smellsliketen
09.06.06, 14:11
Moja data urodzenia 15.07.71, mąż 26.01.72, obecny partner 11.12.73
We wrześniu zeszłego roku mój mąż mnie zostawił, odszedł z dnia na dzień,
podejrzewaam kobietę, bo zamykał się w łazience z komórką, od września do
listopada nie kontaktowałam się z nim, w listopadzie po rozmowie probowaliśmy
znowu być razem, ale mieszkaliśmy osobno, ja u mamy, mąż w naszym nowym domu,
myślałam, że się ułoży, mamy dwójkę dzieci. Mąż kończył dom i miałam się w
styczniu wprowadzić, ale coś mnie powstrzymywało. niby zapewniał mnie że
nikogo nie ma w jego zyciu,ale czułam obecność innej, nigdy go nie złapałam,
chociaż zdarzało mi się odwiedzać meża bez uprzedzenia, ale odkryłam że ma
drugi telefon komórkowy który ukrywa przede mną, zapytałam się go wprost, ale
nie chciał ze mna rozmawiac, złożyłam pozew o rozwód, bo nie chciałam z nim
zyć, z kimś kto kłamie, choć nadal czuję coś do niego. żal mi dzieci,
słyszałam, że mąż spotyka się z mężatką, która ma dzieci, męża, oboje się
ukrywają. Poznałam w miedzyczasie pana z którym się spotykam, mąż teraz
zaczął ponownie zabiegać o mnie, przkonuje mnie,że mamy szansę, że jest dom,
dzieci. żebym wycofała sprawę, nie wiem co robić? spróbować? dac mu szansę?
czy dalej mnie oszukuje i będzie ze mną dlatego żeby nie płacić sporych
alimentów i żeby nie doszło do sprzedaży domu? a po cichu dalej będzie mnie
oszukiwał?rozwieść się i zamknąć raz na zawsze ten rodział i spróbować być
szczęśliwą z moim obecnym przyjacielem? czuję się przy nim spokojna,
bezpieczna.