Punktualność lekarska

25.04.14, 13:14
Tak się złożyło, że w ostatnim czasie w różnym charakterze "zaliczyłem" kilkanaście wizyt w różnych gabinetach lekarskich i przychodniach. Pomijając znane i uznane problemy tzw. służby zdrowia i problem ze służba zdrowia wkurzyło mnie szczególnie jedno: nie zdarzyło sie ani razu, abym wszedł do gabinetu w uzgodnionym wcześniej czasie. Nagminne są spóźnienia lekarzy przeciętnie kilkanaście minut- pół godziny, ale zdarzyło się raz i półtorej godziny. Nigdy, podkreślam NIGDY, żaden lekarz nie powiedział przy mnie czekającym pacjentom słowa przeprosin. Zdumiało mnie natomiast pewnego razu , że lekarz dojeżdżający raz w tygodniu do Radomia z odległości kilkudziesięciu kilometrów potrafił dotrzeć już kilka minut przed czasem do przychodni (niestety przyjmowanie pacjentów i tak odbyło się z poślizgiem).
Drugi kwiatek do tego kożucha to częste ulatnianie się lekarza z przychodni w przypadku chwilowego braku pacjentów, mimo iż godziny jego urzędowania jeszcze się nie skończyły.
Wszystko to odbywa się przy całkowitym braku jakiejkolwiek reakcji ze strony oczekujących czy odprawionych z kwitkiem ludzi !
Ciekawe, czy to tylko radomska specjalność ?


    • sympatyksympatyka Re: Punktualność lekarska 26.04.14, 18:29
      Gupiś!!!


      stare lekarskie powiedzenie brzmi: "im później pacjent dotrze do lekarza, tym trafniejsza diagnoza"!!!
      A najlepiej przecie jak zimny już przyjedzie to i badać nie trzeba będzie i nie będzie marudził w kolejce...
Pełna wersja