Dodaj do ulubionych

przesądy o tarocie

27.03.03, 11:44
Witam
Dowiedziałam się, że za wróżenie kartami Tarota, powinno się coś dać. Czy to
prawda?
Dotychczas niczego nie chciałam, ale jesli tak być powinno to może zmienię
zdanie. Co o tym sądzicie?
Od niedawna zajmuję się tymi kartami, nie uważam że mam moc, ale mam
nadzieję, że udaje mi się słusznie interpretować przesłanie które mi wychodzi
z kart. Jestem na etapie uczenia się tych kart.
Dowiedziałam sie m.in. że należy je trzymać zawinięte w jedwab, powinno sie
wróżyć przy blasku świecy by odgonić złe energie, wrozyć należy w ciszy,
skupieniu, na stoliku przykrytym ciemnym suknem, itp itd.
Oczywiście wrózyc nie można często, tylko na ważne pytania.
Znacie moze jakieś inne ważne zasady, porady dotyczące układania Tych kart?
pozdrawiam
Zaneta
Obserwuj wątek
    • melinek Re: przesądy o tarocie 27.03.03, 12:57
      Witam nowoprzybyla na Ezocie. :))
      Wrescie ktos nowy. Uff, a juz
      myslalam, ;)) ze pisuja tu tylko
      cztery osoby.
      Na tarocie sie nie znam, do tej pory
      sie nim nie zajmowalam, ale temat
      wydaje mi sie bardzo ciekawy, moze
      dlatego, ze nic o nim nie wiem. :))
      • zanetka23 Re: przesądy o tarocie 27.03.03, 18:02
        Oj, szkoda.
        Oto jeszcze jeden przesąd a może prawda?:
        że kart tych nie można samemu sobie kupić, najlepiej dostać je w prezencie.
        Może ktoś sie znajdzie kto wie, czy to prawda.
        pozdrawiam
        Żaneta
        • melinek Re: przesądy o tarocie 27.03.03, 19:49
          Żaneto,
          tyle jest ksiazek o tarocie. Czy w nich o tym nie pisza?
          Skad sie dowiedzialas o tych zaleceniach?
    • anahella Re: przesądy o tarocie 28.03.03, 01:29
      Wiem, ze nie powinno dawac sie swojej talii ludziom do reki. Oczywiscie jak
      komus karty rozkladasz to musi swoja dlonia je losowac, ale kontakt klienta z
      kartami jest krotki.

      Wiem, dlaczego natomiast losuje sie karty lewa reka. Bo lewa reka jest od
      prawej polkuli mozgowej, a w tej podobno jest nasza podswiadomosc.
    • ellenai Re: przesądy o tarocie 14.04.03, 02:54
      ........hmm, nie jestem ekspertem ale swoje zdanie mam na temat tarota, Te
      wszystkie zabiegi sluza temu aby pomoc w interpretacji kart.Ja jednak uwazam
      ze do sprawy trzeba podchodzic bardzo indywidualnie i ze zdrowym rozsadkiem.
      Nie wierze w przesady ale jak sie w nie uwierzy to chyba automatycznie nadaje
      sie im sile sprawcza. Trzymanie kart w jednym miejscu ,owiniete w cos tam ,to
      wszystko ma sluzyc wykreowaniu odpowiedniej atmosfery,nie powielalabym jednak
      tego co inni mowia. Trzeba wypracowac wlasne spojrzenie na sprawe.W zadna moc
      po prostu nie wierze, moim zdaniem cala rzecz polega na wnikliwej analizie
      psychologiczniej.Karty sa dualistyczne w swej wymowie.Wszyskto zalezy tylko od
      tego co chcemy w nich zobaczyc. Takie jest moje laickie pojecie o nich. Lubie
      bardzo talie Ridera Waite ze wzgledu na szata graficzna,
      doskonale "wpasowywuje sie" we mnie.Jak widac moje podjescie do tematu jest
      zgola sceptyczne i odarte z wszelakiej mistyki, ale to jest tylko i wylacznie
      moje prywatne zdanie.Karty dla mnie sluza raczej nie wrozbie ale popuszczeniu
      wodzow fantazji i ukladania tych wszystkich elementow i symboli z kart w jedna
      calosc.Z ciekawoscia zauwazylam ze moi znajomi lubia moje "wrozebne
      zmagania" ,co tylko nadaje temu mily wydzwiek.Pozdrawiam serdecznie.
    • izabelix Re: przesądy o tarocie 14.05.03, 12:33
      a ja slyszalam o jednej istotnej wg mnie rzeczy....... ze ani osoba ktora wrozy
      ani ta ktorej sie wrozy nie moga miec skrzyzowanych rak, nog, palcow... bo
      wtedy wszystko co zostanie powiedziane stanie sie ale na opak.....
      pamietacie jak bylyscie dziecmi to jak klamalyscie to co?? za plecami
      krzyzowalo sie palce prawda?? cos w tym chyba jest
      pozdrawiam
      iz
      • anahella Re: przesądy o tarocie 16.05.03, 23:18
        izabelix napisała:

        > a ja slyszalam o jednej istotnej wg mnie rzeczy....... ze ani osoba ktora
        wrozy
        >
        > ani ta ktorej sie wrozy nie moga miec skrzyzowanych rak, nog, palcow... bo
        > wtedy wszystko co zostanie powiedziane stanie sie ale na opak.....
        > pamietacie jak bylyscie dziecmi to jak klamalyscie to co?? za plecami
        > krzyzowalo sie palce prawda?? cos w tym chyba jest

        krzyzowanie rak, nog czy palcow to reakcja obronna przed trudna dla nas
        energia. tak slyszalam
        • anulex Re: przesądy o tarocie 03.11.03, 14:00
          W czasie kursow szybkiego czytania uczyli nas relaksowania sie i zabraniali w
          tym czasie krzyzowac rak, nog czy czegokolwiek, bo blokowalo to przeplyw
          energii (domyslam sie, ze dobrej). Natomiast kilka lat wczesniej, kiedy
          chodzilam na reedukacje ze wzgledu na swoja dysleksje, w czasie cwiczen
          relaksyjnych kazano mi splatac nogi i rece w dziwne osemki. Ciekawe kto ma
          racje? Mi sie podobalo i to i to :)
        • ametysta Re: przesądy o tarocie 02.01.06, 22:03
          Witam
          Ciekawe jest to co tu zostało napisane. Ja zauważyłam u siebie, że rozkładając karty niektórym osobom,bezwiednie krzyżowałam nogi pod stołem, najpierw nie zwracałam na to uwagi ale któregoś razu zwróciłam na to uwagę i zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak jest. I co dziwne układając tak nogi czułam się dobrze i jakby bezpiecznie. Osoby te nie były jakieś szczególne.
    • jadeite Re: przesądy o tarocie 27.05.03, 13:15
      Nie uważam się za wielką ekspertkę ale uważam, że poprostu trzeba trzymać się
      pewnych zasad, nie popadajac jednak w przesadę.Co do płacenia za wróżbę to są
      dwie szkoły. Jedni uważają, że trzeba płacić (choćby przysłowiową złotówkę) ale
      np. J.Wielobób absolwentom swojej Szkoły Tarota zakazuje brać pieniędzy za
      postawienie kart przez chyba conajmniej 5 lat. Jeśli chodzi o otoczkę (czyli
      przechowywanie kart, ciszę, świece, ciemne sukno) to głównym powodem jest
      okazanie szacunku kartom. Nie jest to przecież zwykła talia którą gra się w
      makao czy układa pasjans. A i powody ich rozkładania są inne. Nie musi być to
      koniecznie jedwab do zawinięcia, sukno do rozkładania, nie koniecznie musi
      palić się swieca (choć dobrze jest zapalić) musi jednak być atmosfera skupienia
      i poważne do nich podejście. Nie w tym rzecz, żeby karty trzymać na honorowym
      miejscu owinięte w jedwab ale by nie leżały gdzieś wciśnięte miedzy
      papierzyskami i nie były rozkładane na imprezie na wolnym kawałku stołu. Co do
      kupowania a dostawania to nie słyszałam o czymś takim. Do ręki innej osobie też
      można dać. Oczywiście nie do zabawy. A tak w zasadzie to najlepiej słuchać się
      intuicji. Jeśli czujesz opór przed tym, żeby dać je komuś do ręki to poprostu
      nie dawaj. A tak w zasadzie to nie osoba, która rozkłada karty "wróży" tylko
      osoba, która je"ciągnie" z talii. Tarocista tylko odczytuje symbole
      i "przekłada" ich sens na język mówiony. Siedząc ze skrzyżowanymi nogami czy
      rękami blokujemy się na to co Tarot może nam powiedzieć i nie zawsze wtedy to
      co wyjdzie ma sens.
      Pozdr.
      • anahella Jadeite: pytanie 27.05.03, 15:45
        jadeite napisała:

        > ale
        > np. J.Wielobób absolwentom swojej Szkoły Tarota

        Kim jest J. Wielobob i o jaka szkole chodzi?
    • lyche1 Re: Dziwne dla mnie wydarzenie. 28.05.03, 19:33
      Prawie dziesięc lat temu kupiłam sobie książkę i karty do tarota. Niestety nie
      mam talentu do tarota, choć tak wiele lat te karty mam. Jedyne co - to
      jeżeli "skupię się" - potrafię wyciągnąć z talii 22 kartę, którą chcę. Ale to
      chyba nie o to chodzi :)))
      Na samym początku, kiedy stawiałam sobie tarota z czterech kart, po prostu te
      cztery karty "gzieś" wsadziłam na ładnych pare lat ( odnalazły się parę
      miesięcy temu, w ksiązce mamy:) Były to : 6 monet, as mieczy wieża i cesarz.
      Myślisz, ze ten układ coś znaczył ???
      Zawsze czuję odrazę do moich kart tarota. Myślę, że powinnam je spalić, albo
      zniszczyć w jakiś inny sposób. Nie wiem dlaczego.
      • anahella Re: Dziwne dla mnie wydarzenie. 29.05.03, 01:09
        lyche1 napisała:

        > Zawsze czuję odrazę do moich kart tarota. Myślę, że powinnam je spalić, albo
        > zniszczyć w jakiś inny sposób. Nie wiem dlaczego.

        A co to za talia? Czarno-biala, malowana przez polskiego autora (chyba to byla
        kobieta), o nia chodzi?

        Od paru osob slyszlaam ze ta talia jest niedobra i padl tez tekst ze
        satanistyczna. Nowa edycja tamtej talii wyszla kolorowa. Podobno kolor w
        tarocie tez jest wazny. Jezeli czujesz do niej odraze to ja spal.
    • jadeite Re: przesądy o tarocie 29.05.03, 11:06
      > Kim jest J. Wielobob i o jaka szkole chodzi?

      Janusz Wielobób prowadził (chyba jeszcze prowadzi ale informacje o nim mam
      sprzed paru lat) Krakowskie Centrum Jogi PRANA uczy tam m. in. medytacji i
      filozofii Wschodu. Z tego co słyszałam ma niesamowitą wiedzę i praktykę. Jakieś
      10 lat temu otworzył w Krakowie i chyba jeszcze gdzieś na Śląsku Szkołę Tarota.
      Zakaz brania przez parę lat pieniędzy wynika chyba z tego aby nie zacząć
      traktować Tarota jako "maszynki do zarabiania pieniędzy". Oczywiście nie neguje
      płacenia za wróżbę ale uważa , ze bardzo łatwo wpaść w pułapkę i dopiero po
      latach pracy z kartami za darmo nabiera się dystansu.
      Osobiście go nie znam. Rozmawiałam kiedyś z uczestniczką jego Szkoły - była
      zachwycona. Ja po tej rozmowie zakupiłam sobie jego książkę o Tarocie i muszę
      przyznać, że mi nie pasi. Karty zresztą też.
      O właśnie! Osoby, które dopiero zaczynają poznawać Tarota chcę przestrzec przed
      błędem, który popełnia wiele osób - ja zresztą też. Zaczynając interpretować
      karty (czytając znaczenie z książki) bardzo ważne jest aby książka dotyczyła
      tej właśnie talii, którą mamy. O ile znaczenie Wielkich Arkanów jest
      archetypowe i nieznacznie tylko mogą się różnić znaczenia kart z poszczególnych
      talii to w przypadku Małych Arkanów te różnice czasem bywają znaczące. Na
      kartach jest bardzo wiele symboli i to one decydują o znaczeniu karty. Każdy
      twórca kart Tarota stosując takie czy inne kształty i kolory narzuca nam swoją
      interpretację danej karty. Dlatego też często instynktownie czujemy, że ta
      talia nam pasuje a tamta nie. Dlatego też ważne jest na początku gdy wspomagamy
      się literaturą wybrać tą, która opisuje daną talię. Ja osobiście też
      najbardziej lubię wspomnianą już wyżej talię Ridera Waite. Są też do tej talii
      dwie dobre książki "Tarot intuicujny" Basi Antonowicz i "Zaproszenie do Tarota"
      Agnieszki Świrskiej.

      > Zawsze czuję odrazę do moich kart tarota. Myślę, że powinnam je spalić, albo
      > zniszczyć w jakiś inny sposób. Nie wiem dlaczego.

      Jeśli tak czujesz to je spal. To najlepszy sposób na pozbycie się kart. Tak
      samo talię zużytą , z której już nie korzystamy trzeba spalić a nie wyrzucić na
      śmietnik. Zresztą chodzi nie tylko o karty ale wiele rzeczy związanych z
      ezoteryką.
      Po prostu słuchaj intuicji: jeśli czujesz, że nie chcesz czegoś u siebie to
      poprostu się tego pozbądź. Nie wiem czy chodzi tu o te konkretne karty czy o
      karty wogóle ale myślę, że jeśli będą Ci potrzebne to któregoś dnia wejdziesz
      do sklepu i je kupisz a "dlaczego?" będziesz się zastanawiała dopiero po
      powrocie do domu.
      Ta czarno-biała (później kolorowa) talia to najprawdopodobniej karty Aleksandry
      Jaśniak. Chyba za dużo powiedziane, że są satanistyczne (choć kto wie) . We
      mnie też budzą niechęć. To była pierwsza talia, którą kupiłam, nie było wtedy
      innych, zresztą nie wiedziałam nawet wtedy, że są jakieś inne. Ale od dawna już
      ich nie mam.
      Pozdr.
      • kuku-007 Re: przesądy o tarocie 18.05.04, 20:58
        Hej! Moja talia to też Rider-Waite, korzystałam też z książki Świrskiej. Ale
        zarzuciłam wróżenie jakiś czas temu, mimo b. dobrych efektów. Niestety
        sprawdzało się wszystko, co złe, nawet to najbardziej nieprawdopodobne, a
        dobre - z rzadka... dlaczego? Nie wiem, przestraszyłam się i odłożyłam tarota
        na 3 lata. Odbierałam to jak coś diabelskiego, serio. A teraz znowu mnie
        ciągnie i nie wiem, jak postąpić. Miałaś tego typu doswiadczenia?
        pozdrawiam
        • comma Re: przesądy o tarocie 24.05.04, 10:52
          Ja znam takie: przed rozpoczęciem wróżenia należy "oczyścić" talię, zataczając
          nią kilkakrotnie krąg nad płomieniem świecy - nie za nisko, żeby nie podpalić
          :-). Poza tym, jeśli zamierzasz wróżyć komuś, to lepiej mieć dwie talie - jedną
          tylko dla siebie, której nikt poza Tobą nie dotyka. Słyszałam też, że są dni, w
          które nie powinno się wróżyć z kart. A propos talii - ja mam Tarota
          Marsylskiego.
          • darling22 Re: przesądy o tarocie 10.04.05, 13:52
            ja tez znam kilka ale powiem tak- też jestem jeszcze amatorką jeśli chodzi o
            tarota, ze wszystkich informacji jakie udało mi się znaleźć głownie w sieci,
            czasem z książek dowiedziałam się że nie należy wzorować się na opisie kart-
            stukać na pamięć znaczenia...bez sensu i tak się nie robi...tłumaczy to
            rozbieżnośc w interpretacji tarota przez znanych tarocistów w swoich książkach-
            bo każdy odbiera go inaczej, według siebie. dalej...podstawą nauki tarota i
            jego przesłania jest wizualizacja- odsyłam do książek by nie rozpisywać się
            zbytnio, ten proces donosi się do każdej karty tarota...i jest czasochłonny i
            pracochłonny :) proponuje założenie zeszytu i po każdym takim seansie z kartą
            odnotowywać wrażenia- nawet nieistotne a potem - po wizualizacji całej talii
            porównać znaczenie książkowe z tym co mamy w zeszycie !!! dalej...dobrze jest
            mieć faktycznie dwie talie kart jeśli wróży się dużo innym osobom, bo ich
            energie które przekazuja kartom wcale nie muszą być dobre..zakłócają naszą więc
            trzeba mieć to na uwadze, świeca- najlepiej zielona - byle nie czarna i
            czerwona- musi się palić, to odstrasza złe energie, co do dni wrożenia- nie ma
            reguły i każdy musi sam zbadać które mu odpowiadają a które nie- wykaże
            praktyka, jeśli jednak przy tasowaniu kart wypadają one z talii, wysuwają się z
            rąk- to na pewno nie jest dobry dzień na wróżbę...

            jak mi się coś przypomni- dopiszę, pozdrawiam wszystkich adeptów :))

            ps-karty nalepiej ukraść :)) możen nie doslownie ale podobno..dostanie ich w
            prezencie też wychodzi na plus, ale przede wszystkim przy wyborze talii trzeba
            kierować się intuicją !!!! aha- poczytajcie też sobie o psikusach jakie robią
            karty młodym adeptom...lubią się bawić nami...ja jeszcze tego nie doświadczylam
            ale pan Suliga wyraźnie o tym mówi !
            • darling22 przypomnialo mi się :)) 10.04.05, 14:10
              karty po wróżbie ZAWSZE trzyma się w ustalonej kolejności bo tarot nie lubi
              chaosu i bałaganu

              zapłata- za wróżbę MUSI być- nie muszą to być pieniądze- może to być jakiś
              drobiazg ale musi...i niewybaczalne jest by ktoś traktował tarota jako sposób
              zarabiania na życie...bo to zlo obróci się przeciwko niemu samemu!
    • pawpos Tarot - uzupelnienie 04.08.05, 01:25
      Witajcie,
      Nikogo nie przekonuje, anie nie osadzam. W celu posiadania calosciowego ogladu
      na sprawe zalaczam kilka fragmentow Pisma Sw. odnosnie wrozenia.
      Pozdrawiam serdecznie

      V ksiega Mojzeszowa ( Powtorzonego Prawa ) rozdzial 18, wersety 10 –15
      Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoja
      córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,
      ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż
      obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości
      Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem
      twoim. Gdyż te narody, które ty wypędzasz, słuchają wieszczbiarzy i wróżbitów,
      a na to Pan tobie nie pozwolił. Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan,
      Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.

      III ksiega Mojzeszowa (Kapłanska) rozdzial 19 wers 26
      (...) nie będziecie wróżyć ani czarować.

      Tamże 19,31
      Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie
      wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem
      waszym.


      • magdala555 Re: Tarot - uzupelnienie 06.12.05, 18:20
        Kim zatem jest prorok? Jak odróżnić wróżbitę od proroka?
        Obydwaj wieszczą, wytłumaćz mi to Pawpos proszę!
      • lazycalm1 Re: Tarot - uzupelnienie 02.01.06, 18:12
        pawpos napisał:

        > Witajcie,
        > Nikogo nie przekonuje, anie nie osadzam. W celu posiadania calosciowego
        ogladu
        > na sprawe zalaczam kilka fragmentow Pisma Sw. odnosnie wrozenia.
        > Pozdrawiam serdecznie
        >






        > V ksiega Mojzeszowa ( Powtorzonego Prawa ) rozdzial 18, wersety 10 –15
        > Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoja
        > córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani
        czarodziej,
        >
        > ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;
        gdyż
        >
        > obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych
        obrzydliwości
        >
        > Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem
        > twoim. Gdyż te narody, które ty wypędzasz, słuchają wieszczbiarzy i
        wróżbitów,
        > a na to Pan tobie nie pozwolił. Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci
        Pan,
        > Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.
        >
        > III ksiega Mojzeszowa (Kapłanska) rozdzial 19 wers 26
        > (...) nie będziecie wróżyć ani czarować.
        >
        > Tamże 19,31
        > Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie
        > wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem
        Bogiem
        >
        > waszym.
        > witam
        Pismo Św. spisane jest przez ludzi a wiadomo,ze ludzie pisza to co im pasuje i
        jest korzystne dla nich.
        pozdrawiam

        >
    • lazycalm1 Re: przesądy o tarocie 05.01.06, 12:06
      witam
      po kupieniu kart, trzeba je najpierw oczyscic, a pozniej siebie bez tego
      warunku nie mozna zaczynac pracy z kartami czyli energiami, karty musza byc
      zawsze poukladane wedlug kolejności,podczas wrozenia powinno sie palic swieczke
      i powinno sie cos dac za wrozbe tu nie chodzi o bogacenie sie ale o wymiane
      energii.Wyznaje tez jedna zasade nigdy nie stawiam kart we wtorki nie jest to
      dobry dzień.Polecam książke Antonowicz -Wlaźinskiej.Ja mam Polskiego Tarota
    • rithor Re: przesądy o tarocie 07.01.06, 15:31
      przepowiadanie przyszłości !!! czy nie sadzicie że przyszłość powinna byc nam
      nieznana. co to za życie kiedy wszywamy sobie że coś się stanie ... czy warto?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka