azza4
26.02.08, 19:46
Pojechalam do szpitala bo mi dziecko po czterech dniach brania
sterydow potrojnej histerii od dwuch dni dostawalo i zarzadalam
odtawienia tego syfu.Wiadomo,ze to konski lek o ogromnych skutkach
ubocznych i trzeba go odstawiac tez stopniowo wiec nie zrobilam tego
na wlasna reke.Na szczescie po 4 dniach pozwolili odstawic
calkowicie.Powiadomilam tez,ze od dzis stosuje sie do rad polskiego
doktora i rane bede od dzis smarowac mascia z antybiotykiem i
sterydem (minimalna ilosc przenika do organizmu).Doktor zdziwiony bo
to antybiotyk,ale na szczescie nie byl to Holender i przyznal w
koncu,ze Holendrzy antybiotyki uwazaja za ostatecznosc.Dzieci lecza
na zapalenie ucha paracetamolem i wogole wiekszosc chorob ;DDD
Nie znalazl odpowiednika tej masci w Holandii wiec rodzina juz
kombinuje i wysle mi z Polski.Lekarz jak mi ja przepisywal to tylko
dwie bo byl przekonany,ze musi byc tu odpowiednik a tu masz...trzeci
swiat w srodku Europy :).Jestem z siebie dumna bo jako matka
czulam,ze nic dobrego z tymi sterydami.Tym bardziej,ze utrudnilyby
opracje.Wieksze ryzyko powiklan bo sterydy cos tam ze skora robia,ze
sie nie goi rana czy cos.Lekarz dzis to potwierdzil.Jeszcze tylko
zabierzemy papiery w przyszlym tygodniu,jakies opinie i zalatwic
musimy z ubezpieczeniem.Ufff...Snila mi sie wojna,wybuchy jakies a
potem dom,ktory jacys weseli ludzie remontowali i stal on obok
tekiej smiesznej gory :))).Bedzie dobrze a ja tylko zrobilam
porzadek bo nie mozna sie leczyc u 2 lekarzy bo to tak jakby sie
wcale nie leczylo.