Dodaj do ulubionych

mam problem-pomozecie?

23.01.09, 07:48
witam
zwracam sie do Was z pewna prosba,pisalam tez na innym forum o tym
chodzi mi o to ze korzystalam w przeszlosci z "pomocy" roznych
wrozek itp numerologow cos tam niektorzy mieli naprawiac -poprawiac
itp,mialam tez zmiane numerologiczna,i jakies tam hokus pokus
odprawiane,oczyszczanie w najlepszym wypadku nic nie zrobili,jedna
kobieta chciala coraz to wieksze piniadze ale odmowilam zaplacenia
duzej sumy 2 raz.moze cos mi nabroila nie wiem.moje pytanie prosze
poradzcie co moge zrobic by te hokus pokus odwrocic odczynic czy jak
to nazwac.bylam nawet egzorcyzmowana sama poprosilam ksiedza
(odpowiedniego,kapiele w soli ,msze itp) ale nic nie pomoglo.prosze
doradzcie mi.
Obserwuj wątek
    • pele999 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 10:35
      Witaj :)

      1. Nie podalas konketnie o jakie problemy chodzi , napisalas tylko o
      mozliwych przyczynach , ale nic o skutkach .

      2.Na pewno trzymaj sie z daleka od wszelkiej magii i magikow czy
      swieckich egzorcystow , bo to tylko moze pogorszyc Twoj stan .

      3.Dlaczego u ksiedza egzorcysty bylas tylko raz ? Egzorcysta jezeli
      wykryl opetanie , na pewno nie poprzestalby na jednej wizycie ,ale w
      razie potrzeby zalecilby kolejne , az do skutku .


      4. Najwazniejsze , jak wyglada Twoja relacja z Bogiem , zycie
      sakramentalne , modlitwa , pelne uczestnictwo we mszy sw.
      (Eucharytia),lektura Pisma Swietego ?
      Sakrament pojednania , jesli mozna sie tak wyrazic, jest najwiekszym
      egzorcyzmem.Ogolnie postawa szczerego nawrocenia, czeste
      uczestnictwo w Eucharystii ,regularna spowiedz , lektura
      Biblii ,szczera modlitwa , rozmowa z Bogiem.(Z tego co slyszalem i
      czytalem , rozaniec jest modlitwa naprawde bardzo wazna i potrzebna )
      Tyle mi na razie przyszlo o glowy .

      5 Jeszcze przyszla mi do glowy modlitwa o uwolnienie np. w jakiejs
      grupie charyzmatycznej(np. Odnowa w Duchu sw.) , moze warto rowniez
      do nich sie zglosic z zapytaniem i prosba o pomoc .
      • mkm1984 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 16:11
        To po co są Ci świeccy egzorcysci i magia bo ja juz nie wiem :////
        raz pisze się o magii na forum pozytywnie a raz negatywnie ;//// o
        co w tych chodzi?? Ja już zwątpiłam w cokolwiek bo kazdy co innego
        twierdzi ://
        • pele999 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 16:47
          mkm1984 napisała:

          > To po co są Ci świeccy egzorcysci i magia bo ja juz nie wiem :////
          > raz pisze się o magii na forum pozytywnie a raz negatywnie ;//// o
          > co w tych chodzi?? Ja już zwątpiłam w cokolwiek bo kazdy co innego
          > twierdzi ://


          Po to zeby golic z kasy naiwnych .Powolujesz sie na o. Pio ,a on
          absolutnie brzydzil sie tego typu praktykami ,twierdzac ,ze to tylko
          i wylacznie szatanska sprawka, dlatego tak bardzo przed tym
          przestrzegal.W Pismie Swietym jest wielokrotnie mowa ,ze takie
          rzeczy sa obrzydliwoscia przed Bogiem .Czynnosci te byly karane
          smiercia jako grzechy najciezszego kalibru, przeciwko pierwszemu
          przykazaniu(" nie pozwolisz zyc czarownicy ") .
          • mkm1984 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 17:04
            własnie wiec ja nie rozumiem, pisałam kiedys na forum o tarocie z
            zapytaniem dlaczego jest uwazany za dzieło diabła czy jakos tak i
            był broniony, ja nie mam zadnego zdania bo nie odnalazłam prawdy
            jeszcze i trzymam sie z dystansem, ale juz mam wrazenie zawsze
            pozostane w takich zawirowaniach niepewnosci ;/// ja cos z tymi
            kartami czuje ze nie dokonca to jest dobre, ale to moje idczucia,
            mimo ze sama je biore do reki ale naprawde mam mieszane uczucia
            czasami, nie potrafie bronic tego ani negowac, tylko tyle co czaeem
            odczuwam, a bywa tez to zmienne. Tyle informacji jest na temat magii
            na necie, w ksiązkach teraz ze naprawde ja juz nie rozumie, czesto
            są opisywane rzeczy dla mnie nie zrozumiałe, naprawde. Nawet reiki,
            jedni przekonują ze to uzdrawiane Jezusowe a inni potępiają ze
            szatana :/// boshe o co w tym chodzi :////
            • pele999 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 17:22
              Kazdy moze sobie sadzic jak chce , przez Kosciol tarot jest
              potepiany , wiec jesli o to stanowisko chodzi , jest jednoznaczne ,
              jesli ktos sie z tym nie liczy , jego sprawa .
              • mkm1984 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 17:34
                Ale dlaczego?
                • pele999 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 18:46
                  Bo jest to jakas forma wrozbiarstwa ,ktore to jest grzechem przeciw
                  pierwszemu przykazaniu .

                  Katechizm Kościoła Katolickiego tak o tym mówi: "Należy odrzucić
                  wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub do
                  demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo
                  odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia,
                  chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska
                  jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania
                  nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie
                  pragnienia zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne
                  ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które
                  należą się jedynie Bogu" (n. 2116).
                  • mkm1984 Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 19:36
                    co to znaczy miłująca bojaźń? Milować ze strachu? ;/ To Bóg jest
                    miłoscią czy miłoscią ze strachem?

                    Rozumiem ze o władze chodzi ale są ludzie którzy pomagają , potrafia
                    wytłumaczyc dlaczego ktos ma takie smutne zycie i same cierpienie ze
                    ma lekcje do odpracowania, bez tego nie da sie ujrzec o co w tym
                    chodzi , tylko wtedy przyjmujemy cierpienie jako ofiary losu i
                    niesprawiedliwosc, a poprzez wglad w poprzednie zycia wiemy z czym
                    musimy sie zmierzyc, o co w tym chodzi. Bez tego to rudne a wrecz
                    niemozliwe, sama miewalam wiele lat ciemnosci, bólu , wielikiego
                    cierpienia i odczucia niesprawiedliwosci dlaczego ja tak cierpie az
                    do czasu kiedy ktos mi to wytłumaczył, teraz swiadomie patrze i wiem
                    z jakimi wzorcami mialam do czynienia, czemu tyle strat w moim
                    zyciu, teraz mam tego swiadomosc i Bóg mi jest blizszy, odnajduje go
                    w sobie, takie cos uchrania przed myslą o zakonczeniu zycia bo juz
                    sie nie ma siły zyc dalej, przed smiercią, przed samobójstwem, przed
                    samozagładą, naprawde niektórych ludzi historie są tragiczne, po
                    pomocy takiej innych ludzi cierpienie zaczyna przyjmowac sie z
                    pokorą, widzi sie te blokady w sobie, uczy sie siły wynikającej z
                    miłosci, uczy sie miłosci do siebie tak jak do kazdego innego
                    człowieka, to lata pracy nad sobą, to nie jest z roku na rok zmiana
                    ale dzieki wgladowi własnie ludzi którzy potrafią duchowo pomóc a sa
                    negowani przez Kościół Katolicki. Nie mówie o wrózbiarstwie bo
                    wrózbiarstwo nie otwiera oczu na dusze a na siwat materialny jakoby,
                    np co zrobic by było lepiej, jak bedzie, jak postapic ale nie daje
                    odpowiedzi głębszej jaki tego skutek bedzie na nasza dusze a tylko
                    jaki jest na zycie doczesne.

                    • vickydt Re: mam problem-pomozecie? 26.01.09, 18:17
                      mkm1984 napisała:

                      > co to znaczy miłująca bojaźń? Milować ze strachu? ;/ To Bóg jest
                      > miłoscią czy miłoscią ze strachem?

                      Dobrze kombinujesz. Bog jest miłością, ale ze za pomoca strachu lepiej sie
                      zarządza łowieczkami, to sobie kler wymyslil, ze zrobi z Boga nienawistna,
                      zawistną, msciwa istotę, rzucającą gromami dla sportu. "W imię Boga" palił więc
                      i niszczył (inkwizycja, wojny religijne na przestrzeni stuleci). Skoro sama
                      potrafisz wyciągać wnioski, to pomyśl, czy Boga obchodzi, jakiego kształtu okna
                      są w kościołach? (wielki problem, o który wyrzynały się w pień pokolenia w
                      Wielkiej Brytanii) czy tez miłe mu było palenie ksiązek (w tym dzieł
                      Kopernika?). Nota bene faszyści też palili książki - to powinnaś znać z
                      historii. Podałam 2 przykłady z brzegu.
                      A propos Kopernika - nie pamiętam, czy klątwa za to, że smial napisać, ze to nie
                      Ziemia jest pępkiem wszechświata to chyba do tej pory nie przeprosili (czy jakoś
                      tak całkiem niedawno).
                      Kościol, o ile zechcesz zauważyć, przez wieki tak przekombinował Pismo Święte,
                      że zrobil z niego niezły teatrzyk. Ot choćby to, że Maryja była dziewicą to im
                      sie dopiero w IV wieku n.e. wzielo. Pewnie jakiś impotent to wymyslil. Celibat
                      ksiezy został wprowadzony w wieku X, bo księża mieli tyle dzieci co inni, a
                      niefajnie jest dzielić i dzielić przynależne latyfundia. I teraz mamy pedofilię,
                      homoseksualizm, a w najlepszym wypadku panienki na boku jako wzór rodziny, o
                      którym panowie z ambony tak chetnie opowiadają. I taka to "wiesolaja kamanda"
                      bierze się za rzady dusz. Doprawdy, gdyby ta móc żyć na innej planecie i patrzeć
                      na ten cyrk z boku, to one boki można by zrywać...
          • vickydt Re: mam problem-pomozecie? 26.01.09, 18:02
            Czynnosci te byly karane
            > smiercia jako grzechy najciezszego kalibru, przeciwko pierwszemu
            > przykazaniu(" nie pozwolisz zyc czarownicy ") .

            to sie inkwizycja nazywalo. Podciagano pod to kazde wolnomyslicielstwo, jakze
            niemile zakutym koscielnym łbom. I te same zakute łby niedawno za to przeprasaly
            (ustami swego papieza) wiec skoro z Ciebie taki katol, to milo byloby nie wracac
            do ciemnej koscielnej przeszlosci, jakze wstydliwej pobożisiom.
            • iinka Re: mam problem-pomozecie? 26.01.09, 18:38
              O widzę, że tu też nienawiść do "katoli". Heh, nie daj Boże powiedzieć, że się w
              Boga wierzy...:)
              To tak, jakby sądzić córkę, za to, że ma "złego" ojca.
              Za jego przewinienia, z czasu, gdy był młody.
              Ale cóż, wolny kraj...

              • vickydt Re: mam problem-pomozecie? 26.01.09, 18:52
                alez napisałam wyraznie, kogo mam za "katola" - jesli ktos tęskni za paleniem
                czarownic, to za katola, a nie katolika wlasnie go mam.

                Mylisz pojecia: wiara w Boga akurat z religia nie ma wiele wspolnego, wystarczy
                choc na powyzszym przykladzie to rozpatrzyc.
                • pele999 Re: mam problem-pomozecie? 27.01.09, 03:19
                  vickydt napisała:

                  > alez napisałam wyraznie, kogo mam za "katola" - jesli ktos tęskni
                  za paleniem
                  > czarownic, to za katola, a nie katolika wlasnie go mam.


                  No wiec o kogo Ci chodzi , oswiec nas .Z tego co czytalem, nikt nie
                  pisal tu o tesknocie za paleniem czarownic ,masz jakies tajne
                  przecieki ?


                  > Mylisz pojecia: wiara w Boga akurat z religia nie ma wiele
                  wspolnego, wystarczy
                  > choc na powyzszym przykladzie to rozpatrzyc.


                  Sugerujesz ,ze czlowiek utozsamiajacy sie z jakas religia jest w
                  jakiejs nieokreslonej opozycji co do wiary w Boga ? Zaiste
                  blyskotliwe spostrzezenie :)
                  Moze cos blizej , jaki przyklad do rozpatrzenia masz na mysli ?
            • pele999 Re: mam problem-pomozecie? 27.01.09, 03:05
              > Czynnosci te byly karane
              > > smiercia jako grzechy najciezszego kalibru, przeciwko pierwszemu
              > > przykazaniu(" nie pozwolisz zyc czarownicy ") .
              >
              > to sie inkwizycja nazywalo. Podciagano pod to kazde
              wolnomyslicielstwo, jakze
              > niemile zakutym koscielnym łbom


              Pomijajac juz Twe kwieciste slownictwo , brawa za skojarzenie czasow
              starotestamentowych z inkwizycja .Teksty biblijne w tym temacie
              odnosza sie do zydow i ich prawa ,ale przyznam,ze manipulacje bardzo
              ciekawa uczynilas .Pomijajac fakt czy swiadomie czy nie :)
    • angelbell Re: mam problem-pomozecie? 23.01.09, 11:05
      Jezeli chcesz rady to dokladnie opisz swoj problem bo nie napisalas
      nic w zasadzie.Po tym co zapodalas, nie wiadomo co Ci
      jest.Odczynianie hokus pokus to zadne okreslenie bo nie wiadomo co
      nazywasz tym mianem i co Ci dolega tak naprawde ( pomijajac drobny
      fakt, ze z jakimkolwiek hokus pokus moze to nie miec nic wspolnego).
      • wellbutrin Re: mam problem-pomozecie? 29.01.09, 07:07
        dziekuje za zainteresowanie.troche chaotycznie napisalam,(a propos
        tez przechodzilam inicjacje reiki.zmiana karty numerologicznej
        jakies pseudo oczyszczanie z pecha itp...wiem wiem naiwniara ze mnie
        ale coz... juz po fakcie,chodzi mi o to ze od czasu jak zaczelam
        chodzic po tych roznych wrozkach itp.to naprawde zaczelam miec pecha
        w ogole w kazdej sferze mi sie nie uklada(nie wchodzac w
        szczegoly,moje zycie bardzo mi sie nie uklada,po prostu tak dziwnie
        dlugo nic sie nie uklada a nawet pogarsza) do tego jeszcze depresja)
        opetananie jestem ,no ksiadz egzorcysta w koncu by to
        wybadal,chociaz...ostatnio jeszcze mi sie wlaczylo ze ublizam
        Bogu,bo juz nie wytrzymuje psychicznie tych klod pod nogi a deprecha
        dopier. swoje .sory ale juz jestem na granicy
        • angelbell Re: mam problem-pomozecie? 29.01.09, 13:42
          wellbutrin napisała:

          > dziekuje za zainteresowanie.troche chaotycznie napisalam,(a propos
          > tez przechodzilam inicjacje reiki.zmiana karty numerologicznej
          > jakies pseudo oczyszczanie z pecha itp...wiem wiem naiwniara ze
          mnie
          > ale coz... juz po fakcie,chodzi mi o to ze od czasu jak zaczelam
          > chodzic po tych roznych wrozkach itp.to naprawde zaczelam miec
          pecha
          > w ogole w kazdej sferze mi sie nie uklada(nie wchodzac w
          > szczegoly,moje zycie bardzo mi sie nie uklada,po prostu tak
          dziwnie
          > dlugo nic sie nie uklada a nawet pogarsza) do tego jeszcze
          depresja)

          Hmm, wywnioskowalam z Twojej wypowiedzi, ze skoro przechodzilas
          jakies jakoby oczyszczanie z pecha to znaczy, ze wczesniej tez Ci
          sie dzialo niedobrze. Przecie bez powodu bys po tych wrozkach nie
          biegala. Czyli...a moze to depresja juz wczesniej byla, co? Jezeli
          tak to wrozki nie pomoga, trzeba leczyc u specjalisty. Nie ma czegos
          takiego jak pech i samoukladanie czegokolwiek w zyciu. Same tylko
          zmarszczki sie robia, reszte czynimy my, bardziej lub mniej
          swiadomie.
          • mkm1984 Re: mam problem-pomozecie? 30.01.09, 19:45
            Gdyby to było takie łatwe ale nie jest :/ nie zawsze deppresje dla
            się wyleczyc, nie zawsze psychiatra i psycholog pomogą, są ludzie
            którzy mają ją mimo wielu lat leczenia, czy to nie jest jakas droga
            na którą zostali wtrąceni i jakby sie starali i tak nie zmienią
            tego? Jeden człowiek myśli ze my sami wszystko towrzymy bo
            rzeczywiscie on sam moze wszystko tworzy i ma takie przekonanie a
            drugi inne. Może życia ludzkie nie są podobne, moze kazdego zycie
            przebiega pod wzgledem okreslonej struktury?Chociaz komus marzy się
            zostac podziwianym śpiewakiem operowym i dziala w tym kierunku to
            mimo tego nigdy sie to niespełni bo nie ma daru spiewania.
            Chcesz a nie mozesz, gdyby to było takie łatwe byliby wszyscy
            spełnieniszczesliwi, wypoczęci i zdrowi z pełnią sił witalnych..
            Swiat jest różnorodny, kazdy głosi coś innego i może Kazdy zna jakiś
            ułamek rzeczywistosci a nie całą? A o tym pechu i bywaniu u wróżek,
            bo raz ktoś idzie bo ma chęć, raz bo jest szczesliwy i idzie zeby
            ktos o tym szczesciu jego jeszcze powiedział, innym razem bo cos tam
            nie wyszło, jeszcze innym zeby zobaczyc co bedzie mimo ze nic sie
            złego nie dzieje, lub tez z powodu totalnego zalamania kiedy juz
            sensu nie widac. Z jakims tam oczyszczaniem tak samo, mimo ze nic
            katastrofalnego sie nie dzieje ale pddajesz sie oczyszczaniu zeby
            było ujeszcze lepiej, lub tak sobie, bo moze trzeba choc nie
            wiadomo, lepiej zapobiedz a moze potem zaczeło się wszystko walić i
            sypać na maksa.
            • angelbell Re: mam problem-pomozecie? 30.01.09, 21:46
              Moze niech sama zalozycielka watku to napisze bo z tresci nie wynika
              ze to skutek pojscia do wrozek .
              • agarotti Re: mam problem-pomozecie? 01.02.09, 18:48
                Witajcie kochane :-)

                Powiem tak: Angelbell jak zwykle ma rację. Jeśli to depresja to
                należy pójść do specjalisty. Na pewno pomoże. Ja kiedyś też
                przechodziłam bardzo ciężki okres - straciłam dziecko (nieraz piszę
                o tym na forum, ponieważ uważam że nie należy milczeć, należy
                pokazywać, że można z tego wyjść). Było bardzo ciężko. w dodatku mój
                mąż jak usłyszał, że jestem w ciąży, odszedł ode mnie i naszego
                syna. Mieszkam w małej miejscowości. Wstydziłam sie pójść do
                psychiatry, bo "co ludzie powiedzą". I zrobiłam źle. Poszłam do
                lekarza rodzinnego, dostałam tabletki antydepresyjne. Trochę ich
                pobrałam, ale to nie wystarczyło. Zrozumiałąm, że to JA SAMA muszę
                sobie z tym poradzić. Rzuciłam się w wir pracy. Nie miałam czasu
                myśleć, musiałam jeszcze naprawić stosunki z moim synem, którego
                zaniedbywałam przez 1,5 roku. Pracowałam nad tym rok i udało się.
                Są w życiu wzloty i upadki, jest lepiej i gorzej, po burzy jednak
                zawsze przychodzi słońce. Czasami wystarczy dobre, mądre słowo kogoś
                znajomego - tak pomogła mi angelbell :-). Dzięi za to :-)))))
                ogromne Angelbell, Ty wiesz o jakim wątku mówię.
                Ja zrobiłam sobie zmianę portretu numerologicznego, nie żałuję.
                Korzystam też z kart :-). Nie robię nic złego. Pana Boga kocham, nie
                jestem jednak maniaczką latania do kościoła i do obłudnych księży.
                Przede wszystkim to my sami tworzymy swoją rzeczywistość, to my sami
                sprowadzamy w dużej mierze na siebie kłopoty myśląc negatywnie.
                Słowa wypowiedziane mają moc. Nie pamiętamy niestety o tym i
                klepiemy co nam ślina na język przyniesie. Później mamy efekty. Ileż
                mi jeszcze brakuje do prawdziwego pozytywnego myślenia, ech...
                Angelbell, a jak człowiek wspomaga się rytami to jest to biała czy
                czarna magia, jeśli oczywiście dzielisz ją na rodzaje. Czytałam
                forum, które mi poleciłaś. Lilith jest fajna, ale forum pełne
                złośliwości i jadu.

                Pozdrówka dla wsiech.
                • angelbell Re: mam problem-pomozecie? 01.02.09, 21:07
                  Agarotti witaj :) Co do forum, niestety stalo sie takie odkad
                  zagniezdzilo sie tam pare osob dziwnych, wszczynajacych burdy. Tam
                  jedynie czasem bywaja ciekawe watki i te warto poczytac, reszta to
                  chlam. Jestem za dzialaniami przyciagajacymi dobro, zdrowie,
                  powodzenie, milosc- pod warunkiem ze nikomu sie nie robi krzywdy ani
                  nikogo nie pozbawia jego praw i woli. A najbardziej za takimi,
                  ktore przebudowuja nasze wlasne wnetrze i czynia nas bardziej
                  kreatywnymi, produktywnymi, weselszymi, bardziej skorymi do radosci
                  i wdziecznosci za wlasne dobro i dobre zycie, odporniejszymi na
                  przeciwnosci i na wplywy innych osob. A czy mam racje? Miewam, nie
                  jestem wszechwiedzaca. Tak, Agarotti, wiem o ktorym watku mowisz,
                  pamietam :D Sobie dziewczyno zawdzieczasz najwiecej, Ty jestes
                  autorka wlasnej ksiegi zycia, jak ja napiszesz takim i dzielem
                  bedzie :DDD A czasem trzeba pozwolic by pomogl lekarz, czasem zrobic
                  cos czego sie nie czynilo, czasem przemyslec to co mowi ktos do nas
                  a nie odrzucac po calosci bo zabrzmialo nie tak jak bysmy chcieli
                  uslyszec. Pozdrawiam Cie serdecznie, Agarotti :) Podpowiedzialam
                  poczytanie co Lil pisze z tego wzgledu, ze ona wlasnie o teorii
                  magii pisuje. Ja z nia programowo nie zgadzam sie co do zakresu, ale
                  prawa uniwersalne takie same sa. Agarotti, gdybys robila cos zlego,
                  nie wyszlabys z tego z czego wyszlas. A ja ciesze sie ogromnie
                  widzac tu dziewczyne pelna zycia i energii :DDD
                • nielaik Re: mam problem-pomozecie? 02.02.09, 12:05
                  agarotti napisała:
                  Angelbell, a jak człowiek wspomaga się rytami to jest to biała czy
                  > czarna magia, jeśli oczywiście dzielisz ją na rodzaje. Czytałam
                  > forum, które mi poleciłaś. Lilith jest fajna, ale forum pełne
                  > złośliwości i jadu.

                  Pytanie dobre, też chciałabym wiedzieć co o tym sądzicie. A gdzie jest to forum?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka