Dodaj do ulubionych

samotność siostry

24.07.06, 23:49
drogie panie
trapi mnie coś delikatnego ale bolesnego dla mnie i dla mojej siostry, jej
samotność. Jula ma 30 lat, ma pracę, mieszkanie ale nigdy nie miała faceta.
koleżanki dookoła porodziły dzieci a ona jak palec sama w swoim mieszkaniu.
Doskwiera jej cholerny brak kogoś na kim mogła by się oprzeć. Nie wiem co
zrobić, nie znam nikogo.. ona jest z resztą .. nie okazuje tego, udaje że nie
ma problemu ale ja wiem, wiedzą wszyscy. Nie zna nikogo kto by..

boli mnie ból mojej siostry i nie wiem co zrobić

Obserwuj wątek
    • izawawa Re: samotność siostry 25.07.06, 11:50
      Samo przyjdzie , nie ma co szukać na siłę , bo czasem lepiej być szczęśliwym
      samotnym niż nieszczęśliwym w związku .
      Wyjedźcie jakąś grupką gdzieś w góry , w górach jest cała masa samotnych ,
      rozsądnych ludzi ..
    • aserath Re: samotność siostry 25.07.06, 13:59
      mozesz tylko byc jej przyjaciółką i ją wspierać, nawet nie próbuj szukać jej
      faceta - raczej zachecaj by zapisywala sie na różne kursy, wyjezdzala itd.
      Siedzenie w domu nic nie da.
    • ottava Re: samotność siostry 27.07.06, 12:47
      A może by tak nakłonić ją do "Sympatii", co wy na to?
      • venussjanka Re: samotność siostry 27.07.06, 14:10
        Witam, nic na siłę, skoro sama nie potrafi znaleźć sobie kogoś to Ty nawet nie
        próbuj, w końcu jest dorosła, może takie życie jej odpowiada?
      • izawawa Re: samotność siostry 27.07.06, 17:46
        " Sympatia " , z której strony by nie patrzeć , to jednak net a net jest jedną
        wielką niewiadomą .. Z ludźmi z którymi świetnie gadałam na czacie , nie za
        bardzo mogłam się dogadać na spotkaniu czatowym , nie powiem , że to było
        jakieś szalone rozczarowanie , ale to jednak nie to .. Net daje tylko ułudę .
        Może jakaś wycieczka ..?? Z biura podróży , Chorwacja i te klimaty ..?? Karnet
        na basen , do fittnes clubu ..??
    • aniap26 Re: samotność siostry 30.07.06, 17:22
      rozumiem cie bardzo dobrze bo mam identyczna sytuacje, moja siostra jest przed
      30 -stka ale tez nie miala nigdy faceta, ma mieszkanie , dobra prace i tez jest
      samotna. ja mam rodzine i corke i widze ze moja siostra tez by. chciala miec
      meza i dziecko. siostra jest niesmiala i zamknieta w sobie, myslelismy ze w
      pracy kogos pozna ale niestety nic sie nie zmienilo, przes samotnoscia ucieka w
      prace, tez chcialabym jej pomoc ale nie wiem jak.
    • ela282 Re: samotność siostry 03.08.06, 07:35
      Pewnie takich osób jest więcej. Mój syn ma 28 lat i jakoś nie widać żeby coś
      się zmieniło w jego życiu. Ma jakieś koleżanki, ale czy tą jedyną tego nie
      wiem.On jest bardzo skryty. Ma wykształcenie, pracę, ma gdzie mieszkać, mógłby
      załozyć rodzinę. Jest odpowiedzialny, obowiązkowy, spokojny, można na nim
      polegać. A ja chciałabym mieć wnuki. I co tu zrobić? :)
      • ciekawa-zycia Re: samotność siostry - mojej rowniez 08.08.06, 15:06
        Tez mam siostre atrakcyjna, wyksztalcona niczego jej nie brakuje oprocz
        mezczyzny i rodziny. Tez jestem ciekawa jak jej mozna pomoc, jak jest skryta,
        zamknieta w sobie i jestem pewna, ze czesto ubolewa nad tym jak nikt z nas nie
        widzi. Dlaczego takie dziewczyny nie maja szczescia????
        Zauwazylam rowniez, ze wiekszosc jej kolezanek takich wlasnie przecietnych, nic
        soba nie reprezentujacych maja wlasnie rodziny i jakies tam zwiazki nie
        koniecznie szczesliwe. Bardzo bym chciala jej pomoc mimo ze ona odsuwa sie od
        nas, odemnie bo ja tez mam dzieci i rodzine.
        • ssstokrotka1 Re: samotność siostry - mojej rowniez 11.08.06, 23:30
          hej ja tez niestety naleze do samotnych :( niestey chyba niemam szczesvia do
          facetow :( jest mi bardzo z tym zle ale jesli moge wam cos poradzic to nie
          robcie tak jak moja kolezanka myślałam ze jest moja przyjaciołką ale chyba sie
          myliłam :( własnie dzisiaj to sobie uświadomiłam gdy dostałam od niej smsa ona
          ppszła sobie z koleżanka i kolegami do kina a mi podała nr. do takiej naszej
          wspolnej znajomej ze jest na rynku i jak chce to zebym do niej dołączyła
          poczułam sie jak niepotrzebny przedmiot :( i jest mi z tego powodu bardzo
          smutno pozdrawiam to miłe ze pamietacie o swoich bliskich :)
    • aloha12 Re: samotność siostry 17.08.06, 17:00
      cześć!Mam 26 lat i też jestem samotna,nie wiem czy z tego powodu
      nieszczęśliwa,bo jak wiekszość kobiet tutaj-nadrabiam sobie pracą...wiadomo
      jednak,że praca to nie wszystko.wiekszość moich koleżanek również pozakładała
      rodziny lub jest w stałych związkach.ja mam wielu kolegów,umawiam się na
      randki,flirtuję...ale nic głębszego z tego nie wynika.moje przyjaciółki już
      parę razy próbowały poznawać mnie ze swoimi znajomymi, samotnymi kolegami,ja
      sama umawiałam sie na randki przez net.próbuję coś zmienić,wychodzę do
      ludzi,chodzę na basen,do kina,na spotkania ze znajomymi.i nic.samotność
      doskwiera mi coraz bardziej i nie jestem już pewna,że jeszcze kogoś
      spotkam.jedno jest pewne-nie chciałabym,aby ktoś postronny mieszał się w moje
      życie,na siłę próbował mnie z kimś poznawać albo urządzał jakieś randki w
      ciemno.cieszę się tym,co mam,tym,że jestem zdrowa,że mam
      rodzinę,przyjaciół.cieżko jest nocami,kiedy nie mogę zasnąć i myślę sobie,czym
      zasłużyłam na tę moją samotność.ciężko rano się budzić tylko dla pracy...ale
      tyle jest innych pięknych rzeczy dookoła!trzeba je zauważać i się nimi
      cieszyć,bo życie płynie a najgorsze,to tracić je każdego dnia na smutek,ponure
      rozmyślania i zadawanie sobie pytań,w stylu-w czym jestem gorsza.
      Do założycielki tego wątku-nic na siłę,nie możesz pomóc siostrze,jeśli ona o to
      nie prosi.pomożesz jej,rozmawiając z nią,słuchając,bez zbędnego pocieszania w
      stylu-na pewno kogoś spotkasz.to jeszcze bardziej drażni.jestem zdania,że co ma
      być to będzie,jestem też optymistką i mam nadzieje,że miłość spotka nas
      szybciej niż myślimy:)czego sobie i wam wszystkim-samotnym życzę:)))))
      Pozdrawiam!!
    • etlen Re: samotność siostry 20.08.06, 12:17
      witam drogie panie,
      samotnosc to niemalze dla kazdego smutny stan, zwlaszcza jesli dlugotrwaly. Na
      dluzsza mete moze prowadzic do apatii i generalnie do niezadowolenia z zycia i
      poczucia, ze sie je marnuje. Oczywiscie nie zawsze ale bardzo czesto tak.
      A podawanie rady, ze jakos sie ulozy samo to absurd. Nic sie samo nie uklada
      jesli sie nie bedzie dzialalo aktywnie, biernosc jest tutaj najgorszym z
      rozwiazan. I jeszcze jedno, jesli sie czegos chce to nie ma mozliwosci, zeby sie
      nie udalo.
      Osobiscie nie naleze do osob przesadnie smialych ale tez nie moge powiedziec, ze
      mam z tym jakies wielkie klopoty. Innymi slowy, nie podejde do kazdego kto sie
      nawinie bo mam wrazenie sie nazucam a tego nienawidze, ale jesli ktos mi sie
      szczegolnie spodoba to podejde, porozmawiam i jesli zauwaze chociaz pozytywna
      reakcje to tez zaprosze na spotkanie. Ale co chce powiedziec. Mianowicie zycie
      jest tylko jedno i dosyc szybko mija a w gruncie rzeczy latwo sprawic, zeby bylo
      przyjemne a przynajmniej nie samotne. Zakladajac ze jestesmy w pelni sprawni
      umyslowo i ruchowo to znaczy, ze caly swiat nalezy do nas :-), a nie kazdy ma
      taka mozliwosc wiec warto zrobic z tego uzytek. Warto czasem sie przelamac i
      nawet narobic sobie wstydu ale zaryzykowac i dac szanse wlasnemu szczesciu, nic
      w tym zlego a wrecz przeciwnie. Osobicie z kazdego kosza jakiego dostalem bylem
      zadowolony, ze w ogole sprobowalem i ze probuje cos zrobic, zeby nie byc sam. W
      koncu nie musze odpowiadac kazdemu. A jak nie tym razem to nastepnym, skoro inni
      maja kogos a ja chce miec to znaczy, ze to jest mozliwe i tego dopne. I przede
      wszystkim sam, a nie z cudza pomoca bo ja wiem najlepiej czego mi potrzebna i
      czego oczekuje. Warto wiec i wrecz trzeba czasem zaryzykowac bo z zycia ma sie
      tylko i wylacznie tyle, ile sie samemu wezmie.
      pozrawiam wszytkich samotnych i radze wziac zycie we wlasne rece

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka