gosi-a75
02.12.07, 22:03
Z góry przepraszam "LUCZAKM-SENIORA" za podebranie tytułu wątku, ale
jak tylko go zobaczyłam, to pomyślałam.. to ja- zdradzona.
Córeczka młodsza ma 4 latka, jak się urodziła to nie za bardzo się
opiekował itp. Wolał iść na piwko.
Nawet zakochał się w barmance (5 lat młodszej) i jakież tam szły
miłosne sms-y ... wolę nie cytować.
Ścierpiałam wszysttko ze względu na tak zwane dobro dziecka, zresztą
się przeprowadziliśmy i było naprawdę super. Druga córeczka, piękne
małżenstwo.
Aż tu nagle znajduję w jego komórce (galeria zdjęć) panienkę
(17lat). Fotki zrobione przez mojego męża, jego telefonem.
SZOKUJĄCE!!!!! (bardzo szokujące)
To było 1.5 roku temu
Czy dalej ma sens "dobro dzieci"???
Ja nie potrafię mu zaufać już, uwierzcie mi, corz mniej go kocham.
Mojego zaufania już nie nadrobi.
Mam być z nim?? Bo dzieci?? bo rodzice, teściowie???