Dodaj do ulubionych

Kivanc (***) - Gumbet

16.04.08, 13:23
Hotel położony na szczycie wzgórza, okolice o dużym stopniu
zróżnicowania terenu, dojście do plażyb. proste i szybkie,hotel
niewielki, pokoje malutkie, czyste, łazienki niezbyt czyste . TV z
POLONIĄ - bez dodoatkowych opłat. W hotelu jest też masażysta i mini
łaźnia turecka. W jedzeniu żadnego przepychu. Jeśli będziesz tam
tylko spał i jadł, a nie spędzał cały czas jest w zupełności
wystarczający. Widok na morze bardzo ładny.
Autor: Anabelle wakacje.pl

Dobry hotel dla młodych ludzi których interesuje wieczorami "wypad"
na różnego rodzaju "iprezy". W cemtrum Gumbet nocą jest
wytwórnią "decybeli". Na wzgórzu gdzie znajduje się hotel tego już
nie słychać... a więc jeszcze raz... dla MŁODYCH ludzi bez dzieci
Autor: Mirosław Dobrzański, wakacje.pl

Przeuroczy hotel....Atmosfera jak w domu...;) Obsługa przemiła...=)
Łazienka mogłaby być bardziej czysta ale da się przeżyć zwłaszcza
jak ktoś nie jest wymagający i potrzebuje szybkiego prysznicu...;)
Klima działa bez zarzutu i jest sterowana indywidualnie przez
pilota... W tv parę kanałów w tym TVP Polonia:P Na plażę nie daleko
choć trzeba pokonać 3 kondygnacje schodków...=)a za leżaki nie
trzeba płacić, trzeba tylko kupić coś w restauracji do której one
należą...najtańsza jest woda...;) Plaża tętni życiem, muzyką i
okrzykami Pana sprzedającego owoce więc jeśli ktoś pragnie spokoju
to podobno w Bodrum jest ciszej...;) Idealne miejsce dla osób
zainteresowanych nocnym imprezowaniem...Wszystkie ciekawe bary
znajdują się na 1 głównej ulicy podobnie jak sklepy ale nie sposób
się nudzić...=) szczegółnie polecam Shakersa ( ah tamtejsza
obsługa...=) ) a właśnie widok z pokoju śliczny na zatokę i takie 3
wiatraki( podobno najbardziej romantyczne miejsce w Bodrum skąd
ogląda sięwschody słońca z dziewczyną...;P)... Jeśli ktoś ma ochotę
na większe zakupy bądź imprezy to do centrum Bodrum ok 5- 10 min.
Dolmuszem zatrzymują się przy głównym skrzyzowaniu...animacje w
hotelu: co wtorek pokaz Pana z wężami a co czwartek był wieczór
turecki z ich ludowymi tańcami...Woda w basenie czysta... Są też
hotelowe koła i materace z których można korzystać do woli...a
jedzenie smaczne zawsze można znaleźć coś dla siebie... Stoliki
rozstawione są na tarasie więc podczas posiłku cały czas ma się
widok na zatokę...=) spędziłam tam najlepsze z dotychczasowych moich
wakacji...=) pozdrawiam i życzę równie ciekawych wrażeń
Autor: Sylwia, wakacje.pl
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Kivanc (***) - Gumbet 16.04.08, 13:23
      Na uwagę zasługuje fakt, ze w kranie nie ma słodkiej wody. Trzeba ją
      kupowac w pobliskich sklepach. Polecam sklep for you, gdzie tanio
      mozna kupic 5-litrowe butelki. Łazienki faktycznie są dosyć
      odrzucające, ale mozna wytrzymac. Rozczarowuje plaza, ktora jest
      brudna i wąska. Zawsze mozna pojsc troche dalej, w stronę położonych
      na wzgórzu młynów, za ktorymi znajdują sie cudowne cypelki skalne.
