Dodaj do ulubionych

Najwięksi uzdrowiciele oszuści

    • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 11:55
      @ Angus

      Czemu kłamiesz?
      Napisałeś że "obmacywał dorastającą córkę". Co to innego jest jak nie pedofilia???
      Nie udawaj teraz że to ja wyciągnąłem temat pedofilii. Nie wpadłbym na to. Niby skąd? Nie znam nikogo z was. Nie mam żadnej własnej wiedzy w temacie. Jedynie to co wynika z lektury tego wątku forum.

      Masz zgodę córki ZU na pisanie takich rzeczy? Chyba nie masz. Więc zachowujesz się bardzo nie fair.

      Pisanie o tym że ZU mnie pozwie przekracza granice farsy. Otóż nie ma takiej opcji ;-) Nawet gdyby mu się całkiem w głowie pomieszało i wpadł na taki pomysł (on lub np. Ty; przecież wyraźnie przypisuję Ci podłe zachowanie) to nie ma takiej możliwości. Nie znacie moich danych osobowych i nigdy ich nie dostaniecie.
      Uzyskanie takich danych byłoby możliwe wyłącznie wyrokiem sądu, który zwolniłby providera z tajemnicy telekomunikacyjnej. Nie macie żadnych szans na uzyskanie takiego orzeczenia, ponieważ nie napisałem nic takiego co dawałoby do tego podstawy.
      Poza tym mieszkam we Wrocławiu. Trochę daleko od was, a drogi jeszcze nie wybudowane. Miejscem właściwym dla każdego procesu z powództwa prywatnego przeciwko mnie byłby sąd w starym piastowskim Breslau. Ktoś miałby ochotę na kilka takich wycieczek? ;-)

      Skoro już latasz po sądach to przynajmniej szlifuj wiedzę prawniczą ;-)
      • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 11:59
        ot, luckowa naiwności;-)
        Twoja wiedza to niewiedza.
        Wystarczy, że ktokolwiek pójdzie do swojej prokuratury, a tam w ciągu 3 sekund dowiedzą się kim jesteś Zorro;-)
        A sąd właściwy to sąd składającego pozew.
        Nie przejmuj się, podróże kształcą.
        • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 12:12
          @ Nail

          Kłamiesz!
          Znam temat bo miałem 2 lata temu sprawę z 212 i 216k.k. Napisałem w necie (na innym forum) coś czym człek poczuł się urażony. Sprawa była w moim sądzie grodzkim i facet jeździł z Lublina na rozprawy. Trzy razy na 9:30 ;-) Ubaw po pachy. A sprawę wygrałem bez problemu uzyskując uniewinnienie. Nic mnie to nie kosztowało, a kolesia całkiem sporo. Zasądzono mu koszty wszystkich postępowań. I tak ma szczęście że nie chciało mi się pociągnąc go za pieniactwo. Wygrałbym, ale to już byłoby w Lublinie. Więc mi się nie chciało.

          Oczywiście zanim uzyskał moje dane to poszedł na swój posterunek policji, adwokat wysmarował pismo wzywające władze do ścigania mnie. Oparł zarzut na fragmencie wyrwanym z całości. Dzięki temu PO ROKU w swoim sądzie rejonowym uzyskał orzeczenie zwalniające mojego providera z tajemnicy telekomunikacyjnej. Wtedy już dostałem wezwanie ze swojej komendy policji na przesłuchanie. Po kolejnym roku zaczęły się rozprawy itd.
          Tempo żółwie. Pure nonsense. Gdybym był złośliwy to pieniacz nawet więcej razy by się przez pół Polski fatygował, ale tez już nie chciałem przedłużania.
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:20
      @ Lucek 40

      Kłamiesz.

      Przedtem napisałeś, że nikt z nas nie dowie się kim jesteś. W następnym poście napisałeś, że facet w moment dowiedział się kim jesteś.

      Co do reszty....dark.angelo i inne temu podobne NIE SĄ ANONIMOWE.

      jako i ja;-)

      I znów kłamiesz, że cokolwiek można pisać bezkarnie, tak że lepiej się zastanów ( o ile nie jest już za późno!) jak powtórnie będziesz kogoś nazywał GŁUPKIEM czy KANALIĄ.

      Dziewczynek Lucku to sobie szukaj pod latarnią, a MNIE się nie chce z tobą gadać, bo to jak z kaczkami wodę pić.
      Jesteś niemerytoryczny, nudny, czepiasz się "płotu" i na gwałt chcesz zaistnieć.
      Kwazara już tu mieliśmy. Zgasł szybciej niż się zapalił.


    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:33
      Lucek ma chyba problem z rozumieniem najprostszych rzeczy.

      GŁUPEK i KANALIA to już nie są słowa wyrwane z kontekstu i pora, żeby Lucek zajął się swoimi sprawami.
    • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:36
      Lucjano.
      A dlaczego nie broniłeś mnie przed dark. angelo gdy pomawiano mnie o znęcanie nad rodziną i twierdzono, że źle opiekują się dziećmi chociaż w obu sytuacjach są prawne wyroki i postanowienia korzystne dla mnie. Jakoś wtedy się nie gorszyłeś. Jesteś stronniczy i chyba rzeczywiście z tym "gołębiem trojańskim" to prawda.
      • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:38
        Co do kanalii to faktycznie, lepiej milczeć więdząc o świństwach, wtedy nie nazwą cię kanalią. Taki sposób myślenia u niektórych typów ludzi faktycznie istnieje.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:41
          a dla mnie odwrotnie.
          Jeśli ktoś wie o świństwach i przestępstwach i milczy....to jest kanalią.
          • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:45
            Ewentualnie kanalią może też być ten, który chce uciszyć kogoś, kto nie milczy wiedząc o świństwach.
            • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 13:46
              BINGO.
    • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 19:23
      @ Angus

      ad.1. OK, ale twierdziłeś że chcę Cię sprowokować. Otóż nie chcę. Zresztą do czego bym miał Cię sprowokować? Cóż gorszego można o człowieku napisać niż to że "obmacywał dorastającą córkę"?
      ad.2.Od tego jest forum żebym wyrażał swoje opinie. To że Ty odpowiadasz za swoje wpisy jest poza dyskusją. Ale dziwię Ci się że się tak głupio podkładasz. Nie raz czytałem z zażenowaniem wypociny Dark Angelo jak "to będzie wykorzystane w sądzie" o sprawach które żadną miarą do sądu się nie nadawały. Aż w końcu doczekał się tekstu który się do sądu naprawdę nadaje. Zaszalałeś.
      ad.3.Jeśli czujesz się bezpodstawnie nękany pozwami sądowymi to powiadom o tym policję i prokuraturę. Pieniactwo jest przestępstwem. Zerknij do kodeksu karnego. Artykuł 234.
      ad.4.Sugerujesz że jestem stronnikiem lub pomocnikiem ZU? ;-) Nie rób sobie jaj.
      A kanalią nazwałem Cię WARUNKOWO. Jeśli znasz zeznania ofiary obmacywania złożone w sądzie i masz jej zgodę na upublicznienie tej sprawy to jesteś w porządku.
      • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 06.04.13, 23:29
        @ ;-)
        Heh, dzięki za kolejny komplement panie Lucku.
        Niestety, jestem już ponad półwieczną kobietą po studiach prawniczych.
        Na szczęście nie prowadziłam hulaszczo-sekciarskiego trybu życia i wyglądam lepiej, niz ćwierćwieczne patologiczne sekciary;-)

        @;-)
        Jeśli pisze mi pan: "kłamiesz", to ja panu tez to wytknę i to nie bezpodstawnie;-))

        @;-)
        martw się pan o siebie, bo to pan nazwał Macieja i Grzegorza: "głupek", "kanalia"

        @;-)
        pierwsze słyszę o "warunkowym nazwaniu kanalią"


        niech mnie pan nie rozśmiesza o tak późnej porze, ok?

        ;-)


        dziękujemy panu za troske względem nas, jakoś dajemy radę, a myślę, że będzie jeszcze lepiej.


        pozdro


        • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 12:15
          Prawniczka i nie wie że miejscowo właściwy do rozpoznania sprawy jest sąd, w którego okręgu popełniono przestępstwo. ;-)

          @ Angus

          Sam widzisz że zasada ZERO ZAUFANIA DLA TUTEJSZYCH WYPOWIEDZI jest zasadą słuszną.
          • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 13:22
            no właśnie panie Lucku wie.
            Natomiast pan ( jak sam napisał) tyle nie wie, a głos zabiera?
            A już żeby nie wiedzieć co może grozić za "głupka" i "kanalię'....!
            Sam się pan ładuje w kłopoty....


            Myślę, że lepiej byłoby dla pana (skoro tyle pan nie wie) pozostać na etapie czytelnika tego ( jak sam pan określił) dobrego kryminału.
            • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 14:06
              Każdy internauta bez problemu zweryfikuje że Nail pisząc "sąd właściwy to sąd składającego pozew" (wpis z wczoraj 11:59) napisała kompletną bzdurę.
              Teraz kłamczuszka podała się za leciwą prawniczkę ;-)

              Nie ma w Polsce prawnika, który by nie wiedział że sądem właściwym jest ten w którego rejonie dokonano przestępstwa. To są zupełnie podstawowe sprawy.

              Ponadto komediantka utrzymuje że nazwanie internetowego nicka głupkiem lub kanalią rodzi konsekwencje prawne ;-)
              W tej sprawie pokuszę się o dowód empiryczny;-)
              NAIL JEST GŁUPIA JAK SANKI i diabli nadali Angusowi taką nierozumną stronniczkę.

              A teraz smarkulo bez pojęcia o prawie zasuwaj do najbliższej jednostki policji lub prokuratury i zgłoś to ;-) Ale proszę bez uników. Naprawdę zasuwaj i powiadom władze że popełniłem przestępstwa 212k.k. i 216k.k. (zbieg przestępstw) w dodatku w wariancie kwalifikowanym, bo za pośrednictwem środków masowego przekazu. ;-)

              Będę pierwszym na świecie skazanym za obrażenie anonimowego nicka z internetu ;-)
              • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 16:23
                heh, nie przeczę, że karnie może być pan już ciężko doświadczony;-)
                Mnie zajmują inne sprawy, a tam właściwość miejscowa jest inna.

                Pod każdym internetowym nickiem kryje się człowiek, tak jak i pod luciano40. Naprawdę nie zdaje sobie pan sprawy, że "kanalią" i "głupkiem" nie nazwał pan nicków tylko ludzi?
                Niestety, nie jest pan uważnym czytelnikiem. Kilka razy już pisałam, że niektóre osoby ( osoby...za dużo powiedziane) nie są w stanie mnie obrazić. Pan do tego kręgu się zalicza.
                Staropolskie przysłowie mówi: nie zadawaj się z plewami, bo cię świnie zjedzą.
                Cenię sobie takie mądrości i dbam o właściwy dobór towarzystwa. Jak widać, ani Grzegorz, ani Maciej nic przeciwko mojej głupocie nie mają, zatem to tylko pański problem.

                Z uwagi na to, że miota się pan po forum jak przysłowiowy znerwicowany padalec mniemam, że jest pan zakompleksiony i odrzucony przez innych. Może spróbowałby pan w "szansie na sukces", "idolu" lub podobnym programie?
                Chociaż wg mnie nie jest pan utalentowany.... nawet nie umie mnie pan wkurzyć;-)

                Nie wie pan nic o regresingu, nie wie nic o jego skutkach, nie ma pan pojęcia ( MIMO, IŻ CZYTAŁ PAN PODOBNO FORUM!) , że Angus ( i my również!) mamy w nosie sprawy prywatne. I z takim bezmiarem niewiedzy zabiera pan głos w temacie spraw, o jakich nie ma pojęcia...

                Cóż, zdałaby się panu psychoterapia... u fachowca. Regresingu nie polecam, jest niezbadany przez medyków i wywołuje tężyczkę.

                A jeśli koniecznie i na gwałt MUSI pan zaistnieć...załóż sobie pan swoje forum, gdzie wiedzą w znanym sobie temacie będziesz pan brylował jako ta gwiazda na firmamencie pośród pospólstwa tłumu...

                Pozdro!
                Smarkula.
    • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 14:34
      @ Angus

      Nie mam pewności czy pod nickiem Dark Angelo pisał ZU. Sam nie wiesz bo raz przypuszczałeś że to Twoja żona, a innym razem że ZU.

      Naprawdę nie wiem jakim ZU jest człowiekiem. NIE WIEM. Nie znam go. Nigdy z nim nie rozmawiałem. Nawet na forum nie wymieniliśmy poglądów.
      Namalowałeś tu bardzo niepochlebny obraz ZU, ale Ciebie też nie znam. Więc nie wiem czy pisałeś prawdę. Poza tym z oczywistych względów masz bardzo wyostrzony krytycyzm wobec ZU. Mnie jest on obojętny. Niech sobie robi co chce, nie przeszkadza mi to.

      • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 15:51
        lucjano40 nie wnosi do dyskusji niczego konstruktywnego. Jątrzy, prowokuje i obraża. Niby jest postronny, a jego zapalczywość i chęć zwrócenia szczególnej uwagi na jego płytkie przemyślenia jest zastanawiająca. No i jak się tak zastanowiłem, to dochodzę do wniosku, że lucjano jest infantylnym egocentrykiem, odrzuconym najprawdopodobniej przez jego środowisko, stąd jego zachowanie jak u natrętnego, rozkapryszonego bachora Chciałby, ażeby jego wciąż te same wątpliwości stały się głównym powodem do dyskusji. Proponuję, ażeby lucjano40 założył własny wątek pt. "lucjano40-upadły celebryta", ciekawe ilu znajdzie dyskutantów. Lucjano ma prawo wypowiadać swoje zdanie, ale natrętna chęć skupiania na sobie uwagi jest nie w porządku wobec innych oszustów. Wyrażenie zdania przez lucjano OK., ale roznamiętnianie się nad jego odczuciami to już za wiele jak dla mnie. Proponuję nie dyskutować nt. lucjano bo szkoda czasu.
    • dark.angelo [...] 07.04.13, 18:41
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 19:20
        uważaj sobie uważaj ciemny aniele, a szczególnie z MOIM NAZWISKIEM.
        Nagroda za całokształt cię nie minie.
        To, co mówiłam o regresingu TO PREHISTORIA.
        Teraz wiem już tyle, żeby zdecydowanie być przeciw. I ty NIE MASZ na to wpływu.
        Jak się nie podoba, to ....... z forum, szmaty drzeć gdzie indziej.

        Mojego środowiska to ty nie znasz ( za wysokie progi na przykrótkie anorektyczne nogi) , więc ....w kubeł i bulgotać.
        Dla jasności: MOJE środowisko to BCC, a nie sekciarsko-menelsko-patologiczny syf.
        Dla większej jasności: lz i uz to też przedsiębiorcy, zatem jak zdobędą członkostwo BCC, to chapeau bas i będę mogła porozmawiać jak z innymi w SWOIM środowisku.
        Zajmij się lepiej swoimi "interesami" i szukaj po innych "kalesonach". Trening czyni "miszcza"






        ;-)
        • dark.angelo [...] 07.04.13, 19:50
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 20:06
            inaczej mówiąc: NIGDY takiemu poziomowi nie dorównasz;-)

            Znamy już te niskich lotów oklepane komunały: straszyć to do luwru ( proponowałabym użyć jednak na pierwszej pozycji wersalika;-), czy na zamku itp.
            Fajne jest tez powiedzenie: "tera", cokolwiek miałoby znaczyć...;-)

            Może zrobimy tak: JA nauczę się czytać ( co może okazać się bardzo dla ciebie bolesne...;-), a ty naucz się pisać, bo mi się ( nie powiem co) marszczy przy twoich wypocinach.

            Dalej: nie sztuka nabzdurzyć ( przy czym im więcej bzdurzysz, tym dla ciebie w przyszłości gorzej, cóż.... myślenie ma wielką przyszłość), sztuka wbić szpilę w zadek tak, że delikwent nawet nie zauważył...;-)

            Dalej: nie "pobulgotaj", tylko pobulgocz ( jeśli już;-)

            a dalej.... daruj sobie.... po stylu "pisarastwa" widać, kim jesteś i co sobą reprezentujesz.

            Jeśli pozwolisz.... za ambit sobie poczytam członkostwo w klubie Grzegorza i Macieja, za dyshonor...w twoim.


            I pamiętaj: nie jesteś Gallem Anonimem.


            ;-)


            A pamiętnikami/ biografiami.... jeśli pozwolisz oczywiście.... to my już się zajmiemy.
            Nie chcę być nieskromna, ale pisarsko jesteśmy dużo lepsi.


            Pozdro!
    • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 20:22
      @ Nail

      Wycofujesz się rakiem ;-) Ale masz rację że zrezygnowałaś z powiadomienia organów ścigania o moim "przestępstwie". Odesłaliby Cię do psychiatry.

      @ Maciek

      Masz pełne prawo do krytycznej oceny moich wpisów. Dziękuję za opinię i błyskotliwą psychoanalizę mojej osobowości;-)
      Może Twoje wypowiedzi o trącaniu się pisiorkami były lepsze i bardziej pasowały do tematu niż moje posty. Pozostawmy to ocenie Czytelników.

      @ Angus

      Sprecyzuj pytanie. Tak jednym zdaniem. Z pewnością nie brakuje mi odwagi i szczerze odpowiem. Ale tak trochę barokowo sformułowałeś to pytanie (pytania?). Więc proszę o doprecyzowanie.

      • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 20:30
        dzięki Lucuś, że wróciłeś!!!

        Już tu mi ktoś zarzucił, że cię zakrzyczałam!!!!

        Angus, doprecyzuj, bo kolega ( nie wiem dlaczego!), ma problemy ze zrozumieniem prostego pytania.


        Dalej: zdanie od "więc" zaczynał znawca_regresingu ( dobrze, że nie sygnował wypowiedzi nickiem "znawca_gramatyki_polskiej";-).
        Pytanie: czy ty Lucusiu przekochany ( i odważny taki! od dziś jesteś moim bohaterem i idolem! ( wiesz, kobieta lubi, jak mężczyzna i obroni i rozśmieszy jednocześnie....taki klaun ninja!)) nie masz czegoś wspólnego ze znawcą_regresingu, wyłączając oczywiście błędy językowe??????
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 20:49
      tym bardziej, że Maciej, zgodnie z długobrodym już kawałem, zalicza się do ekipy wirtuozów;-)
      Tak, brak poczucia humoru, dystansu do siebie to potworne kalectwo ( umysłowe). Idzie taki desperat, a tu na płocie ktoś napisał: "pi*da", ten wierzy, a potem ma problem z drzazgami.....

      Czy wpis ciemnego a. obnaża prawdziwe cele uz????
      "> Mówisz , że powinien się rozbierać ?
      > A skąd wiesz , że tego nie robi ? i dlatego ma takie wzięcie.
      > Bo jak kobiety na dzień dobry zobaczą te męskie wspaniałości, to same z ciuchów
      > wyskakują. Potem wracają i wiem już dlaczego ? Każda spragniona niewiasta chci
      > ałaby, za friki sobie pooglądać, pogłaskać a może i possać, nie wspomnę już o i
      > nnych przyjemnościach.
      > Och taki anioł to ma fajnie.
      > Uciekają tylko te, które boją się, że im się nie zmieści gdyby chciały kopulowa
      > ć. "

      Biografia MUSI powstać i to taka z "jajem", żeby lepiej ja się czytało niż jakiś świetny kryminał J. Chmielewskiej;-). Temat tego wart.



      • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:27
        @ Nail

        Wykazałem że nie jesteś prawniczką, za którą się podajesz. WIĘC ;-) przyłapana na kłamstwie mnożysz złośliwości pod moim adresem. Nie ma sprawy, ale właściwie po co? Szkoda czasu. A jeśli chodzi o błędy językowe to:
        -nie są one tematem wątku
        -inni popełniają ich więcej ode mnie
        -mam to w dupie
        -zdania od "A" też na pewno się nie zaczyna ;-)

        BTW czy Ty przypadkiem nie strzeliłaś literówki? Pomiędzy prawniczką a prawiczką jest tylko jedna literka różnicy.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:47
          oh, Karol!
          ;-)
          Być prawiczką to też estyma wielka, przynajmniej jest coś do zaoferowania, a nie tak, że nawet psy na osiedlu ( i we wsi i w mieście) już nie chcą;-)


          Luciu, mój ty idolu.... trzeba było przeczytać poprzednie forum, a jeśli spadłeś nieba ( co po twarzy widać) to chociaż znawców tematu spytać...;-)

          Nieobce pewnie ci jest sformułowanie: "prowokacja" ( niech ci znawcy tematu uświadomią, że taka jest różnica między nami, że JA ( z pewnych względów) MAM PRAWO do jej stosowania, a ty nie;-)))
          Prowokacja i strategia, to samo co Maciej zrobił UZ...podłożył się. Specjalnie i celowo, jako ja i tobie ( w przenośni oczywiście, mogę tylko przypuszczać, jak wyglądasz, ale przy moich wymaganiach pewnie nie chciałabym cię nawet w dooooopę kopnąć, bez urazy oczywiście;-))
          ( moje wady są nieliczne, ale psiakrew, zarozumiała jestem... wprawdzie pracuję nad sobą, ale w tej właśnie mierze kiepskie mam efekta.... A w nosie! Jakieś wady przecież muszę mieć, no nie? ;-))

          Chodziło li tylko o to, żebyś się "nakręcił" i pokazał.... no dobra...twarz.

          Zdanie od "A" jak najbardziej możesz zacząć.

          Tyle, że możesz nie znaleźć już interlokutorów.

          To nara, papatki.




      • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu całkowitemu;-) 07.04.13, 21:32
        z natury jestem dociekliwa i mimo tego, że humanistka....zaczęło mi technicznie nie grać...

        z gabarytami i innymi rzeczami.....

        Zdjęcia dra z krainy Oz są w internecie, zatem trzeba zboczenia, żeby mieć zamiar ww. czynności.. a podobno na regresing przychodzą i ja IM wierzę!

        Jak się nie mieści...to większe w obwodzie niż główka noworodka..... to już butla tlenowa to pikuś.

        Cóż, jak się rynkowo skończą psycholoterapie można z takim "warunkiem" wystartować do filmów XXX.

        Tylko jak to jest?????????????????????????????????


        Pojawia się i znika???

        Fatamorgana jakaś....


    • dark.angelo [...] 07.04.13, 21:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:46
        Zbychu.
        Nie pisałeś o jakimś aniele tylko o sobie, przecież nawet twierdziłeś oficjalnie, że masz "ksywe" anioł próbując wybrnąć z tego co o sobie pisałeś na Mocy Anioła, a teraz wycofujesz się tchórzliwie i myślisz, że ktoś da się nabrać.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:52
          he he, tak to już z niektórymi jest....



          tracą przy bliższym poznaniu.



          Ksywa adekwatna, spłakałam się, jak norka;-)))
      • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:50
        Maciej..... Ty zboku!

        Uwielbiam Cię!!!!

        I trudno, pewnie zarobię limo od Twej Połowicy....
        ale, kurna, zazdroszczę Jej takiego....zboczeńca;-))))
      • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:54
        Autor: dark.angelo 05.04.13, 12:25
        "Leszku,
        a może napalony mistrz stolarski, już sobie wystrugał odpowiednie walory i ukrywa je w kalesonach ?
        Wystarczy teraz się tylko pochwalić a wszystkie, jego zdaniem loszki się do niego zgłoszą.
        Będzie miał frajdę, jeśli się nie połapią z sztucznie dawanej przyjemności.
        Mówi on , że jest bardzo niski i jeśli ma torbę dłuższą od flinty, to nie dziwie się , że ma problem. Torba zasłania wszystko a na flintę już niema miejsca.
        Oj biedaczek, ma problem i zazdrości prawdziwym facetom. "

        Kto pierwszy zainteresował się moim pisiorkiem? No kto, durniu? Kto pierwszy zaczął pisać o moim nieszczęsnym pisiorku? Ty zakompleksiony zazdrośniku.Wiem z pewnego źródła, że twoje "problemy" istnieją już od lat. Dlatego te "afirmacje" o swojej utraconej męskości. Gdyby wszystko grało to byś o tym nie pisał. Niech LŻ ci to wytłumaczy. Tobie to już nawet wiagra nie pomoże.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:59
          ale zgodzisz się Maciej, że pogawędzić o swoich bolesnych problemach MA prawo?




          ;-)
          • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:00
            w końcu po to są fora, żeby na nich szukać pomocy.
          • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:02
            Ma prawo mi zazdrościć "jaj", których nie ma;) no i z jego flintą jest tak, że w nocy słychać taki tekst; "gnie- wam się panie"
            • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:06
              Dobra rada dla anioła-jebaki jak już nic nie zadziała, to proponuję na noc mleko z gipsem, podobno działa. Kiedyś o naszym aniele kobiety mówiły "bomba facet, ale lont za krótki".
              • dark.angelo [...] 07.04.13, 22:23
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:28
                  dark.angeloDlaczego jako drugi po LŻ interesowałeś się moim pisiorkiem i co to ma wspólnego z rozwojem duchowym. A tak naprawdę to gdybyś był bliżej to bym przetrącił ci kark moim pisiorem, ty impotencie!
                  • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:31
                    Lucjano.
                    Zanim odejdziesz odpowiedz na moje pytanie, obiecywałeś, że to uczynisz więc czekam.
                • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:30
                  łoj, Zbychu, a przecież lubisz, jak jest śmiesznie i wesoło....?;-)
                  Tak przynajmniej napisałeś z dwa dni temu.....

                  Wskazałam również długobrody kawał ( wstyd go nie znać!), zgodnie z którym Maciej należy do wirtuozów, a nie do meteorologów;-)


                  Czyżby zazdrość zżerała?
                  ;-)
                  Poza tym pozycji, kiedy gips wypada z tyłu, a rani kobietę z przodu nie umiem sobie wyobrazić...

                  Chyba trzeba do tego mocy i świadomości anielskiej lub wieloletniego treningu na rurze, co?


                  ;-)
            • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:06
              nic, co ludzkie, nie jest nam obce;-)

              Współczujemy l40/DA/czyUZ....

              Postaramy się pomóc. Czy będzie mógł pomóc Grzegorz, tego nie wiem, bo za niemoc seksualną odszkodowania chyba nie ma....

              Ale my się zobowiązujemy, że znajdziemy jakiś skuteczny środek ( domowy, psychoterapia, proteza itd.) Możesz na nas liczyć.

              • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:28
                nail1350 napisał(a):

                > nic, co ludzkie, nie jest nam obce;-)
                >
                > Współczujemy l40/DA/czyUZ....
                >
                > Postaramy się pomóc. Czy będzie mógł pomóc Grzegorz, tego nie wiem, bo za niemo
                > c seksualną odszkodowania chyba nie ma....
                >
                WOW ;-)
                Właśnie "dowiedziałem się" że jestem niesprawny seksualnie.
                A potem się dziwcie że niezbyt wierzę w to co wypisujecie o Zbyszku ;-)

                Sorry za nadchodzącą absencję, ale nie mam więcej czasu. Prawdopodobnie z ciekawości za jakiś czas zajrzę i poczytam kto kogo trąca pisiorkiem, komu nie stoi i kto jest prawniczką.
                Normalnie liceum. ;-)
                Nie chodźcie z tym do sądów. Wstyd.
                Lepiej pomyślcie o jakiejś ugodzie lub porozumieniu - to zawsze jest dobra opcja.
                • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:31
                  Wszystkiego dobrego Lucjano40 ;-)
                • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:36
                  jestem za, natomiast JA nazwałabym to zobowiązaniem. Tych z drugiej strony płotu.


                  Nie musisz nam wierzyć, możesz wierzyć UZ i komu chcesz.


                  Lajcik taki.


                  Co do sądów, że usiłowałeś dokuczyć mnie....wiesz, gdzie to mam.
                  Za resztę nie ręczę. mam nadzieję, że zrozumiałeś ten fakt, że to nie nicki piszą a ludzie, a tłumaczenie, że piszesz do nicków możesz sobie wsadzić. Tam gdzie chcesz.
            • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:07
              @ Maciek

              "wiagra" pisz przez "v". W przeciwnym wypadku Nail się przyczepi do błędów.
              Pilnuj się.
              Baba strasznie zadziorna i podobno ma prawo do stosowania prowokacji ;-)
              • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:10
                to tylko twój subiektywny osąd, mój idolu;-)

                Nie masz się czego obawiać z mojej strony;-)

                Poza tym reszta bardziej światłego towarzystwa zna mnie jako przesympatyczną Nedzię i jak ich znam... nie sa gołosłowni;-)
                • dark.angelo Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:33
                  Lujano
                  Ta kobieta poszła na prawo a skreciła chyba na lewo Mi się wydaje , że jej się kierunki pomieszały i na skrzyżowaniu zbłądziła.
                  • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:40
                    nie chcę być złośliwa, ale mało spałeś, albo za dużo wypiłeś aniele...
                    Znów wyjdę na czepialską, ale...trudno.

                    "> Lujano
                    > Ta kobieta poszła na prawo a skreciła chyba na lewo Mi się wydaje , że jej się
                    > kierunki pomieszały i na skrzyżowaniu zbłądziła."

                    Jako anioł powinieneś do pioruna wiedzieć, że powinieneś napisać tak:

                    Lucjano,
                    Ta kobieta poszła w prawo, a skręciła chyba w lewo. Mnie się wydaj, że jej się kierunki pomieszały i na skrzyżowaniu zbłądziła.


                    Taki z ciebie anioł, jak z koziej .... fujarka.




                  • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:41
                    dark.angelo
                    Kiedyś słuchałem w radiu wypowiedź znanego psychologa, który przekonywał, że jeśli rozmówca mówi o sobie często i z naciskiem, że jest uczciwy to znaczy,że jest nieuczciwy. Jeśli żona obwieszcza wszystkim jaka to ona jest wierna, to znaczy, że jest puszczalska, jeśli facet publicznie trąbi jaki z niego jebak, to najprawdopodobniej jest impotentem tak jak ty. Jeśli ma się jakąś cechę na prawdę, to się o niej nie mówi tylko się po prostu ją ma. Rozumiesz?
              • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:11
                lucjano40
                No sam widzisz, gdybym stosował to bym znał pisownię. Co do gramatyki i ortografii nie będę się wypowiadał bo mam z tym kłopoty. Lucjano, pomóż mi proszę, napisz kto pierwszy zajrzał w moje kalesony, kjtóre noszę od sierpnia do lipca.
                • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:17
                  kurczę, no teraz to mi dopiero nie zagrało!!!

                  Anioł to ani ona ani on!


                  A jak zagląda do kaleson.... to już nie anioł, tylko zbok pieprzony.
                  • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:24
                    nail1350 napisał(a):

                    > kurczę, no teraz to mi dopiero nie zagrało!!!
                    >
                    > Anioł to ani ona ani on!
                    >
                    >
                    > A jak zagląda do kaleson.... to już nie anioł, tylko zbok pieprzony.


                    A wiesz Nedzia jak ja się czuję jak dwóch starych pryków zdarło ze mnie publicznie kalesony, których nie zdejmowałem od sierpnia? Czuję się jak ofiara molestowania przez podstarzałych zboczeńców. Nie rozumiem co im do mojego pisiorka?
                    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:44
                      sam wiesz, że sesje z Ry w kółeczku nie są zdrowe.

                      Jesteś facet z "jajami" i myślę, że po poszarpaniu Twoich kaleson oni zaczęli mieć prawdziwy, choć mało ....namacalny.... problem;-)

                  • dark.angelo [...] 07.04.13, 22:42
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:46
                      dark.angelo
                      Z tym pisuarem to był żart, być może nieudany i tyle
                    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:47
                      no weźźźźźźźźźźźźźźźź mnie nie osłabiaj do pioruna!!!!


                      To był żart, a ty tego nie rozumiesz???????????


                      Zrób sobie 5 sesji pod rząd. Może pomoże, choć osobiście wątpię.
                • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:19
                  Lucjano
                  Mam do Ciebie prośbę, czy mógłbyś w wyrażaniu swoich opinii, do których masz pełne prawo, być mniej zaczepny? Unikaj, jeśli potrafisz wyzwisk, obelg, inwektyw itp. Bardzo proszę, a Nedzię uwielbiam, cenię i szanuję i jeśli mnie poprawi to jej podziękuję.
                  • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:40
                    demaskujemy_oszustow napisał:

                    > Lucjano
                    > Mam do Ciebie prośbę, czy mógłbyś w wyrażaniu swoich opinii, do których masz pe
                    > łne prawo, być mniej zaczepny? Unikaj, jeśli potrafisz wyzwisk, obelg, inwektyw
                    > itp. Bardzo proszę, a Nedzię uwielbiam, cenię i szanuję i jeśli mnie poprawi t
                    > o jej podziękuję.

                    Masz to u mnie ;-) Bo już spadam. Przecież nie będę bez końca dyskutował.
                    Powiedz bratu że na jego pytanie odpowiedziałem o 21:56. Może przeoczył? Może uważa że to nie jest dobra odpowiedź? Ale innej nie mam. Czołem!

                    BTW Nail była bardziej zaczepna niż ja. Ale oczywiście była urocza. Pozdrów ją ode mnie.
                    • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:44
                      Bywaj, Lucjano40
                    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 22:50
                      ja też Cię lubię;-))

                      nie byłam zaczepna, tylko lekko jadowita....
                      Lekko, bo w tym wieku nawet zęby jadowe "siadają"....
                      Cóż, dożyjesz, sam zobaczysz, co to starość.


                      ;-)
                      • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:03
                        Lucjano.
                        Przeczytałem twoją odpowiedź, którą faktycznie przeoczyłem. Jest wymijająca ale chyba wiem dlaczego byłeś tak konkretny oceniając mnie i nazwałeś kanalią i jesteś tak pobłażliwy oceniając dark.angelo vel ZU vel Moc Anioła. Oto fragment twojego postu
                        Re: regresing-droga ku oświeceniu
                        lucjano40 06.04.13, 11:55
                        Poza tym mieszkam we Wrocławiu. Trochę daleko od was, a drogi jeszcze nie wybudowane. Miejscem właściwym dla każdego procesu z powództwa prywatnego przeciwko mnie byłby sąd w starym piastowskim Breslau. Ktoś miałby ochotę na kilka takich wycieczek? ;-)

                        Powiedz kolego, skąd twoja wiedza na temat mojego miejsca zamieszkania i innych osób, do których kierujesz te słowa?
                        • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:10
                          Dobre pytanie. Przecież nikt nie pisał skąd jesteśmy.
                          • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:15
                            przypalić "głupa" z wiekiem Nedzi zawsze można, no nie?;-)


                            Ale trzeba też uważać, żeby się nie władować na minę.

                            Poświęć nam jeszcze chwilę, mój idolu L40;-)


                            Skąd wiesz, że do Nedzi, Maćka i Grzegorza jeszcze DRÓG nie wybudowano?;-)



                            Na marginesie....nie stresuj się. Damy sobie radę i bez dróg.





    • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 21:56

      > Pytanie brzmi:
      > które oblicze uważasz za prawdziwe, to chamskie i agresywne z tego forum reprez
      > entowane przez dark.angelo" emanację" ZU czy pełne miłości pochodzące z "boskie
      > j przestrzeni"pomocne wszystkim opisywane na stronie ZU Moc Anioła?

      Nie widzę problemu żeby oba oblicza były prawdziwe. Wyobrażam sobie że "anioł" zasadniczo bywa milutki, ale gdy mu ktoś zajdzie za skórę to robi się nieprzyjemny.

      Też bywam różny. Prawdopodobnie każdy bywa różny. Moja żona przeważnie jest dla mnie aniołem, ale nie zawsze. Normalka.

      Poza tym nie mam zielonego pojęcia które z postów DarkAngelo pisze Zbyszek, a które Lucyna lub ktoś jeszcze inny. Może wszystkie pisze ktoś inny??? Nie wiem. Ty piszesz że wiesz.

      Nail pisze że jestem ZnawcąRegresingu. Może jutro napisze że jestem Lucyną lub Zbyszkiem. Pomysły na to kto jest kim to częsty "urok" internetowych dyskusji.
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:20
      żałosne!

      tak dać.....ciała.....;-)


      Adieu, z tym lubieniem żartowałam. Gdybyś oprócz mojego miejsca zamieszkania miał i tę wiedzę o mnie....

      Znajdź sobie inne zabawki i nie wracaj do naszej piaskownicy.

      Nedzia
      • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:26
        On wróci jako astralny mściciel pod zupełnie innym nickiem np. lucjano41
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:33
          he he, gołębie trojańskie wyczuwam na kilometry;-))

          Może nazwać się dooopa.wołowa czy babka.piaskowa.


          Prawda, że to modele proste w obsłudze? nawet prosta humanistka z kobiecą intuicją rozpracowuje takie w sekundę;-))


          Dobrej nocy, zabawa była przednia;-)


          Teraz tylko nasz frustrat może się produkować.
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 07.04.13, 23:59
      ach, a tak cię lubiłam!

      Post dotyczył i mnie i Maćka, a myśmy jeszcze sobie kuku/ regresu nie robili.


      Good luck. Z tym pisiorkiem.
      Ale szczegółów oszczędź, nas interesuje stricte pozycja ze znaczkiem Ry w kółeczku.
    • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 11:19
      Lucjano Lucjano Lucjano
      "Zdradzę" ci pewną tajemnicę, otóż mam daleko do Elbląga na tyle, że w tej samej odległości uzdrowicieli można by jak przepuszczam liczyć setkach,a nawet w tysiącach. Tyle na temat twojego 99.99% prawdopodobieństwa czyli 0.01% górą. To tyle Sherlocku. Podłym zaś jest siedzieć na tyłku i nic nie robić w sprawie zła lub pod pozorem szlachetności i przyzwoitości zło wspierać. Jak czegoś nie wiesz to chociaż nie zabieraj tak autorytatywnego głosu i nie baw się w "adwokata diabła", nikt od ciebie nie wymagał żebyś w ogóle wypowiadał się w tak kontrowersyjnej sprawie ale ty oceniasz i to jednostronnie jakbyś koniecznie chciał mnie doprowadzić do tego żebym napisał więcej, co mogłoby na mnie faktycznie sprowadzić jakieś kłopoty. To o czym napisałem do tej pory jestem gotów udowadniać również w sądzie ale pisałem również o szantażach i nie mam zamiaru przez twój ślepy upór narażać osób, które faktycznie są pokrzywdzone na dodatkowe nieprzyjemności ze strony przeciwnej. Dotarło czy nadal zero?
      • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 12:15
        @ Angus

        Jestem zły. Bardzo zły i popełniłem wielką zbrodnię zamieszczając swoją opinię na publicznym forum. Ulżyło? Nie wiedziałem że na tym forum zgadzanie się z Angusem jest obowiązkowe. Mój błąd. ;-)

        Guzik mnie obchodzi gdzie mieszkasz. Ważne jest to iż miałem powody przypuszczać iż mieszkasz blisko Elbląga. Więc pisząc o oddaleniu geograficznym ZU i Angusa od Wrocławia kierowałem się informacjami zawartymi na forum. Łapiesz? Czy nadal twierdzisz że się "wysypałem"?

        Jedynie nie doceniłem Twojego szaleństwa. Wysyłanie małżonki na bardzo częste (sam pisałeś o dużej ich liczbie) terapie do odległej destynacji brzmi zdumiewająco. Nie dziwię się że Lucyna udręczona dalekimi dojazdami w końcu przeprowadziła się do Elbląga.

        W zeszłym miesiącu leczyłem zęby. Sam się dziwię że nie jeździłem do dentysty w Białymstoku, a poszedłem do pracującego na sąsiedniej ulicy. ;-)

        PLEASE nie ciągnijcie mnie już za język, bo sam kompromituję swoje własne postanowienie nie przedłużania tej dyskusji.
        • mocny.aniol Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 12:42
          Żeby to było jasne raz na zawsze.
          Zostałem sprowokowany i wezwany do tablicy, ale i dobrze bo przez półtora roku już mam dość milczenia. Pisząc oszczerstwa na mój temat angus158 oprowadził mnie do drugiego zawału serca i próbuje to robić dalej.
          Obelgi, jakie ogłaszają angus i jego brat, zostaną przekazane do prokuratury z art. 234 § 1 kk . Gdyż dotyczą namawiania osób trzecich do składania fałszywych zeznań. Mam zeznania córki i nie jest to tak, jak to opisuje angus.
          Jednocześnie w ślad za złożeniem zawiadomienia w prokuraturze, wniosę pozew na nich obydwóch z art.212 § 2 kk 216 § 1 kk jako oskarżyciel prywatny. Już nie daruję, bo mam tego serdecznie dość. Miarka się przebrała po ostatnich wpisach z obelgami, jakie czytamy na forum.
          Fałszywe zaznania w Sądzie i wywlekanie ich na forum publiczne to dwie różne kwestie.
          Moje prywatne życie z przed 20-30 lat, niezależnie jakie by nie było, to moja wyłączna sprawa i nigdy nie upoważniałem nikogo, by tym się zajmował, a tym bardziej publikował oszczerczo na forum publicznym.

          Prawda jest taka.
          Rozwiodłem się, bo miałem ku temu osobiste powody. To ja wniosłem pozew o rozwód i uzyskałem go wyrokiem bez orzekania o winie stron na drugiej rozprawie. Po rozwodzie sumiennie płaciłem alimenty i kontaktowałem się z dziećmi. Opłacałem nawet długi finansowe, jakie robiła notorycznie moja była żona, by dzieci żyły w dostatku. Długi mojej byłej zony rosły, a ja głupi pomagałem jej je spłacać, co doprowadziło mnie w końcu do zawału i śmierci klinicznej. Od tego czasu wszystko się zmieniło. Wyprowadziłem się z wspólnego domu, jaki był kupiony przez mojego ojca i to długo przed zawarciem związku z moją byłą. Zostawiłem firmę budowlaną i sklep handlowy do dyspozycji byłej żony, by miała utrzymanie, gdyż pracowała w sklepie. Działalność budowlaną zawiesiłem z uwagi na stan zdrowia po zawale. Długi finansowe jej rosły, a ja bez pracy i z innego już miejsca nie byłem w stanie jej pomóc. Byłem na rencie, a zasiłek jaki dostawałem, to 400 zł i nie było mnie stać na pomoc. Syn Artur w późniejszym czasie zamieszkał ze mną, ale był już pełnoletni i pomagał mi w moim miejscu zamieszkania. Córka z pasierbicą podjudzały matkę, by wyciągała ode mnie pieniądze na długi, jakie im rosły. Nie byłem w stanie im pomóc, bo sam nie miałem.
          Doprowadziło to do konfliktu.
          Nie będę opisywał szczegółów, ale powiem, że moja była zona została skazana wyrokiem karnym za czyn, jaki popełniła wobec mojej osoby. Do czynu tego przyczyniła się też córka. Po tym zajściu wydziedziczyłem ją z wielkich dóbr majątkowych po mojej śmierci i od tamtego czasu czyli od 1998 r, nie miałem z nimi kontaktu.
          Żyłem spokojnie i jeden drugiemu nie wchodził w drogę.
          Nie byłem karany, nie miałem kuratora, nie byłem ścigany za żadne przestępstwa, nie byłem posądzany o czyny karalne wobec córki ani innych osób, jak to opisuje Angus.
          Można żądać w wymiarze sprawiedliwości dowodów mojej karalności i nie uzyska się potwierdzenia, że mówię nieprawdę.
          Śmierć kliniczna w trakcie zawału zmieniła moje życie, Przeszłość przestała dla mnie istnieć, rozpocząłem jakby nowy etap życia zmieniając profesję, miejsce zamieszkania i cel życiowej drogi.
          Przeszłość mnie nie istnieje, liczy się przyszłość, a cel jest prosty: podążać z miłością i najwyższym dobrem drogą do oświecenia.
          Angus i jego braciszek nie mają szans, by mnie z tej drogi zawrócić.

          Angus z bratem namówili moją córkę do złożenia fałszywych zeznań przeciw mnie, bo dowiedzieli się, że jesteśmy w konflikcie. Celem ich było popsuć mi opinię w sądzie, gdzie byłem świadkiem podczas rozprawy rozwodowej.
          Oczerniony też zostałem , że prowadzę sektę razem z Leszkiem i Leszek jest jej przywódcą. Upubliczniał też moją stronę internetową, jako sekta pod wyzwaniem mocaniola. Strona ta była też sprawdzana przez kilku psychologów i jakoś sekciarstwa nie stwierdzono. Jest to strona reklamowa i oferowane oferty nie idą w parze z tym czego potrzebujący pomocy potrzebą.

          Złośliwość, jaką angus wykazuje przeciwko mnie ma taki powód, że związałem się z Lucyną, byłą żoną angusa. W styczniu 2012r Lucyna z sykiem zamieszkali ze mną w Elblągu. Angus dowiedział się o tym po dwóch tygodniach i uprowadził dziecko składając fałszywe oskarżenie, że jego była żona jest w sekcie i dziecko jest tym zagrożone.
          Na podstawie fałszywych oskarżeń sąd pozostawił mu dziecko pod opieką, ale sprawa ta nie jest jeszcze do końca rozstrzygnięta. Wyrok rozwodowy zapadł z winy obu stron. Sąd po sprawdzeniu zarzutów o domniemanej sekcie sprawdzał mnie za pośrednictwem kuratora sądowego, policji i dwukrotnie przez opiekę społeczną. Wszelkie zarzuty o domniemanej sekcie nie potwierdziły się i zostałem z tych zarzutów oczyszczony w wyroku sądu. Sąd nie podzielił wniesionego przez brata angusa fałszywego zarzutu o sekcie i podkreślił, że dziecko Lucyny i angusa, może przebywać w raz z matką w moim mieszkaniu. Obecnie jest wniesiona apelacja o przyznanie matce dziecka, ale na to musimy poczekać.
          Angus ,pomimo że nie udało mu się znaleźć argumentów, by dziecko nie mogło przebywać z matką, próbuje dalej drążyć temat oczerniając moją przeszłość. Jak wiem, jego celem jest zniszczyć Lucynę psychicznie. Brat go w tym dzielnie wspiera. Jak sami przyznali w jednym z postów, żeby nie Lucyna i jej decyzja wyprowadzki to ja i Leszek nie mielibyśmy problemów i żyłoby nam się spokojnie.
          Angus nie mógł dowieść, że zajmuję się sekciarstwem, to teraz wymyślił sobie atakowanie mnie na podstawie wiadomości o mojej przeszłości z przed 20 – 30 lat. Jest to tylko podstępna zagrywka, jaka ma za zadanie gnębić Lucynę by nie mogła nie tylko mieć dziecka przy sobie ale żeby była całkiem od dzieci odseparowana.
          Jest to perfidna zemsta za rozwód, o jaki wniosła, a do którego angus sam się przyczynił.

          Dodatkowo powiem, żeby to było jasne, jak kłamie angus na tym forum.
          Angus przez 4 lata raz w roku przywoził do mnie Lucynę na uzdrawianie regresywne, później na szkolenie radiestezyjne, na jego własne życzenie wykonywałem mu oczyszczenie pola aurycznego na odległość. Zgodził się i dał chyba pieniądze na wyjazd Lucyny do Egiptu. To on pierwszy poinformował mnie o ich rozwodzie. Jak mi wiadomo, nie dawał żadnych pieniędzy na kursy w Reiki. A mistrzowski kurs Reiki Lucyna dostała gratis i on o tym wie. Dostała właściwie za symboliczną złotówkę, bo zasługiwała na to, a ja miałem taki kaprys dobrej woli. Był u mnie i prowadził rozmowę, w trakcie oczekiwania na rozwód, ale nie było mowy o rzeczach, jakie opowiada tu na forum. Przyjechał tylko po to, by mi zabronić ją szkolić w zakresie masażu. Oczerniał ją w moich oczach, że na to nie zasługuje i jest za głupia, by tym się zajmować, poniżał również i jej rodziców mówiąc, że są psychiczni i ojciec jej to alkoholik. Nie wspomnę już, co mówił na temat swego brata i siostry, która rzekomo miała być w sekcie i leczyła się psychiatrycznie. Konflikt powstał z tego powodu, że nie zgodziłem się na jego życzenie i nie zrezygnowałem ze szkoleń za jakie ona zapłaciła. Powiedziałem mu tylko, że jeśli ona zrezygnuje ze szkoleń, to nie będę nalegał. Nie zrezygnowała i kontynuowała, a ja byłem zobowiązany na jej życzenie kontynuować to, za co już zapłaciła. Zaatakował mnie, wówczas tu na internecie, jaki to ja jestem niebezpieczny. W tym samym czasie również gnębił dotkliwie Lucynę, która szukała pomocy wszędzie, gdzie tylko możliwe. Policja, prokuratura, opieka społeczna, specjaliści do spraw przemocy w rodzinie też nie wpłynęli na jego zachowanie. Miał tylko założoną niebieską kartę, a od reszty się wykręcił. Decyzja prokuratury była taka, że czyn ten był mało ponad miarę i mało dotkliwy. Wygląda na to, że jeśli ktoś kogoś dotkliwie nie pobije lub nie zabije to psychiczne znęcanie nie jest karalne. Umorzono postępowanie na etapie policyjnego dochodzenia i wskazano niższy stopień karalności, który miał być wniesiony z powództwa cywilnego. Już się nie zdecydowała na dalsze postępowanie, nie widząc pomocy ze strony prawne
          • mocny.aniol Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 12:48
            CD....
            Już się nie zdecydowała na dalsze postępowanie, nie widząc pomocy ze strony prawnej.
            Zmusił ją swoimi czynami do wyprowadzki. Po ich definitywnym rozstaniu i gnębieniu mnie i Lucyny, to on sam swym postępowaniem przyczynił się do tego, że dziś jesteśmy razem. Wobec czego teraz dąży do tego, by nas skłócić i rozdzielić tak, jak na tę chwilę rozdzielił matkę z dziećmi.
            Zaatakował też Leszka Żądło, którego fałszywymi oskarżeniami zmusił, by był świadkiem na sprawie rozwodowej, a do którego wcześniej sam namówił Lucynę, by poszła do niego na sesje regresingu.

            Sprawa o naruszenie dóbr osobistych jeszcze nie jest skończona, gdyż czekam na wyrok z uzasadnieniem by wnieść apelację. Wobec czego nie opowiadaj angus bredni, bo sprawa ta nie jest zakończona.
            Myślisz , że jesteś emerytowanym policjantem, to masz władzę i wszystko Ci wolno?
            Poczekamy, pożyjemy i przekonamy się, kto będzie śmiał się ostatni. Wygranie drobnych zatargów nie oznacza wygrania wojny, jaka się toczy.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 14:38
          @ Luciano, ty kłamczuszku;-)

          Miałeś się odmeldować i co?
          • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 16:42
            nail1350 napisał(a):

            > @ Luciano, ty kłamczuszku;-)
            >
            > Miałeś się odmeldować i co?

            I się nie udało, bo Słodka Kłamczuszka o 23:20 słodko skłamała że niby "żałośnie dałem ciała" rzekomo pokazując wiedzę o sprawie spoza forum.
            Wierz lub nie, ale zupełnie Cię nie znam (nad czym oczywiście szczerze boleję, bo uwielbiam słodkie kłamczuchy).
            Strony konfliktu przedstawiają sprawę w zupełnie odmiennym świetle i dla zwykłego internauty jest niemożliwym rozeznanie, która ze stron jest bliższa prawdy. Przynajmniej mnie się nie udało.

            Nadałaś mi ksywkę "gołąb trojański", ale Ty Słodka jesteś po jednej ze stron. Więc chętnie szukasz podstępu drugiej strony. Zbyt chętnie.
            Podstępu nie ma. Natomiast jest pogląd że eskalowanie konfliktów nie jest optymalną strategią. Lucjano nie wali swoich wrogów w mordę. Lucjano wypala z nimi fajkę pokoju. Lucjano nie lubi biskupów, ale Lucjano jest fanem przesłania polskich biskupów do biskupów niemieckich. "Przebaczamy i prosimy o wybaczenie" w 20 lat po Hitlerze nasi proszą Niemców o wybaczenie. TO BYŁA KLASA. Przewaga niemieckich win nad polskimi oczywista, a oni proszą o wybaczenie bo wiedzą że polskie winy też były. Nie zacietrzewiają się że są tymi dobrymi a drudzy tymi złymi. Dostrzegają we wrogu człowieka. Piękne. Piękne i praktyczne. Bo głowa wypełniona myślami o wrogu boli. Szkoda życia na ból głowy.

            Teraz wyśmiej mnie, bo napisałem zbyt szczerze, a takie teksty się łatwo wyśmiewa. ;-)

            • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 17:29
              lucjano40
              Nie pomyliłem się co do ciebie. Uważasz, że wszystkim nam zależy na twoim zdaniu. Po tylu twoich wpisach, idiotycznie manifestujesz swoje niezdecydowanie, tak jakby komuś z nas na tym zależało. Jeśli nie wiesz co myśleć to znaczy,że jesteś bezmyślny i niepotrzebnie się z tym obnosisz. EGOCENTRYK! Od samego początku wiedziałem jaki jesteś, czyli bezduszny złośliwiec, który karmi się cudzym nieszczęściem. Jeśli kiedyś twoja żona cię opuści, nudziarzu, to przypomnij sobie swoje słowa. Jedni nazywają to karmą inni chichotem losu, ale to się często sprawdza, że nikczemników los zawsze pokarze. W przedostatnim wpisie ukazałeś się jako złośliwy gnojek bez serca. Jak masz jakieś wątpliwości, to napisz do mnie na : demaskujemy_oszustow@wp.pl. Umówimy się i coś ci "wyjaśnię" kanalio, nie pisz na forum bo uznam to za tchórzliwe pyskówki, napisz maila, dam ci mój nr telefonu i na pewno się "dogadamy"
              Maciej A.
              • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 18:39
                demaskujemy_oszustow napisał:

                > lucjano40
                > Nie pomyliłem się co do ciebie. Uważasz, że wszystkim nam zależy na twoim zdani
                > u. Po tylu twoich wpisach, idiotycznie manifestujesz swoje niezdecydowanie, tak
                > jakby komuś z nas na tym zależało. Jeśli nie wiesz co myśleć to znaczy,że jest
                > eś bezmyślny i niepotrzebnie się z tym obnosisz. EGOCENTRYK! Od samego początku
                > wiedziałem jaki jesteś, czyli bezduszny złośliwiec, który karmi się cudzym nie
                > szczęściem. Jeśli kiedyś twoja żona cię opuści, nudziarzu, to przypomnij sobie
                > swoje słowa. Jedni nazywają to karmą inni chichotem losu, ale to się często spr
                > awdza, że nikczemników los zawsze pokarze. W przedostatnim wpisie ukazałeś się
                > jako złośliwy gnojek bez serca. Jak masz jakieś wątpliwości, to napisz do mnie
                > na : demaskujemy_oszustow@wp.pl. Umówimy się i coś ci "wyjaśnię" kanalio, nie
                > pisz na forum bo uznam to za tchórzliwe pyskówki, napisz maila, dam ci mój nr t
                > elefonu i na pewno się "dogadamy"
                > Maciej A.

                WOW ;-) Szable czy pistolety?

                A na poważnie:
                1.Ochłoń, bo w emocjach tracisz rozum.
                2.Jeśli komuś nie zależy na zdaniu obcych, postronnych osób to nie zakłada publicznego forum do omawiania swoich spraw prywatnych. Logika jest działem matematyki. Nie zmieniaj jej zasad.
                3.Gdy czytam słowo przeciwko słowu dwóch nieznanych mi osób to nie wiem która z tych osób pisze prawdę. Ty uznajesz to za dowód mojej bezmyślności, a ja po prostu nie jestem jasnowidzem. Nie wiem.
                4.Dziękuję za opinię na temat moich cech charakteru i perspektyw mojego małżeństwa.
                5.Nadal chcesz maila czy już Ci przeszło?
                • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 19:09
                  ach, ten czas!
                  Ale tak na cito Lucek:

                  prywatne sprawy ( wręcz łózkowe) angusa i konkubiny UZ omawia strona przeciwna.
                  Pisze to na wypadek, gdybyś nosił szkła minus 55 dioptrii.


                  Nic w przyrodzie nie ginie, a ja za tobą przepadam, więc nie będzie tak, że "oleję" twoją wcześniejszą, a do mnie skierowaną wypowiedź.

                  Ludzie pracy ( wyobraź sobie!) tyrają od 5tej rano częstokroć do 2giej w nocy...sam pewnie rozumiesz...czasy takie i poczucie obowiązku. Jednakże zapewniam, że czas dla ciebie znajdę.
                  Choćby po to, żeby wyprowadzić cię z błędu.

                  papatki
                • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 22:22
                  > lucjano40 napisał(a):

                  > A na poważnie:
                  > 1.Ochłoń, bo w emocjach tracisz rozum.
                  > 2.Jeśli komuś nie zależy na zdaniu obcych, postronnych osób to nie zakłada publ
                  > icznego forum do omawiania swoich spraw prywatnych. Logika jest działem matemat
                  > yki. Nie zmieniaj jej zasad.
                  > 3.Gdy czytam słowo przeciwko słowu dwóch nieznanych mi osób to nie wiem która z
                  > tych osób pisze prawdę. Ty uznajesz to za dowód mojej bezmyślności, a ja po pr
                  > ostu nie jestem jasnowidzem. Nie wiem.
                  > 4.Dziękuję za opinię na temat moich cech charakteru i perspektyw mojego małżeńs
                  > twa.
                  > 5.Nadal chcesz maila czy już Ci przeszło?

                  Kolejny twój wpis, że "nie wiem tego, nie wiem tamtego, no bo sam już nie wiem bo żadna strona mnie nie przekonała. Po prosty nie wiem," a my wszyscy będziemy tobie nadskakiwać bo potrzebujesz aprobaty. Myślę tak, napisałeś o swojej sprawie sądowej, zasugerowałeś ugodę i byłoby dobrze gdybyś na tym poprzestał, ale nie, ty w apodyktyczny i absorbujący sposób ciągnąłeś swoje, nie mając pojęcia jaki jest spór. Następnie ciągle zabierasz głos na temat sporu z dużym naciskiem z twojej strony na to, że jesteś zdezorientowany i nieobeznany o co chodzi, ale masz sporo " dobrych" rad. W końcu jesteś złośliwy, zarozumiały i nikczemny, sprawia ci to frajdę, bo jesteś taki bezpieczny, stabilny. Piotrze, po twoich wypowiedziach mam bardzo duże podejrzenie, że jesteś (chyba) złym człowiekiem. Czerpiesz uciechę i energię z cudzego nieszczęścia i nie wstydzisz się tego. Wczoraj serdecznie się z tobą pożegnałem, dzisiaj już tej serdeczności z mojej strony nie ma, bo nie zasługujesz na nią. Dużo złej energii przyniosłeś, tym bardziej złej, bo nie podsyconej osobistym zaangażowanym ( jeśli piszesz prawdę). Czyste zło. Fajnie by było gdybyś nas, zaangażowanych zostawił i sobie stąd poszedł. Tutaj chodzi o ludzkie losy, tragedie, zdrowie, a nie zajmowanie się niedojrzałym 42-letnim egocentrykiem, który szuka rozrywki nie tam gdzie powinien. Jeśli nie masz zdania to nie włączaj się do dyskusji i nie staraj się jej zdominować. Daję ci szansę pożegnania się i proponuję innym uczestnikom nie prowokować lucjano40 do złośliwych wpisów.

                  Żegnaj lucjano40 (mam nadzieję)
                  • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 22:32
                    ja jestem ZA.
                    Lucek powinien zająć się swą pachnącą po kąpieli żoną, to może mu wyjść tylko na dobre.
                    Niczego nie wie, nic nie rozumie, ale nie przeszkadza mu to nazwać kogoś kłamczuchem.


                    Jeśli masz niedosyt dobrego kryminału kup sobie Chmielewską, serdecznie polecam. Ja ci nie pożyczę, bo już tyle mend zdekomletowywało mi moją bibliotekę, że brak z 200 woluminów.

                    Bez żalu: idź Lucjanie tam, gdzie chcą ciebie słuchać.


                    Żegnaj!!!!
                    (mam nadzieję) na wieki/o.

            • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 21:11
              @ Lucjano

              Nie nazywaj mnie proszę kłamczuchą, bo to ty już dwa razy obiecywałeś, że się z forum wyprowadzasz i nadal tu tkwisz. „Ciała „ dałeś, pretensje miej do siebie. Czytać każdy z nas potrafi;-)
              Masz rację, że strony przedstawiają sprawę w zupełnie innym świetle, ale trzeba być głąbem, żeby nie zauważyć, że jedna strona ma tylko obelgi jako argument, druga MA argumenty i nie są to argumenty siły;-)
              Rozważmy:
              Ekipa pierwsza: ładuje się do cudzego wyra, obraża, pozywa ( przy czym bezpodstawnie…. Jak przegrywa twierdzi, że sprawę w sądzie załatwiono), słownictwo rodem spod budki z piwem;
              Ekipa druga: wysławia się poprawną polszczyzną, unika osobistych wycieczek i pchania się do cudzego „barłogu”, używa racjonalnej argumentacji, nie boi się pisać ( więc nie kłamie), a sprawy sądowe wygrywa.

              Ty o mnie: zbyt chętnie szukam „podstępu”?
              Sam napisałeś, że mnie nie znasz, więc skąd takie przypuszczenie? Sprawę znam dobrze. Przecież napisałam, że w sprawę po chamsku mnie władowano. Podobnie, jak Ty (?) ja tylko poczytałam forum ( to skasowane) i na podstawie przemyśleń wyrobiłam sobie pogląd. Niestety, odwrotny niż ten z Warmii i Mazur, a więc naraziłam się na szykany. Ty również musisz uważać, bo jeśli ośmielisz się mieć inne poglądy, możesz skończyć z zarzutami: 212, 213, 214, 215, 216. 217, 218. 219. 220, 221, 222, 223, 224. 225, 226 …itd.itp i jakie tylko przyjdą komuś do łba.;-) Zatem, jeśli nie jesteś „gołębiem trojańskim” miej się na baczności i uważaj na każde swe słowo, szczególnie jeśli ośmielił byś się być przeciwko Ry w kółeczku, oku Horusa, kluczowi Atlantydy i co sobie tam z kotła wyłowisz;-)
              Ty nie walisz wrogów w mordę, ja też nie, Ty wypalasz fajkę pokoju, ja też, o ile menda zegnie się i przeprosi. Inaczej nie ma zmiłuj. Człowieka dostrzegam wyłącznie w człowieku. Podejrzliwości zaś mnie nauczono i to zupełnie niedawno, i wbrew mej woli.
              Jestem ( z wiadomych przyczyn) przeogromnym zagrożeniem dla zła. No cóż, to nie mój problem;-)

              Udowodnij, że byłeś szczery. Jak? Teraz to Twój problem, ale i ja i Angus zadaliśmy Ci pytania.
              Nadal są bez odpowiedzi.
              • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 09.04.13, 00:01
                Może po prostu napiszę jak to wygląda z mojej strony.
                1.Zerknąłem w piątek wieczorem co tam u Was i się wkurzyłem widząc eskalację konfliktu. Post o 23:52 był tego wyrazem. Kolejne to już wynikały z wciągnięcia mnie do dyskusji przez jedną ze stron.
                2.Najmocniej PRZEPRASZAM za moje złośliwości oraz inne błędy w ferworze dyskusji. Były trudne do uniknięcia, ponieważ też nie byłem oszczędzany.
                3.Mam swoje zdanie na temat tego konfliktu. Brzmi: dajcie sobie święty spokój, nie zawracajcie sądom dupy kolejnymi sprawami.
                Bynajmniej nie lekceważę wagi tematów konfliktu i nieszczęścia jakiego obie strony doświadczają. Ale wątpię żeby ktokolwiek odniósł zysk netto z kontynuowania wrogości. Bez sensu. Na niezgodzie wszyscy emocjonalnie tracą. Więc przynajmniej nie przesadzajcie.
                4.Ślubów milczenia nie składam, ale jeśli nie będę przesadnie mocno wywoływany do tablicy to raczej się nie odezwę.
                • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 09.04.13, 00:15
                  @ l40

                  i znów nic nie wiesz?
                  To daj sobie spokój i wstydu oszczędź. A potem szaty drzesz, że jestem zaczepna!!!
                  Czytać nie umiesz? Popatrz sobie, kto sądom dooopę zawraca, a potem zabieraj głos.
                  Zysk netto...a nie widzisz go w tym, że chociaż jedna osoba uniknie 18cznego leczenia tężyczki i innych skutków obiecanek-cacanek?

                  TO JESTEŚ ŚLEPCEM.

                  Bo to jest nasz cel, a n[
                  b]ie jakaś wylatana mietła.[/b]


                  M. i G. mają rację, żadna z tobą dyskusja. Siejesz ferment i jesteś niekonstruktywny. Postaraj się "błysnąć" w innym miejscu.

                  NAS po prostu nudzisz.

                  • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 09.04.13, 09:03
                    nail1350 napisał(a):

                    > @ l40
                    >
                    > i znów nic nie wiesz?
                    > To daj sobie spokój i wstydu oszczędź. A potem szaty drzesz, że jestem zaczepna
                    > !!!
                    > Czytać nie umiesz? Popatrz sobie, kto sądom dooopę zawraca, a potem zabieraj gł
                    > os.
                    > Zysk netto...a nie widzisz go w tym, że chociaż jedna osoba uniknie 18cznego le
                    > czenia tężyczki i innych skutków obiecanek-cacanek?
                    >
                    > TO JESTEŚ ŚLEPCEM.
                    >
                    > Bo to jest nasz cel, a n[
                    b]ie jakaś wylatana mietła.[/b]
                    >
                    >
                    > M. i G. mają rację, żadna z tobą dyskusja. Siejesz ferment i jesteś niekonstruk
                    > tywny. Postaraj się "błysnąć" w innym miejscu.
                    >
                    > NAS po prostu nudzisz.
                    >
                    Na to odpowiem.
                    1.Mam jasne zdanie na temat (patrz post 00:01 pkt 3). Po prostu Ty masz inne zdanie.
                    2.Nie drę szat z powodu zaczepek i złośliwości. Doskonale rozumiem że moje złośliwości są "czystym złem", a złośliwości Braci i Nail to czyste dobro.
                    3.Podobno obie strony wnoszą pozwy sądowe. Pisałem do obu stron. Mam krytyczną opinię na temat pozwów składanych przez obie strony.
                    4.Moim zdaniem nie ratujecie nikogo przed tężyczką, lecz pogubiliście się w zacietrzewieniu. Jeśli ktoś będzie sobie chciał dziwnie pooddychać to i tak to zrobi. Nie przeszkodzisz mu w tym, a informacja co o tym sądzisz i tak już jest dostępna. Przynudzasz powtarzając ją od dłuższego czasu. Nie odkrywasz Ameryki, nie realizujesz misji. Net jest pełny różnych (w tym także bardzo krytycznych) opinii o uzdrawiaczach. Każdy sobie czyta i sam na własny użytek dokonuje wyboru.
                    5.Gdyby Lucjano był chory to poszedłby do lekarza rodzinnego, ale Lucjano nikomu nie broni pójścia do mistrza reiki, zielarza, egzorcysty, regresera itd.
                    Lucjano szanuje wszystkie poglądy religijno-filozoficzne, ale Lucjano nie wie który z tych poglądów jest słuszny (znów nie wie ;-) i bardzo podziwia tych którzy wiedzą.
                    • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 09.04.13, 09:10
                      JESTEM BARDZO KONSTRUKTYWNY.
                      Odczepcie się wszyscy od siebie nawzajem i będziecie mieli święty spokój.
                      Nerwy już i tak macie zjechane, co demonstrujecie na każdym kroku.
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 23:32
      mało tego!
      Z tej niewiedzy niejaki Lucjano40 może się zorientować, że tak właściwie to jest on cimnym.darkiem, vanessą133, biłą.wrną, rozeznawcą.agresingu, a nawet słabowitym.aniołem.
      I co wtedy?

    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 08.04.13, 23:43
      lucjano40 napisał(a):

      > @ NAIL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >
      > Pas to pas. Powiedziałem pas! Więc nie stosuj już wobec mnie zaczepek poniżej p
      > asa, zmuszając do reakcji.

      POWIEDZIAŁEŚ FORUM: PASS DWA RAZY.
      PRZEPROWADŹ SPRAWNĄ EWAKUACJĘ.
      PAS TO PAS.

      Nedzia



      • lucjano40 Re: regresing-droga ku oświeceniu 09.04.13, 00:07
        O już Angus woła mnie do tablicy ;-) tym razem zmilczę.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 09.04.13, 00:17
          Forum nosi nazwę: Najwięksi uzdrowiciele oszuści.
          I w tym temacie proszę się wypowiadać.



          Osobiste wycieczki do Egiptu.
    • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 22.04.13, 23:45
      mocny.anioł
      Panie ZU, napisał pan pod innym nikim taką informację, która nie daje mi spokoju:

      "Angus
      Może Ci to da do przemyślenia, komu mówiłeś, że chcesz pozbawić spadku rodzeństwa, po rodzicach i przejąć ojcowiznę. A może bratu powiesz, dlaczego wprowadziłeś się do rodziców i zająłeś jeż część mieszkania jakie jest ich własnością ? Brat Cię próbuje bronić, a nie zdaje sobie sprawy z tego, że i on padnie ofiarą Twoich intryg i planów o przyszłą ojcowiznę."

      Też uważam,że sprawy spadkowe są istotne i w tej kwestii chciałbym serdecznie podziękować za troskę. Chciałbym również się panu zrewanżować informacją, pewnie dla pana istotna, że na część ze sprzedaży domu Lucyny i Grzegorza nie ma pan co ząbków sobie ostrzyć. Piszę to z miłością i z troską o pana zakusy. Dawniej o takich mówiono "łowca posagu". Myślę, że jest pan ofiarą intrygi. Pewnie podpuszczono pana dużymi pieniędzmi za część domu, ale niestety, z mojej wiedzy wynika, że pana to ominie lub ze względu na wiek po prostu pan tego nie doczeka.
      Skoro o wieku, spadku, wydziedziczeniu pian pisał, a spadek zawsze kojarzy się ze śmiercią spadkobiercy, to mam pytanie. Czy po pana śmierci Lucynka będzie przez pana jakoś zabezpieczona spadkowo? Wie pan, kobieta młodsza o pokolenie, co będzie miała zrobić? Myślę, że zabezpieczając ją w ten sposób np. przepisując jej swoje mieszkanie będzie uczciwe wobec tej nieszczęsnej kobiety. Na szczęście dzieci własne już pan wydziedziczył, to nic nie stanie na przeszkodzie. No do grobu jak to mówią pan tego mieszkania nie zabierze;)

      Jako, że w tych kwestiach może pan liczyć na moje wsparcie i zrozumienie, to liczę na ujęcie mnie na liście swoich spadkobierców, należy mi się to za ten chociażby wpis, bo najważniejszy jest pomysł. Wdzięczny powinien pan być mi za informację, że oczekiwanie na pieniądze od L to zwykłe mrzonki. W pana wieku robić sobie nadzieje to niedorzeczność. Należy mi się wdzięczność za bolesną szczerość. Nie odważyłbym się tego napisać, gdyby pan pierwszy nie poruszył tych spraw. Diękuję.
      Pozdrawiam z miłością
      Maciej A


    • mocny.aniol Re: regresing-droga ku oświeceniu 23.04.13, 23:16
      Bez komentarzu bo rozmowa z Panem to jak z obrazem na ścianie.
      • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu 27.04.13, 23:17
        Informacja, która również powinna znaleźć się na tym forum z uwagi na możliwość zaistnienia oszustwa dotyczącego znaku towarowego regresing forum.gazeta.pl/forum/w,681,142892953,144156015,Re_Regresing_znak_towarowy_prawem_chroniony.html?utm_source=powiadomienia&utm_medium=AutopromoPow&utm_content=Forum_Forum--nowy-post-w-watku-dla-userow&utm_campaign=Forum_pow
      • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu 28.04.13, 23:31
        mocny.aniol napisał(a):

        " Bez komentarzu bo rozmowa z Panem to jak z obrazem na ścianie."

        Panie ZU, dlaczego mnie pan unika, przecież jest tyle kwestii do wyjaśnienia.
        Mam dla pana przydatne informacje. Pierwsza to taka, że Leszek Żądło nie jest właścicielem znaku towarowego regresing, bo jego prawo ochronne wygasło 06.10.2010 roku i od tamtej pory do dziś LŻ nie powinien pobierać opłat. Piszę o tym ponieważ wydawało mi się, że panowie są przyjaciółmi i kłóci się to z moją hierarchią wartości, bo przecież przyjaciel nie naciąga przyjaciela. Jest to haniebne, nieetyczne i niemoralne tak postępować. Brać kasę za coś czego się nie ma. Nie żebym pana podpuszczał, ale powinna się panu zapalić czerwona lampka i uważniej się przyglądać temu przebiegłemu i pazernemu człowiekowi.
        Druga sprawa to podejrzewam, że LŻ chce się pana pozbyć i zamierza to zrobić cudzymi rękami. Otóż z pewnych źródeł wiem, że LŻ obarcza pana za swoje niepowodzenia, które go spotykają przez naszą "krucjatę". Sam pan rozumie, najpierw wmanewrował go pan w udział na forum, później zrobił pan z niego świadka w sprawie, którą pan sromotnie przegrał, a na koniec LŻ będzie miał dzięki nam mnóstwo kłopotów. Z jego punktu widzenia lojalność tez ma swoje granice i za lojalność wobec pana LŻ najprawdopodobniej straci wszystko na czym mu zależy. Przecież każdy wie, że gdyby pan nie poprosił, a właściwie wymógł na LŻ wsparcia, to LŻ miałby dzisiaj spokój, a tak to jeszcze nie jedno przed nim. Kosztowna przyjaźń, nie ma co.
        I właśnie od jakiegoś czasu LŻ podobnie myśli, że zbyt dużą cenę płaci i trzeba temu zapobiec. Tak sobie pomyślałem i skojarzyłem pewne fakty, sam panu nie odmówi lojalności, bo być może zbyt dużo pan o LŻ wie i tamten się boi. To tylko moje domysły. Bo widzi pan, pod koniec lata ma odbyć się zjazd regreserów i ma powstać stowarzyszenie, statut podobno juz powstał. Takie stowarzyszenie wymyśli pewnie jakiś regulamin, może nawet pokrętny kodeks i na bazie swej władzy będą mogli usuwać niewygodnych regreserów takich jak pan. No pan rozumie, że oni naciskają na Leszka, Leszek tłumaczy im, że te kłopoty to przez pana, na co oni, że należy się pana pozbyć, na co Leszek, ale jak?, a oni na to, że zrobią stowarzyszenie i oni, a nie on pana wywalą z listy regreserów, teraz pan rozumie? Bo ja się pogubiłem. Już sobie wyobrażam jak na wieść, że stowarzyszenie pana wyrzuciło, Leszek Żądło bezradnie z fałszywym uśmiechem rozłoży ręce. Niech pan będzie czujny, bo licho nie śpi, a zdrada zawsze przychodzi od przyjaciela.
        Tak z ciekawości, ile dzisiaj kosztuje lipna licencja regresera?
        Maciej A.
        • mocny.aniol [...] 29.04.13, 02:27
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • mocny.aniol [...] 29.04.13, 02:46
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu 29.04.13, 08:30
            1. Przypominam panu, że to pan BEZPRAWNIE pozyskał moje dane adresowe ( w razie pańskiej demencji-dysponuję dowodami na powyższe), w związku z czym: mój nick nie jest dla pana anonimowy ( niedługo inne nicki przestaną być dla MNIE anonimowe;-)

            2. nie pochodzę z patologicznej Rodziny, a PRZECIWNIE;

            3. NIKT mnie do niczego NIE MUSIAŁ namawiać i NIE NAMAWIAŁ;-)

            4. myślę, że nie potrafi / nie chce pan czytać ze zrozumieniem, ale to już pański problem;

            5. wielokrotnie pisałam: "kto mieczem wojuje, od miecza ginie", ale panu nie chciało się zanalizować tej PROSTEJ, starej mądrości narodu.

            pozdro!
            • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 29.04.13, 08:50
              jeszcze jedna uwaga.... trzeba było myśleć wcześniej, było dość czasu.





              bez urazu/ komentarzu
    • emilcia3333 Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 29.04.13, 21:56
      niech "regresingowcy" zadzadza sobie pytanie gdzie popełnili bład a własciwie KTO go popełnił kto był najmadrzejszy i niech ten pije nawarzone piwo.
      • demaskujemy_oszustow Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 30.04.13, 21:12
        Panie ZU, napisał pan:
        " Jakim prawem zadaje mi Pan pytania?
        Rozmowa z Panem na tematy ezoteryki czy regresingu, to tak jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
        Ponadto, zwłaszcza z Panem czy angusem nie zamierzam dyskutować a jeśli będę chciał coś powiedzieć to powiem, ale dla ogółu a nie wam. Dyskutuję tylko z osobami rozsądnie myślącymi a nie kimś, kto i tak nie potrafi zrozumieć podstaw terapeutycznych medycyny naturalnej.

        Z waszej strony to tylko kłamstwa i urojona obsesja.
        Pozdrawiam i bez urazy. "

        Cóż za obłuda, bez urazy i pozdrawiam. Otóż uraza jest, a zdrówka sobie niech pan życzy, bo wiele przed panem. Na tematy ezoteryczne już pan się wypowiedział jako "Darek" może przypomnę, że pana celem jest podstępna psychomanipulacja, mająca na celu rozbieranie się przed panem kobiet, rzekomo dla oczyszczenia. Co to ma wspólnego z ezoteryką to pan określił pisząc te słowa:
        "Do pięt mu nie dorastasz. Zazdrościsz mu? Że przyjeżdzają do niego piękne dziewczęta na szkolenia, na masaże? Piękne, wspaniałe - nie takie jak u Ciebie w stolarni. Ty tylko widziesz nogi stołowe. I tu Cie boli :-) "

        "Taki anioł to ma boskie życie, ja też bym tak chciał.
        Mówisz , że powinien się rozbierać ?
        A skąd wiesz , że tego nie robi ? i dlatego ma takie wzięcie.
        Bo jak kobiety na dzień dobry zobaczą te męskie wspaniałości, to same z ciuchów wyskakują. Potem wracają i wiem już dlaczego ? Każda spragniona niewiasta chciałaby, za friki sobie pooglądać, pogłaskać a może i possać, nie wspomnę już o innych przyjemnościach.
        Och taki anioł to ma fajnie.
        Uciekają tylko te, które boją się, że im się nie zmieści gdyby chciały kopulować.
        Teraz wiem Macieju, dlaczego zazdrość Cię tak udręcza.
        Przepraszam za tę żartobliwość ale...."

        Niezła autoreklama;)

        Na temat regresingu, to sam słyszałem jak pan tłumaczył, że " jak się wybaczy, to emocje tężyczki puszczają". Czyli pana zdaniem tężyczkę leczymy przebaczeniem, a LŻ twierdzi, że leczy się ją hiperwentylacją. Brawo panowie, witamy w średniowieczu.

        Zacytował pan JMG. Panu odpowiadają obelgi wyssane z palca i chętnie je pan wykorzystuje lecz nie pomyślał pan jako skrajny egoista o konsekwencjach. Otóż konsekwencje mogą być takie dla JMG, że mam rok na powiadomienie policji o przestępstwie jakiego dokonał pan nauczyciel. I jeśli nawet z czasem emocje by opadły, to pan na nowo je podsyca narażając JMG. Czy pan wie, że osoba skazana nawet niewielką grzywną w procesie karnym nie może już pracować w oświacie lub na innej państwowej posadzie? Na pewno tak chce pan wesprzeć pana JMG? Przeczytałem na spokojnie to co z siebie wydalił JMG i muszę przyznać, że z taką bezduszną agresją rzadko ma się do czynienia. Sam nie potrafi pan nic napisać dosadnego, więc podpiera się pan innymi. A czy zastanowił się pan dlaczego tak chamsko i momentami histerycznie JMG nas potraktował? Otóż panu JMG światopogląd się zawalił, wszystko to w co wierzył i na czym budował rodzinę, nagle ktoś naruszył. Podejrzewam, że w jego rodzinie zaczęto tatusiowi-mentorowi zadawać niewygodne pytania, a więc JMG wtargnął z " gniewem bożym" zrobić porządek. No cóż niczego nie obalił, wymyślił astralną tężyczkę, obraził wielu ludzi, popełnił przestępstwo i zamilkł po moim ostrzeżeniu. Panie ZU, dlaczego nie dostrzega pan ofiary w JMG? Poprzez nauki LŻ wszyscy jego sympatycy, wyprani są z ogólnie przyjętych norm społecznych i wszystkiego co mogłoby stanowić przeszkodę w samorozwoju. W wielu artykułach LŻ można znaleźć nawoływania do odejścia od religii, rodziny, nauki itp, a dążyć należy do skrajnego egoizmu i egocentryzmu, na empatię miejsca nie ma ,w dużym skrócie.

        Pogdybajmy trochę, JMG na skutek ataku histerii zostaje skazany, traci pracę, traci wenę twórczą, nie płaci rachunków itp. Po czasie zaczynają się niesnaski w rodzinie, wzajemne obwinianie za trudności. Z czasem wyzwiska, obelgi po między odcięciem prądu a odłączeniem telefonu. Spokój ogniska domowego wydaje się być odległą mrzonką. I gdy już po rodzinie zostają tylko zgliszcza, przychodzę JA z rewizytą i głosem Bogusława Lindy , zadaję pytanie, cytując klasyka:" I na ch... ci to było?" Cz byłbym gorszy od JMG? Raczej nie.
        Panie ZU, ja nie podjąłem jeszcze decyzji co do JMG, ale wspierając się jego "twórczością" bardzo go pan naraża, a przecież tak wam blisko do siebie;)
        Maciej A
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 30.04.13, 22:47
      "I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
      Czy to jest przyjaźń?Czy to jest kochanie?"


      ;-)


      Maciej, jeśli mówisz poważnie....o tym...wcieleniu... to Świat ma wiele szczęścia.
      Przecież ZU mógł się w cielić w Belzebuba.....

      ;-)


      to wszystko już na miarę Tworek.

      Pozdro
    • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu?? ??? ??? 01.05.13, 19:43
      pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Gruzla
    • angus158 Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 01.05.13, 19:56
      W świetle informacji na temat grupy regreserów pod przewodnictwem Leszka Żądło i tego, że kolejny regreser jest nauczycielem i wychowawcą należy się zastanowić czy kuratorium oświaty nie powinno zbadać tej kwestii tj. połączenia w jednej osobie profesji nauczyciela z profesją regresera.
      • leszekzadlo Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 06.05.13, 17:25
        A odkąd to bycie regreserem jest niemoralne, czy miałoby być karalne?
        Ześwirowaliście kompletnie!
      • mocny.aniol [...] 06.05.13, 19:11
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • nail1350 Re: regresing-droga ku oświeceniu?? 06.05.13, 23:36
          ot PYCHA i BUTA!

          "Naczytałeś się w internecie, ale przecież tego nie rozumiesz,"


          Angus, zapewniam, człek kompletnie niewykształcony rozumie dużo więcej niż Ty!
          Nawet taki, którego zwoje mózgowe to gładź cylindryczna.


          Żartowałam.
    • leszekzadlo Kim jest Mistrz Maciej A? 06.05.13, 17:22
      Najlepiej przedstawia się sam pod artykułem o tężyczce:
      "Wiem, że jesteś zorientowany w sporze i wiesz doskonale, że jestem mistrzem w uleczaniu ludzi z obłudy. Skorzystaj zatem z wyciągniętej przeze mnie dłoni i albo opisz tężyczkę w kontekście Leszka Żądło skoro jest obok, albo wyrzuć artykuł, albo wyrzuć Leszka Żądło, bo w takiej konfiguracji trąci to obłudą. Pozdrawiam
      Maciej A".
      W odpowiedzi Autor skwitował Macieja tak
      "Nie ulegam szantażom, nie interesują mnie spory różnych osób ani walki o to, kto z nich lepiej uzdrawia. I proszę mi tu na przyszłość nie uprawiać dziecinady".
      Tak, Panie Maciej, to co Pan wydziwiasz, co Pan piszesz, to DZIECINADA. Ale vzego można się spodziewać po Mistrzu ulaczania ludzi z obłudy, którzy zaprasza do trącana się pisiorami?
      Buahahaha.
      Czy jeszcze ktoś widzi w Mistrzu Mcieju człowieka zdrowego psychicznie?
      Buahahaha.
      A tu link do mądrego (czego nie można powiedzieć o Macieju) art. o tężyczce.
      • leszekzadlo Re: Kim jest Mistrz Maciej A? 06.05.13, 17:22
        A tu link do mądrego (czego nie można powiedzieć o Macieju) art. o tężyczce.
        uzdrowiciele.wordpress.com/tezyczka/
      • demaskujemy_oszustow Re: Kim jest Mistrz Maciej A? 06.05.13, 21:39
        Leszek Żądło napisał:
        "> Tak, Panie Maciej, to co Pan wydziwiasz, co Pan piszesz, to DZIECINADA. Ale vze
        > go można się spodziewać po Mistrzu ulaczania ludzi z obłudy, którzy zaprasza do
        > trącana się pisiorami?
        > Buahahaha.
        > Czy jeszcze ktoś widzi w Mistrzu Mcieju człowieka zdrowego psychicznie? "

        Panie Żądło! Coś pan się tak kurczowo uczepił mojego pisiora!!! Proszę mnie puścić natychmiast!!!
        Czy pan postradał zmysły, czy zmienił pan orientację? Niedawno pan, ksywka"GUSŁO" wraz z kolegą ZU, ksywka "ZABOBON" publicznie zdarliście ze mnie kalesony, wykazując niezdrowe zainteresowanie moim pisiorem, a teraz odwracacie kota ogonem? Strach pomyśleć co wy tam wyrabiacie na tych sesjach grupowych. Ja zażartowałem z siebie i warto było, bo pana kolo "Zabobon" pięknie się wyłożył, słowem "pomógł" mu pan.
        Panie Leszku, czy mógłby pan nam powiedzieć jak panu poszło w Tucholi, bo jakoś nic nie słychać. Pytanie pomocnicze, czy będzie pan apelować? Buahahahaha
      • nail1350 Re: Kim jest Mistrz Maciej A? 06.05.13, 23:19
        "Buahahaha.
        Czy jeszcze ktoś widzi w Mistrzu Mcieju człowieka zdrowego psychicznie?
        Buahahaha. "


        JA widzę.
        A pan narzuca ludziom poglądy.
        Tężyczka to choroba. Korzystanie z danych personalnych osoby PRYWATNEJ bez JEJ zgody to przestępstwo. Wyłudzenie to przestępstwo. Wykonywanie zabiegów pseudomedycznych, pseudoterapeutycznych bez wymaganych prawem kwalifikacji TO PRZESTĘPSTWO.

        Jasne?
    • waigt1977 [...] 06.05.13, 18:28
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • waigt1977 [...] 06.05.13, 19:01
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka