godi999 20.09.07, 14:37 co myślicie o sympatii na onecie??? jakieś doświadczenia, rozczarowania.......... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
quandt Re: sympatia na onecie 21.09.07, 12:48 mnie sie kiedys zdarzylo dwa razy umowic z randek o2, nigdy wiecej bym tego nie powtorzyla, albo nie mialam szczescia albo z tymi facetami jest cos nie tak. pierwszy okazal sie byc synkiem mamusi ktora utrzymywal bo jej nie chialo sie pracowac, drugi przyslal mi zdjecie przystojnego bruneta na ktorego widok pewnie niejedna zemdlala, ale okazalo sie ze to byl jego kuzyn... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zipka Re: sympatia na onecie 21.10.07, 15:37 Kobiety ktore tam siedza to same zdesperowane dupodajki, a faceci to przewaznie zonaci zdrajcy, ktorzy licza tylko na darmowy sex. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski_pan_1980 Re: sympatia na onecie 21.10.07, 23:08 dobrze, że napisałaś "przeważnie" bo mogłbym się obrazić :) Jeśli chodzi o kobiety to też troszkę przesadziałaś. Te które osobiście poznałem były bardzo miłe, choć chwilami troszkę zbyt hmmmm, jakby to ująć... tak jakby miały zbyt percyzyjnie ustalony obraz tego czego szukają i wystarczy najmniejsze potknięcie by zostać wyeliminowanym hehehehe. Tak to one żadnego związku tam nie założą. Odpowiedz Link Zgłoś
mataharii Re: sympatia na onecie 22.10.07, 14:01 zipka napisała: > faceci to przewaznie > zonaci zdrajcy, ktorzy licza tylko na darmowy sex. nie wiem o kobietach, ale faceci - święte słowa zipka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kurczakcipcip69 Re: sympatia na onecie 20.02.08, 22:32 Nie jestem dupodajką... Doświadczenia mam różne. Jestem tam zalogowana. Poznałam i spotkałam się z paroma ciekawymi osobami, do dziś łączą nas serdeczne relacje, chociaż nie "zaiskrzyło". Ale mam i mniej szczęśliwe doświadczenia. Mimo, iż mam w opisie, że żadnych panów ze stolicy szukających przygód, dwa razy napisał do mnie zblazowany koleś po 40. który jest z Warszawy i ma ochotę przewieźć mnie swoim nowym bmw do domku na Mazurach (wielkie rzeczy, jestem z Mazur), o ile jestem otwarta na "różnorakie doznania":-/ 5 tysięcy miesięcznie. Acha, i że liczy się tylko miłość (chyba w tym samochodzie), napisałam, że jak nauczy sie czytac i napisze doktorat, to dam mu za darmo, bo mózg to mój fetysz:-)) juz się nie odezwał. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: sympatia na onecie 22.10.07, 11:02 pogadać tak ale nie spotkać wtedy już tak nie jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: sympatia na onecie 22.10.07, 14:10 hehe:) a ja tam poznałam swojego obecnego męża :D i nikt nam w to nie wierzy, bo oboje jestesmy bardzo ja ładna, on przystojny, inteligentni i nie mamy problemow ze znajdywaniem towarzystwa w realu:D ale generalnie byl to wieeelki przypadek i jeszcze wieksze szczescie. Zgadzam sie z przedmowcami, ze pelno tam swirow, zboczencow, zonatych idiotow no i niektore panny sa jak zywcem wyjete z reklamy burdeli (moje tez cnota nie grzeszylo czego sie teraz wstydze) Odpowiedz Link Zgłoś
evelinasz1 Re: sympatia na onecie 23.10.07, 21:57 Ja poznałam na sympatii fajnego chłopaka i teraz jestem szczęsliwa:) Pracujemy, studiujemy, nie mamy problemu z poznawianiem ludzi..ot normalni ludzie, którzy poznali się przez internet:) Nie zamienie go już na zadnego innego!;) Zgadzam się jednak z tym,że wiele tam dziwaków, zboczeńców itp. Odpowiedz Link Zgłoś
zipka Re: sympatia na onecie 26.10.07, 15:16 zycze ci dobrze, zebys tak mogla powiedziec jeszcze za 10 lat. Ja swojego meza tez poznalam przez internet dawno temu. I teraz po 8 latach dalej go ciagnie do wirtualnych znajomosci, sexu, bo to tak latwo znalesc dupe ktora mu da. Ja mu nie daje bo sie go brzydze po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
ponent Re: sympatia na onecie 28.02.08, 19:02 Ja mu nie daje bo sie go brzydze po prostu. Jesteś cudowna, aż nierealna Odpowiedz Link Zgłoś
jazn5 Re: sympatia na onecie 26.10.07, 15:27 mam i złe i dobre doświadczenia ...te złe to takie że dużo jest psycholi którzy są niepoważni i patrza tylko na wygląd . niepowiem jestem ładna ale nigdy nie wysyłam zdjęcia bo po co ...a taki który po 2 zdaniach chce zdjęcie to jest nastawiony na szybką i płytką znajomośc ....a mi zawsze zależało na miłości...spotkałam Go i nas scieło randka trwała 5 godzin i ciągle nam było mało nie mogliśmy się nagadać ....a teraz mieszkamy ze sobą i jest rewela ...ZAZDROSNE KOLEŻANKI ŚMIAŁY SIĘ ZAWSZE ZE MNIE ŻE CHODZE NA RANDKI Z NETU ...ALE TERAZ TAKIE CZASY ...WARTO SZUKAĆ SWOJEJ POŁÓWKI ..JA SZUKAŁAM 4 LATA TO SPORO...POZZNAŁAM KILKU MIŁYCH FACETÓW ...1 PSYCHOLA...I TEGO MOJEGO JEDYNEGO !!!!!!HURA ZAKOCHANA Odpowiedz Link Zgłoś
jazn5 Re: sympatia na onecie 26.10.07, 15:35 TRZEBA WYBADAĆ FACETA CHOCIAŻ TAK DO KOŃCA SIĘ NIE DA ...JEDEN NA SPOTKANIU ROZKLEIŁ SIĘ PO 2 PIWACH...I WYWALIŁ KAWA NA ŁAWĘ CO CHCE ...TOTEŻ OPUŚCIŁAM KAWIARNIE BEZ SŁOWA ...TRZEBA POPROSTU POROZMAWIAĆ NA NECIE I W 4 OCZY W NEUTRALNYM GRUNCIE ...TRZEBA WIERZYĆ ŻE SIĘ UDA I SIĘ UDA !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katharina-to-ja Re: sympatia na onecie 27.10.07, 10:42 hmm tez poznalam goscia na onecie straszne zakrecil mi w glowie przewrocil moje zycie do gory nogami zapewnial o swojej milosci...nie powiem przezylam z nim wspaniale chwile (jednak trwalo to bardzo krotko) a potem poprostu przestal sie odzywac i napisal tylko smsa ze przeprasza i chce byc sam....na szczescie dlugo nie cierpialam po nim :) Odpowiedz Link Zgłoś
show_must_go_ona Re: sympatia na onecie 27.10.07, 16:58 pewnie jak w życiu - są normalni i popaprańcy, moje osobiste doświadczenia są takie, że poznałam kogoś na gg (przypadkowo - przez pomylenie numerów), potem się okazało, że ma konto na sympatii, a kiedy mu o tym powiedziałam, to zmienił nicka :D znajomość zakończyłam, z drugiej strony moja koleżanka znalazła tam męża - mam nadzieję, że na zawsze :] a kiedyś znajoma powiedziała mi, żeby uważac na gości, którzy tkwią tam po kilka lat, i w sumie ma rację - ludzi można poznawać w różny sposób, ale jeżeli ktoś tkwi na sympatii kilka lat, to chyba bym się zastanowiła, czy to po prostu nie jest taki "internetowy chłoptaś" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vega2000 Re: sympatia na onecie 27.10.07, 22:05 show_must_go_ona napisała: jeżeli ktoś tkwi na sympatii kilka lat, to chyba bym się > zastanowiła, czy to po prostu nie jest taki "internetowy chłoptaś" święte słowa !!! jest tam taki jeden i nie tylko tam, ale także na interii i innych . Jest żonaty a udaje .... szkoda słów! Odpowiedz Link Zgłoś
mmmag Re: sympatia na onecie 28.10.07, 00:17 Ja mojego męża poznałam na randkach.interia;) Jesteśmy już 3,5 roku razem, z czego 2 lata małżeństwem;) Mamy 9-miesięczną córeczke;) Odpowiedz Link Zgłoś
nieznajoma07 Re: sympatia na onecie 03.11.07, 13:25 Na onecie jet taki jeden co to, co raz zmienia swój profil i daje coraz inne zdj i ujmuje sobie lat i ogłasza się na interii i innych jest żonaty i dzieciaty a podaje, że kawaler lub rozwodnik lub w separacji... śmieszny facio jest! :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorza710218 Re: sympatia na onecie 23.02.08, 21:15 do takich znajomosci nalezy podchodzic z duza rezerwabo nigdy nie wiesz do konca kto siedzi z drugiej strony chociaz wcale to nie znaczy ze nie mozna poznac ludzi wartosciowych,najlatwiej to sprawdzic przy dluzszym kontakcie bo w koncu zeznania sie mieszaja. Odpowiedz Link Zgłoś
elfi13 Re: sympatia na onecie 23.02.08, 19:48 a ja tam poznalam mojego męża.... życze pwoodzenia E. Odpowiedz Link Zgłoś
lalacruz Re: sympatia na onecie 24.02.08, 20:17 Mam tam konto. Nic szczególnego ani ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś
murya Re: sympatia na onecie 02.03.08, 09:07 Przede wszystkim uwazac na facetow,ktorzy wstawiaja fotki domow,samochodow,podajacych sie za dyplomatow,przesylajacych pozdrowienia z delegacji w Hiszpanii itp.Mezczyzna,ktory wiele osiagnal nie chali sie i nie obnosi swoim bogactwem. Odpowiedz Link Zgłoś