matrioszka42
22.10.09, 08:56
Witam
odpisuję w tym wątku, bo tamten rozrósł się bardzo i jest niestety mało czytelny.
Atakujesz mnie za agresywność i używanie prymitywnego słownictwa. Słów uznanych za obraźliwe użyłam 2 razy (chyba, że się mylę) i oba razy w stosunku do siebie, a nie Marcysia czy kogokolwiek innego. Jeśli spojrzeć na moją korespondencję z tym chłopcem, to zobaczyć można, że każdy mój wpis jest li i jedynie odpowiedzią na personalny atak Marcysia. Moje wypowiedzi są prymitywne? Możesz wykazać, w których miejscach i dlaczego. Wydaje mi się, że jadnak, w przeciwieństwie do porypanego kolegi wypowiadam się dość poprawnie w moim rodzimym języku. Może mam trochę problemów z interpunkcją. A że wypowiedzi zawierają spory pierwiastek złośliwości? Nie jest to karane.
Marcyś zarzuca, że nie mogę wiedzieć kim jest. No cóż, jak sam zauważył facetów na zlidzie było malutko, więc dojście kim jest i co pisał na forum i jakie blogi nam serwował naprawde trudne nie było. Tyle inteligencji mi zostało nie wyżarte przez psychotropy.
Wydaje mi się, że wiedza, że bywam na zlidzie spowodowała u Ciebie założenie: muszę ją nienawidzieć i nią gardzić, a ona musi mnie nienawidzieć i mną gardzić. Nie uważasz, że trąci to rasizmem? Moje bycie na takim czy innym forum nie określa mnie jako osoby. Żyję w świecie realnym, a fora to tylko miejsce bywania w różnych celach: by się czegoś dowiedzieć, by się pośmiać i wyżalić, by rozładować złość. Osobiście nie widzę powodów bym miała darzyć Cię jakimikolwiek uczuciami, a do nienawiści to mi już bardzo daleko. Może zaczniemy naszą znajomość forumową od nowa?
Jesli chodzi o Marcysia, cóż jest bez wątpienia osobą niezrównoważoną. Ale czy chorą? Nie mnie o tym decydować. I przyznaję się, że znając jego wypowiedzi od dłuższego czasu, budzi on we mnie złe tendencje: mam ochotę być złośliwa wobec jego wypowiedzi. Ale tak naprawdę jest tylko wirtualnym bytem, choć, niestety, wiem jak wygląda.