uroczysko2
15.11.04, 15:25
mało kto by uwierzył,że nauczyciel może być prostakiem pijakiem bluźniercą
czy zwykłym menelem. W dniach od 11 do 14 listopada ZNP w Radomiu
zorganizował wyjazd szkoleniowy dla nauczycieli do Zwierzynia w Bieszczadach.
Jest to mała i mało atrakcyjna wieś.Niemalże stuosobowa grupa radomskich
nauczycieli właśnie tam hulała.Niby nic nadzwyczajnego bo każdy lubi się
nachlać wódy i nażreć na koszt nie swój,ale to co pokazali podczas podróży i
na miejscu to profanacja zawodu nauczyciela. Oni zapomnieli języka
codziennego wymienili na normalny czyli sp..j, wy..j, d..a, ...j, i tak
dalej.Przeobrazili się w bestie już na samym wstępie, pojaństwo było główną
atrakcją tej imprezy szkoleniowej. Cały Zwierzyń należał do wypuszczonych ze
smyczy......wulgaryzmy to język którym się posługiwano na codzień.Mini
pogadanka odbyła się po jednej godzinie w piątek i w sobotę ale i tak
frekwencja 20 procentowa bo reszta nie była w stanie. Takiego chamstwa i
zdziczenia dawno nie widziałam.Pytanie? ile to kosztowało?kto płacił?Dlaczego
tak daleko?Czy alkohol mógł być spożywany i to na koszt organizatora?Co z
moralnością uczestników?(oczywiście nie wszystkich).Jestem pewna,że dziś
niektórzy mają jeszcze nadwyżkę alkoholu we krwi.Czy władze miasta to
aprobują?