Dodaj do ulubionych

Lavio...please.....

18.09.05, 20:12
ja miałam taki trochę pogibany sen z rowerem,
mianowicie: śniło mi się, że jechałam rower po Los Angeles, łamiąc wszelkie
możliwe przepisy ruchu drogowego: przejeżdżałam podwójną ciągłą, skręcałam w
prawo z lewego pasa, o szybkości nie wspomnę. Po czym wyjechałam gdzieś za
miasto i nagle droga zrobiła się bardzo kręta i wąska, a ja mknęłam tym
rowerem
dalej z taka prędkością. Po lewej stronie miałam jezioro, bardzo głębokie i
bałam się, że do niego wlecę i żywa nie wyjdę, ale jechałam dalej, nie
zwolniłam. Po prawej stronie miałam las iglasty, bardzo piękny, soczysta
zieleń, w ogóel kolorystyka snu wręcz bajkowa. Piękne słońce, żywa, namiętna
i
soczysta kolorystyka. Potem za lasem ukazało się pole, na którym posiane było
zboże, mnóstwo zboża w pięknym złocistym kolorze, dojrzałe, nie było
zniszczone
ani połamane, było go mnóstwo. Potem szłam po ziemii, która miała bardzo
intensywny miedziany kolor i w pewym momencie zamieniła się w, ciężko to
określić, bloki z ziemii o intensywnym miedzianym kolorze, bloki te
znajdowały
się w środku lasu i się przesuwały, ale nie rozstępowały się, więc nie było
niebezpieczeństwa że nagle wlecę pomiędzy nie. Potem jescze odwiedziłam
Chińczyków i na tym mój sen się skończył.
Czy ktoś ma pomysł, co oznacza taki sen?? Rower w senniku oznacza rychłe
małżeństwo, a zaznaczam, że nie mam narzeczonego....
Będę wdzięczna za pomysły.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • lavia78 Re: Lavio...please..... 19.09.05, 21:19
      witaj, sorki ale ostatnio zajęta jestem mam jeszcze jeden sen do
      opisania.....zaległości ale w najbliższym czasie dopowiem na pewno!!!!!!
      wieczorkiem znajde czas i cos napisze,
      pozdrawiam prosze o cierpliwośc
      pa lavia
      • singelka Re: Lavio...please..... 20.09.05, 08:23
        ok ok
    • lavia78 Re: Lavio...please..... 28.09.05, 16:38
      :) zaczne od razu:) rower to nie tylko małżeństwo jak mówisz owszem jesli
      byłabyś w temacie że załatwiacie z facetem itd to owszem mogłoby to oznaczac że
      się pobierzecie ale u cibie rower to pewny etap w życiu to rozpoczecie
      kształtowania własnego charakteru i śwaidomoma dojrzałość. to równiez pewne
      zrównowazenie w zyciu. zaczynasz iśc dosc swobodna droga przez życie choć na
      początku łamiesz wszelkie zasady wydaje ci się że wszystko ci wolno nic ci nie
      grozi ale chyba w sumie udaje ci się zachowac to status qwo...bo jednak
      uciekasz z miasta i droga staje się choc waska to właśnie moze bardziej
      świadoma...to wynika ze snu...a życie to raczej nie prosta a droga( z wieloma
      zakretami w życiu teraz i na przyszłość...). i ty własnie dojrzałas aby nie
      szalec tylko zaczac brac na własne barki swoją odpowiedzialnosc i pewną
      równowagę życiową. i choć droga moze być opisowo ładna to jednak czja się na
      niej niebezpieczeństwa...może to równiez tyczyć się twojego życia seksulanego,
      które mówi ta znajomośc to tylko przelotny flirt, to tylko
      przygoda....oczywiście to tyczy się twojego życia po jednej stronie masz
      jezioro którego sie boisz, jest głębokie...bo ono sybolizuje to co w nas ukryte
      naszą głębię..to co tam przetwarzamy jakby laboratorium, gdzie dokonuje sie
      przemiany rzeczy materialnych w duchowe..potrzbujesz chwilki uspokojenia
      zwolnienia i wtedy ostrozności bo moze wyjdzie z ciebie jakis skapiec hihih
      tutaj wiadomo pragniesz przemiany z materializmu na własny rozwój, w jeziorze
      rozpoznac tez mozna nasze relacje z bliskimi to zwierciadło naszych
      nieświadomych nadziei...a myslę że ta nadzieja to teskona za bliskimi, byc moze
      za małzonkiem albo za związkeim opartym na szczerych prawdziwych relacjach na
      takiem do końca życia:).. i potem piękny las , jedziesz widzisz to panujsz nad
      rowerem więc jesteś zrównoważona i harmonijna...las symbolizuje to co
      nieswiadome równiez jak jezioro..ale las ma pewna moc..moc regeneracji tu mozna
      odzyskac siły..głównie te duchowe:)a ty powinnas chwilke zastanowic się nad
      soba przystanąc w tej pogoni świata choc na chwilke pomyslec i potem moze gnac
      dalej. dlaczego.bo potem masz słońce jasnosc dobrą drogę:)bo zboże to sybol
      zmartwychwastania odrodzenia...zboże dojrzewa a potem umiera...tnz kosimy je
      aby mogło powstac na nowo i jest bardzo przydatne...:) kolejny etap to
      ziemia...potrzebujesz miec stałe oparcie...potwierdzenie..ziemia to nasze
      dziedzictwo chciałabyś pomoc i wsparcie od najbliższycha czego szukasz w
      życiu...chyba miłosc stalosci oparcia:) ale na razie jestes z tymi myslami
      sama,,musisz walczyc o swoje ale nie rób tego po trupach od kogo mozesz bierz
      siłe ale nie badź zarozumiała...a dlaczego bo jesli masz w sobie siłe nie boisz
      się ale robisz coś przeciwko komuś to wcale na tym nie wygrasz bo nie
      zostaniesz zrozumiana...nawet wiele stracisz do celu ale dobra energią i
      wytrwałością a nie kłamstwem sznatażem czy np. na siłę..dlaczego bo to
      zapowaiada ..wielkie komplikacje jak chiński który jest zazwyczaj zbyt
      skomplikowany a więc niezrozumiały....
      to tyle pozdrawiam:) i badż etykiem a nie rozbójnikiem:)
      • singelka Re: Lavio...please..... 04.10.05, 16:18
        dziękuję za interpretację:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka