Dodaj do ulubionych

Andrzej L. naszym prezydentem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:33
NIECHŻYJE ANDRZEJ LEPPER NASZ PIĘKNY, OPALONYY PREZYDENT , NIECH MU
CHWAŁA.....
Obserwuj wątek
    • Gość: Radom Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:46
      Tak... to nasz wódz, to nasza wielkość....
      • Gość: l i l a b a j Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: *.server.ntli.net 02.08.05, 22:51
        a jaki nie monotematyczny...
        • Gość: rene Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: 82.139.8.* 03.08.05, 00:42
          Prokurator zażądał dla niego półtora roku. Ale on duperelami się nie przejmuje,
          nawet do sądu się nie pofatygował. Prawo ma w dupie.

          Za tydzień Sąd Okręgowy w Warszawie ma ogłosić wyrok w sprawie Andrzeja
          Leppera, oskarżonego przez prokuraturę o pomówienie polityków SLD i PO

          Prokurator wniósł o uznanie Leppera winnym popełnienia tych czynów i
          wymierzenie mu kary półtora roku więzienia w zawieszeniu na maksymalny okres 5
          lat, 36 tys. zł grzywny. Oprócz tego pełnomocnik Andrzeja Olechowskiego wniósł
          o zasądzenie mu od Leppera 100 tys. zł zadośćuczynienia. Obrońcy Leppera
          wnieśli o uniewinnienie.

          Sam Lepper nie stawił się we wtorek w sądzie, a tym samym pozbawił się
          możliwości wypowiedzenia tzw. ostatniego słowa przed wyrokiem.

          Lider Samoobrony powiedział PAP w Gdańsku, gdzie uczestniczy w konwencji
          wyborczej pomorskiej partii, że nie miał obowiązku stawienia się w sądzie,
          odpowiada bowiem z wolnej stopy.

          Komentując wysokość kary jakiej zażądał dla niego prokurator Lepper powiedział,
          że prokurator robi to co mu każą. - Przecież wiemy, że prokuratura w Polsce
          jest dyspozycyjna. Jest hierarchia i zależność. Ja temu prokuratorowi się nie
          dziwię. Takie polecenie dostał od swoich zwierzchników. Zwierzchnikiem
          prokuratora jest premier, a jego bezpośrednim szefem minister sprawiedliwości -
          dodał.

          Szef Samoobrony określił proces jako polityczny. - To jest sąd kapturowy (...).
          Nawet jak zostanę skazany to nie ma dla mnie znaczenia. Ja ten proces wygram
          wcześniej, czy później w Strasburgu - powiedział Lepper

      • olo1033 Re:.AL. naszym prezydentem wszechczasów... 03.08.05, 09:41
        >>>"Wodzu przyszły "narodu prowadz nas:!!!!!! szable w dłoń , na koń-liberała
        goń ,goń .goń i blokad na drogach broń ,broń ,broń ....
    • Gość: bolo Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: 82.139.8.* 03.08.05, 16:29
      Ile pan płaci za solarium, aby utrzymać opaleniznę - zaczepia przechodzień
      Andrzeja Leppera w Gdańsku. - Jakie solarium? Na polu się szef tak opalił -
      odpowiada posłanka Danuta Hojarska

      Odświętnie ubrani kandydaci od rana zbierają się pod biurem Samoobrony przy ul.
      Szafarnia. Zjechali z całego regionu, w strojach obowiązkowych - białe koszule
      i biało-czerwone krawaty. Wszyscy czekają na "szefa" - Andrzej Leppera.

      Mija godz. 10, a jego nie ma. Na uboczu Wojtki (przyjechały aż ze wsi Wojtki
      pod Bartoszycami) próbują hit "Z Andrzejem Lepperem bezpiecznie jest". Posłanka
      Danuta Hojarska przynosi z biura najnowsze wiadomości: - Idziemy sami, szef
      później dojedzie - informuje i wydaje dyspozycje: - Niech no tu który weźmie
      sztandar partyjny, idziemy z nim prosto do budynku NOT.

      Tam w samo południe ma odbyć się konwencja Samoobrony. Według zapowiedzi
      działaczy towarzyszyć jej będzie prezentacja kandydatów i egzamin z wiedzy o
      partii i jej liderze.

      - Zabierzcie krawaty i dosypcie cukierków - Hojarska wydaje ostatnie
      dyspozycje, po czym orszak rusza na Długi Targ. Na czele Wojtki
      wyśpiewują "Belweder będzie dla Andrzeja Leppera".

      Pierwszy przystanek pod Neptunem. Politycy pozują do zdjęć i zaczynają
      podrygiwać. Pierwsza w tany rusza Hojarska, za nią grupa radnych sejmiku.
      Najpierw wirują w kółku, za chwilę utworzą węża niemal jak na wiejskim weselu.

      Przy Neptunie słońce przygrzewa, więc Samoobrona wyrusza w poszukiwaniu cienia.
      Drugi przystanek na ul. Długiej. Wojtki pokrzykują coś o Unii Europejskiej i
      głodzie w kraju. Radny Sejmiku Mieczysław Meyer porywa do tańca Hojarską, za
      nimi ruszają inni. Dorośli przechodnie obdarowywani są krawatami, a najmłodsi
      cukierkami "Samoobrona dzieciom". Na etykiecie informacja, że słodycze
      zawierają spirytus. - Nikt się tym nie upije - zaznacza Lepper, który dołącza
      do grupy udającej się w stronę budynku NOT.

      Rozpoczyna się konwencja. Nikt nie przedstawia jednak kandydatów, bo list
      wyborczych Lepper jeszcze nie zaakceptował. - Zbierajcie dalej podpisy
      poparcia. Jak ktoś mówi "nie da się", to znaczy, że mu się pracować nie chce -
      nawołuje Lepper. Nie ma też egzaminu dla kandydatów. - Był tydzień temu,
      wszyscy zdali. Po co mieliśmy mówić mediom - wyjaśnia Stanisław Serwin,
      wiceszef pomorskiej Samoobrony.
    • Gość: sisis Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 18:59
      Andrzej L. ma u mnie na pewno głos!!!!Kto mnie poprze?
      • Gość: etam Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: 82.139.8.* 03.08.05, 20:04
        No kto cie może poprzeć, jakiś cymbał bezmyślny.
        • Gość: co on? Re: Andrzej L. naszym prezydentem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:37
          sisis chyba dużo tych cukierków zjadł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka