mikael20 21.09.09, 14:21 To są konsekwencje rzeszowskiego stylu jeżdżenia. Ja zawsze zatrzymuję się przed pieszymi. Tak robią kierowcy w każdym cywilizowanym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lidka To nie jest rzeszowski styl tylko pod-rzeszowski IP: 81.219.70.* 21.09.09, 14:37 Nawet pobieżna obserwacja tablic rejestracyjnych pozwala stwierdzić, że największe chamstwo na ulicach Rzeszowa prezentują młodociani "wioskowi drajwerzy" na "gościnnych występach w mieście". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: To nie jest rzeszowski styl tylko pod-rzeszow IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.09.09, 14:45 Potwierdzam w całości wypowiedzi poprzedników. Zaczyna być trochę lepiej z zatrzymywaniem się przed przejsciem dla pieszych,ale robią to tylko kierowcy miastowi. Często przechodzę przez przejscie na Krakowskiej i chyba nie zdarzyło sie,żeby zatrzymał sie kierowca z rejestracją RZE itp. Często zatrzymują się kierowcy spoza naszego regionu. A już gó...arze szpanujacy swymi rozwalającymi się brykami nawet nie zwalniają,czasami przjeżdzaja prawie po piętach przechodniom. Nie zauważyłam też ,żeby policja reagowała na takie łamanie przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: To nie jest rzeszowski styl tylko pod-rzeszow IP: *.tktelekom.pl 21.09.09, 16:30 Ooo przepraszam bardzo. Ja mam rejestrację RZE i zawsze zatrzymuję się przed przejściem gdy ludzie chcą przejść. Tyle, że ja rzeszowiak jestem tylko na wygnaniu :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elmo Re: To nie jest rzeszowski styl tylko pod-rzeszow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 16:59 Ja sam mieszkam na Krakowskiej od 10 lat, jeżdżę samochodem z rejestracją RZE i kiedy to tylko nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa - zatrzymuję się przed przejściem, na którym oczekuje grupa pierwszych. I co, dziwak jestem, czy to ty pieprzysz głupoty, za przeproszeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beram Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.multimo.pl 21.09.09, 14:39 Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz! Myślisz, że jesteś miła/y i kulturalny, a swoim zachowaniem powodujesz sytuacje analogicznej do tej dzisiejszej. Zapamiętajcie sobie ludzie raz na zawsze: NIE MA ZAPRASZANIA PIESZYCH NA DROGĘ, a zwłaszcza na te dwu i więcej jezdniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DX71 Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.ost.intertele.pl 21.09.09, 15:02 W cywilizowanym kraju jest nie do pomyslenia, żeby nie ustąpić pieszym czy rowerzystom pierwszeństwa niezależnie czy jest dwa czy jeden pas w jednym kierunku. Niestety wioskowi kierowcy (nie chodzi mi o miejsce zamieszkania tylko tępy stan umysłu) nie rozumieją tego. A najbardziej smutne w tym jest to,że głupota debila za kierownicą jest przyczyną czyjeś śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adsf Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 15:32 20 latek w golfie to musi byc wiesniak, bo na wsi jezdzi sie wyłącznie golfikami audicami i bmw, innych aut na wsiach nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laki Re: RZ 62... A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 15:35 to był nr rej. sprawcy wypadku, byłam, widziałam. Kierowca był z Rzeszowa, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: RZ 62... A IP: 195.158.247.* 22.09.09, 07:38 no i co durni mądrale u góry. RZE? tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beram Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.multimo.pl 21.09.09, 16:02 Ustąpić to jedno, a zaprosić na drogę to drugie. Nagminne jest u nas takie zachowanie, że kierowca, widząc pieszego który dopiero co przygotowuje się do przejścia przez drogę, ułatwia mu to zadanie i gwałtownie się zatrzymuje przed przejściem. Skutek takiego zachowania to albo pomniejszony bagażnik albo tak jak dzisiaj gwałtowna zmiana pasa i dżem. Dodam jeszcze, że pieszy w momencie gdy widzi, że jeden samochód stoi zapomina sprawdzić czy pozostałe też się zatrzymują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fad Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 195.158.247.* 22.09.09, 07:40 lepiej mieć pomniejszony bagażnik niż kolesia walnąć jak przygotowania przejdą nagle u niego w fazę realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 10:17 Pamietajscie o jednym. Widz ąc pieszego ZBLIŻAJĄCEGO sie do przejścia nalezy zwolnić. Pieszy ma na pasach BEZWZGLĘDNE PIERSZEŃSTWO. Owszem nie wolno mu wchodzic pod kola nadjeżdżającego pojazdu, ale zbliżając się do przejścia i wchodząc na pasy ma się czuć jakby świeciło się dla niego ZIELONE ŚWIATŁO. Nie ma PRZYZWOLENIA na szrże po przejściach i w ich poblizu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 16:11 przeczytaj uważnie a potem wyciągaj wnioski,rowerzysta jest wespół winny,przez przejście dla pieszych może jedynie przeprowadzić rower,wjazd rowerem na przejście jest równoznaczny z wtargnięciem na jezdnię,co oczywiście nie usprawiedliwia kier samochodem bo omijał w nie dozwolony sposób,rowerem można wjechać tylko wtedy gdy obok przejścia jest wyznaczony przejazd dla rowerzystów.a takiego na Witosa nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.tktelekom.pl 21.09.09, 16:34 65cio letni dziadzio na rowerze pewnie porusza się wolniej niż piesi w sile wieku. Więc o jakim wtargnięciu piszesz? Gdyby tam przechodzili piesi w tym czasie to również by zginęli. To też wg Ciebie byłoby wtargnięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 20:17 po pierwsze 65 letni to nie niedołężny dziadzio tylko osoba w sile wieku ,po drugie rowerem da się nagle skręcić z jazdy na wprost w lewo /prawo,po trzecie przepisy,największym złem są takie dowolne interpretacje przepisów,i mamy to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.09.09, 21:17 Rzeszowscy rowerzyści NIGDY nie przeprowadzają roweru przez przejście tylko jadą i to szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 23:21 miałeś okazje zobaczyć wszystkich rowerzystów i wszystkie możliwe przypadki kiedy to rowerzysta przejeżdżał na pasach? Raczej nie, więc przestań z łaski swojej pisać "NIGDY". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.vectranet.pl 24.09.09, 08:43 Ja nigdy nie widziałem rowerzysty przeprowadzającego rower przez przejście. A jeżdżę samochodem ponad 20 lat. Jesteś zadowolony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jam Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.vectranet.pl 22.09.09, 08:44 Od pewnego czasu zatrzymuję się wyjątkowo. Wyleczył mnie kierowca który mało co nie zabił studentek koło politechniki bo ja przykładnie zatrzymałem się.Nie chcę być moralnie współwinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beram Re: IP: *.multimo.pl 22.09.09, 10:42 Właśnie o tym pisząc: NIGDY NIE ZAPRASZAJ PIESZEGO NA DROGĘ. Wg mnie najbardziej poszkodowany w tym wypadku jest ten młokos co nie zauważył przejścia dla pieszych i myśląc, że pojazd przed nim szykuje się do skrętu zmienił pas i rozjechał dziadzia. Dziadzio już ma fajrant i popija kawusię u św. Piotra a ten nieszczęśnik będzie miał przeje.. do końca życia niezależnie od wyroku jaki dostanie. Wg mnie winę za to co się stało ponoszę po równo w 1/3 rowerzysta bo wjechał na rowerze, ten co się zatrzymał i zaprosił dziadzia pod koła i golfiarz bo zmienił pas przed przejściem dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 217.153.103.* 21.09.09, 19:34 "rowerem można wjechać tylko wtedy gdy obok przejścia jest wyznaczony przejazd dla rowerzystów.a takiego na Witosa nie ma." Są na skrzyżowaniu obok Reala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekhm Współwina? IP: *.krak.tke.pl 21.09.09, 19:36 Współwinny to on być nie może, bo juz nie żyje, pytanie natomiast, czy jego zachowanie przyczyniło się do zaistnienia wypadku. Szczerze mówiąc wątpię. Prokuratura (policja) musiałaby udowodnic, że wypadek był związany z tym, że przejeżdżał, a nie prowadził rower - czyli sprowadzałoby się do tego, że musiałby jechać tak szybko, że kierowca golfa nie mógłby go zauważyć, a zauważyłby pieszrgo normalnie przechodzącego przez jezdnię albo prowadzącego rower. A tu kieorwca nie zauważył zatrzymanego samochodu na drodzę. jak dla mnie - na pierwszy rzut oka - nie ma tu związku przyczynowego między przejeżdżaniem przez przejście (no chyba że coś wyjdzie z tą prędkością lub wtargnięciem, ale jak już pisałem, watpię, skoro pierwszy kierowca się zatrzymał) a powstaniem wypadku. Z tego wynikałoby, że rowerzysta popełnił wykroczenie (za które zreszta już nie odpowie), a kierowca - przestępstwo. I o tym radziłbym pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: Współwina? IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 21:00 no to wyobraź sobie taką banalną sytuację,rowerzysta jedzie chodnikiem w tym samym kierunku co pojazdy i nagle skręca na przejście,to niestety zdarza się dość często,i mamy wtargnięcie na jezdnię,to oczywiście nie usprawiedliwia kier. vw że omijał pojazd który zatrzymał się przed przejściem,natomiast związek przyczynowo skutkowy jest oczywisty,zatem mamy współwinę,jak nie rozumiesz istoty przepisów w tej materii to kup sobie kodeks z komentarzem to może skumasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekhm Re: Współwina? IP: *.244.152.54.debica152.tnp.pl 22.09.09, 09:12 Kodeks z komentarzem na nic się zda, jeżeli brakuje podstaw;) - zmarły nie może być winny... Poza tym, gdyby rowerzysta wtargnął na jezdnię, to - abstrakcyjnie - mógby być winny. Tyle, że trzeba to jeszcze udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy współwinny? IP: *.tktelekom.pl 22.09.09, 11:36 > wjazd rowerem na przejście jest równoznaczny z wtargnięciem na jezdnię co za brednie. Wtargnięcie :D. Inny samochód zatrzymał się, żeby go przepuścić, więc jakie wtargnięcie? Rowerzysta jest winny popełniania mało istotnego wykroczenia polegającego na próbie przejechania przez przejście na rowerze. Wyłącznym winnym jego śmierci jest kierowca golfa. Tak przynajmniej wynika z opisu zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: współwinny? IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 22.09.09, 11:45 Gość portalu: Lysy napisał(a): > > wjazd rowerem na przejście jest równoznaczny z wtargnięciem na jezdnię > > co za brednie. Wtargnięcie :D. Inny samochód zatrzymał się, żeby go przepuścić, > więc jakie wtargnięcie? > Rowerzysta jest winny popełniania mało istotnego wykroczenia polegającego na > próbie przejechania przez przejście na rowerze. > Wyłącznym winnym jego śmierci jest kierowca golfa. Tak przynajmniej wynika z > opisu zdarzenia. jak zwykle masz specyficzny sposób interpretacji,[zatrzymał się przed przejściem dla pieszych czy przed przyjazdem dla rowerzystów???]skoro nie widzisz różnicy to szkoda z tobą dyskutować,masz wątpliwości to zwróć się z zapytaniem do biegłego z zakresu ruchu drogowego,a swoje dowolne interpretacje zachowaj dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: współwinny? IP: *.tktelekom.pl 22.09.09, 15:04 > jak zwykle masz specyficzny sposób interpretacji,[zatrzymał się przed przejściem dla pieszych czy przed przyjazdem dla rowerzystów???] to nie mam najmniejszego znaczenia dla okreslenia kto jest winny potracenia i smierci rowerzysty. Podobnie jak np to czy rower mial sprawne oswietlenie. Jesli jeden sie zatrzymal, to drugi tez mogl (musiał!) i trudno mowic tutaj o wtargnieciu. >masz wątpliwości to zwróć się z zapytaniem do biegłego z zakresu ruchu drogowego,a swoje dowolne interpretacje zachowaj dla siebie. ale ja nie mam wątpliwosci :) A moje interpretacja będę wpisywał jak tylko przyjdzie mi na to ochota ;) A Tobie polecam sprawdzenie w slowniku co znaczy "równoważne" i "wtargnąć". Sam często przejeżdżam przez przejscie na rowerze i NIGDY na nie nie wtargnąłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: współwinny? IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 22.09.09, 16:58 to co piszesz jest żałosne"sam często przejeżdżam .......",przepis jest jednoznaczny,przez przejście dla pieszych rower jedynie można przeprowadzić,przejechać już nie,zatem popełniasz wykroczenie,każdy wjazd rowerem w sposób nie uprawniony jest w myśl przepisów wtargnięciem na jezdnię i nie ważne że tam jest przejście dla pieszych,rowerzysta jak sama nazwa wskazuje nie jest pieszym,nie jest zatem przypadkiem że policja wstępnie wskazała współwinę,czyżbyś miał problemy z czytaniem ze zrozumieniem,zachowanie uczestników ruch regulują przepisy, twoja wycieczka ze słownikiem jest żałosną próbą pseudo argumentacji,w myśl przepisów każde nie uprawnione wejście/wjazd na jezdnie jest wtargnięciem,krótko,gdyby ów rowerzysta zatrzymał się przed przejściem i zsiadł celem przeprowadzenia roweru do tragedii zapewne by nie doszło,i nie ma co do tego wątpliwości,a jeśli je masz to poczytaj artykuł uważnie choćby sto razy,może w końcu skumasz w czym rzecz. P.S punktem odniesienia dla oceny tego typu zdarzeń są przepisy,do puki tego nie skumasz będziesz wjeżdżał na przejście i dowodził że tak jest ok. pod warunkiem że nie trafisz na podobne vw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: współwinny? IP: *.tktelekom.pl 22.09.09, 23:44 > to co piszesz jest żałosne nie, to co Ty piszesz jest żałosne ;) > "sam często przejeżdżam .......",przepis jest jednoznaczny,przez przejście dla pieszych rower jedynie można przeprowadzić,przejechać już nie,zatem popełniasz wykroczenie tak, no i? co to ma wspolnego z omawianym tragicznym wypadkiem? > każdy wjazd rowerem w sposób nie uprawniony jest w myśl przepisów wtargnięciem na jezdnię podaj te przepisy, bo nie wierze ;) O ile mi wiadomo nie wolno jezdzic np. z niesprawnym oswietleniem. Zatem jesli wjade takim rowerem (w bialy dzien) na drode, to wg Ciebie jest to "wtargniecie" (bo jest "nieuprawnione" - łącznie ;)). Zatem wg Ciebie jeśli ktoś mnie wtedy rozjedzie, to jestem współwinny :D > nie jest zatem przypadkiem że policja wstępnie wskazała współwinę,czyżbyś miał problemy z czytaniem ze zrozumieniem kiedys policja wskazała mnie (i to nie "wstępnie") jako sprawcę wykroczenia, którego w ogole nie było. Sąd uznał moje racje. > krótko,gdyby ów rowerzysta zatrzymał się przed przejściem i zsiadł celem przeprowadzenia roweru do tragedii zapewne by nie doszło,i nie ma co do tego wątpliwości prorok jakiś ;) > P.S > punktem odniesienia dla oceny tego typu zdarzeń są przepisy,do puki tego nie skumasz będziesz wjeżdżał na przejście i dowodził że tak jest ok. pod warunkiem że nie trafisz na podobne vw. miszczu: 1) podaj te przepisy zamiast wylewać tutaj tony bezsensownego tekstu. 2) nigdy nie twierdzilem, ze to ze wjezdzam na rowerze na przejscie na rowerze jest ok. Nie jest, podobnie jak jeszcze kilka innych rzeczy, ktore zdarza mi sie robic. Twierdzilem za to, ze wjezdzałem, ale nigdy nie "wtargnąłem". Jasne? Coś mi się wydaje, że korzystanie ze słownika jednak przekracza Twoje możliwosci, więc proszę: sjp.pwn.pl/lista.php?co=wtargn%B1%E6 czyżby prawo o ruchu drogowym inaczej to definiowało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: współwinny? IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 23.09.09, 17:03 i znowu dałeś niezłego knota,rzecz w tym że w oparciu o przepisy dokonuje się kwalifikacji czynu,podam prosty przykład,[weszłeś do cudzego domu wbrew woli właściciela, nie ważne że poruszałeś się wolno i nie stosowałeś żadnej przemocy],jeżeli właściciel złoży skargę, czyn ten zostanie zakwalifikowany jako wtargnięcie do cudzego domu, nie ma znaczenia że potocznie ma inne znaczenie,słownik nie jest wykładnią obowiązującego prawa,wykładnią prawa są orzeczenia Sądu Najwyższego , trudno nie zauważyć że rowerzysta porusza się znacznie szybciej od pieszego,zatem i w potocznym rozumieniu termin "wtargnięcie"też ma racje bytu,wszakże do zdarzenia doszło na przejściu dla pieszych ,uważam że w dość prosty i oczywisty sposób cie objaśniłem jasne,a jak nie rozumiesz toś nie kumaty,i na nic wywody w stylu chłopka roztropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy podaj wreszcie te przepisy ;) IP: *.tktelekom.pl 23.09.09, 22:37 przestań lać wodę, człowieku, i podaj przepisy na które cały czas się powołujesz. Chłopkiem (nie)roztropkiem to jak na razie jesteś Ty ;) > trudno nie zauważyć że rowerzysta porusza się znacznie szybciej od pieszego,zatem i w potocznym rozumieniu termin "wtargnięcie"też ma racje bytu równie dobrze może poruszać się wolniej. Mydlisz oczy. Ty twierdzisz, że sam fakt, że był na rowerze oznacza, że "wtargnął" i ferujesz wyrok. Bzdury. czekam na przepisy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: podaj wreszcie te przepisy ;) IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 24.09.09, 16:25 no to mamy odwracanie kota do góry ogonem,ja o kwalifikacji czynu w oparciu o obowiązujące przepisy,a ty w kółko podaj przepis,jest ogólnie dostępny, zabrania wjazdu na przejście dla pieszych rowerem jasne,jak chcesz być konsekwentny to podaj przepis który zezwala jasne,i nie był na rowerze tylko wjechał rowerem na przejście dla pieszych jasne,piszesz że wielokrotnie wjeżdżałeś na na przejście dla pieszych rowerem i nigdy nie wtargnąłeś,to tylko twoja skrajnie subiektywna ocena, zatem gie...warta,a pytałeś o ocenę uprawnionych użytkowników,zapewne nie jeden pod twoim adresem posłał wiązankę,próbujesz własnymi nawykami usprawiedliwiać ofiarę a sposób kategoryczny obarczasz wyłączną winą kier. vw,zatem ferujesz wyrok i to w oparciu o dość lakoniczny opis zdarzenia,ja natomiast akceptuje wstępne ustalenia policji z dość oczywistego powodu,znają o wiele więcej istotnych szczegółów niż każdy z nas,ale ty kiedyś wygrałeś z nimi więc jesteś ekspert,obawiam się że od siedmiu boleści,po dokładnej analizie dowodów i wydani opinii przez biegłych kalifikacja może być zaskakująca,nie wykluczam nap.przypisania głównej winy rowerzyście,jak chcesz rozbierać każde moje zdanie na czynniki pierwsze i dzielić włos na cztery to proszę bardzo,utwierdzisz mię jedynie że oprócz pieniactwa nie masz nic sensownego do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: podaj wreszcie te przepisy ;) IP: *.tktelekom.pl 24.09.09, 23:05 > no to mamy odwracanie kota do góry ogonem,ja o kwalifikacji czynu w oparciu o obowiązujące przepisy,a ty w kółko podaj przepis cytuję TROLLA podpisującego się jako "op": 1) "każdy wjazd rowerem w sposób nie uprawniony jest w myśl przepisów wtargnięciem na jezdnię" jak do tej pory nie podałeś. Piszesz "w myśl przepisów", to podaj ten przepis, ale nie przepis, który zabrania wjechania rowerem na przejscie, ale ten według, którego jak SAM NAPISAŁEŚ wjazd na przejście rowerem JEST WTARGNIĘCIEM. I nie podawaj przykładów, wyroków sądu itp. Piszesz: w myśl przepisów, to podaj ten PRZEPIS. To, że wjechanie na przejście jest zabronione nie oznacza na Boga, że to jest WTARNIĘCIE. W przeciwnym przypadku wtargnięciem bylby, jak juz pisałem, wjazd z uszkodzonym oświetleniem rowerem czy bez waznej waznej gasnicy samochodem. A moze twierdzisz, że jeśli nie mam gaśnicy i ktoś mnie rozjedzie wymuszajac pierwszenstwo, to jestem wspolwinny? Nie no, chyba jestem co nie? Wszak "wtargnąłem" ;) Czy można jaśniej?????? Jak już podasz, to będziemy bawić się dalej ;) Jesteś prawnikiem? Z przedmiotem "logika dla prawników" miałeś chyba niemałe kłopoty ;) A gdyby to była prawdziwa logika, to byś zupełnie poległ ;) >piszesz że wielokrotnie wjeżdżałeś na na przejście dla pieszych rowerem i nigdy nie wtargnąłeś,to tylko twoja skrajnie subiektywna ocena, zatem gie...warta udowodnij, że jest inaczej. Jak uważam, ze "każdy wjazd na przejście to wtargnięcie" to tylko Twoja g... warta opinia. >a pytałeś o ocenę uprawnionych użytkowników,zapewne nie jeden pod twoim adresem posłał wiązankę, jaaaasne :D To jest strasznie wkurzające jedziesz samochodem dojeżdzasz do przejścia, zapala się czerwone, stajesz, patrzysz a tam jakiś Łysy, który do tej pory siedział na rowerze podpierając się na jednej nodze, odbija się, rusza i powoli przejeżdża na zielonym po pustych pasach. Do tego jeszcze wkurzająco rozgląda się we wszystkich kierunkach. Nic tylko puścić wiązankę ;) Co za WTARGNIĘCIE :D A jakie zagrożenie! Właśnie tak robię. Opis nie jest przesadzony. Mam rodzinę na utrzymaniu i nie chcę zginąć na pasach. Wg Ciebie gdybym jednak nie zauważył w takiej sytuacji pędzącego VW, które by mnie rozjechało, to byłbym współwinny, bo "każde wjechanie rowerem na pasy jest wtargnięciem". Nie po prostu nie wierzę, że można takie idiotyzmy wypisywać. Powiedz proszę, że trollujesz albo, że to żart jakiś ;) > próbujesz własnymi nawykami usprawiedliwiać ofiarę a sposób kategoryczny obarczasz wyłączną winą kier. vw,zatem ferujesz wyrok i to w oparciu o dość lakoniczny opis zdarzenia, CO???? Ja tylko przeciwstawiam się TWOJEMU FEROWANIU WYROKU. Cytuję TROLLA podpisującego się "op": "przeczytaj uważnie a potem wyciągaj wnioski,rowerzysta jest wespół winny, przez przejście dla pieszych może jedynie przeprowadzić rower,wjazd rowerem na przejście jest równoznaczny z wtargnięciem na jezdnię" op 21.09.09, 16:11 To jest właśnie ferowanie wyroku: "JEST wespół winny". Ja nie wiem dokładnie jak było i nigdy nie pisałem inaczej. Wskazuję tylko, że wtargnięcie na jezdnię (wtargnięcie w potocznym sensie czyli nagłe wjechanie, niedające szansy kierowcy na uniknięcie wypadku - to mogłoby istotnie stanowić o współwinie) jest BAAAARDZO wątpliwe, skoro na sąsiednim pasie inny kierowca się ZATRZYMAŁ i przepuścił rowerzystę. I nikogo nie usprawiedliwiam, a moich nawykach to masz podobnie małe pojęcie co o rozumieniu prostego tekstu, więc się od nich łaskawie odp..ol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: podaj wreszcie te przepisy ;) IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 25.09.09, 15:14 przeczytaj jeśli łaska swój własny wpis z 22,09,11:36,i nie rób z siebie idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: podaj wreszcie te przepisy ;) IP: *.tktelekom.pl 25.09.09, 21:56 rozumiem, ze przepisow, o ktorych pisales nie podasz. ok, trudno żebyś podał coś co nie istnieje ;) dobra, ja potrafię wycofać się z tego wpisu, który podałeś. Nie wiem jak było. Opis wskazuje na wyłączną winę kierowcy VW, ale diabeł tkwi w szczegółach. Natomiast będę sprzeciwiał się rozumowaniu - był na rowerze, więc jest (współ)winny. Wjechanie prosto pod koła VW jest mało prawdopodobne, o czym pisałem. A Ty potrafisz wycofać się z bredni: "wjazd rowerem na przejście jest równoznaczny z wtargnięciem na jezdnię"? A jeśli chodzi o ścisłość, to wg artykułu policja twierdzi, że rowerzysta "przyczynił" się do wypadku. Co nie znaczy, że jest winny czy współwinny. Przyczynił się też kierowca, który zatrzymał i przepuścił rowerzystę, bo gdyby się nie zatrzymał ten przypuszczalnie nie wjechałby na przejście. Co NIE ZNACZY, że ponosi jakąkolwiek winę z punktu widzenia prawa. Przyczynić się mogł ktoś kto np. wnerwił tego dnia kierowcę VW powodując jego nieuwagę. itd, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: podaj wreszcie te przepisy ;) IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 28.09.09, 20:57 no to dla odmiany przeczytaj,21.09.20:17, 21.09.21;00 to moje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy popieram IP: *.tktelekom.pl 22.09.09, 11:44 > NIE MA ZAPRASZANIA PIESZYCH NA DROGĘ, a zwłaszcza na te dwu i więcej jezdniowe. popieram! Wszystkich "cywilizowanych" zachęcam do przeanalizowania jak często widzą, że na sąsiednim pasie koleś nawet nie zwolni kiedy oni się zatrzymają żeby przepuścić pieszego. Taka "uprzejmość" może pomóc pieszemu przejść, ale na tamten świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DO BREAM Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 80.50.128.* 23.09.09, 18:52 FACET POGIĘŁO CIĘ ??? JAKIE KURNA ZAPRASZANIE PIESZYCH ???? A PRZEPISÓW TO TY KURNA NIE ZNASZ ??? NIE WIESZ ŻE SIĘ NA PRZEJŚCIU NIE WYPRZEDZA ???? JAK WIDZISZ ŚWIATŁA HAMOWANIA, ZNAK OZNACZAJĄCY PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH TO TY NIE WIESZ, ŻE TRZEBA ZACHOWAĆ OSTROŻNOŚĆ I NIE WYPRZEDZAĆ POJAZDÓW MAX (co możesz zrobić to) JECHAĆ RÓWNO Z NIMI PRZEJEŻDŻAJĄC PRZEZ PRZEJŚCIE, MASZ PRAWO JAZDY ????? SUGERUJĘ POCZYTAĆ JAKĄŚ KSIĄŻKĘ O RUCHU DROGOWYM ????? JEŻELI KTOŚ MYŚLI INACZEJ TO jest SKOŃCZONYM IGNORANTEM Pozdrawiam Serdecznie Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marc Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 21:54 Po pierwsze to chyba CAPS Ci się zaciął i wygląda jakbyś się bardzo zapienił. Po drugie na przejściu dla pieszych można wyprzedzać - proponuje poczytać kodeks Art. 24. Tak dla ścisłości wyprzedzanie to przejeżdżanie obok pojazdu jadącego w tą samą stronę. I ciekawe co daje jazda równo z innym samochodem po przejściu dla pieszych? To jakiś nowy przepis? A mandat można zarobić za omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem. To tak odnośnie przepisów, które jednak proponuję Tobie poczytać dokładniej. I pisałem już wcześniej - pieszego też obowiązują pewne przepisy. Zielone światło i pasy nie są 100% gwarancją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DO MARC Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 80.50.128.* 26.09.09, 09:37 CAPS NIE CAPS< PALEC MI OPADA NA SHIFT MAM PYTANIE CZY OPRÓCZ KODEKSU MOŻEMY UŻYWAĆ WYOBRAŹNI ??? OKI OMIJANIE ZOSTAWIMY DOCZYTAŁEM MASZ RACJĘ. PRZYZNAM SIĘ DO PEWNEJ NIEŚCISŁOŚCI .... NIE TYLE CHODZI MI O TERMIN WYPRZEDZANIE NA PRZEJŚCIU I RÓWNEJ JAZDY Z INNYMI A RACZEJ O DOSTOSOWANIE PRĘDKOŚCI DO POJAZDU JADĄCEGO PRZED NAMI PODCZAS ZBLIŻANIA SIĘ DO PRZEJŚCIA >>>>> MĄDRY CHŁOPAK JESTEŚ ..... DOPOWIEDZ SOBIE DLACZEGO ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidek Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 15:43 Winni są obydwaj!!! Tylko, że jeden przypłacił to życiem :(( Jeżeli nie ma ścieżki rowerowej, przez przejście NIE WOLNO PRZEJEŻDŻAĆ rowerem! co jest niestety nagminne! Miejmy nadzieję, że cymbałowi z golf'a, za manewry na przejściu dla pieszych, też wymierzą odpowiednią karę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.09.09, 21:07 A g..no prawda ;ten 20-letni mistrz kierownicy omijał auto ,które zatrzymało się przed przejściem ,na kórym byli już piesi i ten naiwny rowerzysta.I to jest przyczyna wypadku .Ten młokos ,omijając stojące przed przejściem auto ,zabiłby każdego kto by się znalazł na torze jego jazdy ;dziecko ,jego matkę ,staruszkę,człowieka na wózku inwalidzkim.I zabiłby nie tyle dlatego ,że oni tam się znależli ale dlatego ,że omijał auto które przepuszczało ludzi na przejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 21:36 byłeś widziałeś zwyciężyłeś hahaha,zawsze najlepiej poinformowani są ci co znają przebieg zdarzeń z trzeciej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.09.09, 22:41 chyba mnie jednak nie zrozumiałeś a ja chciałem tylko takim jak ty uświadomić ,że przyczyną tej śmierci było omijanie (przez mistrza kierownicy) samochodu ,który zatrzymał sie przed przejściem dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 23:16 Gość portalu: aka napisał(a): > chyba mnie jednak nie zrozumiałeś a ja chciałem tylko takim jak ty > uświadomić ,że przyczyną tej śmierci było omijanie (przez mistrza > kierownicy) samochodu ,który zatrzymał sie przed przejściem dla > pieszych. jesteś w błędzie,rozumie doskonale,i śmiem twierdzić że gdyby rowerzysta zatrzymał się przed przejściem w w zgodzie z przepisami zsiadł z roweru celem przeprowadzenia tegoż roweru przez przejście to najprawdopodobniej nie zdążył by znaleźć się na torze kolizyjnym z tym pajacem w vw .zsiąść i przeprowadzić trwa znacznie dłużej jak przejechać, to wręcz oczywiste,pewnie żył by i co najwyżej pajac w vw walną by mu w przednie koło od roweru,przeczytaj uważnie artykuł,policja nie bez powodu sugeruje współwinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.189.216.235.skyware.pl 21.09.09, 17:15 To już drugi taki tragiczny wypadek, ta sama ulica, taka sama przyczyna.. bardzo przykre :( www.mmrzeszow.pl/artykul/tragiczny-wypadek-na-skrzyzowaniu-al-witosa-i-ul-langiewicza-18385.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdzie jest policja Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.2.osk.enformatic.pl 21.09.09, 17:48 Problem w tym, że ludzie jeździć nie umieją za grosz, codziennie spotykam się z omijaniem stojącego przed przejściem pojazdu, myślę ze nie wynika to ze złej woli, raczej gapiostwa i braku znajomości elementarnych przepisów. Zauważyłem przodują w tym gó...arze i stateczne matrony którym wydaje się ze wszystkie rozumy pozjadały i wszytstko im wolno. Pytanie gdzie jest policja ( banda nierobów ) ? i czemu znowu z radarem za krzakami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.220.122.183.dsl.dynamic.eranet.pl 21.09.09, 18:37 z tego co pamietam z egzaminu na prawko to mnie mało co nie oblal egzaminator za zatrzymywanie sie dla pieszego przed przejsciem na witosa pomiedzy realem a krakowską. Podobno jest to droga główna (obwodnica) i samochod zawsze ma pierwszenstwo. Niestety w rzeszowie sa takie drogi jak widać(cztero-, pieciopasowa przez centrum bez swiatel) o takim natezeniu ruchu i jest jaj jest. Powinny byc jakies tunele albo bardziej rozbudowana komunijacja miejska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marc Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 19:43 A no i właśnie w tym cała rzecz. Uważać powinien każdy. A tak to teraz winni wszyscy kierowcy bo ktoś stuknął kogoś na przejściu. Małe dzieci w szkole uczą jak się przechodzi przez przejście. Przechodząc przez jezdnię patrzę czy nadjeżdzające auta zwalniają, patrzę za siebie czy auto skręcające w prawo się zatrzymuje, patrzę czy zza stojących na kilku pasach nikt nie wyjeżdża, itd. To nic nie kosztuje. Ale niektórzy uważają ze pasy i zielone światło są 100% gwarancją bezpieczeństwa i walą jak w dym... A potem po nich dżem zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: revanant Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rz.izeto.pl 21.09.09, 20:15 Generalnie w Rzeszowie jest tak że piesi maja głęboko w d.... jakiekolwiek zasady i walą świadomie i bezczelnie wprost pod koła pojazdów nie bacząc na konsekwencje. Wymuszają pierwszeństwo na pasach i jeszcze próbują dyskutować jak się zwróci uwagę. Mnie uczono że po pasach można przejść po upewnieniu że nie nadjeżdża żaden pojazd z prawej i lewej strony i nie stworzy to niebezpieczeństwa w ruchu. I ja tę zasadę jako pieszy stosuję i uwierzcie że się da tylko trzeba chcieć. Dodam też że jestem kierowcą i codziennie jeżdżę po mieście i nie tylko i wiele razy już widziałem (dramatyczne) nie raz skutki takiego nagłego hamowania i to przy prędkości 30 - 50 km\h. Widzę też że niekiedy masa pojazdu wpływa ostrzegawczo na potencjalnego samobójcę, który w ostatnim momencie jednak wymięka. Ale i ja niekiedy wymiękam ze strachu przed takimi tumanami ślepymi i bez pojęcia o bezpieczeństwie. Prym w tym wiodą gó...arze i stare pieprzone mohery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 20:33 to mało powiedziane,nawet jak masz zielone światło dla pieszego też masz się zatrzymać i upewnić się czy nadjeżdżające polazły stają [zasada ograniczonego zaufania]przecież może się zdarzyć awaria świateł[i wszyscy na raz mają zielone]bądź awaria hamulca w pojeździe to też może się zdarzyć,a zatem warto się stosować do tej zasady bo tak chcą przepisy i dobrze nam to służy,natomiast niektórzy próbują naginać przepisy do własnej wygodnej interpretacji,a skutki bywają tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 195.158.247.* 22.09.09, 08:07 "Mnie uczono że po pasach można przejść po upewnieniu że nie nadjeżdża żaden pojazd z prawej i lewej strony i nie stworzy to niebezpieczeństwa w ruchu." tak. ale kierowca też ma zwolnić przed pasami a nie jechać jakby nigdy nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 79.139.90.* 21.09.09, 18:37 do DX71 dobrze, że wać pan/pani masz taki jasny stan umysłu. Jak tak można oceniać ze względu czy jest się miastowym czy nie jaki można mieć "stan umysłu" tylko po takiej opini można stwierdzić czy ktoś ma coś w główce czy zupełnie nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.mm.pl 21.09.09, 20:43 Zastanawiające jest podejście rzeszowskiej policji do kwestii bezpieczeństwa drogowego. Kilkakrotnie zgłaszałem policji problem nagminnego łamania przepisów na ul. Witosa, ale byłem zbywany i tak każdego dnia kierowcy gnają na złamanie karku nawet 100km/h nie zważając na czekających na przejście pieszych. Wczoraj przechodząc przez Witosa z małymi dziećmi na oznakowanym przejściu byłem otrąbiony przez kierowców, którzy z ogromna prędkością zbliżali się do przejścia i nie mieli zamiaru nawet zwolnić więc trąbili bym ja uciekał z niego. Jazda na rowerze rzeszowskimi ścieżkami jest tylko z pozoru bezpieczna o czym świadczy tysiące przypadków wymuszeń pierwszeństwa przejazdu kierowców skręcających z drogi głównej w podporządkowaną przejeżdżając tuż przed zmuszonymi do hamowania rowerzystami jadącymi przecież po drodze głównej. Zielona strzałka to dla niektórych prawo do przegonienia pieszych i rowerzystów mających przecież pierwszeństwo. W kontekście tego wszystkiego oburza podsumowanie policjanta, że rowerzysta (w domyśle jednakowo) przyczynił się do wypadku co nieszczęsny rowerzysta. Tymczasem za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych powinna być kara niezmiernie surowa np. 5000 zł, a za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym lub trwałe uszkodzenie ciała kara bezwzględnego więzienia co najmniej 5 lat. Jednak u nas kierowcy są jak święte krowy w Indiach - bezkarni. Rzeszów jest niestety doskonałym przykładem lekceważenia przepisów o ruchu drogowym. Za sprawą zapewne tolerancyjnego poglądu prezydenta miasta kierowcy parkujący na trawnikach, na środku skrzyżowania, albo zastawiający całą szerokość trawnika nie grożą nawet mandatem nie mówiąc o odholowaniu samochodu. Śródmieście to jeden wielki parking bez żadnych regulacji. Brak słów Kierowca od kilkudziesięciu lat, ale też pieszy i rowerzysta!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 21:23 pozwolę sobie powątpiewać w to że jesteś kierowcą od kilkudziesięciu lat,gdy byś nim był to doskonale zdawał byś sobie sprawę że piesi i rowerzyści podobnie do kierowców nagminnie popełniają wykroczenia,dzieje się tak dla tego że przepisy nie są egzekwowane na co dzień,tak piesi rowerzyści jak i kierowcy mogą popełniać seryjnie i bezkarnie,przepisy które nie są egzekwowane to martwe przepisy,foto radar i suszarka to za mało,po wypadku za późno wylewać krokodyle łzy,a w sadzie rację będzie miał ten kto będzie miał wiarygodnych świadków,a przecież ocena świadków bywa skrajnie subiektywna i obciążona uprzedzaniem od których aż kipi w twoim wywodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.mm.pl 21.09.09, 22:33 Prawo jazdy mam od 26 lat i zrobiłem bez kolizji kilkaset tysięcy kilometrów po całej Europie a wykroczenia rowerzystów i pieszych oczywiście się zdarzają, ale zdecydowanie rzadziej niż kierowców i w 99,9% nie przyczyniają się do śmierci kierowców samochodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 21.09.09, 23:00 Gość portalu: Jacek napisał(a): > Prawo jazdy mam od 26 lat i zrobiłem bez kolizji kilkaset tysięcy kilometrów po > całej Europie > a wykroczenia rowerzystów i pieszych oczywiście się zdarzają, ale zdecydowanie > rzadziej niż kierowców i w 99,9% nie przyczyniają się do śmierci kierowców > samochodów jakoś tym co piszesz nie zaimponowałeś mi,trudno znaleźć na zachód od polski taki kraj gdzie wjeżdżanie rowerem na przejście dla pieszych jest normom jak u nas,podobnie zajeżdżanie drogi,czy wbieganie na czerwonym na przejście,nie trzeba jeździć po całym mieście żeby w ciągu godziny naliczyć kilkadziesiąt wykroczeń,pofatyguj się pod galerię grafikę na skrzyżowanie L.Kuli z Jagielońską i poobserwuj ot tak przez godzinkę,a temu i owej się śpieszy więc oczywista musi przebiec na czerwonym,a tamta i siamty musi w prawo pod galerie więc z lewego pasa sru w prawo,i nie ważne że zajechał/ła temu na prawym pasie,jak zatrąbi to zawsze można pokazać paluszek w górze,o dziwo celują w tym młode damy,czyżby kojarzyło im się to z seksem oralnym,rowerzyści też nie maja w zwyczaju zsiadać i przeprowadzać rowerków przez przejście,nomen omen jest tam komenda i monitoring,skoro nie ściga się za tego typu wykroczenia to stają się normom,a twoje podziały na dobrych pieszych i rowerzystów,i złych kierowców wydają się być śmieszne ,co do procentów ,są prawdy półprawdy i statystyki,pracuje w pobliżu wskazanego miejsca i obserwuję na co dzień takie realia,więc nie kituj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikael Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 79.175.118.* 22.09.09, 20:55 Ja widziałem matkę prowadzącą niepełnosprawne dziecko i trąbiącego na nią kierowcę na tym przejsciu. Jestem teraz na spotkaniu w Serbii w Belgradzie i to przerażające że nawet w tak odizolowanym kraju ludzie jeżdżą bardziej kulturalnie niż w tej europejskiej metropolii Rzeszowie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.lowcabykow.pl Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 21:54 Nie mogę się z tobą zgodzić. Nie ma czegoś takiego jak "rzeszowski styl jazdy". W każdym mieście są się kierowcy, którzy przepisy mają głęboko w kiszce stolcowej. www.lowcabykow.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 23:15 hmm jeśli chodzi o wypadku czy wykroczenia to wszędzie w PL są one powodowane przez te same czynniki. Ale jeśli chodzi o styl jazdy to można się dopatrzyć różnic pomiędzy kierowcami z różnych regionów kraju, czy z różnych miast. Przykładowo w dużych miastach jak np. Warszawa jeździ się inaczej niż w Rzeszowie, czy lepiej czy gorzej to nie mnie to osądzać. Tak samo mieszkańcy terenów górskich inaczej jeżdżą niż kierowcy z terenów nizinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 89.108.204.* 21.09.09, 22:51 Z tym przejeżdżaniem przez przejście to jest rożnie w Rzeszowie totalny bałagan raz jest ścieżka i przejazd za chwilę przejscie i zakaz ruchu rowerów i tak naprawdę to trudno się połapać kto gdzie ma pierwszeństwo (np ścieżka wzdłuż obwodnicy) Nowa ścieżka na warszawskiej fajnie zrobiona ale znaki tylko informacyjne że ścieżka jest , natomiast brak znaków poziomych co jest szczególnie niebezpieczne na ruchliwym skrzyżowaniu na Staromiejskiej i zjazd z Warszawskiej na Wyzwolenia, jadąc rowerem nie wiem czy to jest przejście czy ścieżka (brak znaków pionowych koniec ścieżki) brak pasów itd tylko czekać aż kogoś Tir skręcający rozjedzie. Ja jeżdzę również autem i widzę te zagrożenia. Jak jadę jezdnią to ciężarówki omijają mnie z zachowaniem bezpiecznej odległości, samochody osobowe ocierają się niemal o kierownicę. Ale widzę ze stopniowo przyzwyczajamy się do odrobiny większej kultury jazdy, a rowerzysta zaczyna być szanowany. Jakby jeszcze wykonawca ścieżki na Warszawskiej zechciał zlikwidować kilka wysokich krawężników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.rzeszow.vectranet.pl 22.09.09, 06:51 Przy ul. Podwisłocze jest ścieżka rowerowa a i tak dziadkowie jeżdżą po pasach ruchu dla samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 80.50.132.* 22.09.09, 09:03 Oczywiście w 100% zgadzam się z tym, że kierowca jest tutaj winny i to, że rowerzysta popełnił wykroczenie nie jest dla niego żadnym usprawiedliwieniem. skoro już nawiązała się dyskusja kto korzysta z jezdni poprawnie a kto nie to: w ten weekend na jednej z ulic Rzeszowa (ruchliwej mniej więcej tak jak Langiewicza) około pierwszej w nocy przyszło mi omijać grupkę nawalonych g..wniarzy, z których jedna laska szła sobie stópka za stópką dokładnie po osi jezdni... Strąbienie ich spotkało się jedynie w obrzuceniem wyzwiskami przez jej kolegów. Reszta kierowców pokornie ją omijała. Druga sprawa: Niejednokrotnie spotkałem się w Rzeszowie z tym, że piesi sądzą, że syrena karetki albo straży w ogóle ich nie dotyczy. Kilka razy na własne oczy widziałem, jak na przejściu pod Urzędem Wojewódzkim banda pieszych włazi na przejście a pojazd uprzywilejowany w akcji musi hamować i czekać aż zgaśnie im zielone światło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds16 W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: 79.97.225.* 22.09.09, 17:50 smutno jak cholera... klasycznie, przewidywalnie, je.b.a.c wiecznie zagonione buractwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidek Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 22:36 Sądząc po większości z wypowiedzi, różnie interpretujących "prawo", wszystkim nam przydałby się ponowny kurs i egzamin na prawko!!!!! Bo coś widzę, że każdy ma swój kodeks i jeździ wg "bo ja tak myślę"!! Ponowne egzaminy co 10lat i każdy będzie mógł zweryfikować swoje przyzwyczajenia i umiejętności!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: W wypadku na Witosa zginął rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 15:30 Bardzo często na forum (także z innych miast)czytam że kierowcy z rejestracją taką czy owaką są gorsi od tych z inną. Od dłuuuugiego czasu obserwuję to co się dzieje na drogach i nie widzę tu żadnej prawidłowości.To jak kto się zachowuje zależy między innymi od wyobraźni i od tego co się wyniosło z domu. Nawet wiek nie decyduje o przestrzeganiu przepisów. Skąd Wy formułujecie takie wnioski. Aha, ja mam RZE gdyby kogoś to interesowało, bo dla mnie to nie ma znaczenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś