pomocy...

13.04.08, 19:34
Martwi mnie zachowanie mojej "przyjaciolki". Chodzimy razem do jednej klasy... Byla u mnie w domu 3-4 razy.. i w tym rzecz... ostatnio ukradla mi pewien przedmiot..(nie jest to nic drogocennego) ale obawiam sie ze to moze byc cos powazniejszego.. Kiedys szlysmy na impreze i szykowalysmy sie u mnie w domu i wtedy pierwszy raz zobaczylam ze zabrala mi ta rzecz.. (teraz sytuacja sie powtorzyla). Ale wtedy pomyslalam ze to nic powaznego..i powiedziala ze porzyczyla (bez mojej zgody) z razie czego.. Teraz ona o nie wie o tym ze ja to zauwazylam.. obawiam sie ze te sytuacje moga sie powtarzac.. ale ze zabierze cos drozszego.. Czy to moga byc poczatki kleptomani?? Nie wiem czy powiedziec jej o tym?? czy poprostu przemilczec?? Ale czesto tak jest ze robimy w szkole razem w grupie i trzeba to pozniej dokonczyc po lekcjach.. Boje sie ja zapraszac do domu.. Ale dziwnie bedzie mi powiedziec jej przy nastepnej okazji ze nie chce zeby do mnie przyszla..i bede musiala klamac i wymyslac powody dlaczego ona nie moze do mnie przyjsc.. Nie lubie klamac i nie umiem.. pomocy.. Co mam zrobic? pogadac z nia? nie chce jej urazic.. ale ona nie nalezy do osob ktorych nie stac na te rzeczy.. Zmienila sie strasznie.. zaczela pic palic i klamie.. nie ufam jej..
    • ferro2 Re: pomocy... 13.04.08, 22:21
      zaraz jej powiedz i wiecej do domu nie wpuszczaj. To nie ma
      znaczenia czy to byla wazna rzecz czy nie, liczy sie fakt, jak dla
      mnie to nie bylaby juz kolezanka.
    • nely211 Re: pomocy... 14.04.08, 00:55
      Koleżanka zeszła na złą drogę.Jeśli nie chcesz mieć przez Nią większych
      problemów wycofaj się z tej znajomości.Nie zapraszaj jej do siebie,udzielaj
      wymijających odpowiedzi aż się domyśli,że nie chcesz z Nią mieć nic
      wspólnego.Wie co zrobiła i myślę że da Ci spokój.
      Innym wyjściem z sytuacji jest szczera rozmowa z nią.Ale to wymaga
      odwagi,narazisz się na stres i nie wiesz jak Ona zareaguje.Wątpię aby przyznała
      Ci rację.Najlepiej "działać" spokojnie i bezboleśnie.I pamiętaj,że Ty nic złego
      nie zrobiłaś.To Ona ma problemy.Powodzenia.
    • modliszka24 Re: pomocy... 14.04.08, 12:15
      Dziewczyno koniecznie pogadaj ,może ona kradnie tylko żeby mieć potem za co
      kupić fajki Albo jak mówią dla sportu ,adrenaliny
Pełna wersja