blanka110 27.03.07, 15:20 zapraszam na forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45524 lub tytaj do dyskusji Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blanka110 Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 02.04.07, 14:01 Weźcie sie tak nie pchajcie bo nie nadążam czytać i odpisywać!!! Odpowiedz Link
luccio1 Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 04.06.07, 21:52 Na to pomoże odpowiedzieć - jak sądzę - sama data śmierci; 18 września 1939, zatem dzień po agresji Związku Sowieckiego na Polskę. Prawdopodobnie Witkacemu runął wtedy cały świat. Rewolucję bolszewicką sam przeżuł w głębi Rosji, więc nie miał złudzeń, co przychodzi ze wschodu. Kiedyś w jednej z biografii Ottona Schimka przeczytałem: był owszem dezerterem, ale do pełnej oceny trzeba wiedzieć, przed czym uciekał i czy sam był świadom, przed czym ucieka. Nawet jeśli rozpatrujemy śmierć samobójczą jako ucieczkę - to Witkacy wiedział, przed czym ucieka. Uchronił się m.in. przed pisaniem tekstów wysławiających Lenina i Stalina, komunizm, Ojczyznę sięgającą od Kamczatki po San etc. etc. - a takie obciążają do dziś i rzucają cień na pamięć np. Broniewskiego czy Boya- Żeleńskiego - żeby sięgnąć do pierwszych przykładów z brzegu. Odpowiedz Link
szymon236 pochówek "Witkacego" w 1988 roku 03.08.07, 23:32 zapewne gdyby wiedział o całej farsie wokół jego zwłok, nie popełniłby samobójstwa. Odpowiedz Link
luccio1 Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 07.08.07, 22:32 Profesor Krawczuk chciał "błysnąć" i pochować Witkacego "w ziemi polskiej" (tak jakby Jeziory na Polesiu to nie Polska! - choć aktualnie za granicą). O pogrzebie w Zakopanem mówiono niemalże współcześnie, że był to ostatni kawał zrobiony przez Witkacego w życiu. Sama rzecz każe się zastanowić nad kultem grobów jako takim. Odpowiedz Link
piarg0000 Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 15.02.08, 12:32 Czy mozecie cos wiecej napisać o historii pogrzebu Witkacego? nie mogę tego znaleźć w żadnych opracowaniach. Poradźcie, gdzie szukać Odpowiedz Link
ghazicareco Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 12.03.08, 09:34 Samobójstwo Witkacego trzeba widzieć w perspektywie nastrojów panujących wśród artystów, niekoniecznie polskich, przed wojną. Surrealiści francuscy hołdowali myślom o samobójstwie i hodowali je jak róże, likwidując się w końcu, jak się koniec końców ścina róże w ogródku. "Samobójstwo jest powołaniem" - pisze dadaista Jacques Rigaut, zabijając się w 1929 r. Drieu La Rochelle u schyłku wojny, zagrożony procesem za kolaborację z Niemcami, popełnia samobójstwo. Proces jego, jak proces Brasillacha, mógł zakończyć się wyrokiem śmierci. Ale Drieu La Rochelle jeszcze przed wojną nazywał akt samobójstwa śmiesznym aktem i planował: "Idąc spać, pociągnąć za spust, zamiast zgasić światło". Odpowiedz Link
ghazicareco Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 12.03.08, 09:45 Witkacy stale był podszyty obsesją samobójczą. W 1914 r. popycha do samobójstwa narzeczoną Jadwigę Janczewską i sam chce się zabić. W grudniu 1938 r. pisze: "Według przepowiedni mój rok 54 będzie bardzo ciężki, a może końcowy". Nie chciał żyć i nie chciał dawać życia. Akt seksualny miał prowadzić do dreszczu metafizycznego, a nie do dziecioróbstwa, któremu sprzeciwiał się, bo nie chciał przyczyniać się do regeneracji zdegenerowanego gatunku. Kobiety zapłodnione przez siebie nakłaniał do wyskrobywania płodów. Joanna Siedlecka w książce "Mahatma Witkac" cytuje list Witkacego do żony Jadwigi, czekającej na skrobankę, list, w którym jest sadomasochistyczna perwersja: "Może cię właśnie rżną i skrobią w tej chwili. Mój Boże co bym dał, aby to widzieć". Odpowiedz Link
pogrzebowiec Re: dlaczego Witkacy popełnił samobójstwo? 09.06.14, 20:14 To wiele tłumaczy. Lepiej niż cały ten mit z najazdem sowieckim. Witkacy był po prostu wtedy już "wyprztykany" psycho-fizycznie, miał wielki brzuch, stracił sexapeal, a całą jego "metafizykę" diabli wzięli. Żeby było jasne: bardzo wysoko cenię wszelkie jego twórcze dokonania (malarskie, filozoficzne, publicystyczne i dramaturgiczne). Mątwa i Matka oraz naturalnie Szewcy to genialne sztuki. Wybuch wojny był już tylko ostatnim gwoździem do jego trumny. Szkoda gościa. Dziś diagnozuje się go jako cyklofrenika. Moim zdaniem niesłusznie. Tyle mu widać było lat pisane, bał się może starości, religijny nie był to zrobił ze sobą "szlus". Odpowiedz Link