      Czystosc znajdujących sie tam plaz tez pozostawia wiele do zyczenia,
      ale nie ma tam tłumów, woda jest po prostu idealna w porównaniu z
      brudną i zamulona zupą w zatoce Gumbet. Z racji, ze niewielu tam
      ludzi mozna sie natknąc na ekshibicjonistów (niegroznych jak sie
      okazuje), których wystarczy ignorowac lub postraszyc aparatem
      fotograficznym. Trzeba uwazac na jezowce, ktorych dosyc sporo jest
      pouczepianych w wodzie na skałach. Dzięki połozeniu hotelu na
      wzgórzy nie słychac az tak bardzo tego huku, który słyszy się po
      przejsciu dwóch kondygnacji schodów w dół. Z każdego sklepu i
      knajpki dobiega inna muzyka nastawiona na cały regulator, co jest
      dosyc męczące. Dwa posiłki śniadanie i obiadokolacja wystarczą w
      zupełnosci. Sniadania faktycznie są dosc monotonne: bułki, jajka,
      pomidory, ogorki, oliwki czarne i zielone, masło, mortadela, 3
      rodzaje dzemow, miód, mleko i płatki: kukurydziane i czekoladowe, do
      tego herbata i kawa, jak równiez napój (którego nie sprobowalam, bo
      podobno sie po nim choruje). Obiadokolacje przepyszne: kilka
      rodzajów sałatek, bakłazany na kilka sposobow, zupa (zazwyczaj
      krem), drugie danie i na deser arbuzy i melony w dowonych ilosciach.
      Za napoje trzeba dodatkowo zapłacic. Ja jestem z pobytu w tym hotelu
      b. zadowolona. Polecam serdecznie.
      Autor: Katarzyna, wakacje.pl
    • turhotel Re: Kivanc (***) - Gumbet 16.04.08, 13:25
      Hotel z pieknym widokiem na morze i bardzo blisko plazy, opieka
      sprzetaczek oficjalnie codzienna ale pokoj nie byl sprzatany prawie
      wcale, lub niedokladnie, posciel nie byla wymieniona cale 2 tyg
      pobytu, reczniki tylko raz. Obsuga leniwa, trudno sie dodzwonic do
      recepcjii, gdyz nie odbieraja telefonow zajeci gra w bilarda lub
      meczem pilki noznej, brak pomocy na wiecznie pustej recepcji. Opieka
      rezydenta FATALNA, brak jakiejkolwiek pomocy w czasie pobytu,
      wiekszosc gosci byla bez klimatyzacji przed pare dni, gdyz nie mogla
      sie porozumiec z obsluga hotelu. NIE RADZE KUPOWAC ZADNYCH WYCIECZEK
      OD REZYDENTOW, jest mozliwe je zakupic w jakimkolwiek biurze na
      ulicy niedaleko hotelu za polowe ceny, doslownie! Mozna wykupic
      rowniez taniej wycieczke z rosyjskim tlumaczem, ktorzy czesto mowia
      po polsku. Dobry hotel dla malowymagajacych, ktorzy znaja Bodrum i
      okolice.
      Autor: Leon, wakacje.pl
    • turhotel Re: Kivanc (***) - Gumbet 08.04.09, 12:31
      Hotel - REWELACYJNY!!! Wakacje spędzone w tym hotelu były naszymi
      najlepszymi wakacjami. Widok z pokoju jest niezapomniany,
      przepiękny, cudowny! Na jedzenie nie można narzekać ponieważ każdy
      znajdzie coś dla siebie. Jedliśmy wszystko piliśmy drinki z lodem i
      nic kompletnie nam nie było, czuliśmy się świetnie. Z hotelu blisko
      jest do centrum z licznymi sklepami z pamiątkami, ciuchami,
      zegarkami, okularami, torebkami, butami itd. Wieczorne życie w
      Gambet jest na maksa rozwinięte, do hotelu żadne hałasy nie
      dochodzą. Zdjęcia z oferty są identyczne z rzeczywistością. Pokój
      sprzątany jest codziennie, jeśli jest jakiś problem (nie działało
      światło w łazience) serwisant natychmiast się tym zajął. Klima
      chodzi bez zarzutu.

      Madzik, wakacje.pl
    • turhotel Re: Kivanc (***) - Gumbet 08.04.09, 12:31
      Przepiękny widok z balkonu na zatokę i morze. Obsługa rewelacyjna i
      jest bardzo kameralnie. W zasadzie wszędzie blisko i dużo atrakcji w
      okolicy, szczególnie dla rozrywkowych ludzi. Pokoje czyste i
      zadbane. Z posiłków to jedynie śniadania były zbyt monotonne i mało
      urozmaicone, reszta OK. Wycieczki i imprezy znacznie tańsze w biurze
      podróży KLS voyager w pobliżu hotelu Baba(miła obsługa po polsku a
      Pani Dorota jest OK).Plaża ok 300 m w dół ale gorzej było z powrotem
      bo 250 m pod górkę. Trzeba uważać na jeżowce i ostre kamienie w
      wodzie, lepiej jest się kąpać w gumowych butach. Przy zakupach
      trzeba sie nawet ostro targować ale grzecznie. Jedynym mankamentem
      był stały brak ciepłej wody w nocy i rano,(podgrzewana jest przez
      słońce).

      zbigi, wakacje.pl
    • ewa11-3 Re: Kivanc (***) - Gumbet 17.09.09, 14:38
      wszystko sie zgadza pieknie połozony jedzenie urozmaicone ale wadfa
      hotelu są KRADZIEZE !!!! uwaga na serwis sprzatajacy kradna
      wszystko bielizne kosmetyki ,aparaty pieniadze nie pomaga
      zostawianie dolara na poduszce i tak cie okradna jak cos im w oko
      wpadnie ,do sejfu niby szyfrowego szef hotelu ma awaryjny klucz i
      tez trzeba uwazac wiem ze zdarzały sie kradzieze ogólnie ok gdyby
      nie kradieze pierwsza klasa
    • lucass77 Re: Kivanc (***) - Gumbet 22.09.09, 11:42
      Hotel faktycznie położony bardzo malowniczo, widok na morze/zatokę z balkonu przepiękny pod warunkiem, że mamy pokój w samym hotelu (należy wybrać taką opcję przy rezerwacji, my płaciliśmy po 70zł więcej za to ale było warto - jeśli rezerwujecie przez biuro Itaka należy wybrać opcję "pokój z widokiem na morze" a nie "studio" lub "pokój rodzinny" - w przeciwnym razie dostaniemy pokój w dobudowanym bungalowie z widokiem na ogród (to bardzo szumne określenie jak na kilka krzaczków), a jak źle pójdzie to i na... kurnik ;) Nam nic z pokoju nie zginęło, choć zwykle zamykaliśmy wszystko w walizce na kłódkę (w hotelu sprząta facet, a nie sprzątaczka, która podejrzewana była o kradzieże - ona sprząta właśnie w bungalowach, niemniej znajomemu, który tam mieszkał i trzymał wszystko na wierzchu - laptopa, komórki itp. nic nie zginęło, więc chyba nie ma reguły).
      Atmosfera w hotelu b. przyjazna, kameralna, wszyscy się znają po kilku dniach, barmani/kelnerzy uśmiechnięci, fakt, że nieraz czystość ich garderoby pozostawiała nieco do życzenia (dopiero od podwieczorku kelnerzy występują w długich czarnych spodniach i białych koszulach, do tego czasu są to koszulki polo, nie zawsze pierwszej czystości oraz spodnie 3/4.)
      Jedzenie jest OK i w zasadzie bez ograniczeń, kolejki sporadyczne, choć byliśmy we wrześniu, po kilku dniach wszystko się powtarza, mięso stanowi niewielki procent wszystkich dań, gdzie przeważają różnego rodzaju lecza, cukinia, bakłażan, kalafiory itd w różnych konfiguracjach, prawie zawsze jako dodatek jest ryż, kasza i/lub makaron, czasem frytki no i niezliczona ilość surowych jarzyn, oliwek itd.
      Śniadania faktycznie b. monotonne, na ciepło są zawsze jajka na twardo oraz zamiennie parówki (smaczne), coś a la nasza jajecznica ale z dodatkiem twarogu lub ciasto naleśnikowe nadziewane szpinakiem). Do każdego obiadu i kolacji podawane są desery, tzn. zawsze arbuz, zwykle również melon, czasem winogrona, liczi i inne owoce, do tego rózne tureckie słodkości (bardzo słodkie, zwykle na miodzie) jakieś ciasteczka, chałwa (smakująca jak kasza manna utarta z cukrem, miodem i mlekiem - coś pysznego!), marynowana dynia (wyglądająca jak brzoskwinia z puszki) oraz 3 rodzaje budyniu (waniliowy, czekoladowy i różowy). Napoje do kolacji nie są płatne, wbrew temu co ktoś napisał, woda, herbata i kawa (automat do kawy, ale jest b. smaczna - piłem w opcji z mlekiem lub capuccino) są dostępne od śniadania do 23 czyli do końca obowiązywania AI. Kilka razy w ciągu pobytu zepsuty był automat do kawy, co było dość denerwujące, ale można było zrobić sobie samemu kawę (wrzątek+kawa+śmietanka). 1-2 razy na tydzień jest kebab, taki w cieście (picie), bardzo dobry i bez ograniczeń.
      W outdoor'owej częsci stołówki czyli na tarasie harcują 2 młode, trochę dzikie rude kotki, które całkiem umiejętnie potrafią zadbać o swój żołądek, raz pod naszą nieuwagę udało się jednemu z nich wykraść parówkę z talerza mojej dziewczyny :D
      Drinki - faktycznie mocno rozwadniane, ja najczęściej piłem gin z tonikiem, oczywiście nie miał on takiej mocy jak powinien, ale jak się da jakiś bakszysz barmanowi (najlepiej upatrzeć sobie jakiegoś konkretnego) to może nalać trunku z "innej szuflady" i wtedy poczujemy odpowiednią moc :) Drinki piłem z lodem i nic mi nie było, podobnie innym wczasowiczom, to samo z jedzeniem, żadna zemsta sułtana nikogo nie dopadła.
      Ceny w markecie hotelowym przystępne, natomiast znajomość angielskiego przez personel recepcji, a nawet menadżera hotelu poniżej średniej. Co do czystości - raczej nie mieliśmy zastrzeżeń, pan, który sprzątał wymieniał ręczniki i pościel co kilka dni, układał również różne fikuśne wzorki z pościeli (np. łabędzie), co było częstsze w przypadku zostawienia 1$ napiwku :) Natomiast łazienka rzeczywiście jest dośc kiepska, odstaje od reszty pokoju, ale to standard w tureckim hotelu 3* Woda w kranie jest jakby słona, niektórym może to przeszkadzać przy myciu zębów, także polecam wodę butelkową.
      Do centrum i plaży stosunkowo blisko, jednak zejście jest dość strome (mimo, że wybetonowaną uliczką), w związku z czym paniom nie polecam schodzić tam w obuwiu na wysokim obcasie. Sama plaża raczej rozczarowuje; nie jest zbyt szeroka, ponadto wokół można natknąć się na sporo Angielek czy Niemek opalających się topless, możnaby było przymknąc oko na ten fakt, gdyby nie to, że średnia wieku to jakieś 45 lat, a średnia wagi - duuuużo więcej ;-) Tak jak pisali poprzednicy leżaki i parasole są niby bezpłatne, jednakże należą one do kafejek, w związku z czym wypada kupić coś u kelnera, który przyjdzie sam (np. kawa 4 liry, duża cola bodajże tyle samo). Woda również nie jest zbyt czysta, dużo lepiej pod tym względem jest jeśli pójść w lewo, za górę z wiatrakami, piękne widoki dziewiczego wybrzeża i możliwości ponurkowania z ciekawymi widokami na cyplu skalnym). Ogólnie to dużo przyjemniej, niż na plaży, poleżeć przy basenie hotelowym, fotki nie pokazują zjeżdżalni która została dobudowana całkiem niedawno. Basen faktycznie jest jednym z większych w okolicy, jego długość to bodajże 16-18m.
      Animacji - w 100% brak, może w sezonie jakieś są (ktoś pisał o pokazie z wężami i nocy tureckiej), ale mnie to akurat nie przeszkadzało. Niemniej poza malutkim (i dość głębokim) brodzikiem praktycznie brak atrakcji dla dzieci, dlatego też hotelu tego nie polecam rodzicom z dziećmi czy nastawionym na pobyt głównie w hotelu.
      Wycieczki oczywiście na mieście, polecany tu KLS Voyage pani Doroty i jej męża Turka (również dobrze mówi po polsku) jest OK, kupowanie wycieczek u rezydenta to przejaw nadmiaru zbędnej gotówki ;-)
      To tyle tak na szybko, jeśli są jeszcze jakieś pytania - oto moje gg 4125545.
      PS pozdrowienia dla Wiewióra, Siwego oraz ekipy poznańskiej oraz podwarszawskiej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka