ja - zdradzona

02.12.07, 22:03
Z góry przepraszam "LUCZAKM-SENIORA" za podebranie tytułu wątku, ale
jak tylko go zobaczyłam, to pomyślałam.. to ja- zdradzona.


Córeczka młodsza ma 4 latka, jak się urodziła to nie za bardzo się
opiekował itp. Wolał iść na piwko.
Nawet zakochał się w barmance (5 lat młodszej) i jakież tam szły
miłosne sms-y ... wolę nie cytować.
Ścierpiałam wszysttko ze względu na tak zwane dobro dziecka, zresztą
się przeprowadziliśmy i było naprawdę super. Druga córeczka, piękne
małżenstwo.
Aż tu nagle znajduję w jego komórce (galeria zdjęć) panienkę
(17lat). Fotki zrobione przez mojego męża, jego telefonem.
SZOKUJĄCE!!!!! (bardzo szokujące)
To było 1.5 roku temu
Czy dalej ma sens "dobro dzieci"???
Ja nie potrafię mu zaufać już, uwierzcie mi, corz mniej go kocham.
Mojego zaufania już nie nadrobi.

Mam być z nim?? Bo dzieci?? bo rodzice, teściowie???
    • wbita_w_jego_cien Re: ja - zdradzona 03.12.07, 12:04
      Cóż ja Ci moge radzić, nie byłam i nie jestem w twojej sytuacji. W
      naszym kraju przyjmuje sie ze powinno sie malzenstwo utrzymac dla
      dobra dzieci. Ja jestem innego zdania co beda dzieci mialy za
      pozytek z matki ktora czuje sie zle i meczy sie w tym zwiazku. Moze
      lepij jesli ma sie mozliwsoc wyprowadzic od meza, separacja ew
      rozwod. Nie powinnas patrzec na rodzicow czy tesciow oni maja swoje
      zycie i nie powinnas od ich widzimisie swojego zycia ustawiac
      bo ,,tak powinno sie zrobic``. Nie za wszelka cene. Czasem trzeba
      byc egoistycznym i pomyslec o sobie, zeby potem za 30 lat moc
      powiedziec ze zylam tak jak chcialm a nie tak jak inni chcieli zebym
      zyla. Taka jest moja teza a Ty mozesz moje slowa przeczytac i
      skasowac, wybor jest twoj :) Zycze madrej decyzji ktora bedzie
      korzystna dla ciebie i twoich dzieci :)))) Pozdrawiam P.
      • wielorak Re: ja - zdradzona 05.12.07, 14:32
        krzywdzisz dzieci zostając z nim, przecież on wyczuwają a im starsze tym łatwiej
        będzie im zrozumieć twoją decyzję. przecież odejście od męża cię nie przekreśla,
        nie patrz na innych, patrz na siebie, na swoje życie, na życie swoich dzieci-
        czyż one nie wolałyby widzieć swojej mamy szczęśliwej? powodzenia, 3maj się
Pełna wersja