turhotel
18.07.07, 22:25
Marmaris to cudownie połozona miejscowość nad zatoką otoczona
górami.Klimat tu jest taki sam jak w Grecji a co za tym idzie można swobodnie
oddychac nawet przy 40st upałach. Kolor morza Egejskiego podziwiac można ale
dopiero po wypłynieciu stateczkiem co bardzo polecam jest niesamowity
{turkusowy}. Ale nierstety nie można mieć wszystkiego, a mianowicie plaż tam
praktycznie nie ma. To co sie tam znajduje to ciemny żwir powulkaniczny a
plaża jest szerokosci od 10m do 30m z tym że obstawiona tak leżakami że trudno
pomiedzy nimi przejsć.Idąc ok 10 mni w lewo od hotelu lkub w prawo można dojc
do plaż miejskich ale bardzo malutkich gdzie nie ma leżaków, no i generalnie
do wody schodzi sie po żwirku( radze zaopatrzyc sie w gumowe buciki}. Leżkai
na plaży drogie z cenami pogłupieli za leżak z parasolką 6 lirów drugi lezak
tyle samo, a wygoda żadna.Piekny port jachtowy dodaje wspanałego uroku tej
miejscowości i chocby dla samego widoku warto w niej być.To tyle na temat tej
miejscowości mysle że starczy.Teraz co do Hotelu ILAYDA.Położony ok 200m od
plaży składa sie z 4 2 piętrowych pawilonów które otaczają basen ze
zjeżdzalnią (fajowa}. Generalnie w spokojnym miejscu.Pokoje 2 osobowe nieduże
ale w pełni wystarczające 3 osobowe to już spora powierzchnia. W pokojach
telewizor z programem Polonia jest też lodówka każdy pokój posiada
balkon.Jeśli chodzi o utrzymanie czystosci to żadnych zastrzeżeń obsługa
bardzo sie stara nawet w 4 gwiazdkach tego nie miałem.Pościel i reczniki
wymiana co 2-3 dzień. Jedzenie bardzo dobre choć śniadania to standard takie
same na początku jak i na koću pobytu jednak można sobie urozmaicac bo
składników sporo.Z owoców do śniadania zawsze arbuz a do obiadokolacji arbuz
,melon i śliwki. Jedyny propblem to to że kolacje od 20,oo. Obsługa bardzo
miła i uczynna. Ful leżaków na basenie i bez problemów. Do chotelu można
wnosic napoje i owoce oraz co sie chce pod warunkiem że dyskretnie. Na basenie
nie pozwalają spożywać własnych napoii dot to równiez posiłkow i owoców ale w
pokojach bez problemów.Po prostu grzecznie zwracają uwage.Hotel ILAYDA w pełni
zasługuje na swoje 3 gwiazdki a nawet dodał bym jeszcze jednej połowe.Teraz co
do kasy jak bylismy to 1eu-1,71lira dolar to 1,26lira.Kurs zmienia sie kilaka
razy w ciągu dnia.Radzę nie wymieniac odrazu przejsc sie i zobaczyć gdzie
najkorzystniej. Wymieniac tylko tam gdzie jest napis NO COMISION to znaczy bez
prowizji.Prowizja jest tam spora lepiej przeznaczyć na uciechy.Niestety jesli
chodzi o pamiątki to nie można nic kupić samo badziewie. Jesli chodzi o skóry
to śą dobrej jakości ale uszyte modele to może sie nadają dla ruskich bo w
Polsce wątpie aby to ktoś założył, zreszta początkowe ceny śą z kosmosu a
promocje i obniżki o 50% to bajer. Z 600euro w ciągu 10 minut obniżali do 150
tak że trzeba sie ostro targować.Teraz o rezydentach generalnie nie mam uwag
pracowali tak ja wszędzie. Radze tylko nie kupować wycieczek u rezydentó bo są
conajmniej 2 krotnie droższe niz w biurach na mieście. Podaję przykłady:Rejs
statkiem z nurkowaniem i obiaden trwający od godz10-18 u rezydenta 35 euro a
mozna na nabrzewrzu popłynąć za 20 lirów, Pamukale które warto zwiedzic u
rezydenta 45 euro na miescie 25euro i tak samo z Jep Safari i podobnymi tak że
warto sie zastanowić.Jednym słowem urlop cudownu hotel bez wad miejscowość
super bardzo polecam nadmieniam byłem z TRIADY jakby jakieś pytania chętnie
odpowiem choc mysle że napisałem wszystko. Można jechac na pewniaka bez zawodu
pozdrawiam osobe dla której sie tak rozpisałem a która jedzie tam 30 lipca
wypoczniesz na pewno choć z morzem mały kontakt to polecam rejsy stateczkiem o
nazwie AMAZON stoi na nabrzeżu ok 50 metrów za pominikiem Ataturka znajdziesz
napewno bodz innym.
ewelam@gazeta.pl