Dodaj do ulubionych

Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach ucz...

26.01.10, 20:36
Popieram tą kację. Wielce zbulwerowani rodzice. A jakby dyrektorka
nie zawiadomiła policji, a okazałoby się, że były narkotyki to też
byście skrytykowali, że nie wezwała policji? A tka przy okazji to
urząd celny też tam był? Bo zdjęcie to jakaś lipa jest.
Obserwuj wątek
    • Gość: okno do oburzonego IP: *.ipm.pl 27.01.10, 08:02
      ten, "oburzony" tatuś to chyba przez ostatnie 20 lat w więzieniu siedział, skoro nie wie co teraz 10-latki mogą wyczyniać. Prochy mocne to może jeszcze nie biorą, ale butapren, pasta i inne wąchadła to już 8-latki zaczynają. Żeby nie okazało się, że za kilka lat OBUDZI się z ręką w nocniku, jak jego dziecko wejdzie w to g.ówno.
      • Gość: sr Re: do oburzonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 14:49
        ależ to nieprawdopodobne i chyba niemożliwe w katolickim kraju, aby
        tak małe dzieci brały narkotyki i to rok po komunii.
      • Gość: Baluba Re: do oburzonego IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 17:42
        Odczytuje tu wiele głosów zgoła idiotycznych,i ten niestety do nich należy.Przede wszystkim idąc tym tropem wszyscy,którzy np. zasłabną na ulicy będą podejrzani o konsumpcje narkotyków?Jeśli doszło do przeszukania "podejrzanych"10 latków to dojdzie się do sześciolatków w zerówce.W opisanym przypadku policja wykonywała czynności bez wiedzy i zgody opiekunów prawnych.I to jest ewidentny skandal.A ty "zacny obywatelu", pewnie wychowano cię na Makarence.I oczym ty bredzisz o jakiej paście,butaprenie,pewnie za dużo chlejesz wódy i beret ci się rysuje.Rozejrzyj się :twój sąsiad ćpa albo jest dilerem,jego się boisz ty i dzielnicowy,ale dzieciom to przyłożyć od razu z grubej rury!
        • Gość: gosc Re: do oburzonego IP: *.radom.vectranet.pl 29.01.10, 21:09
          a co pajacu, mieli zwolac wszystkich rodzicow zeby znalezc dilera??
          jak sobie wyobrazasz wiedze i zgode opiekunow?? beret to sie zryl
          ale tobie
    • Gość: Krasnal z lasu kastracja wolnego bytowania IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 08:28
      wiwat panstwo policyjne-zainstalujmy dzieciaczkom kamery nad wejsciem, zarosnietego goryla po podstawowce przy wejsciu i karty z chipem by wchodzili tylko uprzywilejowani....

      Viva la policia!
      • Gość: skrzat Re: kastracja wolnego bytowania IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 08:34
        Krasnal z Krychnowic i to jeszcze półgłupek
        • Gość: Miki Re: kastracja wolnego bytowania IP: *.31.radom.pilicka.pl 27.01.10, 08:52
          Ten ojciec to chyba diler.Tylko głupek o ograniczeniach myślowych mógł czymś
          takim zbulwersować się.Ja na jego miejscu dałbym dyrektorce nagrodę.
        • Gość: Qtas z lasu do Skrzacika IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 09:02
          uno: The Zeitgeist-watch this shit U punk!
          secundo: 5 steps to tyrany

          Pozatym w krychnowicach pracowala moja babka-albo nie wiesz co to jest Krychowice-a jednynie Ci co tam nie byli uwazaja iz tam jest tylko psychiatryk-"HOUSTON"....obcuj a nie alienuj...

          Pamietaj pamietaj prosze iz ublizac umie kazdy-nawet 4to klasista biorac przyklad z rodzica-mysl....!!

          Potem wolna chwila obejrzyj "patent_na_swinie","wlasnie_skompromitowal_sie_interwencjonizm_panstwowy", "Smierc czlowieka pracy [DVDRip Lektor PL].by.KIN" i moze zerknij jak sa falszowane wyniki wyborow w USA-oni chyba sa przed nami...potem WTC itd...

          ale zacznij istoto uchodzaca za HOMO SAPPIENS od wyGooGlowania czegos bardziej PROSTEGO NP: "Dr Quantum pl"bo mozesz po amerykansq nie zalapac...
          zrozumesz moze to i owo...
          zwolenniku OS wielkiego brata, gdyz za pewne tak owego uzywasz..

          buena suerte unt sayonara small faith human being... ;)



      • Gość: Baluba Re: kastracja wolnego bytowania IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 19:46
        Tak trzymaj Krasnalu!Jedyny treżwy wśród bełkotu.Hasta la victoria siempre.
    • Gość: trzeba zapobiegać Zamiast profilaktyki- akcja policyjna IP: *.aster.pl 27.01.10, 09:42
      Anna Małaśnicka: Takie wydarzenie jest doskonałym bodźcem do rozmowy, do
      prowadzenia działań profilaktycznych z psychologiem i pedagogiem. W tej klasie
      takie zajęcia powinny się teraz odbyć.

      prof Jerzy Vetulani: W walce z narkomanią najważniejszy wydaje się jednak aspekt
      społeczny, a nie medyczny. Narkotyk zakazany jest drogi, opłaca się więc go
      produkować lub importować, sprzedawać, a także na różne sposoby zwiększać na
      niego zapotrzebowanie. Obecne tendencje, aby bardziej niż podaż narkotyków
      zmniejszać popyt na nie przez wyrabianie odpowiednich postaw społecznych, rokują
      chyba największe nadzieje. W społeczeństwie o wysokim poziomie kultury już dziś
      odnotowuje się drastyczny spadek liczby osób uzależnionych od legalnego przecież
      narkotyku, jakim jest nikotyna, a dzieje się to bardziej w wyniku presji
      społecznej niż prawnej.
      archiwum.wiz.pl/1996/96122100.asp
      Nie zmieni się sytuacji akcjami policyjnymi, dokąd nie będzie stałego kontaktu
      dzieci z psychologami, profilaktyki z prawdziwego zdarzenia, dokąd nie zmniejszy
      się popytu wśród młodzieży.

      Rozmowy o narkotykach MUSZĄ się odbywać bez bodźca w postaci akcji policji z
      psami!!Zresztą nie tylko o narkotykach, ale i o radzeniu sobie z emocjami,
      agresją, frustracją...
      • Gość: Manioro Re: Zamiast profilaktyki- akcja policyjna IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 18:02
        No cóż,trudno się z Panią nie zgodzić.Jak można zauważyć,odczytując choćby wpisy na tym forum,większość nie wie "o co się rozchodzi" ale bełkocze.Sedno problemu to profilaktyka i praca z rodzicami.Należy uświadomić jak działa określony narkotyk.Nauczyć dzieci asertywności.W opisanym przypadku wylano dziecko z kąpielą:nieświadome dzieci skonfrontowano "na dzień dobry" z opeacyjnymi działaniami policji.Oczywiście dyrekcja szkoły jest zobligowana do powiadomienia policji,czy to dot.18- latkow,czy 6-latków.To chore.Niewątpliwie truama u tak małych dzieci ma prawo zaistnieć.Tym bardziej,że odbywało si to bez obecności rodziców czy choć psychologa.
        • Gość: trzeba zapobiegać Re: Zamiast profilaktyki- akcja policyjna IP: *.aster.pl 28.01.10, 13:15
          Gość portalu: Manioro napisał(a): Sedno proble
          > mu to profilaktyka i praca z rodzicami.Należy uświadomić jak działa określony n
          > arkotyk.Nauczyć dzieci asertywności.

          Rodzice wiedzą że narkotyki to zło, ale do jednego worka wrzuca się haszysz i
          heroinę- jedno i drugie jest nielegalne, jedno i drugie zaczyna się na H;)
          Natomiast nikt nie wie dlaczego sięgają po te środki, nikt nie widzi związku z
          toksycznymi relacjami psychologicznymi w domu, toksyczną presją w szkole,
          kupowania przychylności dziecka prezentami i kieszonkowym, zamiast spędzać z nim
          czas, rozmawiać, pokazywać sobą wzór do naśladowania.

          Policjanci z psami nie zastąpią psychologów, pedagogów, etc
    • w1m Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach ucz... 27.01.10, 10:02
      No już ostatecznie lepiej żeby dziecko policjanta z psem zobaczyło i nawet lekko się przestraszyło niż udawać, że dzieci to nie może dotyczyć.
      ALE to oczywiście problemu nie rozwiązuje. Jak widać na załączonym obrazku rodzice są przeważnie totalnie nieświadomi zagrożenia. Rozmawiajmy o tym. Zwyczajnie i często. Specjaliści (niekoniecznie policjanci...) z rodzicami a rodzice z dziećmi.
    • iryda-1 Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u 27.01.10, 10:34
      Akcja godna uwagi którą popieram podobnie jak piszący ten watek.Tej pladze naszej młodzieży jaką jest ćpanie trzeba wszelkimi sposobami zapobiegać.
      • Gość: REWA Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 13:28
        Dorosła osoba, która twierdzi, że dzieci ze szkoły podstawowej problem
        narkotykowy nie dotyczy sprawia wrażenie jakby sama była pod wpływem jakichś
        środków odurzających, bo nie ma kontaktu ze światem rzeczywistym. Popieram akcję
        i wyrażam zdziwienie, że nie było do tej pory takowej w żadnym gimnazjum czy
        szkole średniej. Dopiero by się rodzice zdziwili!!!
        • skm7 Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u 27.01.10, 15:16
          popieram, że w każdej szkole powinny być takie akcje... zaczynając uświadamianie
          i kontrole dzieci w podstawówkach, a kończąc na uczelniach... rodzice
          rozmawiajcie z dziećmi-nawet nie wiecie w jaki sposób mogą Wasze dzieci mieć
          podane narkotyki-nawet w wodzie mineralnej i nic nie będą czuły, nawet w
          słodyczach itp... oni świadomie nie muszą brać... wierzcie mi... raz byłam na
          szkoleniu i szczęka opada w jaki sposób można podać narkotyk czy inne środki
          odurzające... dlatego ważne żeby dzieci wiedziały, że od nikogo nie powinny nic
          przyjmować!!! co do akcji przeprowadzonej w PSP 9 chylę czoło Pani dyrektor za
          odwagę, trzeźwe myślenie i szybką reakcję!!! lepiej jak dyrekcja trzyma rękę na
          pulsie i działa nie biorąc pod uwagę konsekwencję, ale ponad wszystko liczy się
          dla niej dobro dzieci!!! gratulacje... oby inni dyrektorzy szkól byli tacy
          odważni i czujni...
          • Gość: Porucznik Borewicz Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 19:35
            Gratuluje Obywatelko!Czujność i jeszcze raz czujność!Szkoda tylko,że na szkoleniu byliście tylko raz.Teraz proponuje udać się na leczenie.Tylko gdzie leczą głupotę?
      • Gość: Baluba Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 19:26
        Zapobiegać karząc.Wszelkimi sposobami.Te dzieci najprawdopodobniej należało aresztować,a póżniej niech się tłumaczą.Zapewne zbyt długo irdo-1 należałaś/eś/ do PZPR.A sądziłem,że homo sovieticus jest gatunkiem wymarłym...
    • gosiak32.dwa Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach ucz... 27.01.10, 17:24
      wcale nie dziwie się rodzicom, sama jestem matką 11 letniego syna ale pani
      dyrektor postąpiła jak najbardziej prawidłowo , gdyż nie zależnie od czego
      chłopiec zasłabł były podejrzenia które niezwłocznie szkoła powinna sprawdzić
      a nie pobłażać.
      Niedawno miało miejsce pobicie chłopca ze szkoły 33 pani dyrektor nic w tym
      kierunku nie zrobiła dopiero po interwencji ośrodka interwencji kryzysowej
      łaskawie pani dyrektor zawiadomiła rodziców chłopca który pobił swojego kolegę .
      Popieram decyzję dyrekcji prawidłowe zachowanie
    • Gość: Manioro Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 19:41
      Salam Alejkum!Chyba wy tam w Arabii to dzieci podejrzane o posiadanie narkotyków od razu wieszcie.Allach już będzie wiedział czy były winne...
    • shangazi Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach ucz... 28.01.10, 09:01
      Kochani rodzice, o czym mówicie, czemu się sprzeciwiacie! Wiadomo, że
      dzieciaki mogą być ćpunami, początkowymi ćpunami. To dorośli ich wprowadzają
      na te śliską ścieżkę, to dorośli są oryginalnymi dilerami, potem rozprowadzają
      ten cymes wśród młodzieży i dzieciaków. Zaczyna się od eksperymentu: spróbuj,
      nie bądź zacofany… Jest jedna szkoła, do której nie wpuszczą policji z psem
      tropiącym, skutki byłyby opłakane. Młodzież o tym wie. Spytajcie znajomych
      pracujących w krychnowickim szpitalu, z której szkoły mają najwięcej pacjentów
      na detoksie. Ale o tym sza…
      Ostatnio wieść gminna niosła, że zmarł uczeń jednego z radomskich gimnazjów.
      Zaszkodziły mu trunki. Było coś o tym w gazetach, na dami? Nie.
      Szkoły wolą (nie wszystkie) nie narażać się opinii publicznej ze względu na
      rejonizację. Gdyby się okazało, że złapali kogoś z narkotykiem w danej szkole,
      rodzice mogliby przemeldować dzieci by poszły do innej szkoły. Nie wolno psuć
      opinii szkole. Dyrekcja dbająca o swoich uczniów na tym straci, będzie mieć
      mniej uczniów, mniej klas, mniej nauczycieli, mniejsze fundusze.
      Rodzice kochani, nie miejcie żalu do szkoły, że robi takie akcje, a odwrotnie,
      wspierajcie je. Rozmawiajcie z waszymi dziećmi na ten temat. Gdyby to ode mnie
      zależało, takie akcje przeprowadzane byłyby regularnie, dzieciaki by się
      przyzwyczaiły, bez zapowiadania. Wyjaśniać dzieciom trzeba, ale rękę na pulsie
      trzymać też. Inaczej nic z tego nie będzie.
      Jeżeli chcecie się przekonać co się dzieje na szkolnych dyskotekach,
      zapytajcie w szkole kiedy jest następna, wpiszcie się na listę nadzorujących /
      dyżurnych. Często mówi się, że dyskoteka będzie do 20.00, ale kończy się
      wcześniej z różnych powodów. Dopowiedzcie sobie resztę.
      Utrzymujcie kontakt ze szkołą nie tylko wtedy kiedy są wywiadówki, ale
      częściej. Pogadajcie z pedagogiem. Szkoły organizują szkolenia dla rodziców
      nt. różnych zagrożeń, ale nie ma dużego zainteresowania. Mówi się również, że
      szkoła ma wychowywać. To największy błąd, bo wychowują przede wszystkim
      rodzice, dom.
      Zainteresujcie się również tym, co dzieci robią na lekcjach, czy nie marnują
      czasu, bo w końcu wy będziecie płacić za przyszłe korepetycje.
      • Gość: Czytelnik Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.radom.vectranet.pl 28.01.10, 10:32
        Człowieku!Paranoja antynarkotykowa zakóciła zdrowy rozsądek.Dzieci 10 letnie ćpunami?Też mam dzieci i coś wiem.Taka sytuacja zagrożenia np.amfetaminą istnieje niewątpliwie w gimnazjach,które trzeba pilnie zlikwidować.Ale droga shangazi, ty uczniom w gimnazjum to możesz skoczyć,nie boją sie nikogo.Tam jest dopiero kocioł czarowmic.Poza tym chyba nie wiesz,i nie wiedzą ci purytanie,że w Radomiu jest smart shop gdzie można kupić bez problemu środki odurzające niewiadomego składu i pochodzenia.A spróbuj się tam burzyć to pójdą za tobą rośli kolesie.Oczywiście atakować małe dzieci,czym skorupka za młodu...itd.W jednym się zgodzę:wychowują rodzice.Niestety jak mówi biblia - "drzewo złe owoców dobrych wydawać nie może".
      • Gość: return Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.radom.vectranet.pl 28.01.10, 11:57
        Problem istnieje i narasta.Mam dziecko w pierwszej klasie gimnazjum,wzajemnie sobie ufamy,dlatego wiem,że w jego klasie dzieci popalają papierosy i trawę.Dodatkowo wywierają presję na tych,co nie palą.Ci,którzy odmawiają są szykanowani.Moje dziecko unika popołudniowych spotkań,nie chodzi na szkolne zabawy,bo nie chce dać się wciągnąć.W klasie są dzieci mające kontakty ze starszymi gimnazjalistami,chcąc im zaimponować sprzedają za nich worki z trawą.Rozumieją z tego niewiele i na swój dziecinny sposób bawią się w chowanego z prawem,co w Polsce robimy od pokoleń z rozmaitych pobudek.Nie mają swiadomości,że ta zabawa jednym z nich zniszczy życie innych może zabije.Rodzice i nauczyciele dowiedzą się o tym ostatni.Myślę,że powinniśmy uważnie obserwować Czechów,jeżeli ich eksperyment się powiedzie,może czegoś się od nich nauczymy.Sprawa wydaje się prosta,problemu nie wolno zamieść pod dywan.Zastanówmy się co zrobić,żeby nasze dzieci nie chciały sięgać po pewne przyjemności wcześniej niż potrzeba.Zastanómy się co w tym zakresie możemy zrobić wspólnie z psychologami, nauczycielami,także z uczciwymi politykami,policją i innymi ludżmi dobrej woli,jak to zrobić?Jeden cel powinien nam przyświecać:ocalmy dzieciom dzieciństwo,zdrowie,nie pozwólmy z nich zrobić nieletnich kryminalistów.A więc:oświata,oświata,raz jeszcze oświata.Następnie może jakaś forma kontrolowanej przez państwo legalizacji organizowanej na sensownych warunkach,przy bezwzględnej walce z dilerami i gangsterami sprzedającymi naszym dzieciom chemiczny substytut marihuany,zwyczajną truciznę.Kiedy dzieci będą dorosłe same wybiorą czym się bawić,dajmy im szansę doczekać tej chwili bezpiecznie i przygotujmy ich na ewentualny wybór,może nawet inny niż oczekujemy.Niech będzie to wybór oparty na wiedzy,wybór dojrzałych ludzi.
      • Gość: trzeba zapobiegać Re: Pies tropiący szukał narkotyków w plecakach u IP: *.aster.pl 28.01.10, 12:54
        shangazi napisała:To dorośli ich wprowadzają
        > na te śliską ścieżkę, to dorośli są oryginalnymi dilerami, potem rozprowadzają
        > ten cymes wśród młodzieży i dzieciaków. Zaczyna się od eksperymentu: spróbuj,
        > nie bądź zacofany…

        Dawniej było- kto nie pije tek UBek, albo kto nie pije ten kabluje, mechanizm
        nacisku się nie zmienia.

        Jeśli rodzice nie rozmawiają z dziećmi, nie spędzają codziennie kilku godzin
        razem, nie wspierają w ich ważnych dla nich problemach to siłą rzeczy wpędzają
        je w mechanizm poszukiwania akceptacji w grupie rówieśniczej, a czy akceptacja
        polegać będzie na braniu narkotyków, okazywaniu agresji, popełnianiu przestępstw
        czy innych destrukcyjnych działaniach to rzecz wtórna.

        Akcja policyjna to ostateczność, gdyż zwalcza skutki a nie przyczyny problemu.
        Dokąd ktoś będzie sięgał po narkotyki dotąd będą dealerzy, wszystkich się nie
        wyłapie.
        Nawet jakby udało się wyłapać i zniszczyć wszystkie kanały produkcji i
        dystrybucji nielegalnych narkotyków, to pojawią się nowe, że nie wspomnę o
        legalnie dostępnych (dziko rosnące rośliny, przyprawy, rozpuszczalniki i kleje,
        alkohol etc etc) czy innych formach równie destrukcyjnych działań(uzależnienia
        od internetu, gier komputerowych, hazardu, agresji etc)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka