dogen45
31.08.11, 12:37
Kadencyjność - czyli dwie kadencje na politycznym stanowisku i wynocha od koryta. Następni sprawdzą co poprzednia klika nawywijała nawet jeśli sami nie są lepsi. Skończy się era pasożytów, którym nie wystarcza 20 lat grabienia - usiłują dynastie umocować jak Sońty, Sierakowskie... Skandalem jest, że gość który przetrasferował ogromny radomski majątek na rzecz kościoła, kumple mu pozwolili udokumentować 11 tys emerytury, zasiada w kilku radach nadzorczych gdzie przekręt na przekręcie i pcha się kolejny raz. Chory sytem wybierania i sprawowania władzy. Również chory system rozliczania za wałki na górze(brak systemu).