infomed
22.11.07, 09:57
Wczoraj miałam jeden z tych ulubionych wieczorów kiedy moge w spokoju zając
sie "swoimi" sprawami, a ze kasa potzrebna i mieszkanie spzredaje wiec pomoc
aniołów by sie przydała.
W pełnym relaksie kiedy rozpoczełam rytuał z sejfem z pieniędzmi, super mi
szło az nagle, nastapiły zaburzenia i zobaczyłam siebie na plazy, wieczorem,
przy cudnym zachodzie słonca idącą na spacer z dorastajacą córka, mężem i z
ogromny brzuchem cieżarnej kobiety, w białej sukience pielnie opinającej
brzuch, powiewającej, byliśmy tacy szcżesliwi, a dzieciątko tak mocno
kopało... czułam to.......... po brzuchu gładził mnie mój mąż. tez czułam....
piekne to było. Kiedy otzwozryąłm oczy byłam skąpana we łazch.
czy to oznacza ze usilne pragnienie dziecka wyparło sejfik?? Za nic nie mogłam
sie na nim skupic, wciaz wracała ta scena.......... piena scena.
Dodam, że usilne staramy sie o dziecko z miernym skutkiem, niestety
pozdrawiam