Dodaj do ulubionych

Jedzenie w Chorwacji

22.03.08, 21:11
Zarezerwowany mamy pobyt niedaleko Trogiru, mozemy zdecydować się na wersję z
wyzywieniem jednak kilku znajomych odradzało mi twierdząc że jedzenie nie jest
tam rewelacyjne. Macie jakies doswiadczenia?
A jak sprawa wyglada w knajpach? Chodzi mi o różnorodność jedzenia, czy są np.
knajpy wloskie no i cenowo czy da sie przeżyć? Jeśli będziemy sie sami
stołować to biorę pod uwage sniadanie sami, obiadokolacja w knajpie (tak
zrobilismy
w zeszłym roku na Słowacji i było o.k)
Obserwuj wątek
    • bratek13 Re: Jedzenie w Chorwacji 22.03.08, 21:53
      Nie wiem co mogą Wam zaproponować w wersji "z wyżywieniem", my w ub roku byliśmy na Ciovo , sami się "żywiliśmy" -tzn mięliśmy trochę słoików typu pulpety, gołąbki, jakieś zupy Knorra w kartonach-a ponadto korzystaliśmy z knajpek.Rano śniadanko-bułeczki świezutkie-pieczywo droższe niż u nas, ale bez przesady.Pizza w knajpie wychodzi tak jak u nas-duuża za ok 25-30 zł ( jedliśmy taką w 2 dorosłe i 2 małych dzieci), porcja lasagne ok 20 zł, kiedyś zaprosiliśmy znajomych na obiad ( w zasadzie obiado-kolację biorąc pod uwagę porę)-i za 4 dorosłe osoby i 3 dzieci zapłacilismy łącznie 200 zł w przeliczeniu na złotówki-łącznie z piwem i napojami dzieci.
      Jeśli wybierzecie wersję wyżywienie we własnym zakresie jesteście niezależni
      Pozdrawiam-Basia
        • Gość: genw Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.gprs.plus.pl 25.03.08, 18:41
          ech slowacja z jej uroczymi cenami, jak wracalismy splukani z
          chorwacji to 3 razy sprawdzalem czy to pyszne chlodne piwo
          rzeczywiscie w knajpie kosztuje tam 2 zl:)

          moje odczucie z chorwacji jest takie ze jest drogo (takze w
          sklepach), zwlaszcza w miescowosciach turystycznych, poza tym
          trafialismy na nedzne jedzenie i gburowata obsluge, polecam popytac
          osob ktore juz jakas restauracje znalazly i polecaja

          poza tym zawiodlem sie jesli chodzi o wybor, raczej 3 rodzaje czegos
          (poza winem) podczas gdy w Polsce 10 w sklepie, owoce nedzne, dobre
          owoce moze kosztowne, generalnie rozczarowanie
    • Gość: Aśka Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.acn.waw.pl 25.03.08, 19:25
      Zawsze w HR funkcjonujemy w ramach żywienia knajpianego.
      Po pierwsze możesz codziennie jeść gdzie indziej, nawet w miejscu o
      kilkadziesiąt kilometrów od miejsca gdzie mieszkasz. Nie musisz na
      godzinę być z powrotem!
      Knajp, knajpek, knajpiątek mnóstwo. Wybór w zależności od knajpy,
      ceny również. Zawsze w knajpach przy promenadach w popularnych
      miejscowościach jest drożej. Ale zawsze udawało nam się znaleźć
      knajpkę z super jedzeniem, do której potem wielokrotnie wracaliśmy.
      (polecam Adriatik w Medulinie na Istrii; Bistro Star w Jelsie na
      Hvarze; Konobę Marina w Sumartinie na Braci; była też fajna (nie
      pamiętam nazwy) w Primostenie, Konoba Ci..ris w Srebreno
      k/Dubrovnika, itd, itp.
      Dla każdego coś miłego :) a raczej smacznego.
      Pozdrawiam,
      Aśka
        • Gość: Paddy Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.nhs.uk 28.03.08, 11:15
          Pulpety, gołąbki, jakieś zupy Knorra w kartonach, pizza...
          Ludzie, jedziecie do Chorwacji, gdzie sa najlepsze na swiecie ryby,
          i wciagacie jakis syf z konserwy??
          A moze ruszyc glowa, kupic grila, rano rybe w ribanicy lub z kutra,
          i troche dac z siebie? Da sie nawet na plazy przygotowac...
          Paddy
          • Gość: tom Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.stella.net.pl 28.03.08, 16:26
            da się, da się, pamiętajcie tylko, że nie wszystkich stać na to, by fundować
            sobie ryby w cenach 50-60, a bywa 80 i więcej kun za kilogram. a tyle płaci się
            np. za brancina, doradę czy oslicza. Za 25-30 kun możesz mieć np. drobniejszą
            lokardę, ale trzeba ją umieć prtzyrządzić, podobnie jak "kvalitetną" czy uszati
            w cenie średnio po jakieś 35040 kun. Nie nastawiaj się na żywienie wyłącznie
            rybami, na to nie stać nawet Chorwatów, mającym 10 razy więcej wybrzeża niz my,
            ale sprzedających Włochom swe limity połowowe. Dlatego w sklepach częściej
            kupisz rybki w puszce wyprodukowane w Italii niz w Croatii. Jeśli mogą cos
            podpowiedzieć: warto - nastawiając się na samodzielne przygotowywania posiłków -
            pomyśleć o zakupie np. średniej wielkości tuńczyka, pokrojeniu go w dzwonka i
            schowaniu w zamrażarce. Niektórzy w tej sposób zapewniaja sobie rybny prowiant
            na pół urlopu,a tuńczyka można naprawdę na 99 sposobów przyrządzać...
            • Gość: M.J. Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 00:58
              ja uważam, że jeśli nie stać mnie na jedzenie to nie jadę, jak to wygląda: jadę
              na Chorwację i mam auto z przyczepą, gdzie w przyczepie mam samo jedzenie, wstyd
              na maxa, cobyście nie gadali ja uważam, że na wczasach raczej nie oszczędzam,
              kalkulacje zostawiam sobie przed wyjazdem i jesli jadąc gdzieś mam wsuwać knorry
              i wifony to wolę sobie darować wyjazd, to tak samo jakbym jechał do Paryża i
              zwiedzanie tego miasta zakończył na I pietrze wieży Eiffla, bo nie mam na windę,
              oczywiście co innego na pustyni, gdzie najbliższy sklep jest 2000 km ode mnie,
              ale w Chorwacji?? ludzie nie róbcie obciachu Polsce, że u nas taka bieda, że
              musimy wszystko wozić ze sobą, bo nie stać nas nawet na większe lody albo obiad
              w restauracji, zastanówcie się czy jedziecie na urlop czy mordęgę p.t. "czy stać
              mnie jeszcze na to jedno piwo?" przecież wszyscy wiedzą, że w Chorwacji jest
              drogo, jeśli dla niektórych zbyt drogo to jedźcie sobie w nasze góry np.
              Bieszczady, zapewniam was, że niewiele różnią się do gór chorwackich... naprawdę
              nie rozumiem większości ludzi tutaj chwalących się ile to żarcia zabrali ze sobą
              i ile zaoszczędzili, bo żarli same gorące kubki, które są "nawet nawet", snobizm
              pełną parą, mozna się potem pochwalić przed kolegami w pracy :zaliczyłem w tym
              roku Chorwację
              • ja_facet Re: Jedzenie w Chorwacji 26.06.08, 08:11
                Masz rację! Dla mnie takie dyskusje to obciach!!! Jak stać mnie na
                jazdę do Chorwacji, to nie zastanawiam się czy brać puszki. Może
                jeszcze jakaś analiza cenowa czy taniej w Biedronce czy od razu
                zgrzewkę puszek w Makro? Żenada! jak mnie nie stać spędzam urlop na
                balkonie czy w schronisku PTTK wędrując górami. Na wakacje jedzie
                się po to żeby odetchnąć innym miejscem, innym klimatem, ale też i
                zakosztować innej kuchni! To lepiej już puścić sobie grzanie jakimś
                piecykiem w bloku i spoglądać przez kamerkę internetową na
                chorwackie wybrzeże, zrobić kubek Knorra, wmanipulować swoje zdjęcie
                w Corellu na tle plaży i już. Taniej wyjdzie, a jak gorąco będzie!
                M.J.-masz 100% racji!
              • Gość: Gość Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.gprs.plus.pl 05.07.08, 12:36
                W zupełności nie zgadzam się z wypowiedzią, ze jeśli Cię nie stać to
                nie jedziesz!!!! Jadę do Chorwacji żeby coś zwiedzić, popływać i
                odpocząć a nie opychać się drożyzną! Dlatego właśnie nie jadę nad
                Bałtyk, bo to nic ciekawego (jeden widok-tylko morza a do tego
                lodowata woda-brrrr....) a nie będę nadganiać drogimi barami i
                pamiątkami z promenad- to totalna głupota i nie stać mnie na to.
                Jeśli zatem mam wydać pieniądze to na to czego potrzebuję a nie po
                to żeby się pokazać i reprezentować przepraszam co????? (patrz wyżej)
                • Gość: M.J. Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.08, 14:00
                  witam, okej, jedziesz i kupujesz to co chcesz, przecież ja nikogo nie zmuszam do
                  niczego, piszę tylko o tym jak to wygląda za granicą, bo niestety nie wszyscy
                  zdają sobie sprawę z tego, że jadąc za granicę stają się AUTOMATYCZNIE
                  AMBASADORAMI WłASNEGO KRAJU, niektórzy jadą za granicę pierwszy raz w życiu i
                  czy tego chcesz czy nie, ale wypoczywając za granicą dajesz świadectwo o Polsce,
                  może to brzmi górnolotnie, ale tak jest, dlatego Niemców nie lubią bo wszędzie
                  są głośni i wydaje im się, że najważniejsi, dlatego z Japończyków się śmieją bo
                  wszędzie biegają stadami z aparaturą do zdjęć, dlatego Polaków nie wszędzie
                  "trawią" bo albo kradną albo biedują, taki mamy obraz w Europie, możemy to
                  zmienić i coraz częściej się udaje coraz większej ilości ludzi, ale niestety jak
                  wszędzie są jednostki, które nie widzą nic poza własną wygodą albo czymś innym
                  jeszcze lub wręcz głupotą, niestety pochodzimy z kraju, który nie na darmo
