lucynka_k80
09.07.04, 18:46
Mam problem i nie bardzo umiem sobie z nim poradzić. Rozstałam się z
chłopakiem który przez cały czas trwania związku (3 lata)nie doceniał mnie
tak w skrócie powiem bo za dużo by pisac jaki był. Problem w tym że po
rozstaniu jakby nastąpił u niego obrót o 360 stopni. Dzwoni pisze smsy i
przychodzi z kwiatami oświadcza się. Mówi że się zmienił, że gdyby mógł
cofnąć czas inaczej wiele rzeczy by zrobił itp. Ogólnie rzecz biorąc bardzo
stara się mnie odzyskać. W ty sęk ze ja nie bardzo chce ale też nie chce żeby
cierpiał. Jest sam na świecie praktycznie byłam mu jedyną bliską osobą i jest
mu teraz strasznie ciężko. Widać to po nim i tak samo mówią jego koledzy.
Wiem ze to może śmieszne ale czy są jakieś magiczne sposoby aby troszke
załagodzić jego uczucie do mnie. W skrócie żeby sprawić żeby się we mnie
odkochał?