Gość: simba
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.09.06, 13:51
Publicznie oświadczam, że mam już dość PiSu, LPR itp.
Mam dość:
- nierealizowania programu wyborczego
- działań dokładnie odwrotnych, niż były w programie (choćby rezygnacji ze
zmniejszenia obciążeń podatkowych i składkowych)
- arogancji (Kurski, Gosiewski itd ........)
- uważania się za "święte krowy"
- korupcji w tych ugrupowaniach (patrz raport Fundacji Batorego)
- ośmieszania Polski
- braku kompetencji (wicepremierzy i niektórzy ministrowie)
- mentalności Kalego (choćby casus Macierewicza i poszukiwania bezdomnego,
który jakoby obraził miłościwie panującego)
- cynizmu (Cymański i jemu podobni)
- unikania odpowiedzialności za słowa (Kurski lecący na Islandię, choć do sądu
przyjść nie mógł, bo chory)
- podwójnej moralności (aborcja NIE, kara śmierci TAK - i jak tu zmienić
Konstytucję, żeby wszystko grało)
- uznawania, że "tylko nasze zdanie jest słuszne"
- manipulowania przy ordynacji wyborczej
- niszczenia ludzi tylko dlatego, ze "nie pasują" (komisja bankowa i
Balcerowicz oskarżany przez jakiegoś nieuka przewodniczącego)
Mógłbym wymieniać dziesiątki przykładów.
Czarę goryczy przepełniła "dzika lustracja" i osądzanie ludzi na podstawie
szczątkowych danych (Gilowska już wygrała), ale Jacek Kuroń nie może sie
bronić przed tą bandą wściekłych, zajadłych ... (tu wpisz każdy epitet, jaki
przyjdzie Ci do głowy).
Maciej Kuroń stwierdził: "jeśli mój ojciec potrafił wybaczyć SB-ekom, to ja
mogę wybaczyc nawet posłom LPR.
Podziwiam go. Ja nie potrafię. Skutecznie, razem z PiSem niszczą Polskę. I mam
nadzieje, ze za to odpowiedzą.