                  nazwano "zaściankiem Europy".... nie gniewaj się, ale nie będę jeszcze raz
                  przytaczał paru faktów, których byłem świadkiem na granicy z Chorwacją w maju i
                  czerwcu tego roku, bez sensu się powtarzać, jeśli ci się chce to poszukaj moich
                  postów.... ja oczywiście nadal uważam , że jeśli nie stać mnie na wyjazd
                  wakacyjny (który mnie osobiście kojarzy się z wypoczynkiem i zabawą i totalnym
                  oderwaniem się od pracy i raczej brakiem oszczędzania) to po prostu nie jadę,
                  wolę pracować ten rok dłużej bez urlopu i za rok jechać i zaszaleć, niż martwić
                  się o powrót, bo może braknie na benzynę, lub nie wiem czy starczy na
                  autostradę, tak uważam, jeśli coś robić to nie połowicznie, szaleć to szaleć,
                  nie uważam za dobre jechać taki kawał drogi tylko po to, żeby obejrzeć tamtejsze
                  krajobrazy, uważam, że równie ważne jest to, żeby spróbować tamtejszej kuchni i
                  pobawić się w tamtejszych rytmach i popływać łódką po tamtejszych morzach i w
                  ogóle odpocząć w tamtejszym stylu, szarzyznę mam tutaj na codzień, urlop to
                  odjazd, nie stać mnie na to to nie jadę ;-)), pozdrawiam i życzę fantastycznego
                  urlopu
                • Gość: Soze Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.streamnet.pl 07.07.08, 22:41
                  Problem nie leży w tym czy nas nie stać. Średnio zarabiającego
                  rodaka stać by spędzić urlop w Chorwacji-każdy da rade. Pytanie
                  tylko po co przepacać? Jedziesz do kraju gdzie ludze średnio
                  zarabiają 500-800zł a piwo kosztuje 5zł! To oznacza że doją cię jak
                  krowe! Jeśli lubisz być dojony twoja sprawa - możesz to
                  nazywać "stać mnie". Mnie również stać jednak nie cierpie gdy ktoś
                  chce mnie "wydymać bez mydła" Dlatego zabieram bagażnik żarcia
                  • Gość: SOZE Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.streamnet.pl 07.07.08, 22:47
                    Głupio że odpowiadam sam sobie ale przypomniał mi się jeden motyw.
                    Ostatni raz byłem w CRO w 2000roku. W Dubrowniku kupiłem żonie
                    (wtedy narzeczonej) łańcuszek który okazał się pozłacanym zamiast
                    złotym(sprzedawca zapewniał że GOLD). Nawet w takiej dziaduwie jak
                    Egipt sprzedawane złoto było złotem. Więc apel mój taki- nie dajcie
                    się DOIĆ TYM CWANIAKOM
                    • Gość: M.J. Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 08:07
                      zgodzę się z tobą, że NIE DAJCIE SIę DOIć TYM CWANIAKOM (np. nie kupujcie rakiji
                      w pierwszym domu) ale z drugiej strony nie róbcie się też sami dziadówkami, bo
                      jak cię widzą tak cię piszą... widziałem rozpakowany samochód polski na granicy
                      i śmiech celników, jak zobaczyli ile tam jedzenia ci ludzie zabrali, ja sam też
                      byłem zdziwiony, że zwykła Corsa potrafi tyle pomieścić, pomijając wstyd, że to
                      byli Polacy... moja opinia: nie wyjdę nago na ulicę, bo uważam, że producenci
                      ubrań to zdziercy ;-), ale każdy niech robi jak uważa. pozdr.
                • Gość: M.J. Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.08, 23:06
                  wydaje mi się, że na wakacjach w ogóle nie trzeba jeść, tylko chodzić wypoczywać
                  i ZWIEDZAć, zwiedzac i chodzić, i wypoczywać i zwiedzać i czasem jakiejś herbaty
                  się napić i potem znowu zwiedzać i chodzić, bo po to się jedzie, a właściwie jak
                  się jedzie, żeby tam chodzić to może tam po prostu iść? po co jechać?? benzyna i
                  winiety kosztują, a chodzenie nie, a jak już pójdziesz iść, żeby zwiedzać to
                  zobaczysz ile rzeczy przy okazji będziesz widział, tylko restauracje omijaj, bo
                  to drożyzna straszna i zdzierstwo i to czego nie przejesz to dalej zajdziesz i
                  na więcej zwiedzania ci starczy, bo czasem żeby pozwiedzać to jednak trzeba
                  zapłacić, ale tam w sumie jak zobaczysz morze to przeciez tak jakbyś się prawie
                  kąpał, albo jak poczujesz zapach pieczonego prosiaka to prawie jakbyś go jadł -
                  to są twoje udane wakacje, powodzenia gościu i byle do przodu
    • Gość: Brokoz Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 19:00
      Właśnie wróciłam z wyprawy do Czarnogóry i Chorwacji.Odraca całkowicie jedzenie
      w knajpach.Cholernie drogo(w stosunku do Słowacji 300%)i posiłki bazują na
      baraninie i owocach morza.Jest też dużo drobiu.Najtaniej jeść we własnym
      zakresie.Pieczywo też drogie.
      P.S.mieszkaliśmy w Budvie i Viniścze pod Trogirem.Krajobrazowy cud!
      • Gość: zbynek Re: Jedzenie w Chorwacji do asiara74 IP: *.plock.mm.pl 19.05.08, 20:37
        Poprzednie posty na pewno nic ci nie dały.
        Chorwacja to jest kraj gdzie bez problemu wynajmujesz apartament
        z aneksem kuchennym - wyposażonym w lodówkę i wszekie inne akcesoria
        kuchenne.Z tak wyposażoną kuchnią nie masz problemu z przyżądzeniem
        posiłków. 90% wczasowiczów tak postępuje.Nie zaszkodzi
        jak z kraju weżmiesz jakąś konserwę z szynką, pulpety,kotlety
        mielone czy schabowe zalane tłuszczem itp.Większość produktów
        żywnościowych jest droższa 0 50-150%.Szczególnie jest drogo w małych
        sklepach. Taniej kupisz w marketach.Owoce też są droższe i czym
        dalej na południe to cena wyższa.Np.owoce dość tanio mona kupic na
        targu w Trogirze a drogo w Primostenie.Np. drogo na targu w Orebicu
        a tanio w Dyskoncie przy wieżdzie do Orebica itp.Do knajpy trzeba
        wyskoczyć na dwa ,trzy obiady czy kolacje w czsie 2 tygodniowego
        pobytu. A JAK ma się bardzo wypchny portfel ,to można
        codziennie ,ale jest drogo co jest twierdzeniem względnym - bo dla
        jednegoto to co drogie - dla drugiego może być tanie.
        Mimo to polecam Chorwację na wczasy - szczególnie Dalmację.
    • Gość: iza Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:52
      Potwierdzam drogo i wcale nie rewelacyjnie, rejs statkiem z obiadem- jakieś byle jakie rybki chyba makrela smażona surówka z kapusty wogóle nie doprawiona wino -nie najlepszej jakości , grappa o niebo lepsza, po której strasznie głowa bolała. I jeszcze jedno nie porównuj jedzenia na Słowacji do Chorwacji bo chyba 3 razy droższe. Lody typu magnum 10 zł sztuka.
      Radzę zabrać gilla, mięso prózniowo pakowane i sobie radzić, podziwiać piękną Chorwację i zwiedzać
      • stypkaa Re: Jedzenie w Chorwacji 20.05.08, 10:56
        >mięso prózniowo pakowane
        Pytanie może głupie, ale naprawdę nie wiem ;) Można samemu zapakować
        mięso próżniowo?? (czy gdzieś są takie usługi ;)) Czy trzeba kupić
        już takie zapakowane?
      • Gość: maliniak Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.centertel.pl 20.05.08, 11:39
        Gość portalu: iza napisał(a):
        > Radzę zabrać gilla, mięso prózniowo pakowane i sobie radzić,podziwiać > piękną
        Chorwację i zwiedzać

        No ludzie,przeciez to jakieś wariactwo brać ze sobą surowe mięso.Wiem,że w Cro
        najtaniej nie jest,ale w wielu innych krajach także.Czy np:do Włoch,Hiszpanii
        też wozicie mięso i jedzenie w słoikach?Jakoś na tamtych forach nikt nie
        proponuje wożenia z sobą jedzenia,a tutaj ten temat pojawia się często.Czy dla
        może dla Was tylko ta Chorwacja jest taka droga,że to wożenie jest normalne?
        • Gość: vv Re: Jedzenie w Chorwacji IP: 193.164.157.* 20.05.08, 11:46
          żarcie w ćhorwacji jest drogie dla tego co mieszka w mniejszych
          miastecznach i wsiach, bo i pensja mała i ceny żywności małe,ale dla
          takiego co mieszka w W-wie, Poznaniu, Katowicach, Wrocław to
          Cgorwacja cenowo nie jest aż tak droga.

          jeżeli mam żałowac 10zł więcej jedząc w restauracji nad brzegiem
          czystego morza w atmosferze urlopu to bym nie jechał do Cro.

          Dusigrosze - zostańcie w domach

          będę miał luźniej na autostradzie i przed tunelami :))))

          Bo ja jadę do Chorwacji odpocząć i się wyluzować, a nie męczyć się

          na rafting do Omisza też jadę- o Boże choć to 35-40 euro kupa kasy
          hehehe
          nie dla mnie

          pozdrawiam skąpców - zostańcie w domach- pomyslcie ile zaoszczędzicie
          haha
          • gringo68 nie ośmieszaj się 20.05.08, 12:35
            o ile zarobki są faktycznie wyższe w większych miastach, to ceny
            żywności są takie same...no bo niby czemu miałyby być nizsze...

            jeśli już to taniej jest w dużych miastach gdzie markety i
            konkurwencja sporo zbijają ceny...

            i to nie jest kwestia 10 zl, tylko 50-100 przy kilkuosobowej
            rodzinie, pomnożywszy to np. razy dziesięć dni, mozna być w plecy na
            spora kwotę...

            nie wszsykim gotówka wysypuje się z kieszeni, wiele osób wiele
            miesięcy oszczędza aby pojechać na wymarzone wakacje...

            ja z kolei znam takich co zarabiają duże pieniądze i jeżdząc na
            wakacje wyłącznie do modnych kurortów i klubowych hoteli Super AI,
            nie ruszają się poza ich teren bo musieliby płacic na mieście za
            colę i lody dla dzieciaków, a idąc na plażę nalewają sobie piwa do
            plastikowego peta, bo w barze na paży jest za drogo...

            to żaden problem jeśli się jedzie swoim samochodem wziąc wlasne
            jedzenie - parę sloikow zapasteryzowanego miesa - ktore wystarczy
            potem tylko wrzucić na patelnię/do garnka, ugotować ziemniaki,
            zrobić salatkę - wychodzi znacznie vszybciej niż dostojne przejście
            do knajpy zamówienie posiłku i czekanie na kelnera...

            swoim postem dałeś dowód snobizmu, buractwa i głupoty...

            a zaoszczędzić mozna sporo, starczy na zakupy dla dzieciaków przed
            rozpoczęciem roku szkolnego...


            Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
          • Gość: Darek Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.chello.pl 06.07.08, 08:42
            Skoro z Ciebie taki wylewny gość, to czemu jedziesz do Chorwacji
            samochodem.Po co się piepr.... tyle godzin.Lepiej wsiadaj w samolot
            i za dwie godziny jesteś w Splicie lub Dubrovniku.A najlepiej
            jeszcze załatw sobie All Inclusive i żeby Ci tyłek z lotniska
            przywieźli na miejsce.A to twoje Ha HA HA świadzczy tylko o poziomie
            inteligencji.Człowieku !!!! Jesteś poza normą jeśli chodzi o to
            forum. Uciekaj do Vipów. Bez obrazy . Pozdro.
    • Gość: iza Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 13:35
      słuchaj skoro masz kase i nie musisz oszczędzać to nie zabieraj tutaj głosu, bo to forum nie dla ciebie, szukaj w necie super knajp i pomyśl co sobie zjesz. A tymczasem pozwól nam sobie tutaj podyskutować. A powiem ci jeszcze jedno, ze nie to wcale nie jest jakies nienormalne, bo ja do chorwacji ciagnę ogromną przyczepę campingowa i co z moich obserwacji wynika, że mało kto chodzi codziennie po knajpach, każdy sobie sam posiłki przygotowuje - Niemcy , Holendrzy, Szwedzi - wcale nie biedacy.
      A co do mięsa prózniowo pakowanego- są sklepy które tak pakują - popytaj w tych lepszych, a na miejscu w apartamentowcach sa przeciez lodówki.
      Nie wiem czy to takie dziwne ze ktoś bierze ze sobą jedzenie?
      Ty tam będziesz latał i robił zakupy, my mamy juz zrobione, kupujemy tylko słodkie pomidorki i soczyste arbuziki, a czasami pójdziemy wieczorkiem na rybkę a nie na jakąś tam pizzę. Pozdrawiam
      • Gość: vv Re: Jedzenie w Chorwacji IP: 193.164.157.* 20.05.08, 13:45
        hehe
        wkurza Was to

        to tak jak pewna reklama banku

        Kowalski siedzi na plaży bo na nic go nie stać i wcina chińskie zupki
        ale np. w Splicie nie zje paszticady bo szuka wrzątku,aby zalać
        kubek, albo w Dubrovniku nie zje pieczonych kalmarów w starym porcie
        i nie wejdzie do muzeum, bo po co ?????? zaoszczędzi
        i tak szczerze mówiąc gó.. wie o kulturze tego kraju, bo go
        obchodzi tylko,aby zaoszczędzić 10zł.
        śmiech na sali

        nie mówię,żeby szaleć na maxa
        ale mówię,że warto zjeść też regionalne dania, wejść do muzeum-
        dowiedzieć się o tym kraju czegoś więcej !!!!!!!!!!!!!!!
        nie tylko byczyć się na plaży
        chyba,że ktoś tak woli spędzać wolny czas



        • gringo68 Re: Jedzenie w Chorwacji 20.05.08, 14:21
          tak, wlaśnie tak wielu ludzi lubi spędzać czas - leżąc na plaży,
          pipijać zimne piwko i jeść to co lubią, a nie to co ty im nakażesz...

          kij cię obchodzi co jedzą, za ile jedzą i gdzie jedzą, ich
          sprawa...zaglądanie komuś do garnka jeśt smieszne i żałosne...
          • Gość: M.J. Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 01:14
            i jeszcze na sknerusów... człowieku widziałem na granicy jak celnik wypakowywał
            ręczniki z auta, z których posypały się makarony i groch , posypało się to po
            asfalcie, a auto było z Polski... jak wypakowali bagaznik to okazało się, że 3/4
            to żarcie,żenada - tylko nie pisz, że Niemcy Holendrzy i Szwedzi też tak robią,
            bo sam się ośmieszasz, ludzie więcej godności, nie jedźcie jak ostatnie biedaki,
            unosicie się z byle powodu honorem jacy to Polacy bohaterscy i w ogóle, a potem
            robicie obciach czymś takim i obrażacie się na cały świat, że śmieją się z
            Polaków, mnie było wstyd na tej granicy, wstyd mi było za rodaków którzy
            zachowują się, jakby przyjechali ze skansenu, z lasu, gdzie jedynie je się to co
            samo urośnie
            • Gość: xxx Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 15:23
              Honorem nie unosze sie ci ktorzy zabieraja jedzenie tylko ci ktorzy nie
              zabieraja i chca sie popisac ze maja kase...nie mowie ze tak nie mozna robic ale
              po co sie tak wywyzszac...????lepiej nie pisac na forum bo ono jest raczej dla
              aktywnych podroznikow ktorzy zamiast isc do knajpy wola isc na plaze a nie
              siedziec w restauracji zeby pokazac ze polaka na to stac...i mam rade dla
              ciebie...jak bedziesz gdzies szedl 9np. do drogiej restauracji) to sobie na
              czole napisz: Jestem Polakiem i stac mnie na to zeby tu zjesc...zenada
              • Gość: M.J. Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.08, 21:18
                ech, człowieku, niewiele zrozumiałeś z moich postów... jedźże sobie nawet
                furmanką i ciesz się życiem, ja nie każę jechać ci Ferrari, nie każę ci jeść w
                najdroższych knajpach i w ogóle wydawać tam pieniędzy, przecież wszystko możesz
                przywieźć z domu, zabierz sobie nawet teściową jeśli ci to czas umili - ja piszę
                o pewnych faktach, które dla wielu ludzi są wstydliwe i które w jakiś sposób
                "wyrabiają markę" Polakom za granicą lub nawet ją potwierdzają, jesli tobie nie
                jest wstyd przykładowo ukraść radio komuś z auta to okej, twoja sprawa i
                poszkodowanego i policji, dla niektórych jest to nawet przykładowa zaradność w
                życiu, pomyśl jednak że takim zachowaniem utwierdzasz inne nacje, że Polacy to
                złodzieje, to jest oczywiście przykład, nie czuj się dotknięty bezpośrednio bo
                przecież nie jesteś jednym z tych Polaków, którzy kradną - powtarzam, że to jest
                moje zdanie, jeśli nie stać mnie na pełny relaks to nie jadę, wczasy dla mnie to
                czas całkowitego odpoczynku a nie stresu, czy braknie mi kasy w połowie wyjazdu
                czy też nie a może pod koniec? i wcale nie zarabiam kroci... nie róbcie się
                biedakami, bo żeby nawet piwa nie kupić bo szkoda? lepiej ze sobą zabrać? albo
                loda dziecku 1 gałkę zamiast 2, bo gałka 5 kun czyli prawie 2,50 zł, to u nas
                taniej, nie? ja na Chorwację odkładałem kasę już od Bożego Narodzenia, po 1000
                miesiecznie, i wystarczyło ... a znam takich, którzy kaszę i ryż zabierali z
                Polski, mieszkali koło campingu (żeby nie płacić), myli się w morzu i tak dalej,
                a po powrocie do pracy pierwsze hasło : ZALICZYłEM CHORWACJę!!! to jest żenada,
                przypomina to od razu Polaków, którzy za psi pieniądz pracują w USA, a potem w
                Polsce paniska... i o tym właśnie mówię, że mnie byłoby wstyd zabierać 3/4
                bagażnika żarcia na wakacje, knorry i vifony na obiad i gołąbki ze słoika, a
                broń Boże wybrać się czasem do restauracji, "bo to przecież rozpusta, tym
                bardziej na wakacjach ".... nie każę nikomu tak samo uważać, mamy wolny kraj, na
                golasa sobie jedź jeśli ci wygodnie, tylko nie podawaj mi wtedy ręki i nie mów
                przy mnie, że jesteśmy z jednego kraju (no chyba, że własnie cię okradli i nie
                masz co na grzbiet włożyć ;-))... ktoś tam niżej napisał, że nawet Niemcy wożą
                ziemniaki workami, bo ich nie stać (sic!), a ja mówię, że niech sobie wożą, ja
                bym nie wiózł, chociaż szczerze w to wątpię, żeby Niemców czy Holendrów nie stać
                było na ziemniaki.... pozdrawiam i miłego urlopu życzę
        • ja_facet Re: Jedzenie w Chorwacji 26.06.08, 08:18
          Masz rację! Już pisałem na ten temat wyżej! Jak mnie nie stać-nie
          jadę. A jak jadę by zobaczyć miejsce, klimat, atmosferę i skosztować
          kuchni! A jak mam Zaliczyc Chrowację tylko leżąc na plaży bo taniej
          i wracać do namiotu by zjeść gorący kubek to wolę wynająć kajak i
          popływac po Polsce.
      • Gość: vv Re: Jedzenie w Chorwacji IP: 193.164.157.* 20.05.08, 14:40
        do gringo86- przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem
        nikomu do garnka nie zaglądam, ale jak przeczytasz jeszcze raz to
        się wypowiesz zapewnie- tylko z sensem proszę

        do iza- i tu jesteś w błędzie- nie leżę plackiem na baseniku na
        leżaczku tylko też tak jak Ty zwiedzam ten kraj. Uwierz mi. Moje
        opisy podróży i doświadczenia spokojnie możesz poczytać na cro.pl

        wracając do tematu- wypowiem się jeszcze raz ............
        NIE ROZUMIEM LUDZI, KTÓRZY CHCĄ ZAOSZCZĘDZIC 10ZŁ, BO BĘDĄ JEDLI
        ZUPKI KNORRA
        JA WOLĘ OSOBIŚCIE ZJEŚĆ PASZTICADĘ I KALMARY

        BO W POLSCE NIE ZJEM PASZTICADY - PRZYSMAKU DALMACJI
        PRAWDA ????????
    • Gość: aplik Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.centertel.pl 24.05.08, 15:25
      Jedzenie w Cro - w stosunku do jakości strasznie drogo, według mnie już nawet w
      stosunku do cen zachodnioeuropejskich ( chyba są już w tym zakresie wunii ),
      widać idą w kierunku masówki. Dań regionalnych jak muckalica, plejskavica ,
      cevapcici praktycznie na południe od Zadaru nie znajdziesz, na lądzie króluje
      baranina strasznie zjarana. Jeżeli trafisz na świeże ryby z rusztu, jest ok. ale
      drogo. Do wszystkiego frytki. Kalmary, homary - import, strasznie drogie.
      Dalmacja to kulinarnie Włochy - wszędzie pizza, spaghetti, risotto - dania na
      kieszeń ogółu turystów. W zeszłym roku byłem świadkiem - starsza pani -rodaczka!
      zamawiała w Korculi " picce z grzybami "( do kelnera : rozumiesz?, z grzybami!
      ).Obsługa kelnerska miła, ale w stylu południowym ( nie spieszą się). Owoce
      nędzne, trzeba kupować na lokalnych targowiskach, najlepsze mają figi i wiejskie
      sery ( kozie, krowie, owcze ).Chleb typu dmuchanego - nie nadaje się do jedzenia
      po 12 godzinach. Wszędzie bardzo dobra kawa i ciastka!
      • asiara74 Re: Jedzenie w Chorwacji 25.05.08, 12:12
        Dzięki wszystkim, szczególnie tym, którzy wypowiedzieli sie w meritum.

        No cóż, zastanawialismy sie przez chwilę nad wykupem jedzenia na miejscu ale
        ostatecznie zdecydowaliśmy sie na zabranie częsci jedzonka z Polski. Po pierwsze
        boje się że moje dziecko nie bedzie chciało jeść miejscowego jedzenia(ktore
        generalnie nie zachwyca) i chciałabym uniknąć wiecznej wojny przy stole. Po
        drugie koszta się obniżą, a po tzrecie bylibyśmy uwiązani jedzeniem, na które
        trzeba zdążyć na określony czas.

        Słowo do vv: to nie tak, że chcę zaoszczędzić 10zł bo naprawde nie należymy do
        osób szczególnie oszczędnych, jednak staram się być rozsądna i nie mam ochoty
        wydawać na codzienny obiad w knajpie ok. 200 zł i ryzykować że dziecko będzie po
        tym głodne. Miejscowych potraw na pewno spróbujemy bo zamierzamy odwiedzać
        miejscowe knajpki (ale nie codziennie). Zwiedzac też będziemy bo nie
        usiedziałabym w jednym miejscu 10 dni.

        Tak więc troche swojego żarełka, troche miejscowego, grill obowiązkowo(zawsze
        zabieramy na wakacje) i powinno byc o.k.
        Pozdrawiam wszystkich i zycze udanych wakacji
        • wojtek37k Re: Jedzenie w Chorwacji 18.06.08, 19:41
          Obiad , dla 2+1 to zapłacisz 200kun , a nie 200zł , to jednak spora
          różnica , Ja 200-220kun płaciłem za posiłek dla 2+2 z piwem lub
          winem i napojami dla dzieci , co prawda w małych rodzinnych
          restauracyjkach , których tam pełno , z pysznym jedzeniem .
        • zoltarzeka Re: Jedzenie w Chorwacji 05.07.08, 23:36
          niewiem kiedy wyjezdzasz,ale odradzam stolowania sie w knajpkach z
          dziecmi, gwarantuje ci ze dzieci nie beda jesc bierz swoje jedzonko,
          to co lubi twoja rodzinka i nie sluchaj "bogaczy"bo Chorwacja jest
          droga(wiem, bo jezdze od osmiu lat,mam meza chorwata)lepiej zabierz
          pociechy na ciekawa wycieczke, bo jest co pokazac dzieciom
          np.wodospady Krka, Plitwicke Jeziora, piekny Dubrownik,i mozna
          wymieniac duzo wiecej.Cala rodzina bedzie zadowolona.Zycze Wam
          milego wypoczynku.
          • wojtek37k Re: Jedzenie w Chorwacji 07.07.08, 17:49
            Ty zoltarzeka - nawiedzona jesteś , czy co ? jak możesz dawać
            gwarancję czy czyjeś dziecko bedzie jadło w restauracji czy nie .
            Wszystko zależy od wychowania i otwarcia dziecka przez rodzica na
            odmienną kulturę , w tym kulinarną . Twoim poglądom pewnie bliski
            jest sieciowy McDonald i Pizza Hut jako "zdrowa" dieta dla dziecka ?
            Plus ewentualny Knorr - sama natura , bez krzty sztuczności -
            hihihi , ewentualnie "wstrzyknięta" wędlina z polskiego marketu ,
            gdzie na kilogram gotowej szynki , przypada 0,5 kg mięsa .
            • zoltarzeka Re: Jedzenie w Chorwacji 10.07.08, 12:10
              nawiedzony to ty jestes nigdy nie bylam zwolennikiem karmienia
              dzieci chemia,swoje dziecko wychowalam na domowym jedzonku i wiem ze
              nie wsztskie dzieci beda jesc owoce morza czy potrawy z papryka,
              ewentualnie pikantne potrawy,to ze tobie smakuje chorwacka kuchnia
              zakrapiana piwem lub winem to sie nie dziwie, bo ja tez lubie ich
              kuchnie a znam ja bardzo dobrze (mam meza Chorwata)wiec dokladnie
              wiem co sie tam serwuje bo jezdze co roku.Jesli masz dziecko to
              popatrz co dzieci lubia, chyba to co jedza przy rodzinnym stole a
              nie potrawy nowe ktore widza w ciagu roku przez dwa tygodnie.
              • wojtek37k Re: Jedzenie w Chorwacji 10.07.08, 18:15
                No to jesteś w błędzie , oceniasz innych na podstawie siebie , to
                śmieszne . Moje dzieci przy rodzinnym stole poznają kuchnię całego
                świata , gotowanie to moje hobby . Twoje dzieci czegoś nie ruszą to
                oznacza , że inne też nie , masz w domu mało urozmaiconą kuchnię ,
                nie wprowadzasz sama nowych smaków i to jest tego efekt . Ja z
                dzieciakami na urlop latam 2-3 razy do roku i bez problemu dzieci
                jedzą i poznają różną kuchnię , bo trudno byłoby do samolotu zabrać
                wałówkę na wzór polskiego "turysty" jadącego do Chorwacji na
                wczasy . Ja mam 4 osobową rodzinę i jak jadę do Chorwacji , to jadę
                na urlop odpocząć , a nie gotować i jak mi kuchnia jakiegoś kraju
                nie odpowiada to tam nie wracam , proste nie . Co do ostrości
                chorwackiej kuchni , mam pytanie byłaś w Meksyku , a ja z dziekami
                tak i do tej pory dzieciaki jedzą guacamole , fajita , czy
                quesadilas , więc zamilcz i już nic więcej nie pisz bo sie
                ośmieszasz . Chorwacka kuchnia jest ostra , w porównaniu z czym ??
                Twoje dzieci , twój problem , ale generalizownie z twojej strony na
                podstawie własnych doświadczeń to przesada .
    • Gość: JJ Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.streamcn.pl 25.05.08, 13:44
      I tak należy do tego podchodzić . Każda skrajność jest bez sensu .
      Ja jeżdzę do hotelu ale uważam ze jadąc samochodem do apartamentów
      nalez miec na tak zwany wypadek jakies zawkowane 4-5 słoiczkow
      mięsz gotowego do przygotowania posiłku w kilkanascie minut/ ryz ,
      czy makaron suróka i gotowe . Pózny powrót z wycieczki, czy jakas
      sytuacja że nie idziemy do knajpki . Poza tym Chorwacja nie jest
      tania i trzeba to miec na uwadze ze ludzie mają rózną kasę a poza
      tym niekiedy liczniejsza rodzinkę do wyżywienia . Uwazam poza tym
      ze wędlinę maja droga i niekoniecznie smaczną. Chleb nie kazdemu
      smakuje. Trzeba pamietac aby zabrać herbatę , bo niekiedy trzeba
      zabierac do knajpy swoją torebkę , bo może sie okazać ze przez cały
      pobyt nie napijemy sie dobrej herbaty w naszym rozumieniu. Na forum
      mozna wyrażac swoje opinie a każdy wybierze to co jesmu odpowiada.
      Wiecej tolerancji dla innych.
        • repsaj Re: Jedzenie w Chorwacji 08.07.08, 23:56
          Zupa rybna z owocami morza najlepsza jest u mnie /składniki kupuję w CRO/. A tak
          w kwestii jedzenia: Jeździmy do CRO od kilku lat - 8 lat. Wynajmuję apartament z
          pełnym wyposażeniem i klimatyzacją. Nie najtańszy ale odpowiednio wcześnie
          rezerwowany ma dobrą cenę - Kilka posiłków jemy w restauracji zwłaszcza w dniach
          kiedy zwiedzamy, ale nie do końca mi odpowiada to co podają. Z Polski biorę
          niewiele i takie rzeczy które tam nie łatwo kupić. Resztę kupuję na miejscu.
          Jednak nie po to tam jadę aby spędzać\pół dnia w sklepie, którego asortyment
          jest niestety ograniczony oraz w kuchni.Dzieci nie mogą stale jeść frytek w
          knajpie lub pizzy.W ten sposób częściowo oszczędniej a częściowo daję zarobić
          chorwatom. A najlepsze wina kupuje się wprost u producenta w plastikowych
          butelkach co im nie szkodzi nawet w drodze do Polski.Mają fantastyczne przetwory
          mleczne i mięso, ale wakacje w CRO to super czas na posiłki typu
          zupa+sałatki+woda mineralna i wino. Bigos i klopsy tam kompletnie nie pasują.W
          tym roku RAB w 8 osób i stosując moje sposoby myślę że będzie nieźle. Ale uważać
          trzeba. W zeszłym roku na Korczuli w końcu zachciało mi się ziemniaczków,
          kupiłam chyba najdroższe ziemniaki na świecie - wyszło 80 kun za kg.Tak mnie
          Chorwatka zbajerowała.
    • Gość: ania# Re: Jedzenie w Chorwacji IP: 217.98.20.* 11.07.08, 16:16
      Wypowiedzi typu: "nie stać to nie jadę" to punkt widzenia ludzi bogatych. Takim
      osobom wydaje się,że wszyscy muszą spełniać określone warunki, wszystko musi być
      w określonych parametrach, itd. Jak urlop to palmy, morze, słońce i totalny
      odjazd. Płacę i mam. Pan Bóg jednak nas podzielił. Na świecie można kupować
      luksusowe rzeczy za krocie, mogą to być pojedyncze egzemplarze, można kupować
      rzeczy bardzo drogie w drogich sklepach, można też kupić rzeczy tanie i
      taniutkie na kieszeń każdego. Tym sposobem rowerem czy samochodem mogą jeździć
      niemal wszyscy, ale luksusowym autem wybrani. Nie oznacza to, że jeśli istnieją
      rzeczy luksusowe, ktoś kogo na luksus nie stać, nie może nabyć czego tańszego,
      ale ułatwiającego mu życie. Tak było, jest i będzie. Ci, kogo stać na więcej niż
      przeciętniaka, widzą wokół rzeczy w określonym standardzie. Coś co nie spełnia
      go, wydaje się gorsze i jest drażliwe. Psuje ładne wrażenie, ze wszystko jest cacy.
      Każde wczasy to rodzaj luksusu. Tylko dla jednego ten luksus to hamak rozpięty
      między dwiema palmami i gorące tropiki, luksusowy hotel, posiadłość może,
      jedzenie wyszukane lub niby normalne, a jednak przygotowane przez kogoś, "bo jak
      szaleć, to szaleć", a dla innych luksus to w ogóle wyjazd do Chorwacji. A że nie
      stać ich na miejscowe jedzenie to co. Ich brzuchy, ich sprawa. Że chcą kupić coś
      w Makro albo w Biedronce, bo taniej i wieźć, to co. Ich wysiłek, ich kalkulacja.
      Jak się porywają na Chorwację i na własne przyrządzanie posiłków, to na
      autostradę z powrotem też wystarczy - może oszczędzają na kosmetyki po urlopie
      lub malowanie ścian w pokoju. Ich sprawa. Czy robią nam Polakom obciach - NIE.
      Tak robią wszystkie nacje. Na pewno ludzi na Zachodzie z tzw. klasy średniej
      stać na więcej, ale też tak jeżdżą. Chorwaci nie goszczą tylko Polaków, mają
      gości innych ze Szwajcarii, Austrii, Włoch, Niemiec. Oni też sami przyrządzają
      posiłki (przywożą całe worki ziemniaków na kwatery, nie tylko słoiki). Wszystkie
      kwatery tzw. apartamenty mają kuchnie z miejscem do gotowania po co? To tylko
      dla Polaków? Tak się nastawili na naszych turystów? A w Grecji to samo.
      Ludzie przestańcie histeryzować. Obiady we własnym zakresie to wysiłek tych,
      którzy się na to decydują. Zrobią sobie i obiadek (choćby ze słoika) i Chorwację
      zobaczą i w morzu sie wykąpią i wspomnienia będą mieli wspaniałe i
      przeświadczenie, że zrobili coś przyjemnego dla siebie i swoich najbliższych.
      Wyjazd za granicę nie jest zarezerwowany tylko dla zamożnych, według, których
      biedny ma siedzieć w domu i tylko obrazki oglądać i może słuchać jak taki, co
      to poszalał "bo go stać" chwali sie w biurze gdzie był, co robił i co jadł ( "o
      żarcie to było takie dobre w tej knajpie przy głównej promenadzie wiedz....",
      "przyszalałem...") .
      Spójrzcie trochę łaskawiej, na tych, co nie mają tyle kasy, aby przebalować
      samochód na jednych wczasach przez 2 tygodnie, bo muszą na te pieniądze zarabiać
      BARDZO długo i też chcą zwiedzić i zobaczyć świat.
      Nie żałujcie im tego i nie obrzydzajcie tych zupek, kartoników i pulpetów ze
      słoika.
      Kogo stać na lepsze wczasy, powinien się czuć wybrańcem losu, a nie dyktatorem
      w sprawach jakości tychże wczasów.
      Pozdrawiam i też jadę w tym roku, po raz kolejny. Będziemy jedli, to na co nas stać.
      Życzę wszystkim udanych urlopów.
      • wojtek37k Re: Jedzenie w Chorwacji 11.07.08, 16:37
        Aniu masz racje , co dla jednych jest luksusem , dla innych to chleb
        powszedni , zarabiamy bardzo różnie i to jest powodem różnego
        sposobu spędzania wakacji . Opisałas to bardzo celnie , ale
        jednostronnie , Ci którzy zabierają jedzenie (a jest to rzecz
        normalna , już tu wyjaśniliśmy) piszą głupoty , że aż strach , o tym
        jakie to paskudne jedzenie w Chorwacji . Przeczytałem kiedyś , że
        ktoś zabrał dwie skrzynki piwa Tyskie (jest to nielegalne) , bo sie
        przywiązał do marki .... hihihi . Napisałaś prawdę i chwała Ci za
        to , bo nie piszesz głupot , tylko opisałaś rzeczywistość , a każdy
        powinien spędzić urlop tak jak może i na ile go stać , a odpocząć od
        dnia powszedniego prawo ma każdy .

        Pozdrawiam Wojtek
    • Gość: big__mama Re: Jedzenie w Chorwacji IP: *.chello.pl 12.07.08, 21:37
      Do zabrania z Polski:
      - czarna herbata (w Cro jest tylko owocowa - czarna jest uważana za
      lekarstwo i rzadko można ją dostać)
      - kawa rozpuszczalna (piekielnie droga)
      - sucha kiełabasa (ceny mięsa i wędlin mogą przyprawić o zawał)
      - żelażna racja żywnościowa (kilka słoików z gotowym żarciem na
      wypadek wielkiego lenistwa)
      Co warto zjeść w Cro? Najtaniej wychodzi pizza, cevapcici i
      pljeskavica. Tanio wyjdą też rybki zwłaszcza takie które kupisz rano
      w porcie od rybaków. Jak macie trochę wiecej kasy to polecam do
      zjedzenia w knajpie dania o nazwie: pasticada (prawie jak gulasz ale
      prawie czyni wielką różnicę) oraz peka (mięcho i ziemniaki zrobione
      w specjalny naczyniu w żarze- palce lizać; do dostania tylko na
      zamówienie w knajpach położonych powyżej miejscowości turystycznych -
      zapytajcie jakiegoś Chorwata).
    • Gość: Ula Re: pracy IP: 217.97.133.* 30.07.08, 08:46
      Ok czytam tą dyskusje na temat żywności, więc teraz pytanie, ile
      kasy zabrać na osobę nie licząc kwatery i dojazdu, żeby starczyło na
      wyjście ze 4 razy do knajpy i na jedzienie w CRO- bez wwozenia
      niczego z Polski. Pobyt 10 dni.
      • kokolores Re: pracy 30.07.08, 14:34
        Zalezy co chcecie jesc i pic ??
        Pizza kosztuje 36-40 Kun , miesko 70-100 , ryba 120 ??
        Jeden zje na sniadanie jajecznice z 6 jaj ,a drugi tosta z marmelada .

        ;o)
        Koko
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka