laki2008
17.01.09, 11:42
Witam: Jestem klientem PKO BP ale chodząc do swojego oddziału zauważyłem że
naczelniczka nie szanuje nas klientów a tym bardziej swoich podwładnych krzyki
na pracownice przy klientach że nie wyrabiają normy. Rozumiem że przełożona
jest od tego ,ale takie sprawy załatwia się w gabinecie a nie postronnych
klientach. Drugą sprawą jest jakie normy ma do spełnienia kasjerka w okienku.
A trzecia sprawa gdzie jest dyrektor tego kołchozu i jak się na to zapatruje,
być może też boi się naczelniczki. he he !!! Prosił bym o wypowiedzi tu na tym
forum tych którzy byli świadkami takich sytuacji. Pozdrawiam