12.07.06, 01:37
kiedys wrózyłam codziennie, rozkładałam karty,dotykałam je, zastanawialam sie
nad rozkładami; a od pewnego czasu nic, biore karty do reki, i nie mam ochoty
na żadne rozkłady. czy wyczerpałam sie,dlaczego tarot nie chce ze mna rozmawiac?
jestem teraz na małym rozstaju drog,musze zdecydowac co z praca,czy
rezygnowac, czy myslec o czyms na wlasny rachunek, troche zaplątałam sie w
rzecywistosci...
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: tarot 12.07.06, 10:59
      jeżeli jesteś "zamotana", zestresowana, niespokojna - nie będziesz w stanie
      wróżyć. Musisz się zrelaksować, nabrać dystansu - tak, jakbyś miała wróżyć
      komuś obcemu. Może być też tak, że podświadomie wiesz, co powinnaś zrobić, ale
      nie chcesz tego przyjąć do wiadomości, zaakceptować - i dlatego odrzuca Cię od
      kart, bo nie chcesz znać odpowiedzi. Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania
      problemów :-)
    • ania075 Re: tarot 12.07.06, 12:12
      Ja po prostu korzystam z rad wróżki (nie za często oczywiście), może jak się za
      często wrózy to tarot przestaje odpowiadać.
      • po.prostu.ona Re: tarot 12.07.06, 17:14
        To zależy, jeśli pyta się cały czas o to samo, to z pewnością przestaje.
    • witch-witch Re: tarot 24.08.06, 22:19
      Zadużo 'myśli matreialnych' i bytowych wokół ciebie. Musisz się rozblokować....
    • marlena.skrabulska Re: tarot 26.08.06, 20:57
      Prawdopodobnie spadły Ci wibracje. By pracować z tarotem, a przypominam, że to
      silna energia trzeba samemu ją uzupełniać, oczyszczać się, energetyzować.
      Podejrzewam, że tego nie robisz. Po czasie energia może się obniżyć.

      Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka