Gość: fufutdx
IP: *.prz.rzeszow.pl
18.03.04, 08:34
Leżajsk większy, A Rzeszó kurwa mać nic. Nic w temacie poowiększania. Zero
konkretów. Do dupy z włądzami Rzeszowa i tyle.
A jednak łączą...
Wczorajszej sesji towarzyszyły pikiety mieszkańców. Nie chcą oni przyłączenia
do miasta Leżajska i zapowiadali, że swojej decyzji nie zmienią.
Fot. Ewa Fudala
Wczoraj radni Leżajska zadecydowali o złożeniu wniosku do ministra spraw
wewnętrznych i administracji o przyłączenie do miasta wsi Stare Miasto oraz
części wsi Wierzawice. Za wnioskiem głosowało 11 radnych, trzech było
przeciwnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Obrady rajców toczyły się w dość gorącej atmosferze - mieszkańcy wiosek,
które mają administracyjnie dołączyć do Leżajska, protestowli już od kilku
miesięcy. Na "nie" opowiedzieli się w czasie konsultacji lokalnych
zorganizowanych w ubiegłym roku. Natomiast na "tak" wypowiedzieli się w
konsultacjach mieszkańcy miasta Leżajsk.
- Miasto nie ma kasy na inwestycje. Posiłkuje się pożyczkami i kredytami,
teraz chce wyciągnąć rękę po nasze, gminne pieniądze - denerwuje się
Mieczysław Tołpa, wójt gminy Leżajsk. - Nie zgadzamy się z decyzją radnych,
będziemy walczyć, aż do zwycięstwa - zapewnia.
- Brak naszej zgody na grabież nie jest hamowaniem rozwoju miasta. Wręcz
przeciwnie - wiemy, że powinniśmy współpracować, czego przykładem jest
obwodnica Leżajska. Powstanie ona zarówno na terenach miasta jak i gminy.
Dzięki obwodnicy zyskamy nowe możliwości. Powinniśmy razem działać, aby jak
najszybciej doszło do realizacji tej inwestycji, a nie toczyć boje o granice,
marnować czas i pieniądze na wewnętrzne spory - można przeczytać w jednym z
pism mieszkańców podleżajskich wiosek.
Jeśli zmiany dojdą do skutku, miasto Leżajsk powiększy się o 1264 hektary.
Jak wyjaśnia Eugeniusz Mazur, sekretarz UM w Leżajsku, decyzja radnych
została podjęta zgodnie z prawem. Ostateczny termin, w jakim można złożyć
wniosek o zmianę granic gminy upływa 31 marca. Teraz wniosek zostanie
skierowany do wojewody, który ma 30 dni na ustosunkowanie się do niego.
Następnie opinię w tej sprawie wyda minister, a wówczas ostateczna decyzja
należy do Rady Ministrów.
(EWAF)