Dodaj do ulubionych

Moda plazowa dla panow na Kanarach

IP: 130.214.17.* 24.02.12, 21:02
Witam,
widze ze dyskusja na temat "Polek w topless" zawrzala, wiec delikatnie chcialem sie spytac o komentarz na temat stroju plazowego dla panow.

Jaki styl jest preferowany na kanarach? Czy pln. amerykanski "konserwatywny" , czyli "brezentowy" kombinezon od pasa po kolana, czy przewaza moda "europejska" typu slipy speedo znamiennie oddajace wszystkie ksztalty. :))

Pytam , bo pierwszy raz wybieram sie na kanary, i nie chce wyskoczyc z jakims niewypalem :))

Pozdrowienia.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Moda plazowa dla panow na Kanarach 24.02.12, 21:58
      Awangardowa moda męska na Kanarach w 2011 r wyglądała mniej więcej tak
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3040871,2,2,Lamzarote-2011-442.html
      a strój młodego obywatela to juą całkowita hiper-awangarda .
      Jak się nazywają spodenki plażowe młodego gentlemana -nie wiem -niech się wypowiedzą eksperci .

      • Gość: jasiu... Re: Moda plazowa dla panow na Kanarach IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.12, 10:44
        Nigdy nie ulegałem plażowej modzie. Zawsze były to krótkie slipy, ostatecznie ja tam jeżdżę dla słońca, a więc staram się przed słońcem jak najmniej okrywać. Czasem króciutkie szorty, z kieszonką, do której wchodziło kilka Euro (w monetach) i aparat fotograficzny. Ale takie bardzo króciutkie.

        I takich osób na plaży jest większość. Bermudy do kolan to wynalazek Anglików, którzy rzeczywiście potrafią się kąpać nawet w koszulkach. No ale ich piegowate, białe jak mąka ciała są po prostu wyjątkowo wrażliwe na słońce, stąd jest to uzasadnione. Bo już kwiatki to zupełnie wyszły z mody. Aha - często dłuższe spodenki są też konsekwencją wyznawanej religii. Na zachodzie osiedla się coraz więcej wyznawców islamu, którzy, choć przyjmują zachodnie normy życia, to jednak (np. niemieccy Turcy) mają opory przed rozebraniem się do slipek.

        Aha - stringi męskie również praktycznie zniknęły z plaż.
          • Gość: jasiu... Re: Moda plazowa dla panow na Kanarach IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.12, 09:18
            Ewo, ja kupuję swoje slipki najczęściej w Karstadzie (obecnie najlepszy stosunek jakości do ceny, markowa odzież). Popatrz:

            www.karstadt.de/Alex/Herren-Badehose-Bernd-schwarz/p/?pid=3190569&pfad=2973+865853+746946+896759+896763&fromSearch=true
            www.karstadt.de/Speedo/Herren-Badehose-Endurance-Sportsbrief-schwarz/p/?pid=3190576&pfad=2973+748016+866293+748047+767428&fromSearch=true
            www.karstadt.de/Alex/Herren-Badehose-Brad-schwarz/p/?pid=3190568&pfad=2973+865853+746946+896759+896763&fromSearch=true
            www.karstadt.de/Alex/Herren-Badeshorts-Alf-dunkelblau-hellgruen/p/?pid=3457159&pfad=2973+884196+888397&fromSearch=true
            Jak widać, nie tylko Polaka poznasz na plaży po slipkach. Ja bym nawet powiedział, że Polaka to poznasz po spodenkach za kolana, oczywiście w kwiatki.
              • Gość: jasiu... Re: Moda plazowa dla panow na Kanarach IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.12, 19:00
                No widzisz, a ja i wiele osób o tym nie wie i ubieramy się w nie na plażę. Ale na swoje (i ich) usprawiedliwienie mogę dodać, że ARD i ZDF nie emituje materiałów z udziałem pana Jacykowa.

                Na marginesie - a gdzie to pisze, że na basenach, bo nie zauważyłem? Badehose, to po prostu "kąpielówki".

                Za to w tym miejscu: german.alibaba.com/products/mens-beach-clothing.html rzeczywiście królują długie nogawki. Nawet kwiatki by się znalazły. I ceny adekwatne do nazwy strony (wiadomo z jakiego kraju wywodził się Alibaba). No cóż, ja nie należę do tej społeczności i nie traktuję tureckiego hurtownika chińskiego badziewia jako dyktatora mody dla mnie.
                • camel_3d oj jasiu...cos pokreciles.. 26.02.12, 20:30
                  ta moda na kalesony wywodzi sie z usa, gdzei na plazy kapielowki speedo sa w wielu miescach bez mala zabronione..na basenach tez... a to ze sie przyjely w europie to skutek amerykanizaji mody... nie maja nic wspolnego z alibaba:)))) bo na basenachw belrinie widzialem juz arabow w normalnych slipach... a te dlugie majtasy sa popularne i w sprod muzulmanow i wsrod niemuzulmanow... wiec to tak nie do konca z tym pochodzeniem...

                • Gość: zzz Re: Moda plazowa dla panow na Kanarach IP: *.tktelekom.pl 26.02.12, 22:07
                  Jasiu, nie spłycaj że spodenki na plaże do dyktat alibabów czy innych mohamedów.... ale o cóz Ci chodzilo w tym zdaniu " ARD i ZDF nie emituje materiałów z udziałem pana Jacykowa" nie jestem bardzo inteligentny, moze tak srednio, ale forum to jest dla ludu, wiec miej trochę wyrozumialości i wytłumacz jesli masz ochotę
                  • camel_3d to moze ja! 26.02.12, 22:16
                    chyba kumam o co mu chodzilo.. bo zdaje sie, ze w ubieglym roku bedac w PL widzialemw kawie czy herbacie jak ten jacykow..czy jakos tak lazil po plazy i gderal o tym, ze ten ma slipy to BE a ten ma majty do kolon to modny!

                    i usmialem sie wtedy do lez, bo jakies 4 lata temu bylem w miedzyzdrojach i kuzynka ktora pracowala wtedy la tvn pokazala mi goscia i mowi, ze to jacykow.. tylko wtedy to ja kompletnie nie wiedzialem kto to jest... i z tego co pamietam piersza rzecza ktora mi sie w galy rzucila to byly takie obciachowe slipy we wzorek tygrysa czy pantery.. w hotelu golebiewski.. :)))

                    • Gość: jasiu... Re: to moze ja! IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.12, 16:13
                      Właśnie ten program oglądałem na iTVN (mam go w polskim pakiecie w Unitymedia).

                      Nie jestem angielską królową i dlatego dla mnie ubiór ma być przede wszystkim wygodny. Jak trzeba, to dres, a jak trzeba, to slipki na plaży. Oczywiście, jeśli jest okazja, to można i bez slipek, ale to już nie na publicznych plażach.

                      Ja jestem zwolennikiem teorii, że słońce jest zdrowe dla organizmu i potrzebne, dlatego staram się, żeby jak najwięcej swojego ciała na słońce wystawić. Aha, mam znajomych, którzy nawet na publicznych plażach, choć nie w eksponowanych miejscach wystawiają się na słońce w stroju, w którym przyszli na świat. Oni też nie boją się czerniaków i innych paskudztw, którymi straszy się obecnie ludzi.
                      • camel_3d Re: to moze ja! 27.02.12, 21:48
                        ja tam nie wiem czy boje sie czerniaka..ale jak widze takie panie kolo 40 majace skore jak u 60..to raczej wole unikac smazenia si ena sloncu :) zreszta nie wytrzymam plackiem na plazy dluzej niz 10 minut bo mnie nuda zzera..musze cos robic:)
          • camel_3d Re: Moda plazowa dla panow na Kanarach 26.02.12, 17:28
            > No tak! Polaka na plaży poznać można przede wszystkim po slipach. Reszta ma spo
            > denki głównie do kolan, czasami nieco krótsze.

            tak..wiocha ogolnie lubi kalesony...

            ogolnie prostactwo sie poznaje po kalesonach do kolan. wystarczy posluchac jak sie odzywaja i zachowuja.. (znajach kilka jezykow).

            reszta ma wlasnie albo slipy albo krotkie spodenki...
    • camel_3d ja wole slipy... 26.02.12, 17:25
      ni elubie tych hamerykanskich kalesonow do kolan..jakos mnei hamerykanska mode nie rajcuje.. poza tym na kanarach duzo ludzi opala sie tez nago...
      nie zaleznei co zalozysz bedzie ok... tam masz kazda mode i kazdy styl...

        • Gość: ewa Re: ja wole slipy... IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 22:58
          Pytanie było o to nie w czym wygodnie, albo lepiej się opala, ale jaka jest moda. A dokładnie jaki jest preferowany styl. Zatem raz jeszcze, tym razem prosto napiszę o tym co widziałam nie raz.
          Jeśli na plaży lub na basenie widzę faceta w obcisłych slipach uwydatniających budowę anatomiczną to na 90% jest to Polak. Często w zaciasnych slipach z wylewającym się brzuchem.

          Rozumiem, że każdy wypoczywa jak chce i nikomu nic do tego, ale taka jest prawda.

          Obcisłe slipy, klapesie i wąsy . Tak rozpoznaje nas jako Polaków wielu cudzoziemców. Możemy się nie zgadzać, denerwować, ale taka jest niestety o nas powierzchowna opinia.

          Moim zdaniem, kiedy powróci moda na slipy, wiekszość Polaków bedzie wówczas paradować w berudmudach.

                  • camel_3d Re: ja wole slipy... 29.02.12, 09:31
                    a czy ja napisalem ze ja tam bywam? napisalem, ze gdybys TY bywala.. a to roznica prawda?


                    > """jakbys bywala w hotelach lepszej klasy to bys nie odroznilabys polakow od re
                    > szty.. no ale jak sie bywa w takich mrowiskach all inn :)) """
                    >
                    > ""na hotele przegram,bo nie bywam w hotelach... ""
                    >
                    >
                    > To cytaty z twoich wpisów. Zdecyduj czy bywasz w hotelach czy nie.
                    • Gość: ewa Re: ja wole slipy... IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 11:36
                      Nie wiem gdzie bywasz, czy w hotelach czy nie, ale wypowiadasz się jakbyś wiedział wszystko, o mnie również. Mylisz się co do mnie, ale nie mam zamiaru się przed tobą tłumaczyć w jakich hotelach wypoczywam.

                      Wyraziłam tylko swoje zdanie i go nie zmienię, takie mam doświadczenia podróżując po całym świecie nie tylko po Kanarach. Niestety dotyczy to przede wszystkim Polaków po 40-ce.
                      • camel_3d Re: ja wole slipy... 29.02.12, 14:45
                        Gość portalu: ewa napisał(a):

                        > Nie wiem gdzie bywasz, czy w hotelach czy nie, ale wypowiadasz się jakbyś wied
                        > ział wszystko, o mnie również.

                        i to mowi ktos kto na pisal do mnie, gastarbeiter, cham i takie tam... no tak...
                        • Gość: jasiu... Re: ja wole slipy... IP: *.dip.t-dialin.net 29.02.12, 18:15
                          Zaraz, zaraz, ten gastarbeiter, to było chyba o mnie ;-)

                          A ja bywam w hotelach i nie zauważyłem, żeby akurat Polacy wyróżniali się slipami. Norma dla Polaka, to według moich spostrzeżeń kwieciste, obszerne bermudy, kończące się ok. 10 centymetrów poniżej kolan, przewiązane sznureczkiem z kokardką. Ale już klapki i dresik, to strój zarezerwowany dla Rosjan. Slipy najczęściej noszą południowcy - Hiszpanie, Włosi i Francuzi. Natomiast widziałem kilka Francuzek w szortopodobnym dole od kostiumu (góry nie było).

                          Ważne - oczywiście nie lajkrowe slipy z sexszopu, opięte do granic możliwości. Takich ani sam nie noszę, ani innym nie polecam.
                        • Gość: Ewa Re: ja wole slipy... IP: 195.205.165.* 29.02.12, 19:48
                          Gość portalu: camel napisał(a):

                          > i to mowi ktos kto na pisal do mnie, gastarbeiter, cham i takie tam... no tak...

                          Aleś ty bystry! Ewa pisząca tu o slipkach nie jest mną - też Ewą, ale tą dyskutująca z tobą w innym wątku o wyższości turystów niesikających do basenu od tych postępujących jak ty i twoje dzieci.
                          Mam do ciebie 2 pytania:
                          1. Dlaczego uważasz, że "Gastarbeiter" jest określeniem pejoratywnym? Wyraźnie sądzisz, że użyłam go z zamiarem wartościowania. Sam tak się oceniasz? "Uderz w stół..."
                          2. Pokaż mi, proszę, miejsce, w którym nazywam cię chamem (lub używam synonimicznego, równie mocno emocjonalnie nacechowanego określenia).
                          Wiesz, odnoszę wrażenie, że masz szalenie niskie mniemanie o sobie. Nie mnie rozstrzygać, czy słusznie. To w każdym razie jest przyczyną, dla której reagujesz agresywnie. Bo dyskutować nie potrafisz, niestety...
                          • camel_3d Re: ja wole slipy... 01.03.12, 13:19
                            y ty wchodzisz spocona i wykremowana do basenow.. rownie obrzydliwa jest prerspektywa kapasnia sie w twoim tluszczu, pocie ..

                            a swoja droga.. o prawdopodobienstwo tego, ze ty wchodzisz do basenu spocona i nakremowana..plus jeszcze chemia w postaci makijazu jest 100% .

                            pokaz mi jeden wytak chodzaca inteligencji, gdzie jest napisane, ze ja sikam lub moje dzieci sikaja do basenu... dostaniesz porche za to..
                            jezeli takowego nie znajdziesz to po prostu zamilknij..albo zrob sobie pedicure.. bo to akurat cos dla ciebie..
                            • Gość: Ewa Re: ja wole slipy... IP: 195.205.165.* 01.03.12, 13:39
                              Przepraszam, a czy mógłbyś podjąć próbę wyrażenia swych (niezwykle ważkich, jak mniemam) przemyśleń w sposób komunikatywny? Wybacz, ale nie wiem, co to jest "prerspektywa kapasnia" (może chodzi o retrospektywę kapuścianą? :-), nie spotkałam się też dotychczas z żadnym "wytakiem", choć to ostatnie akurat brzmi intrygująco :-)
                              Ochłoń, uspokój emocje (nieźle cię musi nakręcać ta błaha dyskusja :-), może nawet wypij meliskę, wtedy na pewno dasz radę!
                              Powodzenia :-)
                              • camel_3d Re: ja wole slipy... 01.03.12, 18:11
                                a co..problemy z rozumiem konceptu? smutne... wysil szare komorki to bedzie latwiej...


                                skoro nie zaprzeczasz to sie zgadzasz, ze sie kapiesz w basenie kiedy spocona jestes, nakremowana i masz makijaz... obrzydlistwo...

                                widzisz i to sa powody, dla ktoryhc nie jezdze do masowych hoteli.. bo pelno tam takich ludzi jak ty, ze jednej strny ktos z dzeickiem bez pieluhy tylko w kapielowkach to swini, cham i prostak, z drugiej ...sami wlaza spoceni do baseniu, zeby sie ochlodzic i ten obrzydliwy pot splukac.. pelna kultura...

                                • Gość: Ewa Re: ja wole slipy... IP: 195.205.165.* 01.03.12, 20:24
                                  > a co..problemy z rozumiem konceptu?
                                  Owszem :-) Zwłaszcza, gdy ów koncept werbalizowany jest w języku zbliżonym do pindżin.

                                  > skoro nie zaprzeczasz to [...]
                                  Skoro nie zaprzeczam, nie potwierdzam i w ogóle nie podejmuję tego wątku, to znaczy, że nie chcę - jak ty - rozmawiać o swojej bieliźnie (wiem, wiem, ty kochasz slipy ;-), makijażu itp. Bo są sprawy, o których ludzie z pewnych sfer zwykli milczeć.

                                  (Nie wiedziałeś...? Och, jakże mi przykro! Może to też o czymś świadczy?)

                                  Kłaniam się nisko,
                                  Ewa
                                    • Gość: Ewa Re: ja wole slipy... IP: 195.205.165.* 02.03.12, 08:08
                                      camel_3d napisał:

                                      > to skoro nie chcesz rozmawiac o swoje bieliznie, to po co sie wogole wypowiadas
                                      > z o cudzej?

                                      W OGÓLE (tak się to pisze) się nie wypowiadam. Już kolejny raz błysnąłeś. Wezwałeś mnie "to tablicy" w tym wątku, pisząc o garsterbeiterach. Do tego nawiązałam. Ale w dyskusję o twoich majtkach_3d wdawać się nie zamierzam :-)

                                      (Swoją drogą zabawne to 3d w kontekście gaci, ma facet wyczucie :-)
                                • Gość: ewa- ta druga Re: do Camel_3D IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.12, 22:04
                                  Mam kilka pytań.

                                  1) W jakich hotelach się zatrzymujesz ? Proszę o nazwę i miejscowość.

                                  2) Czy są tam baseny

                                  3) Jeśli tak, czy sie w nich kąpiesz

                                  4) Jeśli sie w nich kąpiesz, czy przed wejściem do wody zmywasz pot . Gdzie i w jaki sposób.

                                  5) Czy nie używasz żadnych kosmetyków, np. kremów, dezodorantów, balsamów.
                                  • camel_3d Re: do Camel_3D 01.03.12, 22:37
                                    jest tylko jden hotel gdzei sie zatrzymuje, w ktorym jest basen. Adres? Nie podam CI, z jednego powodu. To bardzo fajne, kameralne miejsce i nie ma tam Polakow :) Poza tym mam alergie na wielkie hotele, pelna przepoconychludzi w basenie.
                                    Jest basen. Kapie sie w nim i zanim wejde do wody splukuje pot pod prysznicem. Proste prawda? A juz na pewno ide pod prysznic PO wyjsciu z wody.
                                    Nie uzywam kremow, uzywam dezodorantu.

                                    Poza tym wole otwarte akweny.


                                    Teraz do Ciebie.

                                    Jak tu ktos napisal pot i mocz maja bez mala identyczny sklad chemiczny. Czy w takim razie czemu nie brzydzi cie sam fakt plywania w basenie, do ktorego wchodza ludzie prosto z lazaka, nakremowani, pelni roznej chemii?
                                    Czy ty za kazdym razem , zanim wejdzeisz do wody pedzisz pod prysznic?
                                    Co robisz, jezeli jestes na plazy i nie ma prysznica? Nie wchodzisz do wody? Bo jezeli wchodzisz spocona to tak jakbys do niej nasikala...
                                    No i jak z kremami? Za kazdym razem je zmywasz?
                      • camel_3d a swoja droga... 29.02.12, 14:48
                        > Wyraziłam tylko swoje zdanie i go nie zmienię, takie mam doświadczenia podróżu
                        > jąc po całym świecie nie tylko po Kanarach. Niestety dotyczy to przede wszystki
                        > m Polaków po 40-ce.


                        wole polakow po 40 z wasami, w kapielowkach i klapkach.. niz mlodsze pokolenie lysych jelopow, ogolonych na 2mm..uwazajacych, ze jak juz ich stac na tydzien urlopu to sa panami swiata..i ich wspaniale tlenione blondyny...

                        to mnie juz mniej przeszkadzaja wasaci z kapielowkami...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka