melinek
02.10.03, 20:47
Czytajac watek "wirus zdrowia" przypomnialo mi sie,
ze kiedys udalo mi sie wyleczyc samej.
Bylam na wycieczce w Rzymie i zaczelo mi wysiadac gardlo,
chrypialam, drapalo mnie i mowilam z coraz wiekszym trudem.
O pomocy lekarza nie bylo mowy, bo trzeba bylo wylozyc z
wlasnej kieszeni pieniadze na wizyte i program byl tak napiety,
ze nie bylo na to czasu.
Gdy znalazlam wolna chwile usiadlam sobie spokojnie. Wyobrazialam
sobie moja energie, ktora wedruje z serca do gardla. Staralam
wyobrazic sobie tak mocna ta energie, ze ja w koncu poczulam.
I pomoglo. Uciazliwe objawy ustapily.
Ezotrycznie rzecz ujmujac energia z czakramu serca zostala
przepchnieta do czakramu gardla.
Jesli pojawiaja sie jakies symptomy chorobowe, to staram sie
wyobrazic sobie, ze kieruje w chore miejsce sturmien bialej
uzdrawiajacej energii. Wyprobowalam to przy bolu zebow.
U mnie to dziala.
Czy macie jakies wlasne sposoby na choroby?