Szaleńcy na rowerach!!!

IP: *.tkdami.net 28.10.06, 20:17
Byłem wczoraj (piątek 20X) świadkiem wydarzenia, które pozostawiło bardzo
mieszane uczucie. Jadąc autem w stronę ronda (Słowackiego/Aleja WP) chciałem
sasiednim pasem wyprzedzic bardzo liczną grupę rowerzystów. Nie wiem czy była
to kolejna tzw. "masa krytyczna" czy inny wynalazek Bractwa rowerowego, czy
może bicykliści "kochający Radom" rozpoczęli juz otwartą wojnę z kierowcami
samochodów. Rowerzyści wpadli na rondo jak stado mrówek - jechali prawą
stroną, lewą stroną, środkiem i nawet po roślinkach rosnących na klombie po
środku ronda. Jeden z nich przejechał mi kierownica po boku samochodu i
usłyszałem tylko "gdzie ch... jedziesz" Spierd...!" Częśc samochodów musiała
sie zatrzymać, by tego towarzystwa nie rozjechać. Niektórzy "kolarze"
postanowili nawet objechać rondo w drugą stronę tzn. zgodnie z ruchem
wskazówek zegara! Potem cała ta chołota jechała środkiem ulicy Słowackiego.
Do tego wszyscy byli wyposażeni w gwizdki i rozlegał sie okropny hałas. POd
adresem kierowców wciąż rzucano wulgarne uwagi. Ja wszystko rozumiem, sam
lubie jazdę rowerem i jestem za tym, żeby pojawiały się ścieżki rowerowe i
żeby rosła tolerancja kierowców na obecność rowerzystów. Jednak to co
zdarzyło sie w piątkowe popołudnie, było jedynie popisem chamstwa i braku
odpowiedzialności ze strony organizatorów tego spędu. Nie wiem czy to robota
Bractwa rowerowego, bo nie widziałem tam Zaborowskiego, faceta który cierpi
juz na swoistą psychozę rowerową. Tymczasem we wszystkim trzeba mieć umiar,
równiez w jeździe rowerem. W tej sytuacji nasi radomscy kierowcy wykazali sie
ogromną cierpliwością. Ale warszawiacy, którzy jeżdżą nieco inaczej niż my -
bardzo szybko rozgonili by szczeniaków na rowerach.
W związku ze zniszczeniem auta, zamierzam powiadomić o zdarzeniu policję.
Pragnę ich także uczulić na coraz częściej pojawiające się przejawy piractwa
rowerowego. Wystapię równiez do władz miasta, a by w przyszłości nieco
uważniej przygladały sie uczestnikom takich akcji. Z bólem serca muszę
przyznać że pan Zaborowski mimo szczerych chęci zmierza w złym kierunku. We
wszystkim wskazany jest wszak umiar. Od lat jeżdżę rowerem i nigdy nie
doznałem prześladowań ze strony kierowców o jakich wciąż mówi Bractwo
rowerowe.Ale jestem chyba w lepszej sytuacji od pana Zaborowskiego, bo jeżdżę
SAMOCHODEM I ROWEREM, potrafię się zachowywać odpowiedzialnie i przewidywać
sytuacje na drogach. Pan Zaborowski chyba niestety nie wie jak wygląda świat
zza kierownicy samochodu, dlatego tak trudno mu pojąć jak powinno wyglądać
współistnienie aut i rowerów oraz wielu innych środków lokomocji. Reasumując:
- rower tak, ale nie za wszelką cenę i nie w imię świętej wojny. Wiem że pan
Zaborowski WSZĘDZIE jeździ rowerem, ale są też na świecie ludzie chcący
korzystać z bardziej rozbudowanych wynalazków transportowych. I wcale nie sa
oni wrogami rowerzystów jak sadzą członkowie Bractwa rowerowego. Jakub
Kluziński jeżdzi autem i rowerem więc może powinien wytłumaczyc swojemu
koledze na czym polega udział w ruchu drogowym i do czego służą poszczególne
środki lokomocji.
Moim oponentom chcę powiedzieć, że w latach 1976-82 byłem członkiem drużyny
kolarskiej RKS Radomiak. Nie jeżdżę juz rowerem wyczynowo, ale w weekendy
pokonuję około 150 kilometrów (ma taką trasę). Rower to wspaniała rzecz, ale
tu mamy już do czynienia z jakąś chorą ideologią! Sądzę, że te harce czas
skończyć, a budową infrastruktury rowerowej powinni się zająć ludzie poważni.
    • Gość: Norge Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 20:24
      Chyba się czegoś naćpałeś - bo wczoraj był 27.X.
    • wichajsterr Re: Szaleńcy na rowerach!!! 28.10.06, 20:29
      > Nie wiem czy była
      > to kolejna tzw. "masa krytyczna" czy inny wynalazek Bractwa rowerowego, czy
      > może bicykliści "kochający Radom" rozpoczęli juz otwartą wojnę z kierowcami
      > samochodów.

      Tak Tak oczywiście...
    • pitagor Re: Szaleńcy na rowerach!!! 28.10.06, 21:05
      Masy Krytyczne z założenia nie mają organizatorów, choć w Radomiu kilkanaście
      tego typu imprez miało osobę która załatwiała eskortę policji tą osobą byłem
      głównie ja. Od dwóch miesięcy tego nie robię licząc na rozsądek uczestników. Jak
      widać zawiodłem się.
      To co się stało na rondzie nie powinno oczywiście mieć miejsca jednak trudno
      Łukaszowi czy innym osobom brać odpowiedzialność za coś czym w danym dniu się
      nie zajmowały.
      Masowe imprezy rowerowe organizowane przez Bractwo Rowerowe zawsze mają obstawę
      policji oraz własne służby porządkowe ubrane w kamizelki odblaskowe oraz
      spełniają wszelkie zalecenia Komendy Miejskiej Policji.

      PS.
      Nie wiem czy to będzie dla Pana jakiekolwiek usprawiedliwienie, ale proszę mi
      wierzyć, że jadąc codziennie do pracy spotykam takich samych szaleńców
      prowadzących 2 i więcej tonowe samochody. Sytuacje w których jestem wyprzedzany
      na grubość lakieru na lusterku to norma. Oczywiście to nie usprawiedliwia tego
      feralnego piątku.
    • Gość: Szary Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 28.10.06, 22:53
      Witam Pana, Panie Benek. Na początek kilka uwag odnośnie Pana słów o Łukaszu
      Zaborowskim i Bractwie Rowerowym. Trudno nie zauważyć Pana ataku na Łukasza,
      Bractwo jak i ludzi z nim związanych. Widać jednocześnie, że, co nieco,
      orientuje się Pan w tym kto kogo zna. Zaczyna Pan od opisu chamskiego zachowania
      kilku rowerzystów, bądź jednego, a później atakuje Pan personalnie Łukasza
      Zaborowskiego, o którym nie wie Pan nawet, czy brał udział w Masie Krytycznej,
      która, dodam na marginesie, nie jest żadnym pomysłem Bractwa Rowerowego, jest
      czymś zgoła innym. Proponuje, by, nim napisze Pan coś, co oskarża kogoś, bądź
      jakąś organizację, czy w ogóle, kiedy wypowiada się Pan, spróbował Pan choć
      zorientować się w temacie, na który ma Pan zamiar się wypowiedzieć. W przeciwnym
      wypadku może wyjść na to, że Pan bądź to pisze bzrudy w sposób niezamierzony
      jednocześnie kogoś niesłusznie oskarżając, bądź kłamie z premedytacją kogoś
      niesłusznie oskarżając. W obu przypadkach kompromituje się Pan. Płytkość
      Państkiego ataku jest oczywista, w niczym to jednak nie zmniejsza tego, że
      chciał Pan oszkalować Łukasza. Nie zna Pan Łukasza Zaborowskiego, nie ma Pan
      pojęcia o tym, czym się Łukasz zajmuje. Właśnie przyszło mi do głowy, że chętnie
      bym się z Panem spotkał i porozmawiał na temat Pańskiego postu na forum. Oto mój
      adres e-mailowy: szaryy@gazeta.pl. Pan jednak wypowiedział się publicznie,
      publicznie trzeba więc Panu odpowiedzieć, bo jeszcze ktoś pomyśli, że w tym,
      niby poważnym komentarzu, jest prawda. Podsumujmy: nie wie Pan, czy Łukasz brał
      udział w Masie Krytycznej, jednocześnie rozpisuje się Pan na temat tego, jako to
      Łukasz jest ograniczony a Pan jaki to nie jest wszechstronny odnosząc się przy
      tym do Masy. Pisze Pan, że Łukasz cierpi na psychozę rowerową a Pan oczywiście
      jest najnormalniejszym człowiekiem pod Słońcem. Pisze Pan: "Pan Zaborowski chyba
      niestety nie wie jak wygląda świat
      > zza kierownicy samochodu, dlatego tak trudno mu pojąć jak powinno wyglądać
      > współistnienie aut i rowerów oraz wielu innych środków lokomocji." a Pan
      oczywiście wie wszystko doskonale. Opisuje Pan ogół a później obwinia Pan za
      wszystko Łukasza w szczególe choć nie ma co do tego najmniejszych przesłanek.
      Już samo to kompromituje Pana, bo szkaluje Pan używając płytkich i
      nieprawdziwych argumentów gubiąc jednocześnie logikę. Chwali się Pan przy tym
      otwarcie mając widać potrzebę dowartościowania się kosztem innych. Jak Pan
      usprawiedliwia oskarżanie człowieka, którego Pan nie zna, o którym nie ma Pan
      pojęcia odwołując się do zdarzenia, co do którego nie ma Pan nawet pewności, czy
      brał on w nim udział? By rozwiać wątpliwosci napiszę, że Łukasz był na Masie,
      niech mi Pan przy tym wierzy, że nie złamał żadnego przepisu drogowego, nikogo
      nie zwymyślał, zapewne nie był tego świadkiem i nikogo do złego zachowania nie
      namawiał. Byłem na Masie, znam Łukasza i wiem o czym pisze. To może tyle
      odnośnie tych oskarżeń, choć chciałoby mi się napisać dużo więcej, jak chociażby
      to, że Łukasz doskonale zna się na transporcie i pod tym względem z pewnością
      bije Pana na głowę. Może dość o tym. Co dalej? Co do zachowan rowerzystów na
      Masie Krytycznej, to faktycznie była różna. Było na niej dużo młodzieży, która
      chciała się wyżyć i nienajlepiej się zachowywała. Byli jednak i ludzie starsi,
      niektórzy ze swoimi dziećmi, była i spokojnie zachowująca się młodzież. Widział
      Pan kawałek Masy i na tej podstawie, z przekonaniem, opisuje całą resztę. Pisze
      Pan, że jeździ Pan rowerem i nie spotkał się z przejawami "prześladowania"
      rowerzystów. Prześladowanie to nie jest najszczęśliwsze słowo, ale niech będzie,
      że przy nim zostaniemy. Jeździ Pan w sobotę i w niedzielę, kiedy ruch nie jest
      największy, jeździ Pan, zgaduje, bocznymi drogami i delektuje się przyrodą.
      Doskonale. Nie jeździ Pan jednak rowerem w godzinach szczytu, czy ot po prostu w
      czasie dnia pracującego. Nie może więc Pan wypowiadać się o całości. Ja jeżdzę
      często rowerem i nie zawsze spotykam się z przejawami, powiedzmy,
      "prześladowania", czy ignorowania mojej obecności na drodze, czy zachowań
      kierowców, które jest dla mnie zagrożeniem życia. Czasem jest w porządku, jednak
      bywa tak, że tir mija mnie w odległości kilku, bądź kilkunastu cm z prędkością
      60 km/h. Czasem przetnie mi drogę samochód osobowy nie mając, oczywiście,
      pierwszeństwa. Czasem spychany jestem na krawężnik. Widziałem dziś babcię, która
      jechała rowerem po drodze. To był widok. Babcia jechała przy samym krawężniku,
      normalna sprawa, bała się samochodów, a te dodatkowo wyprzedzały ją nie
      zachowując bezpiecznej odległości. Gratuluje Panu członkowstwa w RKS Radomiak
      latach 1976-82, w niczym to jednak nie usprawiedliwia Pana powyższej wypowiedzi.
      Rozumiem oburzenie spowodowane niewłaściwym zachowaniem kilku rowerzystów, mnie
      samemu takie zachowanie przeszkadza, ale zdecydowana większość Pana wypowiedzi
      jest poniżej poziomu.
      • Gość: benek Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 29.10.06, 01:56
        Drogi panie "Szary"
        Bardzo mi miło, ze tak przekonująco odniósł sie pan do mojej wypowiedzi, ale
        chyba nie dokońca sie zrozumieliśmy. Przede wszystkim miałem okazję poznać
        Łukasza Zaborowskiego i nigdy nie przyszło by mi do głowy by o cokolwiek go
        oskarżać. Napewno emocje pomagały mi pisać ten wątek, ale ponieważ znam
        działalnośc Bractwa Rowerowego sam nie mogłem uwierzyć, że coś takiego się
        wydarzyło. Jak napisałem nie widziałem go w tłumie tych "gó..arzy" i wcale sie
        nie dziwię, bo z jego obecnością wszystko zapewne wyglądałoby inaczej. Proszę
        się jednak nie dziwić, bo przecież kiedy mówimy o duzych grupach rowerzystów to
        pan Łukasz niemal automatycznie pojawia sie w domyśle. Tekst pisałem dość
        szybko i pewnie jakby "nie chcący" i jemu się ode mnie oberwało. Jeśli w
        którymś miejscu przesadziłem - to serdecznie przepraszam i jeszcze raz
        przypominam, że ten człowiek zasługuje na ogromny szacunek nas wszystkich.
        Wierze również, że jego koledze Kubie Kluzińskiemu uda się pokonać to dziwne
        towarzystwo w wyborach, ale to już zupełnie inna sprawa. Nie moge sie natomiast
        wycofać z tego co powiedziałem o psychozie rowerowej pana Łukasza. Otóż
        niestety inaczej rozumiemy kwestie transportu, komunikacji i samego roweru. W
        XXI wieku rower jest w moim rozumieniu urządzeniem służącym do rekreacji.
        Dlatego jazda rowerem w godzinach szczytu, do tego w Radomiu - jest szukaniem
        kłopotów na własne życzenie. Nie można aż tak przeciwstawiać się cywilizacji, a
        niestety czasami odnoszę wrażenie, że pan Łukasz za zwycięstwo uznałby
        powszechne zastępowanie samochodów rowerami. Pod tym wzgledem nigdy sie z nim
        nie zgodzę, bo w moim rozumieniu jest to absurd. Oczywiście można by o tym
        dyskutować, ale może rzeczywiscie lepiej byłoby sie spotkać. Ja nieco inaczej
        pojmuje i widzę sytuacje na naszych ulicach i drogach. Pomijając ich fatalny
        stan techniczny i beznadziejne rozwiązania komunikacyjne jest jeszcze jeden
        problem, który nazwałbym nadrzednym. To kultura, kultura jazdy, kultura
        zachowania się wobec innych uzytkowników dróg i wogóle kultura prowadzenia
        pojazdów. Dotyczy ona wszystkich - nie tylko kierowców i rowerzystów, ale
        również traktorzystów, pieszych itp., itd... To prawda że kierowcy duzych
        ciężarówek zwykle zachowują się jak piraci, ale to wynika z zasady "duzy może
        więcej". Ten stosunek przekłada się potem na układ auto-rower, a i pewnie
        rowerzysta chciałbym czasem pogonić kogoś jadącego chulajnogą. To jest
        wspomnaian kultura, pewne zachowania wyniesione z domu nie podlegają niestety
        reformom, dlatego nie wiem jak wpływać na tych, którzy na drogach nie zauważają
        innych (chyba średniowieczne tortury byłyby najskuteczniejsze). Obawiam się, że
        nia da się do Polski przenieść zasad i zwyczajów z Holandii, a to pewnie nie
        raz śniło sie panu Łukaszowi. Bywam dość często w tym kraju i z podziwem patrzę
        na kierowców, którzy respektują pierwszeństwo rowerzystów (w Holandii np. na
        skrzyżowaniach rower ma pierwszeństwo). Z zazdrościa patrzę tez na ludzi,
        którzy w Holandii opierają rower o płot (bez żadnych łańcuchów) i idą sobie do
        sklepu. Ba, nie specjalnie dbają nawet o zamykanie domów, choć tu w związku z
        tym że w Holandii jest coraz więcej Polaków - stali sie tu bardziej ostrożni.
        Niestety - to inny kraj, inni ludzie, inna kultura. W Polsce mamy inne
        priorytety w tej dziedzinie. Nigdy się nad tym poważnie nie zastanawiałem, ale
        myślę, że najlepiej byłoby zacząć od wyeliminowania z naszych
        dróg "ciężarowców" i przeniesienia ich do transportu kolejowego. Jest to
        tendencja coraz bardziej powszechna w krajach zachodnich. U nas do tego daleka
        droga, ale od czegoś trzeba zacząć. Chcialbym jeszcze zwrócić uwagę na jedną,
        chyba zaasdniczą różnicę jaka jest pomiedzy panem Łukaszem i mną. Otóż jak
        wspomniałem dość dużo jeżdżę na rowerze i rzeczywiście staram się tak układać
        sobie wycieczki, by było bezpiecznie i spokojnie. Dlaczego? Bo to ma mi
        sprawaiac przyjemność! Do pracy natomiast jeżdżę środkami komunikacji miejskiej
        lub własnym samochodem, bo tu z kolei ma być szybko i sprawnie. Ale jestem też
        szalonym miłośnikiem techniki, a więc zarówno samochodów jak i rowerów. Nie
        sądzę, aby te dwie pasje się ze sobą kłóciły, pod warunkiem, że ma sie do nich
        odpowiedni dystans. A zatem jedyne oskarżenie jakie moge skierować pod adresem
        pana Łukasza to chyba tylko to, że brak mu tego dystansu. Oczywiście moge się
        mylić bo nie znam zbyt dobrze pana Łukasza, no i jestem tylko człowiekiem. Nie
        zmienię natomiast zdania, że to co wydarzyło sie 27X (a nie jak napisałem 20)na
        rondzie było koszmarnym skandalem. Dlatego jeśli pan Łukasz był w jakikolwiek
        sposób zaangażowany w ten "najazd" (nie wiem czy był) powinien sobie z jego
        uczestnikiem "porozmawiać". Ja akurat wiem czym zajmuje się Bractwo Rowerowe,
        ale przeciętny radomianin może pójść tu na spore uproszczenia i wtedy po takich
        popisach ucierpi właśnie Bractwo.
        • pitagor Re: Szaleńcy na rowerach!!! 29.10.06, 07:16
          Pisze Pan o możliwościach transportu intermodalnego w Polsce, widzi Pan nawet
          szanse jego rozwoju, jednocześnie jest Panu trudno uwierzyć w to, że przy
          odpowiedniej polityce transportowej możemy zachęcić ludzi do jazdy na rowerze do
          pracy. Dla mnie to dziwne tym bardziej, że koszty budowy dróg rowerowych są dużo
          mniejsze, być może nawet środowisko by bardziej na tym zyskało.
          Kojarzenie Bractwa Rowerowego z nieodpowiedzialnym zachowaniem kilku rowerzystów
          jest bardzo dużym uproszczeniem, przecież nikt nie obciąża np. Automobilklubu
          tym, że codziennie na drogach ginie 15 osób.
          Myślę, że za dużo jest w tym wątku osobistych wycieczek, proponuję spotkać się z
          nami i porozmawiać ewentualnie napisać do na: bractworowerowe@ats.pl
          • Gość: Łukasz Z. Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 07:23
            No to teraz ja.
            Faktycznie nie mam roweru poruszam się na hulajnodze transport wygodniejszy i
            praktyczniejszy , nie mam już teraz nic wspólnego z tymi rowerzystami z anglii
            co to jechali pod prąd , Panu to się nigdy nie zdarzyło ?
            Troszkę tolerancji nie zaszkodzi , zamiast wyjąć rekę i pomachać Pan od razu
            dzwoni na Policję , Szanowny Panie benku tak się nie robi .Oskarża Pan mnie
            także , że mam coś wspólnego z jakimiś szemranymi organizacjami .
            Następnym razem proponuję przybastować , a Pan tez jak jeździł w wyscigach
            pokoju (notabene to zapewne Pan był tym szurkowskim tylko zmnienił Pan nika) to
            też omijaliście ronda ? Kto wogóle Pana wpuścił na to rondo , chciał Pan rozbić
            czołówkę peletonu przecież to karygodne .
            • Gość: Benek Re: Do pana Zaborowskiego IP: *.tkdami.net 29.10.06, 13:01
              Przykro mi, ale po panu Zaborowskim (jeśli to rzeczywiście on pisał)
              spodziewałem się odpowiedzi na nieco wyższym poziomie. Widać oczekiwania mnie
              przerosły... Mówi pan o tolerancji i machaniu łapką... Więc opisze całą
              sytuację jeszcze raz - krótko i dokładnie:
              jechałem lewym pasem, ponieważ cały prawy pas zajęli rowerzyści, być może mieli
              do tego prawo. Kiedy zaczałem sie do nich zbliżać zaczynali sie równiez
              pojawiac na lewym pasie, zupełnie przypadkowo i chaotycznie. Wtedy pojawiło sie
              rondo i zauważyłem że rowery są dookoła samochodów. Jechali z mojej prawej i
              lewej strony, w prawo i w lewo pod prąd. Pan wybaczy panie Łukaszu, ale
              rowrzystów też obowiązuja przepisy o ruchu drogowym, tym bardziej jeśli chodzi
              o duże grupy rowerzystów. A machanie łapką? Czy miałem to robic i usmiechać sie
              kiedys mi ubliżano tylko dlatego że jadę samochodem. Ciekawe metody ktoś
              zastosował wobec tej młodziezy, bo widzę, że wpaja się im iż samochód to wróg,
              a kierowca to bandyta. Chyba nie tędy droga, ale gratuluje panu dobrego
              samopoczucia.
      • Gość: Zaborowski Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 07:16
        To teraz ja odpowiem tym bandytom rowerzystą . Jechaliśmy na hulajnogach po
        chodniku a tam wpadło kilku rowerzystów
      • Gość: x Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.radom.pl 29.10.06, 09:50
        nieznosze rowerzystów, nie umieja zachowac sie na drodze, ludzie bez wyobraźni
        sami pchaja sie pod koła.
    • Gość: Lutek Star Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 07:13
      Dziwisz się że Cię zarysowali jak się pchałeś na rondo , troszke kultury nie
      zaszkodzi a donos na policję w niczym Ci nie pomoże . Nie wtryniaj się tam
      gdzie nie powinieneś , nie słyszałeś że pieszy ma pierwszeństwo , a rowerzysta
      to taki włąsnie pieszy tylko na rowerze - czyli przyspieszony .
      • Gość: Kamil Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 07:17
        Lutek tak jest tak trzymaj , Benek oczernia tylko ludzi
      • Gość: JJ Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 18:10
        A to piesi teraz chodzą po rondach??? Skąd wy się bierzecie, zdać matury nie
        potrafią to się wymyśla amnestię, jeżdżą w drugą stronę po rondach i jeszcze
        uważają że mają rację wymyślając durne argumenty.
      • Gość: merwa Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 18:19
        Lutek!
        Nie bądź ograniczony. Nie jest tak, że pieszy ma pierszeństw. Nie kompromituj
        się nieznajomością przepisów.
    • Gość: Komendant Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 07:24
      Proponuję się juz obudzić i nie pić więcej na przyszłość .
    • Gość: NIE cyklista Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 29.10.06, 07:25
      już jeden gość poskarżył się (i słusznie) na tą chołotę rowerową a już głosy
      oburzenia pozostałych.Tak jak we wszelkich korporacjach zawodowych.Nie ma, że
      ktoś zachowuje się nieetycznie, skandalicznie czy nawet łamie prawo.Ważne że
      jest nasz.Tacy młodzi a już tak bardzo zmanierowani czerwonymi nalotami pleśni.
    • ascanio Re: Szaleńcy na rowerach!!! 29.10.06, 10:48
      Za serwisem www.eurekalert.org/

      Polecam szczegolnie ostatnie zdanie, wszak dzieci sa wszystkim bliskie.
      A to w nawiazaniu do polityki transportowej

      Diesel winny astmie

      Do długiej listy zagrożeń dla zdrowia, jakie łączą się ze transportem
      samochodowym, naukowcy dopisali wpływ spalin z silników typu diesel na rozwój
      astmy – informuje EurekAlert!.

      Spaliny w dużym stopniu przyczyniają się do rozwoju astmy wśród młodzieży – taka
      jest konkluzja z pięcioletnich badań przeprowadzonych w New York University's
      School of Medicine. Celem raportu było zbadanie wpływu emisji spalin na jakość
      powietrza, a tym samym na zdrowie mieszkańców. Dzielnica południowego Bronxu w
      Nowym Jorku charakteryzuje się najwyższym współczynnikiem hospitalizacji
      pacjentów cierpiących na astmę. Za powód uważa się lokalizację w dzielnicy
      kilkunastu (!) głównych autostrad.

      Naukowcy w celu zbadania wysokości emisji wysłali do Bronxu furgonetkę, w której
      zamontowali mobilne laboratorium. Wyniki potwierdziły, że duża koncentracja
      zanieczyszczeń przyczynia się do zwiększenia zachorowalności na astmę pośród
      uczniów szkół podstawowych. Według pomiarów, dzieci z Bronxu narażone są na
      wdychanie zawieszonych cząsteczek w ilości 20 do 50 mikrogramów na metr
      kwadratowy, a zatwierdzony przez amerykańską Environmental Protection Agency
      dopuszczalny dzienny limit 35 mikrogramów na metr kwadratowy został przekroczony
      już na początku badań.

      Inne badania pokazały, że ludzie mieszkający blisko autostrad wykazują większą
      zachorowalność na astmę. - “Nasze wyniki potwierdzają to, że sadza pochodząca z
      silnika typu diesel pogarsza stan zdrowa dzieci chorujących na astmę”- komentuje
      George Thurston, profesor na Uniwersytecie w Nowym Jorku.

      Wszyscy, którzy mają dzieci, powinni dwa razy zastanowić się, zanim wsiądą do
      samochodu (zamiast np. do pociągu) albo kupią produkt sprowadzany z daleka,
      zamiast jego lokalny odpowiednik.
      • Gość: gizmo Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 10:55
        dla mnie rotfl.
        w zasadzie nie od dzis slychac glosy, ze masa wiecej moze "robic" dla
        rowerzystow wiecej zlego niz dobrego. ..
        Teraz troche OT
        Najlepsi sa frustraci w zagazowanych, wypierdzianych 20 letnich parchach,
        stanowiących niejednokroć, wartość przerzutki.. no ale gruby buras w 15 letniej
        jezdzacej na opale jeccie, i nie majacy pojecia o Pord, musi miec racje, bo on
        wielki PAN jedzie..
    • Gość: Łukasz Zaborowski Łukasz Zaborowski - ktoś się podszywa IP: *.tkdami.net 29.10.06, 15:15
      Ja, Łukasz Zaborowski, oświadczam, że dwa poniższe wpisy nie są mojego
      autorstwa:

      Gość: Łukasz Z. 29.10.06, 07:23

      Gość: Zaborowski 29.10.06, 07:16

      Doceniam poczucie humoru ich autora, proszę jednak, by więcej pode mnie się nie
      podszywał.

      Nie zamierzam wypowiadać się w tym wątku. Z wykształcenia jestem inżynierem
      transportu, dlatego chętnie biorę udział w rzeczowych dyskusjach na ten temat.
      Nie będę natomiast odnosił się do niemerytorycznych - chamskich - uwag wobec
      mojej osoby.

      Jest to zatem mój ostatni wpis w niniejszym wątku. Jeśli pojawią się kolejne
      pod moim nazwiskiem - będzie to dalszy ciąg uzurpacji.
      • Gość: Benek Re: Łukasz Zaborowski - ktoś się podszywa IP: *.tkdami.net 29.10.06, 18:07
        Drogi panie Łukaszu
        Chamskie wątki jak pan zauwazył rzeczywiście się pojawiły, ale niestety ja nie
        mam na to wpływu. Opisałem natomiast konkretną sytuację i sądziłem, że zechce
        się pan do niej odnieść. Dlaczego pan? Dlatego, że do tej pory nikt inny w
        Radomiu nie organizował imprez rowerowych na tak dużą skalę. Tym bardziej, że
        tym razem niestety zachowanie uczestników delikatnie mówiąc - pozostawiało
        wiele do życzenia. Rozumiem zatem, że nie jest pan tym problemem
        zainteresowany, a pańskie zamiłowanie do rowerów jest tylko popołudniową pasją.
        Oczywiście absolutnie nie zamierzam pana obarczać winą za to o czym tu mówimy.
        Liczyłem jedynie na komentarz. Nie uważam również, aby rzeczywiście był pan tu
        obrażany, ale to juz kwestia wrażliwości.
        • redoxygene Re: Łukasz Zaborowski - ktoś się podszywa 29.10.06, 23:40
          Gość portalu: Benek napisał(a):

          > Oczywiście absolutnie nie zamierzam pana obarczać winą za to o czym tu
          mówimy.
          > Liczyłem jedynie na komentarz. Nie uważam również, aby rzeczywiście był pan
          tu
          > obrażany, ale to juz kwestia wrażliwości.

          "Nie wiem czy to robota Bractwa rowerowego, bo nie widziałem tam Zaborowskiego,
          faceta który cierpi
          juz na swoistą psychozę rowerową."
          "Ale jestem chyba w lepszej sytuacji od pana Zaborowskiego, bo jeżdżę
          SAMOCHODEM I ROWEREM, potrafię się zachowywać odpowiedzialnie i przewidywać
          sytuacje na drogach"
          "Pan Zaborowski chyba niestety nie wie jak wygląda świat
          zza kierownicy samochodu, dlatego tak trudno mu pojąć jak powinno wyglądać
          współistnienie aut i rowerów oraz wielu innych środków lokomocji"
          "Jakub
          Kluziński jeżdzi autem i rowerem więc może powinien wytłumaczyc swojemu
          koledze na czym polega udział w ruchu drogowym i do czego służą poszczególne
          środki lokomocji."

          Faktycznie, jest to wychwalanie. Ja poczulbym sie podbechtany. Komplement
          wysokich lotow, jak i wypowiedz trzymajaca sie ostro kupy.
          • Gość: Jacek Re: Łukasz Zaborowski - ktoś się podszywa IP: *.tkdami.net 30.10.06, 01:03
            Ależ to delikatne towrzystwo... Szkoda tylko, że nikt nie odnosi sie do tego co
            tam napisano, tylko wciąż ktos stara się udowadniać - czy obrazili
            Zaborowskiego, czy nie. Ja na miejscu Benka posłałbym mu konkretną wiąche, za
            to że udaje Greka, bo niby nie wie o co chodzi.Widziałem wczoraj tę watachę na
            Słowackiego, ale widzę że nie ma tu z kim o tym rozmawiać, bo Bractwo Rowerowe
            walczy o bardziej wzniosłe cele. Panie Jakubie, do prezydentury pan na rowerze
            nie dojedziesz...
            • redoxygene Re: Łukasz Zaborowski - ktoś się podszywa 30.10.06, 12:30
              Gość portalu: Jacek napisał(a):

              > Ależ to delikatne towrzystwo... Szkoda tylko, że nikt nie odnosi sie do tego
              co
              >
              > tam napisano, tylko wciąż ktos stara się udowadniać - czy obrazili
              > Zaborowskiego, czy nie. Ja na miejscu Benka posłałbym mu konkretną wiąche, za
              > to że udaje Greka, bo niby nie wie o co chodzi.Widziałem wczoraj tę watachę
              na
              > Słowackiego, ale widzę że nie ma tu z kim o tym rozmawiać, bo Bractwo
              Rowerowe
              > walczy o bardziej wzniosłe cele. Panie Jakubie, do prezydentury pan na
              rowerze
              > nie dojedziesz...


              Czy az takie trudne jest zrozumienie slow:

              "Kojarzenie Bractwa Rowerowego z nieodpowiedzialnym zachowaniem kilku
              rowerzystów
              jest bardzo dużym uproszczeniem, przecież nikt nie obciąża np. Automobilklubu
              tym, że codziennie na drogach ginie 15 osób"
              "Masy Krytyczne z założenia nie mają organizatorów, choć w Radomiu kilkanaście
              tego typu imprez miało osobę która załatwiała eskortę policji tą osobą byłem
              głównie ja. Od dwóch miesięcy tego nie robię licząc na rozsądek uczestników. Jak
              widać zawiodłem się.
              To co się stało na rondzie nie powinno oczywiście mieć miejsca jednak trudno
              Łukaszowi czy innym osobom brać odpowiedzialność za coś czym w danym dniu się
              nie zajmowały.
              Masowe imprezy rowerowe organizowane przez Bractwo Rowerowe zawsze mają obstawę
              policji oraz własne służby porządkowe ubrane w kamizelki odblaskowe oraz
              spełniają wszelkie zalecenia Komendy Miejskiej Policji."

              Jesli zas chodzi o "konkretna wiache" to swiadczy tylko o tobie i twoim
              pochodzeniu, wychowaniu.
              • Gość: Łukasz Zaborowski Re: Łukasz Zaborowski - ktoś się podszywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 06:37
                Napisałem ,że ktoś się podszywa przecież .
                a tak wogóle jak ktoś jeździć samochodem nie potrafi niech przesiądzie się na
                rower , a nie jeździ jak bydlak , że nikomu nie ustąpi .Tak nie mozna dosyć
                warcholstwa . Jeszcze taki donos będzie robił na policję bo go rower
                zarysował .To tak jakby muche podał do sądu kierowca tira że mu szybę
                zabrudziła , zabawny jest Pan Panie Benku , ale takich jak Pan trzeba uczyć
                kultury , proponuję pieszą pielgrzymkę do częstochowy może pomoże .
                Pozdrawiam i jest to mój ostatni wpis , każdy następny to próba prowokacji .
    • Gość: k Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: 82.139.0.* 29.10.06, 15:44
      Zmarł po potrąceniu przez rowerzystę

      Niedziela, 29 października (09:47)

      Zarzut ucieczki z miejsca wypadku i nieudzielania pomocy przedstawiła policja
      32-latkowi, który jadąc na rowerze potrącił rowerem 66-letniego mieszkańca gminy
      Krzeszyce (Lubuskie).

      Ofiara wypadku zmarła - poinformował Artur Chorąży z zespołu prasowego Komendy
      Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

      Do tragedii doszło na początku weekendu. Jak ustaliła policja 32-latek jadąc po
      polnej drodze, nieoświetlonym rowerem uderzył w idącego nią mężczyznę. Ten
      stracił przytomność. 32-latek zamiast zainteresować się losem pieszego odjechał
      nie udzielając mu pomocy.

      - Wstępne oględziny wskazują, że gdyby pomoc została udzielona 66-latek by żył.
      Mężczyzna nie doznał poważnych obrażeń, jednak utrata przytomności przyczyniła
      się do wychłodzenia jego organizmu. Rowerzyście za jego zachowanie grozi teraz
      do 8 lat pozbawienia wolności - powiedział Chorąży.
      • Gość: Szary Polska: Wypadki drogowe w 2005 roku IP: *.tkdami.net 29.10.06, 17:25
        W ubiegłym roku odnotowano w Polsce 48 100 wypadków drogowych, w których zginęły
        5 444 osoby, a 61 191 zostało rannych. Odnotowano 401 440 kolizji. Aż 31,9%
        odnotowanych wypadków to potrącenia pieszych.

        Głównymi przyczynami wypadków było niedostosowanie prędkości do warunków
        panujących na drodze (11 419 wypadków), nieprzestrzeganie pierwszeństwa
        przejazdu (9 511 wypadków) i nieprawidłowe wykonywanie takich manewrów jak
        wyprzedzanie, omijanie, wymijanie (4 487 wypadków).

        Najwięcej zdarzeń odnotowano w piątki (16,5% ogółu). Aż 67% wypadków wydarzyło
        się w dobrych warunkach atmosferycznych, a ponad połowa na prostych odcinkach
        dróg. Sprawcami 82,6% wypadków byli kierowcy pojazdów. Statystyki wykazują, że
        największe ryzyko wypadków drogowych występuje w godzinach 16-19 (zwłaszcza
        między godzinami 16 a 18). Najwięcej wypadków ze skutkiem śmiertelnym odnotowuje
        się jednak w godzinach 17-19 i 20-21.

        Generalnie w statystykach zauważa się jednak korzystny trend. Od 1998 r. liczba
        wypadków drogowych wolno, lecz systematycznie spada. W 2005 roku - w porównaniu
        do 2004 r. - odnotowano spadek liczby wypadków o 5,8%, liczby zabitych w ich
        wyniku o 4,7%, a rannych - o 5,4%.
    • Gość: król sedesów Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: 82.139.57.* 29.10.06, 22:41
      Masa krytyczna nie ma organizatrów, to po pierwsze. Po drugie samochody
      wjeżdzały na to rondo mimo, że było zajęte przez rowery - kierowcy łamali więc
      przepisy wymuszając pierwszeństwo. Poza tym proszę się nie wypowiadać o tym jak
      to rowerzyści przeszkadzają kierowcom samochodów. Większość ludzi jadąc
      samochodem łamie np. prawo, które mówi, że w terenie zabudowanym nie można
      przekraczać 50 km/h. Nie wspominam o tym, że rowerzystę samochód powinien
      wyprzedzać w odpowiedniej odległości... Nagminnie łamane są te przepisy.

      > Do tego wszyscy byli wyposażeni w gwizdki i rozlegał sie okropny hałas.

      Jaaasssnee...
      • Gość: basta Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: 82.139.48.* 29.10.06, 23:01
        Cudowne dzieci dwóch pedałów...
      • Gość: ALONSO Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 30.10.06, 01:13
        A co to za brednie! Masa krytyczna nie organizatorów? Fajnie... Poza tym znam
        sytuację opisywaną tutaj. Było dokładnie tak, że na rondzie odbywał się
        normalny ruch. Kolumna rowerów powinna sie zatrzymać przed rondem tak jak
        wszystkie pojazdy. Ale rowerzyści przed rondem porozjeżdżali się po chodnikach
        i dopiero z nich, ze wszystkich stron opanowali rondo. Mozna zrozumieć że
        dzieciaki potrafia byc nieopowiedzialne, ale to wyraźnie była grupa
        zorganizowana. Problem polega na tym, że nie wiadomo kto ją organizował i kto
        odpowiada za pojawienie się zagrożenia. Tak, tak, - gdyby którys z kierowców
        się wkurzył, mogłoby tam byc nie ciekawie. Pan Łukasz udaje że nie wie o co
        chodzi. Być może nie wie, ale jego obrażanie się tu, niczego nie rozwiązuje.
        Skoro w takim razie to nie Bractwo Rowerowe, to kto? Kosmici?
        • Gość: masazysta Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 07:55
          Zeby być orgaznizatorem jakiejs imprezy masowej trzeba wystapic do policji o
          zebezpiecznie przejazdu, skoro nikt nie zglaszal to znaczy, ze impreza nie ma
          orgaznizatora - kapiszi? Swego czasu kilka osob z Bractwa wystepowalo o tak
          obstawe nie robi tego od 2 miesiecy.
          Z tego co wiem to jednak patrol policji pojawil sie i rondo na slowackiego bylo
          przez nich zablokowne wiec po co te nerwy? Co ci sie stalo jak poczekales 5 min???
        • Gość: król sedesów Re: na rowerach!!! IP: 82.139.57.* 30.10.06, 09:52
          poczytaj sobie pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Krytyczna
    • Gość: lolek nawet w miescie trafia sie buraki :) IP: *.internet.radom.pl 30.10.06, 13:25
      koles, ta akcja ma swoich nasladowcow na calym swiecie, w niektorych miastach
      zjawia sie nawet kilka tys osob, wdech wydech, wdech wydech :)
      • Gość: ALONSO Re: nawet w miescie trafia sie buraki :) IP: *.tkdami.net 30.10.06, 19:20
        Ludzie kochani! Czy wy nie rozumiecie o czym ja mówię? Nie mam nic przeciwko
        takim akcjom i sam chętnie bym w nich uczestniczył. Nigdzie mi się też nie
        spieszyło, nie należę do nerwusów i bez problemu mogę poczekać. Kłopot polega
        na tym, że żadnej policji tam nie było. Kierowcy jechali normalnie tak jak
        codzień i w tym samym czasie na rondo wpadli rowerzyści, którzy nie bardzo
        wiedzieli jak je opuścić, bo wjechali na nie z obu stron. Kapiszi? Nie wiem czy
        to jest tak w porządku, bo to po prostu było niebezpieczne. Chodzi o to, żeby w
        przyszłości takie imprezy lepiej organizować i zabezpieczać. A chamskie
        zachowanie bicyklistów, no to powiedzmy jest inny temat...
        • Gość: Lincoln Re: nawet w miescie trafia sie buraki :) IP: *.radnet.pl 30.10.06, 20:32
          A chamskie zachowanie bicyklistów, no to powiedzmy jest inny temat...

          Jak do tej pory akcja stop wariatom drogowym dotyczy tylko i wyłącznie kierowców
          samochodów, poza tym polecam:
          www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3709641.html
          • Gość: ALONSO Potrzebny jest pakt o nieagresji IP: *.tkdami.net 30.10.06, 21:27
            Nie jestem pewien, ale sądzę, że pan Ł. Zaborowski uważa, że rowerzyści to
            święci wiecznie poszkodwani, a kierowcy to barbarzyńcy. Rozumiem, że jazda
            rowerem jest jego wielką pasją, ale nie można swoim pasjom podporządkowywać
            innych ludzi. Ja jestem za współodpowiedzialnością i pokojowym współistnieniem
            na drogach wszystkich bez względu na środek lokomocji. Są niestety takie
            absurdalne tezy, że ścieżka rowerowa to oaza wolności rowerowej i nic innego
            sie tu nie liczy. Są tezy, że autostrada to oaza wolności samochodowej i mozna
            tam mknąć 300 km/h (na autostradach też giną ludzie). Niestety nasze życie jest
            oparte na współzależnościach - czy tego chcemy, czy nie. Tymczasem jest tak:
            - rowerzyści chcą za wszelką cenę egzekwować swoje prawa na drogach, a kierowcy
            mają to w d...
            - kierowcy uważają, że przepisy wymyślono przeciwko nim, więc dla
            bezpieczeństwa należy je łamać.
            - traktorzyści wogóle nie wiedzą o co chodzi, bo na drodze są tylko chwilowo,
            przejazdem od pola, do pola
            - TIR-owcy uważają, że skoro z wysokiej szoferki nie widać "malucha", to
            znaczy, że go nie ma i według nich dla innych aut przeznaczone są pobocza i rowy
            - motocykliści uważają, że tak jak w komputerowej grze mają co najmniej dwa
            życia
            I tak sobie jeździmy - od krzyża do krzyża...
            • pitagor Re: Potrzebny jest pakt o nieagresji 31.10.06, 07:57
              > Nie jestem pewien, ale sądzę, że pan Ł. Zaborowski

              Problemem jest to, że kilka osób w tym wątku trzyma się tego, że to Łukasz
              organizował tą imprezę i jest za nią odpowiedzialny.
              Łukasz ani Bractwo Rowerowe nie organizowało tej Masy Krytycznej, tym samym nie
              możemy brać odpowiedzialności za głupie zachowanie jednej osoby. Tak samo jak
              nie możemy brać odpowiedzialności za to, że cześć rowerzystów np. jeździ bez
              świateł.

              Proszę zwrócić również uwagę na to, że Łukasz wypowiedział się w tym wątku tylko
              jeden _RAZ_ i nic nie pisał to co Ty, Benek oraz inni sugerujecie.

              Jakie społeczeństwo tacy kierowcy ciężarówek, rowerzyści, księża, matki.
              Człowiek nie staje się chamem w momencie zatrzaśnięcia drzwi samochodu czy
              naciśnięcia na pedały. Jeśli nim jest to dużo wcześniej.

              > I tak sobie jeździmy - od krzyża do krzyża...

              masz 100% racji
        • Gość: anonim ŁZ Re: nawet w miescie trafia sie buraki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 06:43
          Sam zachowujesz się jak prostaczek z warcholandii .Trzeba troszkę tolerancji ,
          a że gwizdki były - coś musiało być jeździć tak w kółko to troszkę nudne nie
          parwda nastepnym razem będzie 30minut a nie 5 .Gdyby nie takie zimno to teraz
          też by było ciekawie zbliża się przecież okres zaduszny i będzie spory ruch .
          Pozdrawiam
    • Gość: Radomiak Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 31.10.06, 00:20
      Benek ma racje sam przejeżdzałem obok tych rowerzystów powoli na jedyneczce w
      pewnym momencie pewien jegomość z roweru zaczął zajeżdzać mi specjalnie drogę i
      coś obelżywego krzyczeć pod moim adresem i mojego auta.Nadmienię że sam lubię
      rower i jazdę na nim po tygodniowej pracy w samochodzie z racji swojego zawodu,
      wiem że jest brak w naszym mieście tras rowerowych ale to nie znaczy że tak duży
      peleton musi się wyżywać na kierowcach którzy respektują przepisy a tym bardziej
      są wyrozumiali tak jak ja dla rowerzystów. I dlatego spotkała mnie chyba kara za
      tą wyrozumiałość w postaci ochydnych gestów i słów z ust pewnego jegomośćia.
    • Gość: Benek Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 31.10.06, 01:41
      Fajnie, bo już myślałem że mi sie to wszystko przyśniło.
      • Gość: rower & samochód Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 01:52
        Panowie (i Panie)! Wyluzujcie! I jedni i drudzy muszą żyć w symbiozie! Peace
        (nie pis) for all!
        • Gość: Łukasz Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 06:44
          Spieprzaj dziadu
    • Gość: zzzz Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 31.10.06, 07:26
      zzz
      • Gość: xx Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 31.10.06, 07:56
        xx
        • Gość: Benek Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.tkdami.net 31.10.06, 11:20
          Ciekawe są te ostatnie opinie...
    • Gość: Lech Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.centertel.pl 31.10.06, 12:06
      BOJą SIę WAS
      Dużo dobrego się o was mówi w różnych kręgach.
      Rower to super reklama.
      Tak trzymać..
      • Gość: Łukasz Z. Re: Szaleńcy na rowerach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 23:53
        Rower to pojazd a to co tutaj się wypisuje to żadna reklama .
        • pitagor Re: Szaleńcy na rowerach!!! 02.11.06, 23:57
          Przy okazji masz takie sam inicjały jak nasz kolega z Bractwa?
Pełna wersja