela,
                                                    niech nam wątku nie zaśmieca.
                                                    ***
                                                    Lepiej wylać z wątku żale
                                                    by nie było wrzodów wcale.
                                                    ***
                                                    Lepiej wygnać od nas gniew,
                                                    by nie było strasznych wzdęć.
                                                    ***
                                                  • Gość: moonia6 Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:34
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > Lepiej Mooniu powiedz mi
                                                    > jak rozpoznać,że to Ty?
                                                    > :)

                                                    Coś wymyślę :)))
                                                  • Gość: *** Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:38
                                                    Lepiej może nie :)
                                                    jak nacisnę od Ciebie link
                                                    to porazi mnie :)

                                                  • Gość: *** Re: IP: *.opera-mini.net 02.10.08, 11:51
                                                    moonia,moonia nie bądź taka, nie wypieraj się bliźniaka
                                                  • Gość: *** Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 12:57

                                                    Gość portalu: moonia6 napisał(a):

                                                    > Nie musiałaś mieszać w to Pani Wisławy...
                                                    >
                                                    > pl.youtube.com/watch?v=vbSHa67JKRs&feature=user
                                                    >
                                                    Ale się naszukałam :)Moonia6 lubi piosenki, ale takie jakiś , znalazłam coś Dla
                                                    Ciebie.
                                                    A, to nie jest Rubik ;)
                                                    To jest:
                                                    Po prostu
                                                    www.myspace.com/aniastepniewska
                                                  • minea_1 Dziękuję :-) 21.10.08, 14:26
                                                    Co prawda to nie był mój wpis ale za piosenkę, specjalnie wyszukaną
                                                    dla mnie - bardzo Ci dziękuję. Zwłaszcza w dniu dzisiejszym.
                                                    A za Rubikiem nie przepadam:-)))
                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 18:33
                                                    Wiem,że to nie Twój wpis, bo ta osoba lubi też Rubika .
                                                    Tak mi się wydaje :)
                                                  • Gość: moonia6 Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:07
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > Wiem,że to nie Twój wpis, bo ta osoba lubi też Rubika .
                                                    > Tak mi się wydaje :)

                                                    Rubika lubię, chociaż nie padam przed nim na kolana.
                                                    Muzyka musi umieć poruszyć, fragment pierwiastka boskiego jaki został
                                                    w naszym niedoskonałym ciele.
                                                    Osobiście wolę bardziej wyrafinowaną, śpiewaną polską poezję.

                                                    pl.youtube.com/watch?v=t-t0AdVWq6s&feature=related
                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:52
                                                    :{
                                                  • Gość: moonia6 Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:15
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):
                                                    > :{

                                                    piosenka jak piosenka, rusza bardziej niż rubik
                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:22
                                                    poprzestałam na tytule
                                                  • Gość: moonia6 Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:39
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > poprzestałam na tytule

                                                    to błąd...nie poznałaś klasyka polskiej piosenki rozrywkowej :)



                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:50
                                                    Chyba to jakoś przeżyję.
                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:51
                                                    Czemu podszywasz się pod starą moonię?
                                                  • Gość: moonia6 Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:56
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > Czemu podszywasz się pod starą moonię?

                                                    Jak to podszywam ?
                                                    To jestem moonia6, chociaż nie czuję się stara :)
                                                    Udowodnij, że tak nie jest.
                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 23:02
                                                    udowodnij, że jesteś.
                                                  • Gość: moonia6 Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 23:14
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > udowodnij, że jesteś.

                                                    dobra
                                                    przeprowadzę dowód ze spania,
                                                    pójdę spać i będzie to dowodem na to że jestem moonia6
                                                    dobranoc
                                                  • minea_1 Re: Dziękuję :-) 22.10.08, 10:32
                                                    *** grzać zaczynają się "obwody"
                                                    co ma wpływ na poziom jej urody.
                                                    Rozgryźć cały czas próbuje,
                                                    kto pod jakim nickiem się loguje.
                                                    Więc aby nie pisać w strachu
                                                    użyj dla swego dobra wariografu :-)))
                                                  • Gość: *** Re: Dziękuję :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 16:15
                                                    Dziękuję za zrozumienie p)
                                                    To każdego jest domeną
                                                    by zadawać się z mineą.

                                                    Dziś zaś świetnie wyglądałam
                                                    i po mieście pobiegałam.

                                                    Nie zagrzały mi się zwoje
                                                    bo chłodzenie było wodne :)
                                        • roman_j Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) 01.10.08, 19:08
                                          Pewnie zwiędłą masz sikawkę,
                                          Skoroś uwziął się na kawkę. ;-)))
                                          • Gość: zielonyjarek Re: Cztery lepiejebez moskalika :-) IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 12:02

                                            Ni to przypiął ni przyłatał
                                            po słowniku se polatał... ;))
    • Gość: *** Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:13
      Lepsza setka czwarta moja
      od pozwu prokuratora.
      :)
      • Gość: zielonyjarek Re: Poszukuję pewnej kawki... IP: *.plock.mm.pl 02.10.08, 12:04

        Szykuje Ci się sprawa?
        No to będzie zabawa
        • teufel7 Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 14:09
          1. Lepiej torsje mieć po piwie
          niż się wybrać na Radziwie.

          2.Lepiej się śledzikiem zatruć,
          niż iść w Płocku do teatru.

          3. Lepiej mieć na szyi wole,
          niż pojechać na Podole.

          4. Lepiej w mur przywalić głową,
          niż iść w nocy na Miodową.

          5.Lepiej przeżuć wagon gumy,
          niż na spacer iść na Tumy.

          6. Lepiej mdłości mieć po kawie,
          niż być w spichrzu na wystawie.

          7. Lepiej zbyć majątek cesją,
          niż zachwycać się secesją.

          8. Lepiej feler mieć w swym kroku,
          niż podanie nieść do BOK-u.

          9. Lepiej oko solą zatrzeć,
          niż być miss w amfiteatrze.

          10. Lepiej dać się lwu zjeść w buszu,
          niz załatwić coś w ratuszu.

          11. Lepiej zbłądzić ciemną nocką,
          niż przejeżdżać Wyszogrodzką.

          12.Lepiej w bagnie po kolana,
          niźli w korku na Lachmana.

          13. Lepiej post mieć nazbyt ścisły,
          niż oglądać mecze Wisły.

          14. Lepiej umrzeć z wielkiej chcicy,
          niż mieć dom gdzieś w Imielnicy.

          15.Lepiej mendy mieć na łonie,
          niźli prezia ściskać dłonie.

          16. Lepiej miec przymałe prącie,
          niż przed preziem kryć się w kącie.

          17.lepiej prącie mieć za cienkie
          niż żartować z naszym Zenkiem.

          18.Lepiej dmuchnąć starą babę,
          niż iść z Zenkiem na zabawę.

          19.Lepiej się posikać w gacie,
          niż być w UM-ie na etacie.

          20.Lepiej się łańcuchem schłostać,
          niż kolegą prezia zostać.

          21.Lepiej z kawką mieć romansik,
          niźli w PIS-ie chcieć awansik.

          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • kawka Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 14:35
            teufel7 napisał:


            > 21.Lepiej z kawką mieć romansik,
            > niźli w PIS-ie chcieć awansik.
            >

            Lepiej co dzień dać się chłostać
            Niż oglądać Diabła chwosta!!!!!!!!!!!!!!!
            • teufel7 Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 14:39
              kawka napisała:

              >
              > Lepiej co dzień dać się chłostać
              > Niż oglądać Diabła chwosta!!!!!!!!!!!!!!!


              Lepiej co dzień żreć korzonki,
              niż się dostać w kawki szponki!!!!
              :)))
              • teufel7 Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 14:41
                I:

                Lepiej już prowadzić żłobek,
                niż oglądać kawki dziobek!
                :)))
                • kawka Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 14:45
                  Lepiej kawce prawić złośliwości
                  Niż się przyznać do skrytej miłości!

                  :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  • teufel7 Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 15:01
                    Lepiej się w skrytości kochać,
                    niż przy kawce gorzko szlochać!
                    :))))))
                    • kawka Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 15:07
                      Lepiej głową utkwić w mule
                      Niż nie kochać kawki czule!

                      :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                      • teufel7 Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 15:10
                        Lepiej głową utkwić w mule,
                        niż pokochać kawkę czule!
                        :)))))
                        • kawka Re: 21 x lepiej... 02.10.08, 15:16
                          Lepiej uchem posikiwać
                          Niż na kawkę nagadywać!!!!!!!!!
                          :-)))))))))))))
          • roman_j Lepieje 22-25 02.10.08, 18:24
            22. Lepiej w szambie po pas pływać.
            Niż u prezia w gościach bywać.

            23. Lepiej stracić dużą kasę,
            Niż być Mirka przydupasem.

            24. Lepiej w ścianę walić głową,
            Niż mieć Wiolę za szefową.

            25. Lepiej się do wojska wcielić,
            Niż w Mieczyka grać kapeli. ;-))
            • Gość: Donau eco Re: Lepieje 22-25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 21:19
              Roman-powinienes zglosic sie do TVN-owskiego "Masz talent"...bo bez
              dwoch zdan masz talent:))
              Usmialem sie setnie,zwlaszcza z tą "Wiola"..tym bardziej ze znam
              osobiscie Wiole K....
              Normalnie trafiles w samo sedno.
              Powinienes wg mnie zamiescic to na swoim blogu,wtedy jest szansa ze
              wiecej osob to przeczyta,bo warto.
              Pozdrawiam-Donau eco(z IP domowego,bo na ogol z pracy klikam).
              • roman_j Re: Lepieje 22-25 02.10.08, 22:06
                E tam, zaraz talent. Tak mi się jakoś lekko rymuje.
                Może i do bloga wrzucę, ale nie przesądzam tego. :-))
            • Gość: druh Boruch Re: Lepieje 22-25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 21:33
              Roman pamiętam kiedyś się obraziłeś i przestałeś pisać na forum.
              Bardzo proszę o replay.

              • roman_j Re: Lepieje 22-25 02.10.08, 22:05
                Jak zapewne wiesz, nieobecni nie mają racji, więc po raz kolejny tego błędu nie
                popełnię. ;-))
            • roman_j Jeszcze kilka sztuk rymowanek :-)) 03.10.08, 06:56
              26. Lepiej śmiercią szybką skonać,
              Niż rozmówcą być Zenona.

              27. Lepiej skończyć w Tworkach z bzikiem,
              Niż być w UM-ie kierownikiem.

              28. Lepiej sfajdać się z emocji,
              Niż być szefem od promocji.

              29. Lepiej śpiewać jako kastrat,
              Niż szefować Radzie Miasta.

              30. Lepiej dostać w łeb kokosem,
              Niż popierać PiS swym głosem.

              I jeszcze mała autoreklama-przestroga:

              31. Lepiej stracić władzę w ręku,
              Niż z Romanem mieć na pieńku. ;-)))
              • Gość: Donau eco Re: Jeszcze kilka sztuk rymowanek :-)) IP: *.160.c95.petrotel.pl 03.10.08, 12:49
                32.Mirek ojcem tego miasta,
                g..wno robi no i basta

                33.Stok narciarski wam zbuduję
                nie czepiajcie sie mnie....wuje

                34.Tyle wam juz obiecalem
                pierwszy tom juz wydalem,
                bedzie drugi,poczytajcie
                ile wam obiecac mozna..
                moze znow sie zlapiecie,
                wszak barany jestescie
                jak z rozna.

                35.Bruk z Tumskiej
                i u mnie lezy,
                mnie na historii nie zalezy
                ja promuje wszak to miasto,
                golden klozet przyjmę łacno
                wszak mam ci kibelkow kilka,
                nie ma to jak...sr... u Mirka

                36.Co by jeszcze tu spier**lić,
                wziąć opóźnić,i zwieśniaczyć
                aby było takie cacy,jak u tatków
                na zagrodzie,gdzie się kaczki
                chlapią w wodzie.....
                Miasto to objąłem w rządy,
                nie działaja na mnie prądy
                nowoczesne no i twórcze,
                ja nie czytam tez "Wybiórczej"
                bo i po co mam to czynić,
                forum jakies?Moi drodzy,
                ja i tak po swojemu zrobie,
                tramwaj wezmę i wam kopsnę,
                dodam Park Technologiczny
                widok tam jest idylliczny...
                tam rozwija się przyroda
                zając skacze,huka sowa.
                a i sarnę też uświadczysz
                i te ścieżki rowerowe...
                nikt nie jeżdzi ,są jak nowe
                Praca też tam wre kochani,
                przeca takie z was barany,
                ze znów wszystko to łykniecie,
                a ja bajkę wam napiszę,
                na nią złożycie się po dysze,
                wszak budżetu Płocka nie obciąże,
                a do trzeciej kadencji dążę...
                A-i halę wam postawię,
                bo galerie to już będą
                praca w nich-i tu jest sedno
                lepsza nie jest wam potrzebna
                wszak ciemnota mnie wybiera,
                nie oświecona "klientela"
                tamci niech se ida robic
                klocka w krzaki PPT
                nie zabronię tego im
                Płock musi byc jak PCIM!!!
                • roman_j Re: Jeszcze kilka sztuk rymowanek :-)) 03.10.08, 14:13
                  No to jeszcze kilka na cześć znanych płocczan:

                  37. Lepiej mieć siekierę w plecach,
                  Niż Padlewskim się podniecać.

                  38. Lepiej w domu skunksa chować,
                  Niż z Zenonem dyskutować.

                  39. Lepiej mieć na tyłku plisy,
                  Niż Zenona czytać wpisy.

                  40. Lepiej przełknąć kozi pyrek,
                  Niż mieć wąsik a la Mirek. :-))
                  • teufel7 Re: Jeszcze kilka sztuk rymowanek :-)) 03.10.08, 21:38
                    Brawo, panie Romanie!!! :))) Czytam i nie mogę wyjść z podziwu!:))) Widzę, ze Panu te lepieje jakoś tak pięknie "leżą"!:))) Absolutnie zachęcam do kontynuacji!:)) Bo co ja bym nie napisał, to mnie ta kawka - złośliwa zołza, zawsze napadnie!:)))Ale ja nie z tych strachliwych, Zenka się nie uląkłem, to i kawki też!:DDDD
                    • teufel7 Re: Bez rymu...:((( 03.10.08, 21:42
                      PS.Stęskniłem się za Babą Na Luzie...:))))
                      Ni pół limeryka,
                      ni ćwiartki lepieja...
                      zgroza mnie zatyka:
                      co się z Babą dzieje???
                      • babalooz Re: Bez rymu...:((( 07.10.08, 00:07
                        teufel7 napisał:

                        > PS.Stęskniłem się za Babą Na Luzie...:))))
                        > Ni pół limeryka,
                        > ni ćwiartki lepieja...
                        > zgroza mnie zatyka:
                        > co się z Babą dzieje???

                        Drogi Teofilu, odpowiadam:

                        Skończył się już sezon na baby,
                        uleciały więc w dal z latem babim,
                        przędą baśnie dla brzdąców gromady:
                        o przygodach w dalekiej Arabii,
                        o Walhalli i dwóch krukach Odyna,
                        o Dadźbogu, o duszy słowiańskiej,
                        o żurawiu z nowych szat mandaryna,
                        no a czasem o rewolucji kubańskiej,
                        o Światowym Rezerwacie Biosfery,
                        o pośpiesznym gwiazd wszelkich spadaniu,
                        jaki wpływ miał na sztukę manieryzm
                        i kto pierwszy dostrzegł sztukę w kochaniu.

                        Baby mogłyby długo tak bajać,
                        wszak szczęśliwi czasu nie liczą,
                        ale rano do pracy czas wstawać,
                        tam absencję bab szybko wychwycą... :D)


                        I nieprawdą jest, jakoby nie było pół limeryka. Jeśli poszukasz, to
                        jakaś ćwiartka na pewno się znajdzie. ;)
                        Nadrobię natomiast zaległości lepiejowe:

                        Lepiej kisnąć codziennie w oparach dewocji,
                        niż się spodziewać kultury po szefie promocji.

                        Lepiej dostać w oko brudnym końcem tyczki,
                        niż szukać słów prawdy u miejskiej rzeczniczki.

                        Lepiej być martwą ofiarą sycylijskiej mafii,
                        niż liczyć na kindersztubę księgowej po geografii.

                        Lepiej mieć bolesny skurcz mięśni mimicznych,
                        niż być tylko kukiełką od zamówień publicznych.

                        Lepiej ubeckim już zostać kapusiem,
                        Niż znosić humory baby na luzie. :D)

                        PS
                        Wszelkie podobieństwa do postaci autentycznych są przypadkowe i
                        absolutnie niezamierzone.


                        A na zakończenie niech będzie jakiś nicej:

                        Nic tak złych ludzi nie rani,
                        jak ostrej satyry miecz,
                        więc gdy jest władza do bani,
                        ty chwyć za ten miecz i siecz.

                        Dobranoc Państwu.

                        • minea_1 Re: Bez rymu...:((( 07.10.08, 11:05
                          Lepsze nocne Baby bajanie
                          niż oszołomów ciągłe kąsanie.
                    • roman_j Re: Jeszcze kilka sztuk rymowanek :-)) 04.10.08, 13:56
                      Przyhamuję chyba jednak trochę, bo ważniejsze sprawy pojawiły się na horyzoncie.
                      Poza tym lepiej jest formą prostą, ale mało można za jego pośrednictwem
                      przekazać. Wolałbym się realizować w dłuższych formach, ale na to już brak czasu.
                      Tymczasem jednak wrzucę jeszcze dwa dwuwiersze nielepiejne oraz jeden
                      link powiązany z lepiejami tematycznie. Zacznę od linku:
                      miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5722297,Zrymuj_lepieja__serwis_Lepiuchy_czeka.html

                      A teraz obiecane dwuwiersze (może fraszki?)

                      "Tylko..."
                      Będąc intelektualnym zerem,
                      Można Mirka być klakierem.

                      "Do Tomasza Korgi"
                      Musiał Cię opuścić Bóg,
                      Żeś w wyborach zrobił próg.
                      • Gość: ula R Y N S Z T O K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 14:21
                        Romana i innych niespełnionych
                        • roman_j Mojemu wielbicielowi z 11 Listopada 7... ;-)) 04.10.08, 15:41
                          Jeszcze jeden lepiej, który dedykuję mojemu wielbicielowi z ulicy 11 Listopada 7:

                          Lepiej mieć pustki na koncie
                          Niż całować Mirka w prącie. ;-))
                        • kawka Re: R Y N S Z T O K 04.10.08, 15:48
                          Lepiej z mądrym być w rynsztoku
                          Niż mieć Ulę przy swym boku.
                          :-DDDDDDDDDDDD
                          • teufel7 Re: Od czasu do czasu... 05.10.08, 16:06
                            ...zjawia się tutaj jakieś ponure indywiduum płci obojętnej i rzuca prymitywną inwektywą, sądząc, że tym nas, wesołków, dotknie.Otóż wszystkim tym specjalistom od gówna, burdeli i rynsztoków mówię:
                            zawiść wami powoduje, matołki!Gdybyście chociaż do zupy rym potrafili znaleźć - to zaleźlibyście! Do tego potrzeba jednak minimum inteligencji, do którego to minimum ja się bezwstydnie przyznaję!O!:)))Nie potraficie nas obrazić i już! Piszcie sobie, co chcecie, a my i tak będziemy z was wszystkich rymem łacha drzeć!(Jak to uczyniła już kawka)
                            Obojętne, czy będziecie nam zarzucać walkę z "polskością", czy dewiacje seksualne - nas to nie rusza! Po prostu. Więc - piszcie, piszcie, milusińscy! Jeśli to zlecona, albo auto-terapia, życzymy sukcesów!:)))
                            • Gość: olin Re: R Y N S Z T O K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:16
                              prokurator ma inne zdanie na temat chamstwa itp.
                              • roman_j Re: R Y N S Z T O K 05.10.08, 18:38
                                Zamiast nas na forum straszyć,
                                przyrządź sobie manny kaszy.
                                Dopraw ją relanium kapką
                                i zaklajstruj się tą papką. ;-))))
                                • Gość: jol Re: R Y N S Z T O K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 18:52
                                  dobre, a recepta ?
                            • Gość: Donau eco Re: Od czasu do czasu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:24
                              Nie lubie zespolu ICH TROJE,ale w tym wypadku posluze sie
                              trawestacja tytulu jednej z ich plyt:
                              A NIECH PISZĄ(gadają).

                              A my robmy swoje,robmy swoje,
                              nie przeszkadza zadne gnoje,
                              chamem moga mnie nazywac,
                              ze kultury nie mam tez,
                              a mi wisi to i basta,
                              nie pokona mnie zaraza,
                              ktora wdziera sie na forum,
                              pod pozorem PISkultury,
                              a juz maja na nas sznury,
                              gdyby mogli,pewien jestem,
                              powiesili by od razu,
                              za radosne to pisanie,
                              NADAL WCIĄŻ NIE SKRĘPOWANE!!!!
                              Kogo boli,komu szkodzi?
                              Że stworzymy cos z niczego?
                              Mysli sobie jeden z drugim,
                              ze sie boje wlasnie jego?
                              Otoz powiem im doniosle,
                              Moj ty forumowy ośle
                              Nic mylnego bardziej
                              bowiem,tworze ja ku przyjemnosci swojej,
                              ze raz lepiej a raz gorzej,
                              coz,lecz ja mam ta odwage,ze popelnie czasem strofke,
                              nawet kilka,przeciez moge,tak osiołku-na twa trwoge!
                              No bo trwoga cie ogrania,ze ktos na forum
                              dobrze bawi sie,a ty psuju jeden NIE
                              Mam cie ...tam gdzie sobie chcesz
                              Piszę dalej-oto kolejny moj wiersz!


                              P.S-mysle,ze czas powrocic do starej "formuly" tego watku,i
                              zakonczyc watek trolli ktorym nei podoba sie to co tu sie pisze.
                              Polityka moze zostac,ale chcalbym ,abysmy skupili sie na czym innym.
                      • Gość: Donau eco Re: Jeszcze kilka sztuk rymowanek :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:13
                        Lepiej dystans mieć do PIS-u,
                        niż iść z Mirkiem na "dżudżitsu";)
                        Sportów halę miał zbudować,
                        i znów dyskont plany śmiał
                        mu popsować.............

                        Mirek tęgą głowę ma i basta,
                        niech przestanie byc preziem miasta,
                        wieś go także potrzebuje,
                        Krus mu da niemałą rentę,
                        tak formalnie na zachętę,
                        aby wrócił tam skąd przyszedł,
                        konia wziął i podpiął dyszel;))

                        Panów K&K&K też proszę,
                        że aż wtrące swe trzy grosze,
                        już nie psujcie miasta mego,
                        starczy Mirka nam samego,
                        czego dotknie ,to przemieni
                        w opóźnieniach mistrzem jest on,
                        całoroczny kabareton..któż to zdzierży tak wytrzymać?
                        Ileż można płakac z smiechu?
                        Wiadukt,hala,obowodnica?
                        Nie za Pisowskiego cyca...
                        Nikt wam tyle nie obieca,
                        Mysl ta naszla mnie dzis wlasnie..
                        konczcie wascie,konczce wascie...
                        Nim was wrzucą gdzieś do worka,
                        wy Kolczynski,Kubera i Korga...
                        • teufel7 Re: Boję się... 06.10.08, 19:15
                          ... to jak tekst Danusi Jurandówny...:))) Ale, rzeczywiście boję sie, że jeśli damy się uwikłać w "politykę", nie domyjemy się potem.Nadal w podziw (autentczny!) wprawia mnie erupcja talentu Romana w układniu "lepiejów", jednak wolę tematy niepolityczne... Cóż, od czasu do czasu można przywalić grupie "MM et Consortes City Band", ale apeluję, żeby nie było to "trzonem" naszej radosnej twórczości.Już wolę znajdować asocjacje trzona z chwostem, albo innym podłużnym narządem, niż brnąć w traumę, którą mamy...No, mamy...Bo jakże jej nie mieć, kiedy rzeczywistość wokół...mirosławi...:))))
                          • teufel7 Re: Boję się... 06.10.08, 19:27
                            PS. "K&K&K"...Cholera! Toż to blisko Ku-Klux-Klanu!!! :))) Tak mnie Eco przestraszył!... I co? Mam się nie bać?!
                            Patrzę w lustro - morda biała,
                            jest ci dobra to wymówka?
                            Jak podpadnę, nie ma wała,
                            biedna będzie moja główka..

                            Tomek z Mirkiem z Mirkiem Tomek
                            mogą zagiąć parol na mnie
                            i choć zacny ze mnie ziomek
                            sprawa skończy się fatalnie...

                            cdn.:)))))
                          • roman_j Re: Boję się... 06.10.08, 21:08
                            To ja się stąd na razie ulatniam. Jakoś tak się składa, że polityka, szczególnie
                            lokalna, jest dla mnie najlepszym źródłem natchnienia. Widać mam inklinacje z
                            kierunku rymowanek zaangażowanych. ;-))
                            • Gość: *** Re: Boję się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:23
                              Nie chcesz kawki za nos wodzić,
                              z Teufelem wódki pić.
                              Z Donau eco smęcić do północy
                              z Babą jabłek w piecu piec?

                            • teufel7 Re: Boję się... 07.10.08, 11:23
                              roman_j napisał:

                              > To ja się stąd na razie ulatniam. Jakoś tak się składa, że polityka,
                              szczególnie lokalna, jest dla mnie najlepszym źródłem natchnienia. Widać mam
                              inklinacje z kierunku rymowanek zaangażowanych. ;-))
                              >
                              Lepszy lepiej polityczny,
                              niźli pustka - stan krytyczny!
                              :)))
                              • Gość: Donau eco Re: Boję się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 16:02
                                Lepiej nie bój się Teufelu,
                                Zenków wszak nie mamy wielu.

                                Lepiej niech no ja K&K&K nie straszę,
                                bo do sądu podać nie podadzą....
                                to jakiś klopot zawsze;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka