pokopacz
16.10.08, 08:36
Parkują gdzie chcą
Ona nie musi kierować się przepisami, zdrowym rozsądkiem. Kiedy
minister zdrowia Ewa Kopacz (52 l.) jedzie służbową limuzyną na
spotkanie, ma w nosie innych kierowców. Fakt podpatrzył, jak w
czwartkowy wieczór kazała zatrzymać się kierowcy pod biurem PO na
środku jezdni w Al. Ujazdowskich.
Sparaliżowała w ten sposób ruch w centrum na kilka godzin. Ale co
tam, ważne, żeby nie musiała nadwyrężać nóg spacerem z parkingu.Ewa
Kopacz czuła się w czwartek bezkarna, bo przyjechała na spotkanie z
Hanną Gronkiewicz-Waltz (56 l.). Ta zresztą wcale nie okazała się
lepsza. Swoje auto zatrzymała zaraz przed limuzyną minister. Za
takie bezczelne łamanie przepisów ktoś inny zostałby surowo ukarany
przez funkcjonariuszy drogówki. Ale policjanci nie zdecydowali się
wlepić mandatu ani prezydent Warszawy, ani jej koleżance – pani
minister. Szkoda, nikt nie powinien uważać, że stoi ponad prawem.
[MIEŚ]
e-fakt